dział: varia

Dziewczyna czy dziewica?

Voca Ilnicka na kobieta.gazeta.pl
dodano: 2011.05.21
Sprawdziłam w słowniku, co znaczy słowo dziewictwo, bo szczęśliwie zapomniałam już, co ono może oznaczać. I oto jaką znalazłam definicję: fizjologiczny stan kobiety do pierwszego stosunku płciowego.

Sięgnęłam też do słowników wyrazów bliskoznacznych i znalazłam takie synonimy dziewictwa: czystość, niewinność, cnota. Te definicje potwierdziły moje przypuszczenia, że dziewictwo już nie istnieje. Dziewictwo bardzo dobrze miało się w wieku XIX, ale w XX umarło śmiercią naturalną i dziś, w XXI wieku, nie ma ono racji bytu. Kobiety i relacje seksualne zbyt się zmieniły, żeby było w nich miejsce na dziewiczość. Mówiąc bez ogródek: dziewczęta współczesne nie bywają już "dziewicami".

Dziewice i prawiczki

Pewnie zdziwicie się, skąd ten pomysł. Przecież wszystkie rodzimy się dziewicami. No tak, ale... Ale dlaczego dziewictwo to stan kobiety? Przecież, analogicznie, prawiczkami są także mężczyźni. Dlaczego więc w tej definicji nie ma nic o mężczyznach? Dlatego, że o ile mężczyźni w XIX wieku kiedyś mogli sobie być prawiczkami lub nie-prawiczkami i nikt o to specjalnie nie dbał, o tyle kobiety musiały się bardzo pilnować w tym, żeby pozostać dziewicami. Dziewicami, czyli kobietami czystymi i niewinnymi.

Seks nie jest dla dziewczynek

Użycie słów czystość i niewinność jako synonimów dziewictwa rozjaśnia kontekst, w którym możemy rozważać jego znaczenie. Kontekstem jest XIX-wieczna obyczajowość, religijność i wiktoriańska pruderia. Żeby jeszcze wyraźniej ukazać tło, przytoczę definicję pruderii: przesadna i udawana wstydliwość, zwłaszcza gorszenie się sprawami seksu . Dzisiejsze rozumienie słowa dziewica tkwi właśnie w XIX wieku. Ściśle związane jest z zakłamanym, nieprawdziwym i wynaturzonym pojmowaniem seksualności. Przypomnę tylko, że w XIX wieku kobiety "chore na masturbację" poważni profesorowie medycyny "leczyli" przez wycięcie łechtaczki. Wszelkimi możliwymi sposobami próbowano zaprzeczyć, że kobiety są seksualne. A najlepszym lekarstwem na kobiecy seksualny apetyt było... dziewictwo. Wszystko seksualne, czego doświadczała XIX-wieczna kobieta, traktowane było w kategoriach patologii lub macierzyństwa. Wszelkie oznaki zainteresowania seksem były chorobliwe i należało je leczyć. Obowiązki małżeńskie należało wypełniać, aby być matką. Natomiast ciążę należało ukrywać, brzuch ciężarnej był dowodem na to, że robiła coś "nieczystego". Przyznacie jednak, że te smutne czasy dawno już za nami.


W czasach rewolucji...

Dzisiejszą wolność i otwartość mówienia o kobiecym erotyzmie zawdzięczamy rewolucji seksualnej. I nie tylko mam tu na myśli wynalezienie pigułki antykoncepcyjnej, ale raczej uświadomienie sobie przez kobiety tego, że są one istotami seksualnymi. Że przeżywają podniecenie seksualne, że mają fantazje erotyczne, że mogą mieć orgazm oraz że autoerotyzm to zabawa przyjemna i pożyteczna. To właśnie niewiedza i nieświadomość oznaczały tę "niewinność" i "czystość" dziewicy. Dla niej zaskoczeniem miały być i miesiączka, i seks, i ciąża. Dla nas - nie jest. Dlatego też uważam, że Polek XXI wieku nie ma sensu nazywać dziewicami. Jesteśmy świadome swojej seksualności już jako nastolatki. Ta świadomość przekłada się między innymi na postrzeganie tzw. pierwszego razu. Kobiety teraz już inaczej definiują pierwszy raz, niż to robiły kiedyś. Jedna z koleżanek powiedziała mi, że pierwszy raz przeżyła, gdy miała 12 lat. Bardzo młodo - pomyślałam. A ona miała na myśli swój pierwszy orgazm, do którego sama się doprowadziła. Inna pierwszy raz rozumiała jako pierwszy stosunek seksualny z chłopakiem, którego kochała, a odwołując się do definicji słownikowej, nie była już wtedy "dziewicą". Betty Dodson, która od wielu lat bada kobiecą seksualność, stwierdza wprost: jeśli przeżyłaś swój pierwszy orgazm, masturbując się, nie jesteś już dziewicą. Jesteś seksualną kobietą. Jesteś seksualna sama w sobie. Czekanie na drugą osobę, na mężczyznę, na pierwszy stosunek oznaczałoby, że stajemy się seksualne dopiero po "przebudzeniu" przez księcia - jak śpiąca królewna.

Dziewica z orgazmem

Czy słowo dziewica nie oznacza też kobiety, która nie wie, co to jest orgazm? Czy można przeżywać orgazmy i być dziewicą? Poza tym ta słownikowa definicja dziewicy- jako kobiety do pierwszego stosunku seksualnego - nie wyjaśnia, o jaki stosunek chodzi. Czy może to być stosunek oralny? Lub analny? Czy może liczy się tylko waginalny? Oraz, czy może to być stosunek z drugą kobietą, czy "rozdziewiczyć" może tylko mężczyzna? Definicja dziewicy ma bardziej zdecydowany związek z płodzeniem, niż z przeżyciem przyjemności seksualnej. Wyklucza możliwość poznania erotycznego dzięki masturbacji. Wyklucza możliwość seksu inaczej pojmowanego niż stosunek (waginalny). Sprzyja kontrolowaniu zachowań kobiet, a także dzieleniu ich na święte i na dziwki.

Dla mnie słowo 'dziewica' będzie zawsze oznaczało kobietę nieświadomą swojej seksualności. Jednakże nie uważam, że kobiecie świat erotyki może pokazać tylko mężczyzna, i to od razu w trakcie seksu. Chyba większość z nas rozpoznała budzące się w nas namiętność i pożądanie. Wiele z nas eksperymentowało samodzielnie, zanim do głowy przyszedł pomysł spróbowania z drugą osobą. Czy byłyśmy więc dziewicami, gdy pierwszy raz kochałyśmy się z własnym chłopakiem?


Tekst pisany był na serwis kobieta.gazeta.pl i tam się ukazał.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12011.05.21, 16:48

Wilczyca
Dla mnie "dziewictwo" wiązało się z pierwszym stosunkiem waginalnym, ale na długo przed nim zaznałam przyjemności masturbacji i seksu oralnego. Ja miałam to szczęście, że urodziłam się bez błony dziewiczej, więc przy pierwszym stosunku waginalnym nie było krwi, bólu i masakry, było tylko cudowne ciepło i przyjemność.

podobne artykuły

10. urodziny mojej seksualności
Pogłaskałam kartki, szczególnie rozczuliłam się wtedy, kiedy doszłam do wpisu o moim pierwszym razie. Pisałam, jak cudownie było i jaka jestem szczęśliwa.
 
”Voca i Karo o seksie gadajo”: Like a virgin
W kulturze tkwi bardzo mocny podział – w zakresie kobiecej seksualności – na madonnę i ladacznicę, dziewicę i dziwkę. Co więcej, możemy być albo cnotliwymi, aseksualnymi dziewicami, albo „dziwkami”, które pozwalają sobie na wyrażanie seksualności i na to, żeby mieć życie seksualne. Kultura nie przewiduje wzorca, w którym łączy się szlachetność dziewicy i zmysłowość kobiety seksualnej.
 
Prawiczek po trzydziestce, czyli późna inicjacja seksualna
Gdy trafiają do mnie osoby w wieku lat 30-40 lat, które jeszcze nie przeszły inicjacji seksualnej, często widzę, że koszty takiego opóźniania inicjacji są dla nich spore. Wiąże się to z rosnącą obawą przed wchodzeniem w relacje intymne i z różnymi obawami np.: przed niepowodzeniem i kompromitacją (czy stanę na wysokości zadania, czy nie zostanę wyśmiany itp.). Im dłużej czekamy, tym obawy są silniejsze i trudniej je pokonać.
 
Pierwszy kochanek
Mój pierwszy kochanek był brzydki jak noc i piękny jak demon. Jego penis był w dotyku jak aksamit. Dotyk jego dłoni elektryzował, byłam przy nim tak wilgotna, że można by nawadniać pola całego Egiptu. Byłam z nim całkowicie szczera i niedoświadczona. Nie wiedziałam nic. Byłam z nim otwarta i czułam się taka kochana, adorowana, akceptowana. W jego dłoniach, przy nim byłam jak bogini. Nie było pośpiechu, tylko fascynacja. Rozpływaliśmy się w długich, upojnych godzinach pieszczot, czasem towarzyszył nam księżyc, a czasem słońce. Było pięknie.
 
Dziewica
A teraz... miałam 33 lata i byłam dziewicą. Dzie-wi-cą! Tylko w przeciwieństwie do Maryi nie miałam dziecka, w żaden cudowny sposób nie zostałam matką. Tęskniłam do miłości i do macierzyństwa. Ale na drodze stała ta moja wada, skaza.
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

”Podryw na nauczyciela”, czyli seks, który nie uzdrawia

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter