dział: varia

Seks z nieznajomym

Voca Ilnicka na kobieta.gazeta.pl
dodano: 2011.05.21
Miałam odpowiedzieć na pytanie, czy warto uprawiać seks z nieznajomym. Wyliczyć korzyści i oszacować ryzyko. Nie wyjść na pruderyjną. Być bezstronną, obiektywną, prawie... naukową. Niestety, gdy powołam się na badania dotyczące ochoty kobiet na szybki seks z nieznajomym, szybko okaże się, że kobiet przystających na takie propozycje jest... 0 proc. (badania Hatfield i Russella Clarka).

Gdy z ręką na sercu wypiszę sobie korzyści i możliwe straty, okaże się, że... korzyści właściwie nie ma. Gdy zapytam znajomych - rożnego wieku, płci i orientacji psychoseksualnych - jakie są korzyści seksu z nieznajomym, po chwili rozmowy okazuje się, że... właściwie to trudno powiedzieć. No bo - jest to coś nieuchwytnego, trudnego do zdefiniowania. Dla każdego znaczy rzecz inną. Dochodzę więc do wniosku, że seks z nieznajomym jest domeną naszych fantazji seksualnych. I chociaż niektóre z nas wcielają tę fantazję w życie i są z niej zadowolone, to jednak dla większości osób, z różnorakich powodów - począwszy od zdroworozsądkowych, a kończąc na moralnych - najlepiej będzie, gdy fantazja pozostanie tylko fantazją.

Mój piękny nieznajomy

Pamiętacie baśń o śpiącej królewnie? Królewicz przyjeżdża po nią po stu latach, przedziera się przez otaczające zamek zarośla zdziczałych róż, budzi ją pocałunkiem, a potem żyją długo i szczęśliwie. Czy właśnie nie tego podświadomie oczekujemy, gdy myślimy o seksie z nieznajomym? Że będzie umiał nas przebudzić, czyli dać nam to, czego jeszcze nie zaznałyśmy? Że będzie umiejętny, uważny, namiętny i gorący? Że będzie myślał o naszym przebudzeniu, a nie o zaspokojeniu własnych potrzeb? Że osiągniemy z nim jakąś jedność? Że... może nas pokocha? Jeśli tego oczekujesz po chłopaku poznanym w nocnym klubie, z którym udajesz się do toalety lub jego mieszkania, to lepiej sobie odpuść. Szansa na to, że on okaże się księciem z bajki jest naprawdę mała. To, że okaże się gwałcicielem, sadystą lub mordercą również nie jest tak bardzo prawdopodobne. Najprawdopodobniej będzie zupełnie przeciętnym, trochę podpitym, trochę niecierpliwym i trochę niezgrabnym nudziarzem.

Czy "warto" próbować?

Cóż, dopóki nie spróbujesz, to się nie dowiesz. Nie przeceniałabym jednak możliwych korzyści. Bo co, tak naprawdę, może się stać? Z nieznajomym możesz mieć naprawdę dobry seks. Prawdziwe przeżycie metafizyczne, orgazmiczną burzę. Pytanie tylko: czy to jest niemożliwe z kimś, kogo znasz? Z kimś - o kim przynajmniej masz pojęcie, że nie zrobi ci niczego, czego sobie nie życzysz? Moim zdaniem nieco łatwiej porozumieć się z osobą, która ma pewne pojęcie o twojej cielesności, i której nie trzeba wszystkiego uczyć od podstaw. Z drugiej strony - największe pożądanie odczuwamy zazwyczaj w stosunku do nowej, nieznanej osoby. Podnieca nas to, co nowe, niecodzienne, niezwykłe, szalone i dzikie. Niektóre kobiety mówiły mi, że tylko w seksie z nieznajomym gotowe są zrobić to, na co mają ochotę - bez udawania, bez zahamowań. Ale wiele kobiet nie ma żadnych zahamowań w seksie ze znajomymi czy stałymi partnerami. Czy więc każda musi się uciekać do seksu z nieznajomym?


Romantyczne szaleństwo

 Jeszcze nie tak dawno kobiety uważane były za niezdolne do pełni doznań seksualnych, chęci przeżywania erotyzmu w pełnym jego wymiarze. Zawsze były czymś ograniczone: a to ówczesną moralnością, a to brakiem antykoncepcji. Od czasów pigułki i rewolucji seksualnej nic już nas nie ogranicza. "Seks w wielkim mieście" potwierdzał tę wolność, brak ograniczeń. Wielu z nas seks z nieznajomym przez to jawi się jako romantyczne szaleństwo, które potwierdzi, że i my - a nie tylko mężczyźni - jesteśmy gorące, namiętne, pełne fantazji. Sęk w tym, że wiele kobiet pada ofiarą myślenia, że jeśli mają jakieś ograniczenia w seksie, to znaczy, że są staromodne. Niektóre mogą się wręcz czuć zobowiązane do seksu, skoro już "narobiły komuś nadziei". To "szaleństwo" i "romantyzm" wydaje mi się pułapką zastawioną na naiwnych. Jeśli nieznajomy, jeśli tylko seks, to nie dopisujmy do tego od razu gorących uczuć, porywów serca, bo o ile taki seks może być udany, to oczekiwanie, że zmieni się w miłość stulecia to chyba zbyt wiele. Niestety, często ulegamy baśniowej wizji świata i - nawet jeśli się nie przyznajemy nawet przed sobą, że oczekujemy więcej - lubimy oczekiwać.

Tak czy nie dla seksu z nieznajomym

Pewnie sto lat temu najważniejszym pytaniem byłoby: czy tak w ogóle można? Dziś podstawowym pytaniem, które może zadać sobie kobieta jest: po co? Po co chcę to zrobić? Dla przyjemności? Z ciekawości? Chcę coś sobie udowodnić? A może jestem pijana i nie chce mi się opierać? Tęsknię za seksem, miłością, adrenaliną? Powodów dla przypadkowego seksu może być wiele. Jeśli już się na taki seks decydujemy, to dobrze zrobić to z dobrego powodu i tylko dla siebie. Jeśli pojawią się wątpliwości - to raczej odpuścić. Wiem, wiem, że lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż żałować, że się tego nie zrobiło, ale czy to samo stosuje się i w tym przypadku? Nie wiem.... Fantazja zawsze jest piękna, podniecająca. Seks i jego konsekwencje - bywają czasem bardzo problematyczne.


Tekst pisany był na serwis kobieta.gazeta.pl i tam się ukazał.

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Pierwsze nietypowe orgazmy
Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc...
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Kwartet” w Teatrze Nowym - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter