dział: varia

Rozmowy o intymności

Voca Ilnicka na kobieta.gazeta.pl
dodano: 2011.07.07
Ponoć język polski w ogóle się nie nadaje do tego, żeby rozmawiać o seksie i intymności. Bo brzydki, wulgarny albo infantylny. Bo brakuje ładnych słów, ładnych określeń. Czy naprawdę tak jest, czy po prostu to tylko wymówka, żeby nie rozmawiać z nikim i o niczym? Ani w szkole, ani w domu, ani w łóżku z własnym partnerem/ką? Żeby nie mówić o oczekiwaniach, antykoncepcji, o tym, co nas podnieca, czego się boimy. Dlatego, że już w dzieciństwie zostaliśmy nauczeni, że seks jest zły. Dlatego, że jako grzeczne dziewczynki wiemy, że o tych sprawach się nie rozmawia.

Odzyskałam cipę


Jeśli wy też uważacie, że języka nie ma, ale chcecie porozmawiać, to wybierzcie się kiedyś do teatru na Monologi waginy. Aktorki przez godzinę albo i dwie godziny opowiadają o swojej intymności, seksualności. A człowiek nagle odkrywa, że język jest, tylko trzeba go używać. Jeśli one potrafią mówić, to my też. Trzeba tylko chcieć. Nauczyć się wypowiadać te słowa. Wagina. Cipka. Łechtaczka. Penis. Masturbacja. Antykoncepcja. Seks.


Tak naprawdę zawsze brakowało nam chyba tylko jednego słowa – określenia kobiecych narządów. Rozumiem to, że dla wielu kobiet „cipka” czy „cipa” jest zbyt wulgarna, „pochwa” i „wagina” zbyt medyczna, a znów „szparka” czy „muszelka” infantylna. A bez tego jednego określenia kobiecie trudno opowiadać o swojej seksualności. Kiedy żadnym słowem nie umiemy nazwać tego miejsca, to tak jakbyśmy go nie miały. Albo – jakby nie było warto o nim mówić.


Ale mówienie o waginach to tylko kwestia wprawy. Słowo „pochwa” zatraci cały swój medyczny sens, jeśli będziemy je wypowiadać na co dzień, a nie tylko u ginekologa. W ten sposób oswoimy wszystkie trudne słowa. Można zacząć od ćwiczenia przed lustrem. Wagina, wagina, łechtaczka. To właśnie jest odzyskiwanie języka. Używając go, odzyskamy nawet słowo „cipa” A kiedy je odzyskamy, nikt już nas nim nie obrazi, mówiąc: Ty głupia cipo! Bo wtedy my zapytamy: Ależ dlaczego używasz tego słowa, tak jakby było obraźliwe?


Język polski jest bardzo bogaty. Można w nim wypowiedzieć absolutnie wszystko. Jeśli tylko się tego chce. Koniec z wymówkami. Rozmawiamy! Pieść mnie, poliż mnie, włóż mi palec do waginy. Załóż gumę. Nie wzięłam pigułki. Chcę się z tobą kochać. Nie chcę się dzisiaj kochać. Chodźmy do łóżka. Chcę seksu oralnego. Za proste? Zbyt dosłowne? Brzydkie? To powiedz to inaczej! Masz tysiąc sposobów. Możesz tak jak Przyboś:


W rozłęk biódr, w wilgną różę, rozpękłą od zewnątrz,

moim pędem, nabrzmiałym i tkliwym, do dna twego ciała...


a możesz zupełnie inaczej. Ale mów, o tym, co ważne, żeby tego nie stracić.


(Nie)Grzeczne dziewczynki rozmawiają o cipkach


Wiele z nas żyje w przeświadczeniu, że mówienie o „tych sprawach” jest niestosowne, niepotrzebne lub nieprzyzwoite. Bo po co o tym mówić? Bo o tym gadają tylko ci, którym się chce, a którzy nie mogą. Bo to zdradzanie sekretów, odzieranie siebie z intymności. Tymczasem rozmowa o seksualności jest bardzo ważna. Ważna dla młodych ludzi, którzy dopiero poznają świat zmysłowości. Ważna dla kochanków, którzy poznają siebie. I ważna dla nas wszystkich, które po prostu lubimy siebie, lubimy własne ciała i chcemy o nich pomówić lub się czegoś dowiedzieć. Nie tylko z gazety, z telewizji, od lekarza! Ale od drugiej osoby, od drugiej żyjącej, czującej istoty.


Wizerunek seksu, który znamy z mediów, bardzo często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Filmy, w których po pierwszym pocałunku kobiety już przeżywają orgazm. Mężczyźni, którzy bez trudu potrafią je zadowolić. Podpaski, na które wylewa się niebieski płyn. Bardzo to sterylne, bajkowe i nieprawdziwe. Skąd więc mamy wiedzieć, jak jest naprawdę? Z rozmów właśnie.


Wiele z nas (ale czy wszystkie?) o intymności i seksie rozmawia ze swoimi partner(k)ami. To bardzo ważny pierwszy krok. Ale zawsze warto pójść dalej, nie zatrzymywać się tylko i wyłącznie na rozmowie z chłopakiem. Od mężczyzny, choćby był najmądrzejszy i najcudowniejszy, nigdy nie dowiemy się tego, co może nam powiedzieć siostra czy przyjaciółka. Te „kobiece sprawy” można poznać, zrozumieć, rozmawiając tylko z innymi kobietami. Zapewniam was, że taka rozmowa o seksualności nie musi być zdradzaniem pikantnych szczegółów z życia swojego i swojego partnera/ki. Tak naprawdę można powiedzieć to, co istotne i niczego więcej nie zdradzić. A zresztą, gdy się wybierze odpowiednią, zaufaną osobę, to można powiedzieć wszystko. A kiedy już się zwierzymy jakiejś kobiecie, kiedy ona nam opowie, jak to jest u niej (a bardzo często może być podobnie!), to przestaniemy się czuć, jak jacyś odmieńcy. Nie będziemy same z problemami: inne, nienormalne, roszczeniowe, przeczulone. Gdy rozwiążą się nam języki, może się okazać że to, co kolorowe gazety opisują jako standard, nijak się ma do codzienności. Że to co dla mężczyzn proste i łatwe, dla kobiet trudne i na odwrót. Że wszystkie podzielamy podobne lęki i obawy.


Rozmawiajmy o intymności, seksualności, waginach, łechtaczkach, penisach, okresach, porodach, stosunkach, antykoncepcji. O tym wszystkim, o czym zawsze chciałyśmy, ale myślałyśmy, że nie wypada. Bo jeśli się o czymś nie mówi, to tak, jakby tego nie było. A my przecież – jesteśmy.  



 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Mój apel do Ciebie, Seksualna Istoto!
Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
30 stycznia 2017 we Wrocławiu rozpoczyna się już czwarta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla kobiet i mężczyzn.
 
Z przekleństwa w błogosławieństwo
Niełatwo być dziewczynką. Tym bardziej, jeśli się ma potrzebę bycia dziewczynką idealną. Wspaniałą wnuczką, kochaną siostrą, przodującą uczennicą, oddaną przyjaciółką i przysparzającą powodów do dumy córką. Prawie mi się to udało. No właśnie, prawie… Bo wypełniając te wszystkie funkcje, nosiłam w sobie przekleństwo. Przeklinałam samą siebie.
 
Spełniam swoje marzenia! Dziękuję!
Tak bardzo, bardzo się z tego cieszę! Przypomniałam sobie o marzeniach sprzed blisko 10 lat i nagle okazało się, że - spełniłam je w tym roku! Dzięki Wam! :) Co więcej - spełniłam kilka dodatkowych. :)
 
Całkowita kontrola nad kobiecą seksualnością
W czasach pokoju i dobrobytu zarówno przyjemność, jak i macierzyństwo były kwestiami osobistymi, intymnymi doświadczeniami, do których zachęcano i które chwalono. Poeci pisali o kobiecych orgazmach, o ”muszelkach” czy innych ”różanych pączkach”, a malarze i rzeźbiarze przedstawiali je w swoich dziełach.Ale jak tylko nadchodził kryzys - polityczny, ekonomiczny, religijny albo wszystkie jednocześnie - i w społeczeństwie zaczynał panować strach, pierwszym symptomem tego, że zbliżają się konserwatywne rządy autorytarne, była zmiana w postrzeganiu kobiet. Nawet nie praw kobiet, ale ich pozycji. Słowa stają się bardziej wulgarne.
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

„Waginatyzm” instalacja Iwony Demko

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter