dział: tożsamości

Waginistka

Sylwia Szwed
dodano: 2015.07.16
Zdarza się, że na mój warsztat przychodzi kobieta i na pytanie: ”Jakie jest twoje ulubione słowo na narządy kobiece?”, cichutko odpowiada: ”Nie mam”. A wychodzi i krzyczy: ”Siła cipki!”. Z Vocą Ilnicką rozmawia Sylwia Szwed

Kiedy przyszła do ciebie wagina?

Kiedy byłam jeszcze na studiach. Zdałam sobie wtedy sprawę, że będąc dorosłą kobietą, studentką, i to nie budownictwa, ale filologii polskiej, nie mam w swoim słowniku słowa określającego kobiece narządy płciowe, którego bym używała przy innych ludziach. Żeby rozumieli, o czym mówię. Bo jak mówiłam "joni", to nie rozumieli.

Pamiętam taką rozmowę, kiedy chciałam coś opowiedzieć koleżance na temat mojej waginy i spostrzegłam, że bez względu na to, jaka jestem oświecona, wykształcona, wyemancypowana, to w tej sferze nie jestem. Mogę kochać tę swoją waginę, mój chłopak może mnie nosić na rękach, ale to jest zamknięte tylko w tej parze.

To był dylemat wyłącznie językowy?

Nie. Kwestia braku języka to był jedynie czubek góry lodowej. Zauważyłam, że zmiana języka to jest w ogóle rewolucyjna zmiana w życiu. Zaczynasz o czymś mówić, werbalizować waginę na własny użytek albo z bliskimi ludźmi i wychodzisz z tym w przestrzeń publiczną. Ja w ogóle uważam, że to jest akt polityczny - rozmawianie o cipkach w Polsce. Jak mówienie o prawie wyboru czy o społeczności LGBT. Bo w przestrzeni publicznej tematu waginy nie ma. Nie mówi się o niej w sposób serdeczny, na luzie, swojsko, nie z katedry. Zazwyczaj używa się słowa "wagina" w ramach edukacji seksualnej, w kontekście przyjemności cielesnej, chorób wenerycznych i ginekologii.

Co jeszcze było dla ciebie przełomowe?

Gdy rozmawiałam z dziewczynami, które nie mają wagin, to one mówiły, jak bardzo pragną je mieć. Zdarzały się takie, które powtarzały: "Marzę o tym, żeby w końcu mieć waginę. To jest dla mnie ważna rzecz. Nigdy nie urodzę dziecka, nie będę miała macicy ani miesiączki, ale chciałabym mieć waginę". Transseksualistki to były pierwsze kobiety w moim życiu, które mi mówiły, że my, kobiety, mamy coś tak cennego i wspaniałego, a gdy rozmawiałam z koleżankami na studiach, to wszystkie się krzywiły.

Nie ma w nas takiej chęci docenienia w nas tego, co mamy. Tak jakbyśmy słyszały głos w głowie: "Musisz się, dziewczyno, zdrowo zastanowić nad tym, dlaczego wychwalasz tę cipkę". Nie wiem, czy pamiętasz, jak zorganizowano w Warszawie Dni Cipki, od razu padały pytania. Dlaczego nie ma Dnia Ucha? A Dzień Nogi? Dlaczego akurat Dni Cipki?

Kiedy zorganizowałaś pierwszy warsztat?

Dwa lata temu [2011]. Namawiały mnie do tego koleżanki, ale ja czułam się niekompetentna, bo kto u nas mówi o seksualności? Zwykle starsi panowie z siwymi brodami, w białych kitlach. Ale byłam u Anny Grodzkiej na wakacjach i oglądałyśmy filmiki z Betty Dodson - 84-letnią artystką i edukatorką seksualną - i Ania powiedziała: "Słuchaj, masz portal [Seksualność Kobiet], rób warsztat". Wydało mi się to dziwne, gdzie mi do Betty Dodson. Ale pewnego dnia obudziłam się z pomysłem scenariusza, zalało mnie tysiąc pomysłów. Pomyślałam: teraz albo nigdy.

Na pierwszy warsztat we Wrocławiu przyjechały dziewczyny z Krakowa i ze Zgorzelca. Pomyślałam, że jeżeli ktoś jest w stanie przejechać pół Polski na warsztaty poświęcone waginie i jest zadowolony, to trzeba to kontynuować.

Jaki wyznaczyłaś sobie cel?

Celem było stworzenie nowej przestrzeni dla kobiet, żeby sobie zwyczajnie porozmawiały o swojej seksualności. Z moich obserwacji wynika, że wszystkie teorie, które dostajemy na ten temat, wywodzą się z patriarchalnego kontekstu. Dopiero te najnowsze teksty zostały napisane przez kobiety. Natomiast ta wiedza, która bardzo mocno tkwi w kulturze, do czego najczęściej odnoszą się dziennikarze, co wydaje nam się najbardziej naukowe i obiektywne, powstała z perspektywy męskiej przyjemności. Ale cała zabawa polega na tym, że to nie jest ani supernaukowe, ani obiektywne, ale my w to wierzymy i czujemy się "trochę nienormalne", bo nie pasujemy do wzorca.

Na przykład?

Potoczna definicja mówi, że seks to jest penetracja zakończona wytryskiem. Mężczyzna ma w tym rozkosz i gwarantowany orgazm i dla niego to jest po prostu oczywiste, że seks to jest właśnie penetracja. A kobieta przejmuje tę perspektywę, choć może jej to nie dawać ani przyjemności, ani orgazmu. Czytam w internecie na przykład: "Dziewczyny, co mam zrobić, jeszcze nigdy nie miałam orgazmu, tylko łechtaczkowy?". To jest właśnie sprowadzenie całego seksu do penetracji. A przecież orgazm dla kobiety może się wiązać z penetracją, ale nie musi. Shere Hite, autorka słynnych badań nad kobiecym orgazmem, napisała, że to, co w łóżku kobiecie sprawia przyjemność, najczęściej nie ma nazwy. W związku z tym kobiety nie wiedzą, jak o tym opowiedzieć. A mężczyźni nie pytają. Bo jak pada słowo "seks", to staje nam przed oczami wkładanie, wyciąganie, wytrysk. Tymczasem dla kobiet to może być całowanie, pieszczoty, seks oralny albo coś jeszcze innego, co nie ma nazwy.

Mam wrażenie, że jak nie lubisz swojej waginy, swojego zapachu, nie lubisz siebie, to wtedy jesteś normalna. Ale kiedy lubisz swoje ciało, swój zapach, swoją waginę i swój seks, to dla wielu osób jest to podejrzane.

Czyli ta wagina jest takim pretekstem, żeby spojrzeć na siebie jako na kobietę w ogóle? Bo nie tylko o anatomię przecież chodzi.

To jest centralny organ związany z tym, że jesteś kobietą i że dojrzewasz. Że masz życie seksualne albo i nie. Że masz kompleksy albo czujesz miłość do siebie. Bardzo dużo uczuć tam jest. Czasami nie przyznajemy się do tego, że mamy waginę, bo to obciach mieć cipkę. Bo ten penis to jednak inna ranga.

Zwróć uwagę chociażby na warstwę językową. Męskie narządy to są klejnoty, interes, pistolet, czyli słowa związane z władzą, a tu ktoś cię obraża, mówiąc: "Ale z ciebie cipka" albo "Głupia cipa".


A twój własny cel? Co tobie osobiście daje rozmawianie z kobietami o waginach?

Przez pewien czas zajmowałam się tematami seksualności w ramach homoseksualności, transpłciowości i tam zobaczyłam, jak ten aktywizm wygląda. Co to znaczy być dumnym, że jest się gejem. Ja nie do końca widziałam w sobie taką emancypację dotyczącą kobiecości. Kiedy zaczynałam, to wszystkie materiały o waginach były po angielsku. Ale widziałam, jaki użytek ze swojej seksualności robią na przykład Amerykanki. Jak się z niej cieszą. Mają portale, na które wysyłają swoje fantazje erotyczne i dzielą się nimi z innymi kobietami. W sposób serdeczny, nie po to, żeby ktoś się podniecił. Czy portale, na które wysyłają zdjęcia swoich narządów.
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Jak się zmienia ciało po porodzie?
Słyszałaś Agnieszkę Chylińską u Wojewódzkiego? Rozklapiocha? To chyba jedyny kobiecy głos „z telewizora”, jaki słyszałam na ten temat. I jestem za niego Agnieszce Chylińskiej bardzo wdzięczna. Chociaż wiem, że inne kobiety nie cierpią tego słowa i tego, że powiedziała o swojej waginie w taki bezceremonialny niedelikatny sposób. I że ktoś w ogóle to na głos powiedział – że rozklapiocha. Bo przecież nie zawsze tak jest! Bo przecież ta joni się obkurcza. Wraca do rozmiarów sprzed ciąży.
 
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
Obsesyjnie malowałam kobiece ciało
W tym amoku zorientowałam się, że najbardziej w ciele kobiety pociąga mnie wagina. Od tej pory stała się główną bohaterką moich obrazów. Instynktownie ukazywałam ją w ostrych, intensywnych barwach.
 
Piękno waginy
Od zawsze zachwycały mnie owalne kształty. Delikatne, opływowe, miękkie. Było w nich coś boskiego i nieskończonego, co kusiło i ciągnęło. Jako młoda dziewczyna skupiłam się głównie na oczach i ustach, gdy dojrzałam olśniło mnie piękno kobiecego ciała... piersi, krągłe biodra, pośladki i ona... wagina.
 
Kobieta pozbawiona pochwy
Powiedz słowo „pochwa”. Jak się czujesz, mówiąc to słowo?

A jak sama określasz własną pochwę?
 

najnowsze artykuły

Czy chcesz, żeby on kojfnął w łóżku? „Zapładniacze” bez recepty, „reproduktorki” bez antykoncepcji – róbcie dzieci za wszelką cenę!
seksualność kobiet » mówię: nie!
Czy chcesz, żeby on kojfnął w łóżku? „Zapładniacze” bez recepty, „reproduktorki” bez antykoncepcji – róbcie dzieci za wszelką cenę!
komentarze (1)
Zaburzenia erekcji są aż nazbyt często oznaką poważniejszych schorzeń, o czym się zapomina, traktując także mężczyzn przedmiotowo.
 
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
seksualność kobiet » wiadomości
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
Dziś i jutro ostatnie dwa dni pigułki po. Od niedzieli będzie ona dostępna tylko na receptę. Życzymy, abyście trafiali i trafiały do życzliwych lekarzy ”bez sumienia”. :P
 
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
seksualność kobiet » artykuły
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
komentarze (1)
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
seksualność kobiet » moje ciało
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
komentarze (3)
Moje życie bez stanika jest takie samo, jak ze stanikiem, tylko, ku własnemu zdziwieniu, mogę teraz swobodniej oddychać.
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
seksualność kobiet » artykuły
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
komentarze (3)
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 






zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter