Politycy znów myślą nad ustawą, która gwałci kobiece prawo do prywatności i intymności i jest sprzeczna z konstytucją. 20 kwietnia 2010 został przekazany projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, zgodnie z którym kobiety zatrudnione w ramach umowy o pracę będą musiały obligatoryjnie poddawać się badaniu ginekologicznemu i mammograficznemu. W uzasadnieniu do ustawy można przeczytać:
„Projektowana regulacja zakłada objęcie obowiązkowymi badaniami diagnostycznymi w celu wykrycia raka szyjki macicy kobiet w wieku 25-59 lat oraz raka piersi kobiet w wieku 50-69 lat.”
Co to oznacza dla kobiet? Czy to państwo polskie roztacza szczególną opiekę nad kobietami? Zobaczmy, jak tę sprawę można zobaczyć od innej strony:
...nałożenie na kobiety pracujące obowiązku poddawania się przymusowym badaniom
cytologicznym i mammograficznym stanowiłoby naruszenie obowiązującego porządku prawnego. Po pierwsze stanowiłoby to złamanie podstawowych praw człowieka i obywatela, zapisanych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1997 Nr 78 poz. 483), a wyrażonych w następujących artykułach:
I. złamanie zasady przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka (Art.30 Konstytucji), która jest źródłem wszystkich innych praw. Wprowadzenie bowiem obowiązku przymusowego badania okolic intymnych oznaczać będzie upokorzenie kobiet w majestacie prawa i uzależnienie ich wartości oraz przydatności do pracy od odbycia przez nie badań ginekologicznych.
II. pogwałcenie zasady równości wszystkich wobec prawa, równego traktowania przez władze publiczne i zakazu dyskryminacji (Art. 32 Konstytucji), a także naruszenie Artykułu 33 Konstytucji stanowiącego o równych prawach kobiety i mężczyzny, a w szczególności równego prawa do zatrudnienia (Art. 33 ust 1 i 2 Konstytucji).
Dyskryminowaną grupą będą kobiety pracujące lub ubiegające się o pracę, które będą zobligowane przepisami prawa do przeprowadzenia większej ilości badań niż mężczyźni. W przeciwieństwie do kobiet, mężczyźni nie będą musieli odbywać analogicznych badań okolic intymnych (jak np. badania pod kątem nowotworu prostaty czy jądra, który późno rozpoznany również nie rokuje wyleczenia, a zachorowalność na tego typu chorobę jest dość duża). Istnieje również uzasadniona obawa, że pracodawcy będą dyskryminować kobiety pod kątem prawa do zatrudnienia. Zatrudnienie kobiet będzie się wiązało z koniecznością poniesienia przez pracodawcę większych kosztów zatrudnienia niż w przypadku zatrudnienia mężczyzn. (…)
III. Art. 41 Konstytucji, w myśl którego „Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą”. Uzależnienie bowiem możliwości uzyskania pracy od konieczności poddania się badaniom ginekologicznym będzie niewątpliwie naruszeniem nietykalności osobistej i wolności osobistej. Jakakolwiek ingerencja w narządy intymne bez zgody człowieka, nawet w
celach medycznych, oznacza gwałt.
IV. Art.47 Konstytucji- „każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego (…) oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”. Wprowadzenie przymusowego badania ginekologicznego dla pracowników będzie ingerencją w ich życie intymne oraz odebraniem im prawa do decydowania o swoim życiu osobistym i prawa do ochrony prywatności. Życie seksualne każdego
człowieka jest sprawą prywatną, osobistą i intymną, podobnie jak narządy płciowe uznawane są za intymne części ciała ludzkiego. Czy życie intymne kobiet ma przestać być ich prywatną sprawą i stać się elementem poddanym pod kontrolę aparatu państwowego? Decyzja o badaniach ginekologicznych oraz częstotliwości i miejscu ich przeprowadzenia powinna być decyzją indywidualną kobiety, tak jak decyzja o badaniach pod kątem raka prostaty, jądra i jelita grubego jest pozostawiona mężczyznom. Kobieta ma zatem prawo nie wykonywać cytologii, licząc się z tego ewentualnymi konsekwencjami i mimo tego pracować, tak samo jak i każdy ma prawo palić papierosy licząc się z tego ewentualnymi konsekwencjami i również ma prawo do pracy.
1. Przymus (a zwłaszcza przymus wkraczający w życie intymne) to najgorsza i najbardziej obrzydliwa metoda funkcjonowania państwa totalitarnego. Przymusowe badania medyczne były powszechną praktyką np. w Niemczech hitlerowskich i w obozach koncentracyjnych, a przymus badań ginekologicznych pod groźbą utraty pracy i pozostania bez środków do życia jest przykładem metody działania państwa totalitarnego a nie demokratycznego.
2. Zamierzenia Minister Zdrowia po raz kolejny dowodzą traktowania kobiet, jako osób ubezwłasnowolnionych, nierozumnych i niezdolnych do samodzielnego podejmowania decyzji, których życie prywatne należy objąć szeregiem zakazów i nakazów.
3. Wydaje się oczywistym, że nie ma uzasadnienia wprowadzania obowiązku zdiagnozowania istnienia ewentualnego nowotworu przy okazji badań pracowniczych, które z założenia mają na celu sprawdzenie stanu zdrowia pracownika pod kątem wykonywanej pracy. Nowotwór nie jest też chorobą zakaźną, mogącą zagrozić innym pracownikom w środowisku ich pracy.
(…)
6. Uczynienie z profilaktyki raka szyjki macicy (która ma przecież objąć pracownice w wieku 25-59 lat) priorytetu Rządu jest tym bardziej zastanawiające, że nowotwór szyjki macicy nie jest przyczyną ani największej umieralności, ani zachorowalności kobiet zarówno jeśli chodzi o ogólne przyczyny zgonu, jak i nawet nie jest najczęściej występującym nowotworem. Co więcej, notuje się statystycznie większą umieralność mężczyzn; więcej mężczyzn niż kobiet umiera również na nowotwory złośliwe – tym bardziej dziwi więc objęcie dodatkowymi badaniami akurat kobiet.
(…)
Fragmenty tekstu pochodzą z listu otwartego przeciwko przymusowym badaniom kobiet, który można znaleźć i podpisać pod tym adresem:
http://www.petycje.pl/4607| # 12 | 2011.05.03, 08:00 |
![]() Peter | Mężczyźni też mają problemy . Przy USG jąder za opr. lekarki jest wzwyczaj jest pielęgniarka pisząca to , co lekarka mówi . Zazwyczaj siedzi tak , że wszystko widzi . Jest to również pogwałcenie praw człowieka oraz jego intymności . Żeby pisać nie trzeba siedzieć na widoku . Poza tym nie zamyka się drzwi w czasie badania . Stres jest ogromny . Jeżeli się stawia protest , to natychmiast jest odmowa przeprowadzenia badania . Skandal . Myślę że prawo już dawno powinno się tym zając . Parawany też są rzadkością . |
| # 11 | 2010.05.09, 01:46 |
![]() adrian | to ne powinno wejsc wogole w rzycie . kobieta nie powinna wogole chodzic na takie badania bo to jst chore jak ci ginekolodzy. |
| # 10 | 2010.04.24, 21:29 |
![]() madziulka | NIE! NIE! NIE! I jeszcze raz NIE temu bezprawiu!!! |
| # 9 | 2010.04.24, 21:28 |
![]() Kreska | Mówię NIE tym zas. . . nym badaniom! |
| # 8 | 2010.04.24, 21:26 |
![]() nieważnekto | A g. . . o was to obchodzi, czy będę, czy nie będę się badac! Moja d. . . , moje cycki i moja sprawa! A ode mnie wynocha! |
| # 7 | 2010.04.24, 21:25 |
![]() emu | Zabierajcie swoje łapska od naszych ciał! |
| # 6 | 2010.04.24, 21:24 |
![]() Baśka | Miejmy nadzieję, że ten absurd nie wejdzie w życie! |
| # 5 | 2010.04.24, 21:23 |
![]() platynka | Niech się dzieje co chce, JA tych badań robic NIE BĘDĘ!!! |
| # 4 | 2010.04.24, 21:22 |
![]() SML | Wolę śmierc, niż tego typu badania! |
| # 3 | 2010.04.24, 21:21 |
![]() M27 | Ten idiotyzm nie może wejśc w życie! |
| # 2 | 2010.04.24, 19:13 |
![]() Korina | Ma pani calkowitą rację. Nie wiem, jak taki pomysł w ogóle może być rozpatrywany. w MZ pracują sami analfabeci??? A minister zdrowia jest kobietą. to dla mnie szok, jak ona może tak chcieć krzywdzić i poniewierać kobiety. |
| # 1 | 2010.04.24, 14:47 |
![]() KK | Szczera prawda. Nie wolno dopuścić do tego, aby ta ustawa przeszła. |
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.