dział: varia

Kolorowy świat fantazji

Voca Ilnicka na kobieta.gazeta.pl
dodano: 2011.05.21
Wiecie co się stało w roku 1969? Człowiek stanął na Księżycu. A w 1973? Na amerykańskim rynku pojawiła się książka z fantazjami kobiet. Co ciekawe, wszystkie amerykańskie autorytety zgadzały się, że autorka te wszystkie fantazje zmyśliła.

Dlaczego? No bo przecież kobiety nie mają fantazji! Fantazje erotyczne mogą mieć tylko mężczyźni. Tak myślano jeszcze 38 lat temu. A to znaczy, że jeśli nie ty sama, to przynajmniej twoja mama musiała się kiedyś kryć ze swoimi fantazjami. Żeby nie wydać się komuś "niegrzeczną dziewczyną".

O czym fantazjujemy?

Gwałt, perwersja, orgia, przebieranki, maszyna do seksu - czemu nie? W fantazjach możemy wszystko, możemy być każdym z każdym. Być może wiele osób myśli, że fantazje kobiet są "grzeczniejsze", ale to tylko złudzenie. Kobieca wyobraźnia nie zna ograniczeń, ani też pojęcia "to nie wypada". Marzymy więc o romantycznym, delikatnym seksie z nieznajomym, ale także o pospiesznym seksie w miejscach publicznych, o przyłapaniu, o uwodzeniu nieletnich, seksie z przyjaciółką, z listonoszem i sąsiadem, ze zwierzętami i całym pułkiem żołnierzy naraz. Wyobrażamy sobie także naszych mężczyzn uprawiających homoseksualny seks, a także to, że rosną nam penisy. Co ciekawe - w czasach kiedy kobiety były uczone, że nie mogą prosić o seks i cieszyć się seksem, czyli jakieś 40-50 lat temu, wiele kobiet fantazjowało o byciu "zgwałconą". Piszę "zgwałconą", gdyż gwałt z fantazji nie miał nic wspólnego z prawdziwym - nie było w nim bólu i przemocy, a tylko mężczyzna, który dominował kobietę, nawet, gdy ona mówiła "nie". Dzięki temu miała poczucie pozostawania "grzeczną dziewczynką" oraz - orgazm. Którego przecież "wcale nie chciała". W dzisiejszych czasach też wiele z nas o tym fantazjuje, ale też często pojawiają się scenariusze, w których to my wiążemy, dominujemy, penetrujemy i gwałcimy mężczyzn - a takich fantazji nie miały kobiety, których marzenia Friday umieściła w swojej pierwszej książce. Pozwolenie sobie na takie "niegrzeczne" rzeczy kobiety dały sobie dopiero po rewolucji seksualnej. Zmienił się świat, zmieniły się i nasze fantazje.

Autocenzura?

Z doświadczenia wiem, że wiele kobiet czuje, że niektóre fantazje powinny ocenzurować. Kiedyś sama to robiłam. Pamiętam taką jedną natrętną fantazję z czasów studiów, wracała często, chociaż robiłam wszystko, żeby o niej nie myśleć. Miałam poczucie winy i byłam naprawdę zniesmaczona, bo profesor, który wkradał się do moich myśli, miał żonę i dwójkę dzieci. Nie mogę o nim fantazjować! - powtarzałam! - To niemoralne! Na dodatek nie lubiłam go, a on sam był raczej brzydki. Przecież nie mogę fantazjować o szpetnym facecie, którego nie cierpię! - tłumaczyłam sobie. Któregoś razu się przemogłam, wyłączyłam autocenzurę i fantazja przestała mnie nawiedzać. Gdy przestałam ją tłumić i wyrzucać - odeszła.

 Fantazji nie ma co cenzurować, nie ma też potrzeby ich się wstydzić. Nawet jeśli rozmyślamy o czymś bardzo "dziwacznym". To przecież tylko fantazja i nie trzeba jej realizować. Samym myśleniem nikomu nie robimy krzywdy, a sobie robimy przyjemność, więc w czym problem? Nie ma też obowiązku dzielenia się swoimi fantazjami z kimkolwiek, chociaż opowiadanie sobie nawzajem fantazji może być bardzo podniecające i wyzwalające. Ale niektóre są po prostu tylko nasze.


Fantazja jako zdrada?

A jak to jest z zakochanymi? Wielokrotnie spotkałam się z opinią, że jak się z kimś jest, to trzeba fantazjować właśnie o tej osobie. Ciekawe, czy ktoś z nas potrafi narzucić sobie fantazje. Przecież one z definicji są czymś wolnym, nieokiełznanym. Zmuszanie się do fantazji jest jak zmuszanie się do zabawy. To po prostu trzeba robić z przyjemnością. Nawet jeśli jesteś świeżo zakochana, a wolisz fantazjować o trzech czarnoskórych mężczyznach, spełniających twoje życzenia albo o tym, że jesteś niewolnicą z haremu, a jego właścicielem wcale nie jest twój mąż, tylko np. aktor filmowy - to sobie fantazjuj. I nikomu nic do tego. Dlatego też myślę, że nie ma co podpytywać swoich mężczyzn o to, czy fantazjują tylko o nas. Czy nie wystarczy, że nas kochają i z nami sypiają? Zostawmy im wolność co do fantazji. I cieszmy się podobną wolnością. Wiele osób ma też poczucie winy, że fantazjuje o kimś innym, kochając się ze swoim partnerem/rką. To zupełnie normalne i nawet potrzebne - uspokajają seksuologowie. "Fantazje seksualne nigdy nie powinny być same w sobie interpretowane jako znak, że twój związek stoi w obliczu kłopotów albo że jesteś rozczarowana swoim partnerem. Wręcz odwrotnie, fantazje seksualne świadczą o tym, że żyjesz i dobrze się miewasz." - pisze doktor Ian Kerner. I ten cytat sobie zapamiętajmy.

Przewrotność fantazji

Fantazje bywają dziwaczne, absurdalne i przewrotne. Czasami mogą wydawać się nawet odstręczające. Bez względu na to, co się w nich pojawia, nie ma co się zastanawiać "czy jestem normalna"? To tylko fantazje!


Na koniec chcę was prosić o przysługę, otóż seksuolożka Alicja Długołęcka planuje wydanie książki z fantazjami Polek i prosiła mnie o pomoc w ich zbieraniu. Jeśli więc chcecie podzielić się waszymi fantazjami, przyślijcie mi je na adres: v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl Za waszą zgodną mogą zostać opublikowane także w internecie.


Tekst pisany był na serwis kobieta.gazeta.pl i tam się ukazał.

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Seks z nauczycielem
Szczerze? Bardzo szczerze, mając niecałe szesnaście lat, najbardziej marzyłam o tym, żeby powiedzieć mojemu wuefiście, że chcę się z nim kochać, najlepiej na stercie materacy w nauczycielskiej kanciapce, w której pachniało kurzem i farbą olejną. Najbardziej lubiłam wchodzić tam, gdy na zewnątrz świeciło słońce – pod światło widziałam tumany kurzu unoszące się w powietrzu, kiedy na ochotnika pomagałam trenerowi układać lub rozkładać maty przed zajęciami. Czasem udawało mi się zaaranżować moment, gdy byliśmy sami w kanciapce. I to te momenty potem karmiły moją wyobraźnię.
 
Fantazja z mężem w tle
Moja sypialnia świeci pustkami raz na trzy tygodnie, gdy mąż pracuje na nocną zmianę. Pięć długich, nudnych, samotnych nocy, kiedy leżę w pustym łóżku i fantazjuję. Takie obrazy lęgną mi się w głowie, że sama się sobie dziwię.
 
Fantazja o innym
Pierwszy raz od dość dawna, jakiś inny mężczyzna poruszył moją wyobraźnię. Bo gdy jestem w związku, nawet nie całe dwa lata, to kiedy obcy mężczyzna uśmiecha się do mnie, czy zagaduje to jest to niczym świeży letni wietrzyk.
 
Tylko seks
On jest przystojny.Cholernie mi się podoba: brunecik, wysoki i te niebieskie oczy. Już na samą myśl robi mi się mokro w majtkach.
 
Raport z erotycznego wnętrza, cz. 1.
Jest to osobliwa pora na pisanie o seksie. Zupełnie inaczej, niż w końcu lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych, kiedy to atmosfera była naładowana ciekawością seksu, życie kobiet zmieniało się w tempie postępu geometrycznego, a eksploracja kobiecego seksualizmu — no właśnie — miała rangę plasującą go na samym szczycie, obok równości ekonomicznej.
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Like a virgin

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter