dział: tożsamości

Byłam frajerką

Weronika
dodano: 2016.03.02
Z ciężkiego okresu gimnazjum i liceum wyciągnęłam jeden wniosek: dziewczyny dzielą się na dwie kategorie; pierwsze – to są te, tak zwane „popularne dziewczyny”, modnie ubrane, zawsze w nienagannym makijażu, uwielbiane przez chłopców, uczęszczające na wszelkie „melanże” w okolicy. No i są jeszcze te drugie: niepopularne, nudne, dziewice, te z dobrymi ocenami, niepojawiające się na imprezach.

Całe gimnazjum i liceum byłam frajerką, która należała do tej drugiej kategorii.

bylam-frajerka-560.jpg

Oczywiście, że to nieładnie kategoryzować ludzi, szufladkować ich, przyczepiać im etykietki, gdy się ich za dobrze nie zna. I, oczywiście, są też od tej kategoryzacji wyjątki. Jednakże z rozmów ze znajomymi wynika, że w większości polskich gimnazjów i liceów utrzymuje się taki trend i jest on prawdziwy w 90% przypadków. Tak już po prostu jest i nikogo już to nie dziwi.

Zaczęłam dojrzewać w wieku trzynastu lat, moja seksualność obudziła się już rok wcześniej; masturbowałam się, oglądałam porno (i to wcale nie delikatne „kobiece” porno, o oglądanie którego posądza się kobiety), miałam nietypowe zainteresowania, więc poczucie alienacji i frustracji rosło. Wstyd był moim nierozłącznym przyjacielem w okresie dojrzewania – ukrywanie piersi w niedopasowanych stanikach, garbienie się, chowanie bioder w rozciągniętych dżinsach. Nie epatowałam seksapilem, a zazdrościłam dziewczyną z Kategorii Drugiej, że to potrafią, i że się tego nie wstydzą.

Tak, zazdrościłam im – a z drugiej strony nimi pogardzałam. Ponieważ były konformistkami, dopasowywały się do trendu, że dziewczyna musi być zawsze nienagannie umalowana i ubrana, a każda z nich była do siebie podobna, bo kupowały ubrania i kosmetyki w tych samych sieciówkach. Zazdrościłam im ich figury filigranowej księżniczki, zazdrościłam tego, że interesują się nimi chłopcy – chociaż udawałam, że wcale mnie to nie obchodzi. Obchodziło, ponieważ w pewnym wieku młoda kobieta potrzebuje komplementów od kogoś innego niż tylko rodzice („Dla nas zawsze będziesz najpiękniejsza!”).

Rozłam stał się jeszcze większy w liceum, gdy Kategoria Druga zaczęła opowiadać o tym, co działo się na imprezach, kto z kim spał, i tak dalej. Pamiętam taką podsłuchaną rozmowę:
„- Ej, a może jesteś w ciąży? - Niemożliwe, przecież wyjął przed końcem.”

Nie, to nie było podrzędne rejonowe liceum. Nie, to nie cytat z „Galerianek” czy innego filmu. Tak, mnie też zmroziło, gdy to usłyszałam. Od tamtej pory gardziłam tymi dziewczynami jeszcze bardziej, i jeszcze bardziej im zazdrościłam – w wieku szesnastu lat jeszcze nigdy się nie całowałam, a o seksie mogłam tylko pomarzyć.

A marzyłam, i to intensywnie, za każdym razem, gdy moja ręka wsuwała się do majtek. Zastanawiałam się, czy Kategoria Druga też się masturbuje? Wydawało mi się to tak nie do pomyślenia, że czerwieniłam się na samą myśl. A z drugiej strony, statystyki mówią o ok. 70% dziewcząt, które się masturbują w okresie dorastania. „Gdzie jest to siedemdziesiąt procent?”, pytałam się siebie, kompletnie zdezorientowana. Ubi sunt?

No i – jakby już gorzej być nie mogło - jeszcze te myśli o dziewczynach. Orientacja też dopiero kształtuje w tym okresie i powinno być to dosyć normalne, że podobają nam się ładne, zgrabne osoby, nawet tej samej płci. Ale w polskim liceum nie wydaje się to normalne, to jest „zboczone”.

Gdybym komukolwiek się przyznała, że patrzyłam ukradkiem na dziewczyny z klasy, gdy przebierałyśmy się na WF, nie miałabym życia. Jeszcze bardziej niż do tej pory.

To będzie historia z happy endem: teraz zdecydowanie nie uznaję moich zachowań za dziwaczne czy anormalne, jestem w związku, w którym jestem spełniona i szczęśliwa. Obecnie patrzę na okres gimnazjum i liceum z przymrużeniem oka i nie dzielę już moich rówieśniczek na kategorie; nie żałuję też tego, że w wieku szesnastu lat nie miałam „chłopaka”, w głowie tak młodej dziewczyny dzieje się zdecydowanie zbyt wiele, często ma problemy z samoakceptacją, którą uzależnia od swojego „partnera”, nie ma bladego pojęcia o seksie i seksualności jako takiej. I ja taka byłam, i większość z nas taka była. Ale nastolatce jednak nie sposób jest tego wytłumaczyć, bo ona jest uparta, chce już, teraz, a czasami – w ogóle nie wie, czego chce.

I mimo że ja wiedziałam, czego chcę (a przynajmniej tak mi się wydawało), to gdybym miała możliwość cofnąć się w czasie i spotkać siebie samą, to przytuliłabym tę młodszą wersję siebie i powiedziała: „Wiem, co teraz przeżywasz; że pragniesz kochać się i kogoś, że możesz tyle dać, i że chcesz się tym podzielić, to naturalne. Bądź jednak cierpliwa, a przekonasz się, że to się opłaci. I zwróci Tobie z nawiązką, kochana W.”

Artykuł ukazał się w ramach Erotycznego zimowego konkursu. Zapraszamy do udziału!

 
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Mój apel do Ciebie, Seksualna Istoto!
Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
30 stycznia 2017 we Wrocławiu rozpoczyna się już czwarta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla kobiet i mężczyzn.
 
Spełniam swoje marzenia! Dziękuję!
Tak bardzo, bardzo się z tego cieszę! Przypomniałam sobie o marzeniach sprzed blisko 10 lat i nagle okazało się, że - spełniłam je w tym roku! Dzięki Wam! :) Co więcej - spełniłam kilka dodatkowych. :)
 
Obsesyjnie malowałam kobiece ciało
W tym amoku zorientowałam się, że najbardziej w ciele kobiety pociąga mnie wagina. Od tej pory stała się główną bohaterką moich obrazów. Instynktownie ukazywałam ją w ostrych, intensywnych barwach.
 
Całkowita kontrola nad kobiecą seksualnością
W czasach pokoju i dobrobytu zarówno przyjemność, jak i macierzyństwo były kwestiami osobistymi, intymnymi doświadczeniami, do których zachęcano i które chwalono. Poeci pisali o kobiecych orgazmach, o ”muszelkach” czy innych ”różanych pączkach”, a malarze i rzeźbiarze przedstawiali je w swoich dziełach.Ale jak tylko nadchodził kryzys - polityczny, ekonomiczny, religijny albo wszystkie jednocześnie - i w społeczeństwie zaczynał panować strach, pierwszym symptomem tego, że zbliżają się konserwatywne rządy autorytarne, była zmiana w postrzeganiu kobiet. Nawet nie praw kobiet, ale ich pozycji. Słowa stają się bardziej wulgarne.
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

”Ku pokrzepieniu serc i macic” - Duża książka o aborcji

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter