dział: sztuka nowoczesna

Sztuka to strzelby

dodano: 2010.09.12
Sztuka to strzelby, a strzelać chciałyśmy do każdego i ranić dogłębnie, pozostawiać trwały ślad - zmusić do myślenia, do czegokolwiek. Jednak sztuka wystawiona białych boxach galerii i tak niczego nie zmieni. To egalitarny towar, świecidełko, luksusowy gadżecik - równie dobrze można powiedzieć: drogi, niezrozumiały śmieć. Dlatego właśnie postanowiłam „sztukę” sprowadzić na ziemię i wyjąć z klatki. Pretekstem stał się projekt kalendarza miesiączkowego.

Znalałam Filuterię w sieci kilka miesięcy temu. Zachwyciła mnie... Do serca najbardziej przypadła mi tamponówka. I udało mi się porozmawiać z pomysłodawczynią, Urszulą Kluz-Knopek...


Filuteria, sztuka i kalendarz miesiączkowy


Urszula Kluz-Knopek: Filuteria to autorski i bardzo intymny projekt, który powstawał w naszych głowach etapami, dojrzewał i stawał się coraz bardziej namacalną ideą, której ucieleśnieniem jest między innymi strona www. Nasza ideę spisałyśmy w mini-manifest (do poczytania we wstępie do filu, na filuteria.pl), w każdym razie chodziło nam o to, by potraktować sztukę jako „narzędzie zbrodni i przymusu”, niezbyt miłe i niegrzeczne potraktowanie odbiorcy, wyciągnięcie z niego siłą emocji, zmuszenie do reakcji.


Sztuka to strzelby, a strzelać chciałyśmy do każdego i ranić dogłębnie, pozostawiać trwały ślad - zmusić do myślenia, do czegokolwiek. Jednak sztuka wystawiona białych boxach galerii i tak niczego nie zmieni. To egalitarny towar, świecidełko, luksusowy gadżecik - równie dobrze można powiedzieć: drogi, niezrozumiały śmieć. Dlatego właśnie postanowiłam „sztukę” sprowadzić na ziemię i wyjąć z klatki. Pretekstem stał się projekt kalendarza miesiączkowego: osobisty i wymagający odwagi indywidualnej realizacji i prezentacji, przeskoczenia barier społecznego „wypada-nie wypada”, czyli np. powieszenia go na ścianę czy umieszczenia jako tapety w komputerze. Ta praca mówi jasno i wyraźnie: jestem człowiekiem, myślę i krwawię, żadnych atrap i przenośni - w tym jestem indywidualny i jedyny, mam dość udawania, że brzuch mnie boli od niestrawności, a krwawienie to jakiś mit, że tak naprawdę to się nie zdarza (oczywiście wyciągam tu skrajne przypadki odtrącenia i odrzucenia, zafiksowania rzeczywistości na czystą i sterylną, ale tak trzeba, trzeba te skrajności uwypuklać, bo są, bo determinują: zawsze...).


IMG_0244drewno.jpg
Jak powstawała Filuteria?


Tak jak wspomniałam wcześniej, czasem gwałtownie i w ciągu kliku minut rodziły się koncepty, czasem było to rozciągnięte na miesiące. Idee związane z Filu powstawały w mojej głowie podczas codziennych czynności typu: dopasowywanie odcienia lakieru do paznokci do trzeciego dnia krwawienia miesiączkowego, myślenie o wykorzystaniu odbitek menstruacyjnych (kartka i wagina) jako nadruku na sukience, budowanie domków z paznokci, wypychanie szmacianych laleczek włosami, jesienne przygotowanie zapasów, wdychanie intymnych zapachów w czasie jesiennej jazdy zatłoczonym autobusem, obserwowanie ludzi w hipermarketach - wręcz śledzenie ich np. podczas zakupów podpasek, płynów do kąpieli, past do mycia zębów, prezerwatyw.


Druga sprawa to, że zawsze pasjonowała mnie granica naszego ja i tego, co po sobie zostawiamy. Patrzę na swoje włosy wciągane przez odkurzacz czy wyrzucane kawałki krwi i zdaję sobie sprawę, że to kawałki mnie - taki mały masochizm. Odkrawam i wyrzucam siebie kawałek po kawałku, ale czy ginę, czy to mnie umniejsza? Abstrahując od wszelakich fizjologii, przed którymi nie da się uciec: czy tracę, czy zyskuję, co daje mi uświadomienie sobie i zatrzymanie się nad tymi pozornie błahymi codziennościami. Co dalej? Co z tego wynika?


Filuteria genderowa, feministyczna...


Czuję się bezbronna wobec takich słów jak gender, cenzura, prawda absolutna, moralność, porządek społeczny, sprawiedliwość. A feminizm? To spłaszczanie projektu i pakowanie go w szufladkę. Może to i wygodne dla odbiorcy, ale mimo wszytko chcę walczyć z takim myśleniem. Nie cierpię przypinania łatek i głupiego, kurczowego trzymania się poglądów za wszelką cenę. Wierzę w to, że jedyna stałą rzeczą jest istnienie zmian - i zmiany są dobre, filuternie rzecz ujmując: nawet zmiany na gorsze bywają pozytywne. Ale też nie objawiam tego jako prawdy absolutnej: to moje indywidualne podejście, przecież są ludzie których zmiany, ich doświadczanie degradują. I wiem, że w kontakcie z nim i, powstają małe wojny, na tle potrzeby zmian.:)


urszula_kluz_knopek_tamponowka.jpg

...ocenzurowana?


Jedyną cenzurą Filuterii jest nie umieszczanie rzeczy wtórnych lub tępo-mocnych (banalny szok). Niesmak jest kwestia gustu. Tamponówkę polecam na jesienne wieczory z przyjacielem. Chociaż... o cipkach się przecież nie żartuję! To święcie poważna sprawa!


...komercyjna?


Filuteria: tak powinna być „komercyjna”, by móc się utrzymać - by być samowystarczalna. Ale nie jest. Powinna być komercyjna ze względu na artystów, którzy pojawiają się na filuterii: jak bardzo nie demonizowalibyśmy pieniędzy, one istnieją i są obecne w naszym życiu. Bez pieniędzy nie było by filuterii: bez opłacenia serwera, domeny, mojego dostępu do internetu. To jest element każdego przedsięwzięcia, ale na filuterii komercja (pejoratywnie!) nie jest celem, a środkiem, by móc wspierać innych, siebie nawzajem, by istnieć.


Przyszłość?


Po Filuterii można spodziewać się wszystkiego. Chcemy wyprowadzić Filuterię na ulicę - tak na te asfaltowe i betonowe. Dać jej trochę przestrzeni realnej - nie tylko internetowej. Dlatego szukamy miejsc|: kafejek, klubów, niezależnych kin, w których będziemy mogły się trochę pokazać: na zasadzie plakatu-zaproszenia do nas, poinformowania o nas (swoja drogą: jeśli ktoś przyjąłby nas i zaprosił pod swój dach to zapraszam do kontaktu). Planujemy wydanie książki (art-booka) i „wystawę”, może czegoś na kształt zina? Na razie jesteśmy na etapie dobierania artystów, dopracowania pomysłów (serdecznie zapraszamy twórczych i odważnych) Cieszymy się swoją pracą nad filuterią. Mamy swoją misję, walczymy o to, w co wierzymy - możemy się tym spokojnie napawać do końca życia!


Kim jesteście prywatnie, skoro robicie kolczyki z tamponów i miesiączkową wódkę?


Och, tak krótko mówiąc: Jesteśmy uroczymi kurkami domowymi, lubującymi się w patroszeniu prosiaczków i zjadaniu ich na słodko - kwaśno z kukurydzą wepchniętą prosto w tyłeczek. Wszystko popijamy miesiączkową wódką, wypływającą prosto z serca, ubrane w palczaste-kolczyki, z filcowymi brochami na piersiach ruszamy w świat!


Kim jesteśmy: każdą z nas, i każdą z osobna: jesteśmy kobietami, mężczyznami, myśleniem i czuciem. Jesteśmy: z całą wielką paczka doświadczeń, emocji, ze wszystkim dobrem i złem z wadami i zaletami, z pięknymi buziami, i brzydkimi rozstępami! Jesteśmy: bez wstydzenia się siebie za siebie.


_MG_0323.jpg

 

komentuj























autor:

podobne artykuły

Waginy polskie
Marcelo Zammenhoff
cykl - projekt ’Waginy Polskie’
(od 2010, projekt w toku)

Projekt został rozpoczęty w 2010 roku, choć tlił się w głowie autora już kilka lat wcześniej. Jego tytuł świadomie nawiązuje do cyklu albumów ’Wenus polska’ z lat ’70 i była to dla autora pierwotna inspiracja.
 
„Waginatyzm” instalacja Iwony Demko
Przygotowując się do marcowego święta kobiet Centrum Promocji Młodych prezentuje zaangażowaną sztukę kobiet. Centralnym punktem wystawy będzie instalacja Iwony Demko, która od dawna w swojej twórczości krąży wokół tematów waginy i fanatyzmu – na jej potrzeby stworzyła nawet specjalny termin „waginatyzm”.
 
Leci? Niech leci. Nawet publicznie. O performansie odsłaniającym miesiączkę
Jak leci? Leci wartko i śmiało. Przedtem zaciskałam nogi i z niecierpliwością czekałam na koniec. Dziś przyjmuję mój okres z sympatią. Bo jest czymś więcej niż tylko wydaleniem krwi ze śluzem z organizmu.

12 lipca 2011 roku na Technicznym Uniwersytecie w Dortmundzie miał miejsce mój pierwszy performans. Artystką co prawda nie jestem, ale waga tematu dodała mi sil. Mogę spowodować dyskusje. Przemyślenia. Mniej lub bardziej gwałtowne reakcje. A przede wszystkim „odzyskać“ dni, w których czujemy się „brudne“, bo „leci“ to, czego nie należy nikomu pokazywać i co zatruwa życie bólami głowy i brzucha. Ja je już odzyskałam, dzięki stronie seksualnosc-kobiet.pl i wspaniałemu e-bookowi Kąpiel w płatkach róż.
 
Mistrz malarstwa, któremu skradziono seksualność
Że niby obraz „Początek świata” gorszący? Ależ skąd, odpowiada nauczycielka historii sztuki, przecież to metafora narodzin nowego życia, to czysta biologia, to proza życia, to przecież nie pornografia, czy jakieś tam nieprzyzwoite, seksualne fanaberie!
 
Georgia O’Keeffe i jej kwiaty
Prace takie jak ”Czarny Irys III” przywołują na myśl waginy. O’Keeffe wprawdzie zaprzeczała jakoby miała przedstawiać w swoich pracach elementy waginalne, lecz wielu cenionych historyków sztuki łączyło jej prace z ruchem artystek-feministek lat siedemdziesiątych.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Gunia:
@Martyna: No właśnie, kolejna zagadka kobiecej seksualności. Jak to się dzieje, że krwawienie zatrzymuje się na czas stosunku? Mnie też (...)

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

zobacz też

Żeleński, Piekło kobiet, cz. 6

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny