W przytulnym, intymnym, specjalnie zbudowanym na tę okazję studiu fotograficznym w UFIE odbędzie się happening, podczas którego fotografować będę cipki przybyłych ochotniczek. Zdjęcia będą na bieżąco drukowane i dodawane do instalacji na ścianach pomieszczenia.
„I love my vagina” to happening i wystawa interaktywna, które nie mogą odbyć się bez Waszego udziału.
Fotografie będą utrzymane w estetyce słynnego aktu Gustave’a Courbeta
Pochodzenie świata - dla podkreślenia artyzmu organu, który jest w końcu źródłem nie tylko bezkresnej rozkoszy i radości, ale również, a nawet przede wszystkim – życia, i zasługuje na szacunek zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
Moim celem - poza, mam nadzieję, dobrą zabawą i przeżyciem przez nas wszystkich ciekawego doświadczenia - jest zainicjowanie wydarzenia jednoczącego, otwierającego i przełamującego bariery zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, będącego afirmacją kobiecości, szczęścia i samoakceptacji.
Bedzie to jednak również eksperyment psychologiczno-socjologiczny. Choć żyjemy w XXI wieku, w rosnącej, zdawałoby się, wolności osobistej i seksualnej, kobiety wciąż wstydzą się swoich wagin i wstydzą sie przyjemności. Mimo odwagi słowa brakuje nadal odwagi czynu. Sama jestem ciekawa, ile znajdzie się bezpruderyjnych uczestniczek, które zdecydują się na wzięcie udziału w naszym wydarzeniu.
Chciałabym tu zaznaczyć, że otwartość seksualna i akceptacja siebie i swojego ciała nie mają nic wspólnego z rozwiązłością seksualną. Wręcz przeciwnie, służą pogłębianiu świadomości, która pomaga nam dokonywać właściwych, niewymuszonych i nieprzypadkowych wyborów.
Zapraszam kobiety wszystkich typów, kolorów, wierzeń i orientacji.
Krotko mówiąc: „
Waginy wszystkich kobiet, łączcie się”!
Pozdrawiam i do zobaczenia!
Dellfina
Sesja fotograficzna: poniedziałek 29.03, 18.00-21.00
Sesja i wernisaż: piątek 09.04, 19.00-21.00
UFA, Solidarności 82, Warszawa
www.u-f-a.pl
więcej: www.u-f-a.pl
Wydarzenie odbywa się w ramach pierwszych oficjalnych Dni Cipki: www.dnicipki.pl
seksualność kobiet »
kochanek / kochankaTrójkątkomentarze (6)Ten temat przeplatał się w naszym związku już od dłuższego czasu. I nawet teraz, po fakcie, kiedy skoczyłam na głęboką wodę, za koło ratunkowe mając jedynie jego zapewnienia, nie rozumiem co nim kierowało, co kieruje nim nadal. Być może zrozumienie jego pragnień przerasta moje możliwości, być może mężczyźni są bardziej skomplikowani niż nam się wydaje? Jednak wiem jedno, on o moich pragnieniach wie więcej niż ja sama...