dział: varia

Kim są transwestyci?

Voca Ilnicka na kobieta.gazeta.pl
dodano: 2011.05.21
Kim są transwestyci? Są trochę nami - kobietami. A przynajmniej bardzo starają się czasem kobietami być. Bo cenią kobiecość, pragną kobiecości, nawet - ubóstwiają kobiety. Wszystko, co kobiece, jest dla nich piękne i ponętne - począwszy od mówienia o sobie w rodzaju żeńskim, a skończywszy na chodzeniu w nieznośnie niewygodnych i wysokich szpilkach.

Czy mężczyzna może być kobietą?

Transwestyta to mężczyzna, który w jakiejś niedużej części czuje się również kobietą. Na co dzień jest zwykłym facetem, chłopakiem lub starszym panem, ale czasem kobiecy pierwiastek , który w nim tkwi, musi zostać zaprezentowany światu. Czasem tylko światu wirtualnemu (Internet), czasem najbliższej, zaufanej osobie (dziewczyna, przyjaciółka), a czasem po prostu przypadkowym przechodniom. Tak po prostu musi być. Rezygnowanie z kobiecego pierwiastka jest dla transwestyty okaleczaniem osobowości. W skrócie można więc powiedzieć, że transwestyta to mężczyzna, który tylko bywa kobietą. Upodabnia się do kobiety, naśladuje kobiecy sposób zachowania, poruszania się itd., żeby przez chwilę uchodzić w oczach ludzi za kobietę. Jednocześnie nie chodzi tu o żadne oszustwo czy uwodzenie innych. Nie - tylko o to, żeby czasem poczuć się trochę bardziej - sobą.

Kim transwestyta nie jest?

Transwestyta nie jest transseksualistą, czyli nie chce korekty (tzw. zmiany) płci. Transwestyta nie jest fetyszystą, czyli kimś, kto potrzebuje damskich ubrań, aby móc uprawiać seks. Transwestytyzm więcej ma wspólnego ze sklepem odzieżowym, niż seksem. Słowo "transwestyta" nie jest synonimem słowa: gej, biseksualista, nie oznacza żadnej orientacji seksualnej.


Trans-kobieta wśród kobiet

Dla nas, kobiet, transwestytyzm może być bardzo dziwnym, odpychającym, ale i fascynującym zjawiskiem. Przecież to my czasem mamy dość naszej kobiecości. Wiemy, co się z nią wiąże, jakie ograniczenia, wyrzeczenia i niedogodności. A oni - mężczyźni - czasem potrafią na to wszystko spojrzeć z zupełnie innego punktu widzenia, dostrzec w czymś sens i piękno. Zazdroszczą nam prostego bycia kobietą i dzięki temu same możemy po raz kolejny kobiecość odkryć i docenić. Czasem, gdy jestem w jakimś towarzystwie, w którym jest kilka trans-kobiet, lubię przysłuchiwać się temu, co mówią, jak się zachowują, co w kobiecości im się podoba, a co jest niepotrzebne. Lubię te aż przerysowanie kobiece rozmowy, demonstrowanie paznokci, pokazywanie sobie nawzajem nowych torebek, zaraźliwą radość, którą komuś daje możliwość pochodzenia w sukience i pełnym makijażu. Przypominają mi to czasy, kiedy sama stroiłam się w mamine buty i malowałam jej kosmetykami. Czasy, kiedy stawanie się kobietą było zabawne i pożądane. Wtedy nikt ode mnie nie wymagał idealnego wyglądu i nienagannego zachowania. Teraz, przy tych nie-idealnych kobietach, mogę poczuć się podobnie. Transwestyta ma w sobie coś i z dziewczynki, i z kobiety, i z nastolatki. Oraz oczywiście - bardzo dużo z mężczyzny. Czasami to zestawienie cech wydaje mi się wprost idealne. Czasem mówi się, że gej jest najlepszym przyjacielem kobiety. Może warto się zastanowić, czy nie może być nim i transwestyta?

A co z tego wszystkiego mamy my?

Gdy transki są naszymi znajomymi i proszą nas o pomoc - możemy mieć niezłą radochę, pomagając im w metamorfozie. Chodzenie po sklepach i wybieranie dla faceta kolczyków czy pończoch - szczególnie w takich sklepach z ekspedientką - to również niezła komedia. Gdzieś w tym wszystkim pobrzmiewa wspomnienie dzieciństwa, czasy, gdy przebieranki były najlepszą z zabaw. Ktoś może powiedzieć - zabawa zabawą, ale co wtedy, gdy taki facet jest twoim mężem? Jeśli jest twoim mężem, to znaczy, że go pokochałaś, wybrała, zaakceptowałaś. I jeśli za niego wyszłaś, to widzisz w nim wiele więcej, niż tylko trans-koleżankę. Czasem w zwykłym życiu transwestytyzm trzeba zamknąć w szafie, bo ważniejsze są inne rzeczy. Można zaś po niego sięgać wtedy, gdy chcemy się powygłupiać, poszaleć, gdy jest karnawał. Większość znanych mi par nie ma z tym większego problemu. Każdy po etapie "szaleństwa transowania" trochę się tym nudzi.

Problem natomiast może się pojawić wtedy (i często jest to naprawdę wielki problem), gdy twój mąż wyznaje ci, że jest transwestytą po latach małżeństwa. Nie dziwi mnie wtedy oburzenie kobiet. Mogą się poczuć bardzo oszukane. W końcu najbliższa im osoba nie powiedziała prawdy o sobie. Na usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko to, że wielu transwestytów myśli, że ochota na bywanie kobietą przechodzi po ślubie. Czasem może zostać stłumiona, ale po jakimś czas znów się odezwie. Dlatego - drogie czytelniczki - gdy zaczniecie się spotykać z facetem, który nigdy nie nudzi się na zakupach odzieżowych, który zna się na modzie i potrafi doskonale doradzić wam, w co się ubrać, weźcie pod uwagę fakt, że być może jest transwestytą. A może to po prostu stylista?


Tekst pisany był na serwis kobieta.gazeta.pl i tam się ukazał.


Jeśli jesteś partnerką/partnerem transwestyty, zapraszam Cię tutaj - Partnerki.


 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12014.12.06, 10:22

piekna. vagina
Witam. Ja jestem transwestytą. Mam na imie MALWINA. Wlasnie kocham wszystko co kobiece bieliznę szpilki . Uzywam również jak każda kobieta podpasek tamponow. Bardzo mnie to wkurza ,ze spoleczenstwo jest nastawione do nas wrogo i bardzo czesto nazywaja nas ciotami pedalami co jest bardzo bledne. Ci ludzie którzy nas tak nazywaja nie wiedza kto to transwestyta. Bardzo mnie wkurza ,ze nawet tu na tym forum Voca jest nastawiona przeciwko mnie. Kasuje moje posty Jiedy pisze do niej emaila to twierdzi ,ze ja nekam . Chociaz kobiety są di nas przyjaźnie nastawione to juz faceci to wprost agresorzy. Pare razy przekonalam sie o tym fizycznie. Szkoda mi takich ludzi Nie dorośli do współczesnych czasów. Pozdrawiam MALWINA
# 22014.12.06, 21:36

AwaS
Malwino, możesz napisać, w jakim celu używasz podpasek i tamponów, skoro nie masz pochwy i okresu? Oczywiście, jeśli nie jest to zbyt osobiste pytanie. Ale wspomniałaś o tym i mnie to zaciekawiło. Pozdrawiam!

podobne artykuły

Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
30 stycznia 2017 we Wrocławiu rozpoczyna się już czwarta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla kobiet i mężczyzn.
 
Obsesyjnie malowałam kobiece ciało
W tym amoku zorientowałam się, że najbardziej w ciele kobiety pociąga mnie wagina. Od tej pory stała się główną bohaterką moich obrazów. Instynktownie ukazywałam ją w ostrych, intensywnych barwach.
 
Moja wielka radość z seksu – bez genderowych stereotypów
Nie jestem typową kobietą. Ale czy istnieje ktoś taki jak „typowa kobieta”? Uważam, że nie. Każda z nas jest inna, i to jest piękne - lecz to społeczeństwo i kultura narzuca nam wzorce. Z których - tak naprawdę - wcale nie musimy korzystać, ani się do nich dopasowywać. Szkoda, że odkryłam to dopiero teraz, w wieku 21 lat.
 
Jak długo otwiera się Twoje (drugie) serce?
Chłopcu prezentowano ostry miecz, który ciął wszystko. Ten mieczy był też symbolem penisa. Razem z mieczem chłopiec dostawał zagadkę: Jak włożyć ten miecz do róży, tak aby nie zadrasnąć ani jednego płatka?
 
Uzdrawianie doświadczenia miesiączki i przygotowanie córek
Wiele kobiet, jak te, o których czytałaś w tym rozdziale rozdziale, uzdrowiło bolesne doświadczenie związane z menstruacją i zaczęto odzyskiwać należne nam dziedzictwo: cielesną i menstruacyjną mądrość. Czyniąc to, kobieta przekazuje następnemu pokoleniu bardziej pozytywny obraz ciała i lepszy kontakt z cielesnością. W ten sposób uwalnia siebie i inne kobiety od patriarchalnej degradacji kobiecości i zwiększa szansę uzdrowienia kobiecych cyklów.
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

„Jak nakręcić porno: praktyczny poradnik filmowania seksu” - zbiórka społecznościowa

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter