dział: varia

W łóżku z feministką

Voca Ilnicka na kobieta.gazeta.pl
dodano: 2011.12.01
Lubię seks. Lubię mężczyzn. Nie mam problemu z mówieniem o swoich oczekiwaniach i pragnieniach seksualnych. A kiedy się masturbuję, zamiast poczucia winy mam przyjemność. Jestem feministką, ale nie trzeba być feministką, żeby to lubić. Trzeba natomiast mieć świadomość, że możliwość otwartego mówienia o tym, co się lubi, oraz lepsze poznanie seksualności kobiet zawdzięczamy właśnie im - feministkom.

Nie tylko mąż nauczy cię seksu

Żyjemy w kulturze, która sugeruje, że seks jest bardziej dla mężczyzn niż kobiet i że to oni - gdy my już osiągniemy wiek odpowiedni do zamążpójścia - nauczą nas seksu. Wcześniej nie powinnyśmy się nim za bardzo interesować. Taka sytuacja może być początkiem dramatu, bo naiwna dziewica będzie oczekiwać od swojego mężczyzny wielokrotnych orgazmów i Bóg wie, czego jeszcze, a sama nawet nie będzie miała pojęcia, gdzie jest jej łechtaczka. Jednak są kobiety, które zakwestionowały ten schemat i uwolniły seksualność od stereotypu. Powiedziały one: możesz być dziewicą i liczyć na męża, jeśli chcesz, ale jeśli nie chcesz - wszystkiego możesz nauczyć się sama. Jedną z nich jest feministka Betty Dodson. Pisze ona: "Masturbacja stanowi naszą pierwszą naturalną aktywność seksualną. To sposób na odkrycie własnych uczuć o charakterze erotycznym, polubienie własnych genitaliów i zbudowanie seksualnej pewności siebie. Szczególnie dla kobiet stanowi sposób na osiągniecie większej pewności siebie, co pomaga w bezpośrednim komunikowaniu swoich potrzeb partnerowi."


Feministka, z którą każdy chce iść do łóżka

Czy z tak otwartą, świadomą siebie kobietą, przyjemność w łóżku nie jest większa? Czy ten luz psychiczny nie służy nam wszystkim? Na więcej luzu pozwala też Nancy Friday. Przez lata analizowała fantazje seksualne kobiet (i mężczyzn), aby zauważyć, że wraz ze zmianą społecznego wizerunku kobiety, zmieniają się także fantazje, stopień akceptacji ciała i seksualności. Dzięki Friday, kobiety już w latach 70. mogły przeczytać o tym, że posiadanie fantazji erotycznych jest powszechne i jest najbardziej w porządku. Gdyby nie ta feministka, mogłybyśmy nadal się katować myślami o tym, że jesteśmy niedojrzałe lub niewyżyte - jak wcześniej sugerowali naukowcy-mężczyźni, pokroju doktora Freuda, który oczywiście miał wiele zasług, ale na kobiecej seksualności znał się raczej średnio. To jemu "zawdzięczamy" usunięcie łechtaczki z seksualnej mapy kobiecego ciała. Trzeba było badań następnej feministki, Shere Hite, abyśmy mogły się dowiedzieć, że fakt, iż nie mamy orgazmu w czasie seksu genitalnego, nie świadczy o naszej oziębłości seksualnej, a jedynie o budowie anatomicznej. To właśnie Hite "oddała" nam łechtaczkę i zapewniła nas, że skoro 98 proc. kobiet zainteresowanych jest przede wszystkim jej pieszczotami, to nie dlatego, że jesteśmy niedojrzałe, ale dlatego, że tak chciała natura. O kobietach-feministkach, które mają nieocenione zasługi na polu odkrywania i przywracania kobietom ich seksualności, mogłabym pisać i pisać. Ale powiem jeszcze tylko o jednej - Polce, Iwonie Demko, która jest rzeźbiarką. Tematem jej prac, bardzo często jest seksualność kobiet. Jest ona m.in. autorką pracy przedstawiającej wielką, metrową waginę uszytą z błyszczących i połyskujących materiałów. Przed waginą stoi klęcznik, a na nim klęczy kobieta. Demko przypomina, że wagina to nie tylko obrazek z pornografii, ale także brama życia, przez którą przeszedł każdy, że waginie należy się szacunek. Kobieta przywraca szacunek kobiecości. Mam wrażenie, że tylko feministka ma odwagę - jak Demko - powiedzieć "mam waginę", zastanowić się, jakie konsekwencje ten fakt niesie. Bo tzw. "zwykła kobieta" albo się wstydzi tego, że tę waginę ma, albo uważa, że to tak normalne, że stratą czasu jest o tym myśleć. Dlatego też "zwykła kobieta" rzadko kiedy zrozumie, że aby waginę naprawdę ją mieć, trzeba ją najpierw odzyskać. Gdybyśmy ją naprawdę miały, a jej posiadanie byłoby czymś tak naturalnym, bez problemu uczyłybyśmy nasze córki, że i one mają waginy (a nie uciekały się do sformułowań "córciu, nie masz ptaszka"), i nie nazywały ich "kuciapkami", ani też - nie płonęłybyśmy dziewczęcym rumieńcem na sam dźwięk słowa "pochwa". To feministki uczą nas tego słowa, to dlatego powstały Monologi waginy.

Feministyczne wyzwolenie seksu

To tylko kilka nazwisk, kropla w morzu. Jedno jest pewne, to feministki wyzwoliły dla nas seks. To one pokazały, że rola kobiety w seksie polega nie tylko na godzeniu się na propozycje mężczyzny, ale także i na proponowaniu oraz że - seks to nie obowiązek i można odmówić. To one zainteresowały się kobiecą anatomią, historią kobiecej seksualności, oddały nam mity i legendy, dzikość i siłę. Do czasów feminizmu, kobieta była tylko grzeczną dziewczynką. Seksualna gorąca kocica? Dzika i namiętna? Władczyni i wamp? Być może i takie byłyśmy przed feminizmem, ale na pewno nie mogłyśmy o tym mówić. Ciągle korzystamy z dorobku feministek, zawdzięczamy im nie tylko możliwość zdania matury, bycia singielką i prawo do pracy, ale także mówienia o swoich potrzebach i pragnieniach seksualnych. Jestem feministką i wszystkich na feminizm namawiam. Bo feminizm to wolność i równość, także w łóżku. Jesteśmy równi, więc każde z nas może zaproponować seks. Kobiety też. I każde może seksu omówić. Mężczyźni też.   


Zobacz też: Feministki dla seksu

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 
Nie mam czasu na seks. Czy takiego życia pragniesz?
Tak często wygląda życie. Pytanie tylko – czy właśnie takie życie – bez szczęścia, radości i poczucia, że żyjesz – chcesz prowadzić?
 
Tak mi dobrze, tak mi rób! Jak dawać sobie informację zwrotną w seksie?
Aaaa... Tak... Tak... Tak! Mocniej, och, tak, dobrze, taaaaak!!! A Ty jak przekazujesz informację zwrotną w seksie? Chcesz się tego nauczyć? Zobacz to wideo! I zapisz się na warsztaty.:)
 

najnowsze artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
seksualność kobiet » seks
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
seksualność kobiet » wiadomości
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
Zapraszamy do magicznej podróży, podczas której Freya poprowadzi Cię w uzdrawiającą przestrzeń serca na spotkanie z Ixcocoa - Devą Kakao, odkrywając subtelne moce miłości, błogości i szczęścia.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
seksualność kobiet » kultura
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
komentarze (2)
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 








zobacz też

”Kwartet” w Teatrze Nowym - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter