dział: wiadomości

Ratujmy Kobiety

Ewa Bałazińska
dodano: 2016.07.11
Ostatnia szansa, by uratować polskie kobiety. Do końca lipca zbieramy podpisy pod inicjatywą sprzeciwiającą się całkowitemu zakazowi aborcji

missingManifestacja we Wrocławiu, 09 kwietnia 2016, fot. Tomasz Skowronek.


Do polskiego Sejmu trafił niedawno obywatelski projekt całkowitego zakazu aborcji zgłoszony przez Ordo Iuris.  Podpisana przez prawie 450 tys osób inicjatywa uchyla dopuszczalne obecnie możliwości przerwania ciąży, a także domaga się kryminalizacji kobiet za terminację oraz poronienie, jeśli zajdą podejrzenia, że nie było ono samoistne.  


Skutki takich zmian będą opłakane dla zdrowia i życia Polek - alarmują prawnicy, lekarze, edukatorzy seksualni i obrońcy praw człowieka w kraju i za granicą. Dlatego w tym momencie niezwykle ważne jest, aby sprzeciwić się planom całkowitego zakazu aborcji. Najprościej można to zrobić podpisując się pod projektem ustawy Ratujmy Kobiety, która oprócz możliwości legalnego i bezpiecznego przerywania ciąży, zakłada również szerszy dostęp do antykoncepcji, edukacji seksualnej oraz opieki zdrowotnej dla kobiet w ciąży. Podpisy zbieramy do 31 lipca, zatem to ostatni dzwonek, by działać!


 

Jak wygląda obecne prawo i czy jest przestrzegane?

Obowiązujące obecnie przepisy są ujęte w Ustawie z dn. 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, która zakłada trzy przypadki, w których można przerwać ciążę:
  1. kiedy stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej;
  2. gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu
  3. gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku przestępstwa.

Są to jedne z najbardziej restrykcyjnych zapisów w Unii Europejskiej, a warto wspomnieć, że i tak jest to prawo martwe. Dzieje się tak, ponieważ wielu lekarzy już teraz obawiając się presji środowiska odmawia kobietom należnych im świadczeń. Zasłaniając się klauzulą sumienia odmawiają wypisania leku antykoncepcyjnego, skierowania na legalny zabieg czy choćby udzielenia rzeczowej informacji. Brak wiedzy lub celowa dezinformacja są praktykowane już teraz, a taki stan rzeczy uderza przede wszystkim w młode dziewczęta i w kobiety.

 

W wyniku takiej polityki kobiety już teraz tracą zdrowie i życie - wspomnijmy tylko tragiczne historie Agaty Lamczak, Alicji Tysiąc i innych kobiet wygrywających z Państwem Polskim w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

 

A przecież w Polsce dokonuje się aborcji – tyle, że dzieje się to w podziemiu aborcyjnym, po godzinach, w prywatnych gabinetach. Według szacunków Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, nawet 200 tys. kobiet rocznie zmuszonych jest, by przerwać ciążę w podziemiu. Polki dokonują też aborcji w przygranicznych klinikach w Czechach, Słowacji i Niemczech lub ryzykują swoje życie i zdrowie, działając na własną rękę - najczęściej zażywając przypadkowe, często szkodliwe mieszanki leków.

 

Zakaz aborcji to tylko czubek góry lodowej, czyli co jest nie tak z projektem Ordo Iuris

Opinia prawna na temat projektu Ordo Iuris, wydana przez prof. Monikę Płatek, nie pozostawia złudzeń, o co tutaj tak naprawdę chodzi:
1.Pod pozorem nazwy „Stop Aborcji’’, projekt ten nie tyle działa na rzecz ochrony życia, co świadomie zmierza do pozbawienia Polek i Polaków prawa do integralnego, samodzielnego decydowania o swojej prokreacji, życiu i zdrowiu. KONSTYTUCJA RP:
2. Hasło ochrony życia jest wykorzystywane jako ideologiczny intrument do sprawowania kontroli nad seksualnością i płodnością człowieka. Propozycja zmian uniemożliwi realizację praw człowieka gwarantowanych przez Konstytucję RP (zwł. art. 30, 31 i 47), będzie też naruszeniem zapisów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (zwł. art.8), ingerencją w godność ludzką (Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej - art. 1) oraz naruszeniem praw jednostki do ochrony zdrowia. Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
3.Całkowity zakaz aborcji oznacza również wykluczenie przerwania ciąży, do której doszło w wyniku gwałtu czy kazirodztwa. Oznacza to mniej więcej tyle, że każda, która zajdzie w ciążę, nawet w wyniku szczególnie okrutnych i zbiorowych gwałtów, nawet jeśli będzie miała np. 11 lat lub sprawcą ciąży jest jej własny ojciec, będzie musiała urodzić.

Art. 47. Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.
4. Kobiety, których płód jest ciężko uszkodzony bez szans na samodzielne przeżycie, zostaną pozbawione możliwości przerwania ciąży. Oznacza to, że przerażające historie spod znaku prof. Chazana dopiero się teraz zaczną. 

5.Terminacja ciąży nie będzie przestępstwem tylko jeśli będzie następstwem działań leczniczych niezbędnych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa życia ciężarnej. Ryzyko trwałego uszczerbku na zdrowiu kobiety - utrata wzroku, słuchu, mobilności etc. - nie będzie już wystarczającą przesłanką, aby zezwolić jej na legalne przerwanie ciąży.

6. Projekt przewiduje odpowiedzialność karną kobiety ciężarnej za poronienie, jeśli prokurator i sąd dojdą do wniosku, że poronienie nie było samoistne. Za umyślne przerwanie ciąży kobiety czeka kara do 5 lat pozbawienia wolności. Karom podlegać będą też lekarze, ale i wszyscy udzielający pomocy lub nakłaniający do czynu przerwania ciąży.

7. Z ustawy wykreślony zostaje zapis o obowiązku "zapewnienia swobodnego dostępu do informacji i badań prenatalnych, który dotąd spoczywał na organach administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego. Brak rzetelnej diagnostyki i interwencji ginekologicznej zwiększa prawdopodobieństwo choroby oraz śmierci zarówno ciężarnej, jak i  rozwijającego się w niej dziecka. 

8. Ponieważ nowy projekt redefiniuje moment powstania istoty ludzkiej do połączenia komórki męskiej i żeńskiej, już wkrótce być może czeka nas też delegalizacja tabletki “po”. To oznacza, że od pękniętej prezerwatywy nie będzie już odwołania. 

 

Ratujmy Kobiety, czyli sprawa wszystkich kobiet i mężczyzn!

Nie możemy zgodzić się na planowane zmiany, bo zaostrzanie i tak restrykcyjnego już prawa doprowadzi do wielu dramatów kobiet, utraty ich zdrowia, a nawet śmierci. Przeciwnicy tych pomysłów masowo wyszli na ulice w kwietniu - zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

 

Coraz więcej osób rozumie bowiem, że to sprawa dotycząca nas wszystkich. Choć bezpośrednimi ofiarami takich pomysłów są kobiety, to prawdziwy koszt tych nieludzkich zmian będzie długofalowo ponoszony również przez ich partnerów oraz całe rodziny.

 

Zainicjowany przez Stowarzyszenie Inicjatywa Polska projekt Ratujmy Kobiety jest próbą zatrzymania tych bezwzględnych pomysłów oraz zapoczątkowania szeregu zmian, aby przywrócić kobietom i ich rodzinom kontrolę nad własnym zdrowiem i życiem.

Główne założenia Projektu Ratujmy Kobiety to:

  • - Zapewnienie pełnej opieki zdrowotnej dla ciężarnych,
  • - Wprowadzenie wolnej od ideologii religijnej edukacji seksualnej w szkołach
  • - Ułatwienie dostępu do nowoczesnych metod antykoncepcji.
  • - Możliwość legalnego i bezpiecznego przerwania ciąży do 12 tygodnia, a w przypadkach ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu ten okres przedłuża się do 24 tygodnia.
  • - Ograniczenie wpływu klauzuli sumienia, gdy wchodzi ona w konflikt z dobrem pacjentki.

 

Pobierz pełen tekst ustawy>>>

Pobierz karty do druku i zacznij zbierać!

 

Aby projekt został rozpatrzony w Sejmie należy zebrać 100 tys. głosów, a czasu zostało naprawdę mało, bo tylko do 31 lipca 2016.

 

Włącz się w Ratujmy Kobiet!

Niedawno organizatorzy zbiórki podali na swoim profilu, że skompletowali już 90 tys. popisów, ale nie wolno na tym poprzestać! Podpiszmy, aby zadbać o nas same, nasze siostry, córki, matki, żeby ochronić wszystkie bliskie nam kobiety przed decyzjami, które uderzą w nasze ciała i rodziny.

 

To jest sprawa wszystkich nas - obu płci. Dlatego ważne jest wsparcie i podpisy kobiet, jak i mężczyzn.

 

To wstyd, żeby rządzący politycy i tzw. grupy pro-life traktowali kobiety jak narzędzie przyrostu naturalnego, żywe inkubatory czy wylęgarki. To obłuda, aby przymykać oczy na podziemie aborcyjne, które dzięki takim politykom jest świetnie zorganizowanym i prosperującym biznesem, a z drugiej bardzo często zagrożeniem dla zdrowia i życia kobiet.

 

Zbieranie podpisów: INFORMACJE PRAKTYCZNE:

  • Podpisy są zbierane ręcznie, na wydrukowanych kartach poparcia. Niestety, nie ma opcji głosowania w Intenecie.

  • Jak przy każdej inicjatywie ustawodawczej należy podać swoje imię, nazwisko, adres zamieszkania (nie zameldowania!) oraz PESEL.

  • Karty można pobrać ze strony RatujmyKobiety.pl, wydrukować, pozbierać podpisy, a następnie zapełnione listy odesłać na adres centrali lub przekazać lokalnemu koordynatorowi w swoim regionie.

  • Zbiórki uliczne są codziennie organizowane w wielu polskich miastach, aby sprawdzić gdzie możesz podpisać danego dnia warto śledzić profil Inicjatywy Ratujmy Kobiety na Facebooku

  • Jeśli masz ochotę włączyć się aktywniej to koniecznie daj znak lokalnemu koordynatorowi. Każda para rąk jest na wagę złota!


ratujmy_pasek_ok.gifZawalczmy o siebie, nie pozwólmy żeby wrogi kobietom obóz polityczny pozwalał sobie na coraz więcej! To ostatni dzwonek! 
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Aborcja była moją najlepszą życiową decyzją
Ciąża nie była wynikiem gwałtu, nie była zagrożona. Ale czuję, że zagrażała mi. Wiem, że moje życie by się całkowicie rozsypało, ja bym się rozsypała, wszystko, o co tak długo walczyłam, też by się rozsypało. W tamtym okresie byłabym naprawdę złą, nieradzącą sobie z dzieckiem i prawdopodobnie niekochającą matką z depresją.
 
Moja ciąża to moja sprawa i żaden chłop nie będzie mi nic kazał
Nie widziałam nigdy w tamtej poczekalni kobiet, których ciąża była wynikiem „rozrywkowego” stylu życia.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 
„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji
Założę się, że gdyby mężczyźni – zamiast ciążowego brzucha – mieli np. status na fejsie typu „Adam jest w ciąży z Basią” (i ciekawe co na to jego żona), to „nielubienie prezerwatyw” nie byłoby tak popularne, a metoda „zdążę wyjąć” przyprawiałaby o palpitacje serca i nieprzespane noce nie tylko „rozhisteryzowane” kobiety. Sądzę też, że szybko okazałoby się, że prawo do aborcji Polsce nagle postrzegane jest jako prawo człowieka, a nie „mordowanie niewiniątek”, bo nagle stałoby się potrzebne mężczyznom.
 
Ceremonia szacunku dla kobiet, które miały aborcję
Jeśli ktoś jest permanentnie na polu walki, jeśli czerpie z tego wielką satysfakcję, to jego język, będąc projekcją takiego sposobu postrzegania rzeczywistości, pełen będzie słów takich, jak „morderczynie”, czy „zabójczynie”, bo przecież wiadomo, że pole walki służy zabijaniu.
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

”Pizduś”, ”cipeusz” itp. Kogo chcesz obrazić?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter