dział: moje ciało

Moc rodzenia. Opowieść położnej

opowiadała: Beata Kołodziejczyk, spisała: Agnieszka Kraska
dodano: 2011.04.24
Poród i macierzyństwo zostały wycięte ze sfery seksualności, a kobiety, które doznają w związku z nimi odczuć seksualnych, boją się napiętnowania.

Fragment tekstu pochodzi z Sabatnika Trzy kolory


Inspiracja


Pragnienie, żeby zostać położną, przyszło do mnie na trzech poziomach – duchowym, intelektualnym i emocjonalnym. Miałam 32 lata, pracowałam w dużej fundacji jako fundraiserka, a potem w zarządzie. Wtedy zaczęło mi się śnić, że jestem położną.


Przeczytałam książkę Michela Odenta Odrodzone narodziny. Płakałam od pierwszej strony do ostatniej. Potem poszłam na warsztaty kobiece.


Na jednym z nich mieliśmy wizualizację o spotkaniu z czarownicą. Wiedźma podeszła do mnie, spojrzała mi w oczy i zapytała: „Kiedy wreszcie zostaniesz położną?” To było marzenie, które dopiero się we mnie rodziło, jeszcze niewypowiedziane na głos. Przecież miałam dobrą pracę, w słusznej sprawie, a do tego przyjemną pensję…


Wtedy do Polski przyjechała Hilary Monk, duchowa położna z Kanady. To była pierwsza duchowa położna, jaką poznałam. Ja już miałam swoją wizję i swój sen o położnictwie, ale żeby zrobić realny krok w tę stronę, musiałam ją spotkać. Hilary nie bała się radykalnych, mocno feministycznych poglądów. Mówiła słowa: Matka Ziemia i Bogini. Łączyła różne dyskursy i jednocześnie była doświadczoną położną i zwyczajną, czterdziestosześcioletnią kobietą, matką czwórki dzieci. Pamiętam jej żywe ciało, przez które płynęła zmysłowa, seksualna energia. Po każdym wykładzie prezentowała zaskoczonej publiczności taniec brzucha.


To od niej pierwszy raz usłyszałam o seksualności rodzenia. I o całym jego duchowym aspekcie. Hilary mówiła o radości i bólu rodzenia, o trudnych sytuacjach porodowych. Szacunek i miłość do kobiecego ciała i procesu rodzenia uznawała za najważniejszą motywację położnej. Mówiła to w taki sposób, że serce biło mocniej. Poczułam, że chcę być właśnie taką położną.


Niezależne położne


Różnych technik przyjmowania porodów uczyłam się z literatury i od innych położnych. Moją nauczycielką jest Irena Chołuj – najsłynniejsza warszawska położna, która od dwudziestu kilku lat przyjmuje porody domowe, a wcześniej kilkanaście lat pracowała w szpitalu. Jest już babcią, bardzo doświadczoną osobą. Rodziłam z nią też swoje dziecko.


Irena i inne niezależne położne są zrzeszone w Stowarzyszeniu „Dobrze Urodzeni”. Organizują konferencje, wymieniają się wiedzą, uczą się od siebie. Jeżdżą na międzynarodowe konferencje, uczą się od położnych amerykańskich, kanadyjskich, holenderskich. W Holandii istnieje ogromny ruch związany z porodami domowymi. Holenderki działają w ramach systemu, więc jest im łatwiej – mają wsparcie, sieć instytucji, pomoc państwa. W Polsce ciągle porody pozaszpitalne funkcjonują niejako na granicy systemu. To jest trudniejsze. Ja teraz koncentruję się na przygotowaniu do porodu. Pracuję z kobietami w szkołach rodzenia i indywidualnie. To fascynująca praca.


Ból i przyjemność rodzenia


Chciałabym też powiedzieć o bólu i znieczuleniu. Oczywiście najważniejszy jest wolny wybór rodzącej kobiety, jednak odcinając się od bólu, odcinamy się od wszelkich doznań i uczuć. Jeśli nie zgadzamy się na ból, odbieramy sobie możliwość odczuwania innych uczuć, na przykład przyjemności. Taki jest nasz skrypt kulturowy, przekleństwo, które Jahwe rzucił na kobiety: „W bólu rodzić będziesz”. Jeśli to jest mit założycielski kultury, w naszym indywidualnym doświadczeniu to przekonanie się urzeczywistnia „i rodzimy w bólu”. Ciekawa jestem, jakie byłoby nasze doświadczenie, gdyby Jahwe powiedział: „Z rozkoszą rodzić będziesz”.


Kiedy kobiety myślą o porodzie, przede wszystkim myślą o doświadczeniu bólu. W ten sposób ten mit i klątwa realizują się w ciele, w doświadczeniu. Ale poród to nie tylko ból i nie o ból tutaj chodzi. Można doświadczyć całej gamy odczuć, jeśli uzna się ból za część tego doświadczenia, po prostu część życia. Przepływa przez nas tak samo jak smutek, przyjemność, radość, ekstaza. Im bardziej ból jest zdemonizowany, im większy nasz lęk przed nim, tym dotkliwszy się staje w naszym realnym doświadczeniu. Odrzucony ból wraca cierpieniem...


Drugą stroną doświadczenia porodu jest przyjemność, czasem nawet orgazmy. Pobudzany jest bardzo seksualny obszar naszego ciała, który w procesie porodowym staje się mocno ukrwiony. Wysuwające się dziecko główką uruchamia wszystkie punkty erogenne. Poza tym poród to przecież kontinuum aktu seksualnego. Myślę, że im bardziej kobieta jest zanurzona w ciele, w zgodzie z procesem i z ciałem, tym większa szansa, żeby doświadczyć porodowej ekstazy.


Niektóre kobiety doznają orgazmów podczas porodów w szpitalach, ale o tym się nie mówi. Można mieć też orgazm podczas karmienia piersią, ale to też sfera tabu. Poród i macierzyństwo zostały wycięte ze sfery seksualności, a kobiety, które doznają w związku z nimi odczuć seksualnych, boją się napiętnowania. Seksualność w naszej kulturze została bardzo ograniczona, a wszystko, co przekracza granice, wydaje się dziwne. Do tej pory były to intymne, ukrywane przed światem przeżycia kobiet. Powiedzmy sobie szczerze, bardzo rzadkie. Ostatnio jednak na te zjawiska zaczyna otwierać się seksuologia, powstają pierwsze badania.


Moim zdaniem potencjał ekstazy i orgazmu jest pierwszy, przed bólem i traumą, tylko my, „białe”, tak zwane „cywilizowane” kobiety, nie poszłyśmy w tę stronę. Poszłyśmy w stronę obrony, zaciśnięcia, kontroli, forsowania – ale w naszych ciałach istnieje potencjał przyjemności rodzenia. Na szczęście sytuacja bardzo się zmienia. Kobiety pracują nad sobą w ciąży, inaczej doświadczają rodzenia, stają za swoim porodem i za tym, że ciało lepiej niż umysł wie, co robić. Nie zróbmy tylko z przyjemności rodzenia kolejnego postulatu, nie wpisujmy jej w kartę praw pacjentki, bo nie tędy droga...


Moc rodzenia


Moc rodzenia rozumiem szerzej niż rodzenie dzieci. To jest twórcza, kobieca moc, to powrót do rytmu, cyklu, czerwieni, do połączenia z ciałem. Rodzenia, pisanie, śpiewanie i śnienie – to wszystko nasze dary.


Mądre stare kobiety z rdzennych tradycji mówią, że kobieta w ciąży to naturalna szamanka, która ma dostęp do innych światów. Może i my – „białe cywilizowane kobiety” – mogłybyśmy odzyskać ten dostęp, gdyby nie spętane lękiem ciało?


Poród, seks, modlitwa i orgazm – to wszystko przebiega najlepiej, gdy uruchamia się stara część mózgu – mózg gadzi i ssaczy, czyli archikorteks. Niezwykły lekarz, który dokonał przełomu w wiedzy o rodzeniu, Michel Odent, pisze, że stara część mózgu, między innymi przysadka podwzgórza, która reguluje nasz cały cykl hormonalny, wydziela największą ilość oksytocyny właśnie podczas porodu, orgazmu i modlitwy. Aby wyciszyć neokorteks (nową korę mózgową), uruchomić starą pamięć, trzeba zadbać, aby było ciepło, ciemno i cicho, bezpiecznie. Powinny towarzyszyć nam tylko zaufane osoby, kojące dźwięki, zapachy, rytm skurczów, rytm macicy. Wówczas moc rodzenia tańczy, a razem z nią nasza historia, nasza tożsamość, nasze doświadczenia i lęki, nasza przyjemność. A wtedy z macicy, jak wielkie pajęczyce, stare prządki, snujemy nić życia – nowego życia, bo rodzimy dziecko i przemieniamy wzorzec naszego, własnego życia. Przecież po porodzie już nic nie będzie takie samo.


Całość tekstu w Sabatniku. Sabatnik Trzy Kolory to czasopismo internetowe boginiczno-feministyczne, które ukazuje się co 3 miesiące. Możesz je ściągnąć ze strony: sabatnik.pl. Polecam!

 

komentuj























autor:

podobne artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 
Samoświadomość
Dlaczego tak trudno jest nam zaakceptować siebie i swoje ciało? Przyjmujemy bezrefleksyjnie narzucone stereotypy, nie bacząc na to, że krzywdzimy nie tylko swój organizm, ale też psychikę.
 
Rozmowa z partnerką
W babskim gronie łatwo mówić o seksie, o własnych doświadczeniach. Często wyolbrzymiamy ich ilość, by poczuć się ”lepsze”, ”rozchwytywane”, ”doświadczone”. Ile razy przyrównywałyście wielkości penisów obecnych i byłych partnerów, wymieniałyście się poglądami? Temat goni temat, każdy wątek przechodzi w kilka kolejnych.
 
Lala z łałą
Zwykle lalki dla dziewczynek w miejscu, w którym powinny mieć narządy płciowe, nie mają nic.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Gunia:
@Martyna: No właśnie, kolejna zagadka kobiecej seksualności. Jak to się dzieje, że krwawienie zatrzymuje się na czas stosunku? Mnie też (...)

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

zobacz też

Żeleński, Piekło kobiet, cz. 5

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny