dział: seks

Wytrysk, kobieca ejakulacja – bez tajemnic

Opowiadała Zosia Znienacka, spisywała Voca Ilnicka
dodano: 2011.06.14
Czy ejakulacja jest dla każdej kobiety? Tak, ale podstawowa sprawa to to, żeby nie myśleć o ejakulacji w kategoriach jakiegoś wymogu, że skoro mam prostatę i mogę mieć wytrysk, to teraz muszę go mieć. Seks jest taka piękną dziedziną, w której nic nie trzeba.

-Chciałoby się rzec - Twój pierwszy raz. Czy możesz powiedzieć coś o początkach twojej ejakulacyjnej przygody?


Dowiedziałam się o tym, że w ogóle kobiety mogą mieć ejakulację, jak dostałam od rodziców niemiecką książeczkę o dojrzewaniu. Na długo przed tym, jak jako dziecko zaczęłam zadawać jakiekolwiek pytania. Było w niej wszystko, też o ejakulacji. Więc pamiętam, że od dawna wiedziałam, że niektóre kobiety mogą mieć wytrysk. Ale miałam wyobrażenie, że to się bardzo rzadko zdarza.


Aż kiedyś podczas seksu oralnego chłopak mi powiedział, że chyba miałam wytrysk, bo coś się tak nagle wylało. Ja oczywiście myślałam, że może zrobiłam siku czy coś takiego i poczułam, że to jest krępujące. Ale on nie był tym w ogóle zdziwiony. Przypomniał mi, że kobiety mogą mieć wytryski. I wtedy pomyślałam: no, to logiczne. Ja po prostu mam wytrysk. A potem wyszła ta książka Kobieca ejakulacja i punkt G, wszystko dokładnie przeczytałam i się okazało, że to jest temat rzeka.


Potem się zastanawiałam, dlaczego ja tego nie wiem, że mam prostatę! Jak to w ogóle jest możliwe do cholery, że ja chodziłam do szkoły przez osiem lat podstawówki i cztery liceum i nikt mi nie powiedział na biologii, że mam prostatę. I że to jest strasznie dziwne, że tego nie wiem.


Lekcja świadomego wytrysku


-A potem?


A potem zaczęłam robić ćwiczenia, żeby świadomie mieć wytryski. Czytanie książki było super fajne. Ta książka jest tak napisana, że od razu ma się ochotę to zrobić. Te ćwiczenia zaczęłam traktować jako mój czas tylko dla mnie. Bo już tak mam, że ten czas, który jest tylko mój, spycham na margines: tu mam pracę, tu mam studia, tu rodzinę, muszę pojechać do przyjaciół, bo dzwonią, że już dawno się nie widzieliśmy i ten czas dla mnie jest zawsze na końcu. A kiedy robię treningi ejakulacji, to jest ten moment, kiedy jestem tylko dla siebie. Podchodzę do tego poważnie, chcę poznać swoje ciało. Kiedy ktoś chce się ze mną wtedy spotkać, mówię: jestem już zajęta. Chcę sobie zrobić ćwiczenie i mam trzy godziny na to – na spotkanie ze sobą i swoim ciałem. I to jest strasznie fajne.


Kiedy pierwszy raz zrobiłam to ćwiczenie, o którym Sundahl pisze, udało się to zrobić kontrolowanie. Świadomość też tego, co się po kolei dzieje, krok po kroku, to, że wiem, czując, obserwując, patrząc – to było niesamowite.


Miałam niesamowicie obfity ten pierwszy kontrolowany wytrysk. Siedziałam z szeroko otwartymi oczami i myślałam: ile ze mnie się tego wylewa! Jak strasznie dużo. Miałam przemoczone pół ręcznika.


Po czym, jednak trochę nie ufając temu, co się stało, zrobiłam to, co Deborah poleca w książce – test. Sprawdziłam, jak to pachnie, jak to wygląda, jak to smakuje. Sprawdziłam kolor – miałam wtedy kolorowy ręcznik, więc musiałam ten płyn odcisnąć na chusteczce i zobaczyć, czy to nie jest przypadkiem żółte. Ale nie – nie wyglądało jak siuśki, nie pachniało jak siuśki, miało słodkawy smak. Jak już wybadałam ten płyn, to normalnie oddałam mocz. I to też dużo. Więc niemożliwe, żebym zrobiła wcześniej siku, skoro teraz zrobiłam takie obfite siku. To musi być ten wytrysk.


Koleżanki „od wytrysku”


-To, że masz ejakulację zauważył twój chłopak. A ile lat uprawiania seksu miałaś wtedy za sobą?


Sześć albo siedem. Myślę, że już wcześniej musiałam mieć wytryski. Bo wtedy, jak on zauważył,

to potem już zaczęliśmy je razem zauważać i okazało się, że są bardzo, bardzo często. Myślę, że wcześniej też mogły być. Chociaż... Już nie bardzo pamiętam, jak to było z pierwszym chłopakiem, ale nie pamiętam, żeby robił mi jednocześnie dobrze ustami i palcem. A to właśnie jest najlepsza metoda do osiągnięcia wytrysku. Więc, jeśli to był seks oralny bez wkładania palców do waginy, to może być tak, że wcześniej nie miałam wytrysków.


Mam poczucie, że od jakichś trzech lat bardziej świadomie eksploruje swoje ciało, poznaję swoją anatomię i seksualność. Z większą świadomością myślę o tym, co można. Bo wcześniej chyba było w tym dużo wstydu. Jakoś się to robiło, bo było przyjemne, fajne, ale mniej było w tym eksperymentowania.


-On zauważył. I co było dalej? Wszystkie koleżanki się dowiedziały? Obdzwoniłaś je, żeby powiedzieć: słuchajcie, mam wytrysk!


Już nie pamiętam wszystkiego dokładnie, ale chyba nie. Dopiero po tym, jak książka poruszyła temat ejakulacji i zaczęło się o tym mówić w środowisku feministycznym, to jedna z moich koleżanek zaczęła się tym zajmować. Założyła forum na ten temat. Też z okazji Dni Cipki było spotkanie o książce. Wtedy nie byłam na tym spotkaniu, ale temat się pojawił w UFIE i w grupie znajomych. Stało się to tematem i rozmawiałam o tym. I tak, teraz do siebie dzwonimy i mówimy sobie, jak mamy jakiś super wytrysk. Mam jedną taką koleżankę „od wytrysku”. Tak po prostu mówimy sobie: miałam niesamowitą ejakulację.


Kwestia nazewnictwa


-Właśnie, to w końcu ejakulacja czy wytrysk? Jak mówisz? Bo ostatnio obstawałaś za ejakulacją.


'Wytrysk' jest fajny, bo jest polskim słowem. A 'ejakulacja' brzmi jakoś tak medycznie i naukowo, mniej intymnie. Ale z drugiej strony 'ejakulacja' jest o tyle dobra, że to słowo jest jakieś takie obłe... ejakulacja. Tak wypływa... i jest trochę gęste. A słowo 'wytrysk' tyczy bardziej męskiego wytrysku. Bo to nie zawsze jest tak, że przy kobiecym coś tryska. Czasem po prostu wypływa. Słowo 'wytrysk' naprawdę obrazuje tryskanie, tak szybko: trysk, trysk i już. A z ejakulacją kobiecą nie musi być tak, że zawsze ona jest wytryskiem.


Ten wytrysk, który zauważył mój chłopak był taki, jakby ktoś ze strzykawki strzykał. Pewnie dlatego go w ogóle zauważył. Więc to nie zawsze musi być tryskanie, tylko wypływanie. To też zależy od tego, jak się napręży mięśnie dna miednicy, jak bardzo one są silne. Słowo 'ejakulacja' odnosi się też do procesu, dlatego że wytrysk jest jednorazowy, natomiast kobieca ejakulacja może być kilkukrotna podczas jednego stosunku: raz coś sobie wypłynie, po chwili wypłynie i potem znów coś wypłynie. To nie jest taki jeden „strzał”. Może 'ejakulacja' brzmi bardziej medycznie, ale chyba lepiej opisuje ten proces, jakim jest.


Orgazm sobie, ejakulacja sobie


-Proszę, rozwiej skojarzenia ejakulacji z orgazmem, bo rozumiem, że to nie jest tak, że zdarza się ona tylko łącznie.


Ani orgazm nie jest równoznaczny z ejakulacją, ani ejakulacja nie jest równoznaczna z orgazmem. Ejakulacja może się pojawić bez orgazmu, no i orgazm bez ejakulacji, nawet jeśli mówimy o kobiecie, która kontroluje swoje wytryski. Ejakulacja jest bardzo mocno związana z cyklem owulacyjnym. Jest dużo łatwiej osiągnąć ejakulację na dziesięć dni przed okresem i w trakcie okresu. W inne dni jest trudniej albo czasami jest to nawet niemożliwe.


Oczywiście fajnie jest, jeśli to jest połączone z okresem, przepraszam – z orgazmem (śmiech) [To było przejęzyczenie rozmówczyni, ale postanowiłam je zostawić – przyp. V.] Okres, orgazm, ejakulat – te wszystkie wydzieliny razem (śmiech). Kiedy to jest połączone z orgazmem, to na pewno jest przyjemnie, ale kiedy zaczyna się ćwiczenia ze świadomym ejakulowanie, to lepiej zaczynać, nie doprowadzając się do orgazmu. Oczywiście, fantazjując, sprawiając sobie przyjemność – bo o to chodzi, żeby było przyjemnie. Trochę trzeba pofantazjować, postymulować łechtaczkę, tak żeby wszystko było nawilżone i rozluźnione, ale jak się jest już na jakimś poziomie podniecenia, to łatwiej jest przestać doprowadzać się do orgazmu, tylko stymulować punkt G i doprowadzić do tego, żeby on nabrzmiał [stymulacja punktu G prowadzi do zbierania się ejakulatu – przyp. V.]. Do tego momentu to doprowadzać, aż czujemy, że już bardzo chcemy „siku”, bo to jest takie uczucie, jakby się chciało siku – parcie na pęcherz. Ale po wielu ćwiczeniach tracimy te nieprzyjemne skojarzenia i zaczynamy to kojarzyć przyjemnie – z wytryskiem. Idąc dalej – wtedy po prostu rozluźnić się i trysnąć, zamiast doprowadzać się do orgazmu.

 

komentuj























autor:

komentarze: (1 - 47)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12011.06.29, 12:29

ekhem
Z tego co wiem to kobieta nie ma prostaty jako takiej. prostatę mają tylko samce. Składa sie ona z dwoch płatow i lezy po obu stronach cewki moczowej, jakby ja otaczajac. kobieta ma gruczoły odpowiadające o podobnej funkcji ,czyli wydzielającej płyn. to jest duża różnica a stwierdzenie ,że kobieta ma prostatę jest błędem .
# 22011.07.06, 11:05

ladybonfire
faceci mają spermę, ejakulat, nasienie itd. , natomiast kobiety, jak podaje zarówno wikipedia, jak każde znane mi dotychczas źródło, nazwę "śluz" lub "wydzielina" pochwy. . . kojarzy się to z żabą albo jakimś po. . . nym tabu.
powinnyśmy mieć własne, przyjemne dla ucha nazwy - a skoro większość jest z łaciny, oto propozycje:

luxurat - od słowa komfort, bo m. in. także po to jest, a brzmi nieźle
woluptyna - od przyjemności, każda wie, o co chodzi. . .

natomiast wytrysk też potrzebuje "kobiecej" wersji zamiast ejakulat. bardzo ciekawie brzmi "delektat", skojarzenie proste, bo pochodzi od "rozkoszy".

ha! co ty na to?
# 32011.07.06, 11:23

Voca
Delektat przemówił do mnie od razu :)
# 42011.07.18, 08:04

Yoko ON
delektat, delektacja, delekatacja. . . hmm, tez mi sie wydaje ze nazywanie zenskiej wydzieliny ejakulatem jest co najmniej niestosowna niescisloscia. . . jak na razie najwiecej delektatu moja kobieta wydziela przy pozycji siedzacej en face. . . poza tym warto obejrzec na np. youporn'ie "how to give woman sqirt" :D
# 52011.07.19, 00:09

yoran
jako anatom (taki mam zawód- tak wyszło) muszę stwierdzić, że kobiety nie mają prostaty, tylko gruczoły przycewkowe (glandulae paraurethrales) będące odpowiednikiem gruczołu sterczowego (prostaty) . Wszelkie wątpliwości najprościej rozwiać opierając się o podręcznik "Anatomia człowieka" Adam Bochenek, Michał Reicher, tom II. Anatomia nie jest "czarną magią" - polecam tekst każdej osobie prawdziwię zainteresowanej tematem, zazwyczaj jet on żródłem ciekawych przemyśleń
# 62011.07.19, 04:43

Voca
Dzięki, Yoran, ale polegając tylko na podręcznikach do anatomii, można by dojść do wniosku, że kobiety nie mają łechtaczki, bo ona też znikała ze wszelkich podręczników :) Co można usłyszeć i zobaczyć z filmie Łechtaczka, piękna nieznajoma i mówi o tym Pani Anatom:)
# 72011.07.19, 11:24

yoran
Voca - coraz bardziej cię kocham, ale nie masz racji. Łechtaczka nigdy nie zniknęła z podręczników anatomii. W Polsce najbardziej popularnym podręcznikiem anatomii, używanym na każdej uczelni medycznej jest tzw. Anatomia Bochenka (Anatomia człowieka- Adam Bochenek, Michał Reicher) Książka dostępna jest w "necie" w formacie pdf. Jeśli napiszesz na mój mail yoran41@gmail. com mogęCi wysłać pdf wydania z 1958 r. , a w wydaniu z 1992 r. opis łechtaczki jest na 682 stronie tomu drugiego. Natomiast jeśli wolisz czytać w języku angielskim to w Gray's Anatomy, Elsevier, 2008 jest świetny opis mięśni dna miednicy. Świetnych przemyśleń dostarcza połączenie opisu unerwienia pochwy ( z drugiego tomu Bochenka ) z opisem unerwienia autonomicznego narządów jamy brzysznej i miednicy (z piątego tomu). pozdrawiam Cię ( najchętniej napisałbym: i całuję, ale mogła to by być dzisiaj nadmierna jeszcze śmiałość) Yoran
# 82011.08.29, 12:01

mała
www. facebook. com/?ref=home#!/pages/m%C3%B3j-PUNKT-G-jest-super-kobieca-ejakulacja/168026329940167?sk=wall
# 92011.09.07, 06:43

gania
Jestem po menopauzie, 10 lat po operacji usunięcia macicy i mam wytryski. Jestem wdową i nie mam partnera. Podczas choroby męża i chemioterapii, kiedy seks był niemożliwy, zaczęłam się masturbować. Ponieważ robiłam to po cichu jak mąż spał, żeby nie było to dla niego przykrością związaną z poczuciem utraty męskości, w chwili silnego podniecenia wychodziłam do łazienki, żeby nie słyszał odgłosów. Kończyłam na stojąco i wtedy zauważyłam wytrysk. Obecnie masturbuję się wspomagając wibratorem. Kończę zawsze kilkoma wytryskami. Żeby mieć pewność, że to nie oddawanie moczu podczas silnego podniecenia, uprzednio oddawałam mocz, oraz sprawdzałam jego zapach, kolor, smak. Był to bez wątpienia ejakulat. Zatem nie ma wpływu na powyższe doznania ani menopauza ani nawet operacja. Orgazmy moje to głównie łechtaczkowe i w ten sposób pomagam sobie po śmierci męża.
# 102011.09.09, 19:29

Marzenka
a ja nie mam wytrysków :( i wiecie co ? czuję sie z tym fatalnie,bo to taka rzadkość,i chciałabym je mieć. Długo też nie miałam orgazmu pochwowego-miałam 16 lat jak zaczęłam uprawiać seks a pierwszy orgazm w czaie stosunku miałam niedawno mając lat 24 i mam go tylko z jednym mężczyzną a partnerów seksualnych mam kilku. . . przez brak orgazmu czułam się gorsza. . . wiem,że 70% kobiet nie ma orgazmu w czasie stosunku. . . ale ja chciałam należeć do tej rzadkości. . . :(
# 112011.09.09, 21:37

Voca
@Marzenka - a co to właściwie zmienia, że masz taki orgazm albo nie?
# 122011.09.10, 08:41

Marzenka
Czuję się gorsza,że nie mogę przeżyć tej eksatazy którą przeżywają inne kobiety. Teraz przeżywam to jedynie z jednym mężczyzną ale wiadomo,ten romans kiedyś się skończy a moim jedynym zmartwieniem w tej sprawie jest to kto da mi taki orgazm:P
# 132011.09.10, 09:00

Voca
A inna ekstaza, np. orgazm łechtaczkowy - jest mniej ekstatyczna? Poza tym w końcu seks to nie tylko orgazm, ale wybuchowa mieszanka podniecenia, pożądania i uczuć + orgazmy. . . nie działa?:) No wiesz, ostatecznie zawsze sama możesz sobie dać taki orgazm. . . :)
# 142011.09.10, 20:38

Marzenka
Tak wiem Voca,umiem dac sobie ten orgazm lechtaczkowy,ale coz. . . wyjatkowosc orgazmow podczas stosunku sprawia ze chcialabym ich doswiadczac wlasnie dlatego ze to taki rarytas. . .
# 152012.01.11, 11:06

mąż
moja żona produkuje wspaniały ejakulat, kilka razy w trakcie stosunku, jest barwy mlecznej i lekko słodkawy, dla mnie nektar
# 162012.01.21, 02:51

Derick
Nareszcie co do edukacji seksualnej coś się zmienia w tym zacofanym kraju.

Awangardą wyzwolonego seksu w kulturze zachodniej, zawsze była profesjonalna pornografia a ona od dawna wykorzystuje Squirt (tak to się nazywa w nomenklaturze pornograficznej), czyli kobiecy wytrysk w swoich produkcjach.
Kobiety o największym talencie tej zdolności seksualnej, robią gigantyczne kariery w tym biznesie.
Niejaka Cytherea to królowa Squirtu, tryskająca w kilku gwałtownych, orgastycznych skurczach, długim strumieniem , na kilka metrów. pl. wikipedia. org/wiki/Cytherea
Wystarczy w wyszukiwarce wpisać jej Nicka z dopiskiem squirt i podziwiać urywki filmów z nią w akcji.

Każda kobieta może się tego nauczyć, pod warunkiem że wyzwoli się seksualnie - poprzez wiedzę i jej rozumienie. Sama wiedza to jeszcze nie wszystko, jeśli ktoś jest tępy intelektualnie i ma trudności z analizą przemyśleń, to i rozumienie wiedzy mu ciężko przychodzi.
Jak ktoś przed mną dobrze napisał, każda kobieta ma odpowiednik funkcjonalny męskiej prostaty, ale który ma zgoła trochę odmienne przeznaczenie. Krótko można wyjaśnić to tak:
Mężczyzna od natury dostał łatwy i zawsze osiągalny orgazm - po to, aby dążył do seksu, co jest imperatywem, mechanizmem zabezpieczającym ciągłość gatunku w ewolucji. Natomiast kobieta dostała zdolność przyciągać go do seksu Amritą (tak jest nazywany kobiecy wytrysk w kraju sztuki seksu, czyli w Indiach), czyli mitycznie, napojem bogów. Nektarem, eliksirem, który jest synonimem nieśmiertelności, co od razu kojarzy się z trwaniem i ekspansją gatunku.
Anatomicznie, kobieta ma w dolnej części przewodu moczowego pęcherzyki opuszkowe-przycewkowe - jest to rodzaj gruczołów pęcherzykowatych, w ilości około kilkadziesiąt/set (taka gąbka), które mają cieniutkie kanaliki odprowadzające płyn wytryskowy do przewodu moczowego. Płyn ten, ostatecznie wytryskiwany jest poprzez cewkę moczową, z siłą proporcjonalną do jakości, czy wytrenowania mięśni Kegla. Ilość płynu zależy od długości i poziomu podniecenia i nawodnienia organizmu, bo wytryski silnie go odwadniają, więc trzeba mieć dobrze uwodniony organizm aby imponować obfitością. Umiejscowienie tych gruczołów, jest w mięśniu pod wzgórkiem łonowym a przednią ścianką pochwy. Stymulując rejon pochwy pod wzgórkiem łonowym a tuż za przedsionkiem waginy, lokalizujemy strefę G, bo punkt - to jest tylko symboliczna nazwa i wcale nie jest "mitycznym" ziarnkiem grochu. W czasie podniecenia seksualnego, gruczoły syntetyzują z osocza komórkowego kobiecy nektar, który z czasem wypełnia pęcherzyki i po przekroczeniu masy krytycznej, która charakteryzuje się obrzmieniem tej strefy narządów płciowych, następuje wydalenie, któremu najczęściej towarzyszy orgazm, ale niekoniecznie. Orgazm ten ma inne odczucie nieźli łechtaczkowy. Kobieta, która raz doświadczy w pełni świadomie doznania, będzie chciała ten rodzaj aktywności powtarzać, bo taki orgazm jest bardziej energetyczny niż osiągany inną drogą. Niektóre kobiety mają naturalną łatwość squirtu, ale u ich części, surowe, zabobonne wychowanie kulturowe, brak wiedzy fizjologicznej, bariery obyczajowe, nakładają blokady psychiczne, które powodują stałą kontrolę przebiegu zbliżenia seksualnego - aby nie wydarzyło się coś, co może spowodować domniemany dyskomfort w relacjach damsko-męskich. To dlatego gdy kobieta czuje tzw. parcie na mocz a nie ma pojęcia że może tryskać nektarem a nie moczem, blokuje wytrysk silnym zaciskaniem zwieracza cewkowego - do tego stopnia, że płyn Amrity wtłaczany jest na siłę do pęcherza moczowego zamiast na zewnątrz. Tak to się dzieje, kiedy sfera seksualna zostawiona jest domysłom i edukacji podwórkowej - kiedy przecież konieczne, powszechne zachowanie, niemal każdego dorosłego człowieka - robione niemal codziennie, jest całkowicie wyrugowane z edukacji, jako niegodne zajmowania się nim. W następstwie mamy to co mamy, czyli seksualną nędze moherowej obyczajowości. .

Pod tym linkiem można zobaczyć jak robią to profesjonalistki, które na zawołanie do kamery, wywołują wytrysk bez zbytniego problemu. www. freesquirtingporntube. com/

Na koniec dodam, że każda kobieta z wytryskiem jest wysoko ceniona przez znawców seksu a laicy trafiając na squirterkę, nawet zaskoczeni zjawiskiem i tak są później zachwyceni. :-)
# 172012.08.22, 15:40

anima
A ja się wyłamię z tej medyczno-energetyczno-duchowej interpretacji wytrysku kobiecego, co kolega podał poniżej.

Po pierwsze naukowcy ciągle się kłócą o ten temat - o skład ejakulatu, o obszar, który trzeba pobudzać, aby wytrysk otrzymać, o orgazm podczas niego, od gruczoły skąd wytryska i przede wszystkim o cel i przyczynę tegoż zjawiska. To, co kolega podaje, to wersja najpopularniejsza, zbierająca najwięcej zachwytów. Ciekawe, że więcej męskich, niż żeńskich. Z własnego doświadczenia powiem tyle - wytryski mnie mało interesują. Mam je stosunkowo łatwo, obfitość się waha prawie dowolnie, ale doznania takie se. Mogę mieć wytrysk bez orgazmu. A nawet jeżeli występują jednocześnie, to ten orgazm jest kiepski. I nie jestem jedyna bynajmniej. Więc absolutnie się nie zgadzam z poglądem Dericka, iż "Orgazm ten ma inne odczucie nieźli łechtaczkowy. Kobieta, która raz doświadczy w pełni świadomie doznania, będzie chciała ten rodzaj aktywności powtarzać, bo taki orgazm jest bardziej energetyczny niż osiągany inną drogą. " Jeżeli już musimy dyskutować o "energetyczności" orgazmu (co właściwie rozumieć pod tym względem?), to uważam, że znaczenie ma nastrój przed seksem, nastawienie do swojego ciała i erotyki, oraz jakość samego seksu i orgazmu. A nie "typ" orgazmu.

Po drugie sprawa tzw orgazmu łechtaczkowego. Poniżej wrzucam link do zdjęć całej łechtaczki kobiety z 3D.
blog. museumofsex. com/the-internal-clitoris/
Jak widać na zdjęciach łechtaczka to nie tylko widoczna część, a także mityczna i jakże pożądana strefa G, ale dużo, dużo więcej. Obejmuje całą pochwę, więc technicznie rzecz biorąc, nawet orgazm podczas stosunku pochodzi od stymulacji łechtaczki. Osobiście bardzo podobało mi się również poniższe stwierdzenie ze strony:
Near each of the crura on either side of the vaginal opening are the clitoral vestibules. These are internally under the labia majora. When they become engorged with blood they actually cuff the vaginal opening causing the vulva to expand outward. Get these puppies excited, and you’ve got a hungrier, tighter-feeling vaginal opening in which to explore!
Czyli to, co tygryski lubią najbardziej - ciasno:P I jak tak sobie kombinuję, to zastanawiam się, czy np niektóre ćwiczenia, a zwłaszcza mięśni Kegla nie są takie przyjemne same w sobie, bo nie stymulują właśnie wewnętrznych części łechtaczki. Słyszeliście o tych badaniach o kobietach, które doznają orgazmu albo rozkoszy podczas ćwiczeń? Czy coś podobnego zdarza się u mężczyzn?

Po trzecie, patrząc chociażby na powyższe, nie kupuję o takich stwierdzeń:
"Mężczyzna od natury dostał łatwy i zawsze osiągalny orgazm - po to, aby dążył do seksu, co jest imperatywem, mechanizmem zabezpieczającym ciągłość gatunku w ewolucji. Natomiast kobieta dostała zdolność przyciągać go do seksu Amritą (tak jest nazywany kobiecy wytrysk w kraju sztuki seksu, czyli w Indiach), czyli mitycznie, napojem bogów. "
Zdecydowana większość teorii tłumacząca różne modele zachowań w ogóle nie uwzględnia właśnie łechtaczki, jedynego organu, który służy tylko przyjemności. Trudno się temu dziwić, skoro to dosyć nowy temat, a np zdjęcia łechtaczki w 3D powstały dopiero w 2009 roku. . . Męską budowę już jak najbardziej bierze pod uwagę, a nawet wysnuwa z niej wnioski o np łatwości osiągania męskiego orgazmu. Tak, kobiety mają z tym problem w seksie partnerskim. Ale sytuacja się zmienia, gdy popatrzymy na masturbację wśród kobiet. Tutaj problemy są dużo rzadsze. Często kobiety potrafią się doprowadzić do orgazmu w parę minut, albo i krócej. Część nie potrzebuje bezpośredniej stymulacji, a część doprowadza się samym zaciskaniem mięśni. Pomijam już nawet wielokrotne orgazmy. Pomijam fakt, że większość kobiet po pierwszym będzie łatwo w stanie kontynuować pieszczoty i seks. No ja bardzo przepraszam, ale gdzie tu trudność w osiąganiu orgazmu? Przy takiej różnorodności stymulacji, przy posiadaniu takiego organu?
# 182012.10.17, 12:30

koteczek
miauu, zdarza mi się to od niedawna i to nawet w pracy jak pomyślę o pieszczotach ze skarbkiem. . . a kiedyś tego było tyle, że przesiąkło na drugą stronę kołdry złożonej wpół. . .
# 192012.10.18, 10:54

miecia
Derick - co za absurd, zeby kobiety mialy sie wzorowac na pornosach, ja w ogole nie ogladam tego chlamu
# 202012.10.23, 13:54

lukasisko84
jestem z moja kobieta kilka lat,zawsze podczas seksu staram sie o jej maksymalna przyjemnosc. przed stosunkiem zawsze dlugo sie piescimy,pieszcze jej cipke jezykiem a ona puzniej sie mi odwzajemnia. jezykiem zawsze potrafie doprowadzic moja kobiete do orgazmu. w necie jest wiele bredni na temat kobiecego wytrysku ale slyszalem ze kobieta wtedy przezywa ogromna przyjemnosc. jak moge sprawic taka przyjemnosc mojej partnerce? zalezy mi na przyjemnosci mojej kobiety wiec szukam na ten temat rzetelnych informacji.
# 212012.11.12, 20:52

gutek
dobry bajer zeby sprzedac przecietna ksiazke
# 222012.11.12, 21:38

zdzich124
Żenada. Patrzcie Panstwo,to kobiety mają prostatę ,jeszcze trochę i będą tryskały spermą. I wreszcie sie okaże że partenogenoza to [powszechna sprawa wśród kobiet. Nie dziwota,że w Chłopach ReYmonta któremuś z chłopów MACICA się zapiekła. Ten sam poziom wiedzy. Poczytajcie dziewczynki choćby Wisłocką lub Starowicza to dowiecie się co z czego wynika. Nie jest to zadna ejakulacja lub wytrysk-aczkolwiek jest to zewnętrzny sygnał dobroge seksu u partnerki. Czego WSZYSTKIM PANIOM ZYCZĘ!
# 232012.11.16, 06:40

Kris
www. ero. keed. pl najlepzze dziewczny w sieci
# 242012.11.16, 11:51

miecia
kris,czemu promujesz tutaj oblesna pornografie????
# 252012.11.17, 11:11

BYWALEC
Nie "prostata" tylko Gruczoł Skenego - ale wywodzący się z takiej samej tkanki:
pl. wikipedia. org/wiki/Gruczo%C5%82y_przedsionkowe_mniejsze

A poza tym, tzw. Królowe Wytrysku to -:
pl. wikipedia. org/wiki/Tiana_Lynn
pl. wikipedia. org/wiki/Cytherea
Obie występują w fajnych "filmikach".

I widać na nich, że podczas ejakulacji, doznaja BARDZO intesnsywnego orgazmu.

Życzę wielu "mokrych" przygód - B.
# 262012.11.18, 11:36

09i-0i-
y9u
# 272012.11.27, 08:43

edsa
nie podoba mi sie ten wywiad , szczególnie sformułowania "super fajne". Brzmi jak w miesiącu lipcu brrr, nie dotrwałam do końca tego prymitywnego języka
# 282012.12.05, 22:08

???
to trochę bez sensu,co ta Pani wypisuje: po pierwsze, skoro się obserwuje swoje ciało jak to autorka przedstawia, to jak można pomylic czy to ejakulat, czy siuśki? Po drugie śmiem podejrzewac, że skoro zdarza się to tej Pani bez orgazmu wcale nie chodzi o wytrysk tylko wydzieline, która się wydziela podczas gdy kobieta bardzo się podnieca tuż przed orgazmem. Po trzecie, jak po seksie boli pochwa to chyba ktos nie dbał o higiene. . . . ot co
# 292012.12.06, 09:02

V
Oj koleżanko. . . albo kolego z trzema znakami zapytania. . . widać, że niewiele wiesz na ten temat. . . Ale na szczęście mamy trochę artykułów o tym w portalu. Czytaj, czytaj, a wszystko stanie się jasne. :)
# 302013.01.06, 14:46

aaa
chciałabym dodać, że nie zawsze jest to efekt jakichś konkretnych działań ani specjalnych ćwiczeń. U mnie to się zaczęło przy partnerze, który nie wykazywał spejclalnych starań. Na początku to było tylko w czasie stosunku z penetracją, potem okazało się, ze przy pieszczotach palcem też to działa, a ostanio przekonałam się,że to się udaje przy pieszczotach językiem, a nawet przy seksie przez telefon:). Jedno co to wszystko łączy, to totalne wyluzowanie i dobre nastawienie do siebie jako kobiety. Życzę wszystkim powodzenie!
# 312013.01.21, 03:52

SMOK
jesli ktoś posiada książkę Kobieca ejakulacja i punkt g w pliku pdf albo e-book bardzo prosze o przesłanie na email fiko123@wp. pl. z góry dziękuje :):)
# 322013.01.21, 21:14

AwaS
SMOKu, jest coś takiego jak prawa autorskie. Ta książka to czyjaś praca, za którą należy się wynagrodzenie. Ty chyba nie pracujesz za darmo?
# 332013.02.05, 16:58

spragnioona
ja nigdy nie mialam orgazmu kochajac sie z moim chlopakiem nigdy nie dochodzilam dlaczego i jak to zmienic??
# 342013.03.04, 01:07

Bibliophilia
Cieszę się, że powstał ten wywiad. :) Od dłuższego czasu miewam wytryski, ale zaczęłam wątpić, czy to z pewnością to. Z tego co tutaj czytam, nie mogę mieć ku temu wątpliwości. ;)
# 352013.04.02, 10:03

725611217
na razie to kazda kobieta z ktora spalem to przezyla moze nie po pierwszym stosunku ale po jakims czasie;)
# 362013.07.31, 17:46

F24
Ależ w jakiś inny sposub ? jestem F24
# 372013.09.10, 11:39

Facet
To po co ten wytrysk skoro nie ma się wtedy orgazmu?? Zupełnie jest to dla mnie nie zrozumiałe.
Można przecież po prostu robić sobie dobrze" bez orgazmu i bez wytrysku i wyjdzie na to samo tylko że nie zamoczy się łóżka. . . Nie wiem jaką ma mieć funkcję ten wytrysk skoro nie działa tak zaspokajająco jak orgazm.
Ja wolę mieć orgazm bez wytrysku i raczej prawie zawsze do tego dążę, więc wydaje mi się to zadziwiające że ktoś woli w drugą stronę. . . . A może to wygląda tak: kobiety chcą mieć wytrysk żeby poczuć się jak mężczyźni a ja chce go nie mieć żeby poczuć się jak kobieta?? xD. Może mógłby ktoś mi to wytłumaczyć??? :)
# 382013.09.17, 23:44

beata
witam
ja ostatnio byłam bardzo zaskoczona,(nigdy mi sie to nie przytrafiło) kochałam się z partnerem on szybciej skończył więc zajął się mną za pomocą swoich "dłoni" kiedy skończył na łóżku pojawiła się kałuża "wody" która oczywiście wyleciała ze mnie (orgazmu nie dostałam), było to dla mnie tak krępujące ze nie wiedziałam co mam zrobić , może to i jest normalne ale czy można jakoś zaradzić temu ??? nie chcę tego i nie podoba mi się to, szczerze wstydze się tego :(((
# 392013.09.18, 21:49

KonspiracjaKota
To fascynujące, bo mam identyczne doświadczenia choć jestem facetem. Zacytuję : "orgazm z punktu G połączony z ejakulacją jakby bardziej oddziałuje na głowę. Mam często takie uczucie po takim orgazmie, że na chwilę straciłam przytomność" Dokładnie tak mam przy orgazmie po mocnej stymulacji prostaty. Przy czym z braku waginy używam do tego analka i pięści. Samemu ciężko to wykonać. Ale odlot jest nieziemski. Najlepsza mi znana do tej pory rzecz na Ziemi :)
# 402013.09.18, 22:53

AwaS
Beato, nie ma się czego wstydzić. Ale fakt, praktyczne to to nie jest. Też nie podzielam zachwytu nad ejakulacją, nigdy świadomie nie dążyłam do niej. Parę razy ją u siebie zaobserwowałam, ale była to tylko cieniutka strużka cieknąca po udzie i powodzi całe szczęście nie było. Sądzę, że jeśli bardzo tego nie chcesz, to Twój umysł zacznie to blokować i ejakulacja zniknie albo znacznie się zmniejszy (psychosomatyka).
PS. Spójrz na to pozytywnie: Twój partner zna się na rzeczy, a Ty potrafisz się świetnie rozluźnić.
# 412014.01.11, 17:42

Gwiazdeczka
Przeżycie nie do porównania! Wczoraj z mężem aż wywołało u mnie spazm płaczu ze szczęścia!
Dziś zadzwonił do mnie kochanek, wyjaśniliśy sobie nieporozumienia, zaczął się dotykać, rozmawiając ze mną. Gdy mu powiedziałam, że wczoraj pierwszy raz w życiu miałam ejakulację i to właśnie myśląc o nim, nagle usłyszalam tylko krzyk, głośny jęk, a po nim błogą ciszę i "matko, mam tego pełno wszędzie!" Po prostu od razu na to wyznanie dostał orgazmu! :-)))
# 422014.08.15, 08:39

trance
Jestem facetem,ktory mial szczescie sypiac z kobietami,ktore mialy wytrysk. . . . cos niesamowitego,pieknego. One same mialy taki orgazm 1wszy raz!Jedna miala przerwe1,5roku(bardzo zapracowana Pani handlowiec;)a druga ok 2 lat!Ta 1wsza jak chlusla to cale przescieradlo i poszewki do wymiany (plakala podczas orgazmu a sek. potem sie smiala-SZOK!Nie wiedzialem jak sie zachowac?!Druga kmpl. nie wiedziala co sie z nia dzieje;),cala sie trzesla i nie mogla utrzymac papierosa w reku ani sie ubrac;)Miala jeszcze kilka razy taki wytrysk i za kazdym razem wykanczalem go spjajac soki-prawie mdlala;). . . Nie mowcie wiec ,ze sperma jest obrzydliwa itd. To nasze cialo a sperma daje nam dzieci a dzieci nie sa obrzydliwe ;P. Pozdrawiam
# 432015.04.22, 21:47

Maja
Ja to robię tylko wtedy jak facet to lubi, a nie każdy to lubi. Mi to nie robi absolutnej różnicy. Kochliwa ze mnie kobieta i lubię seks na różne sposoby. . ;)))
# 442015.08.12, 16:00

Unami
POMOCY !!
Sypiam z moim partnerem już od pięciu lat. Jest to mój pierwszy partner, ale niestety przez ten cały czas nie miałam jeszcze ani razu orgazmu pochwowego. Łechtaczkowy oczywiście mam bardzo często z wytryskiem czy też bez niego. Ale pochwowego nigdy. Nie mam pojęcia co to za uczucie, a większość moich koleżanek ma orgazm wielokrotny i to u nich norma. Słyszałam już od niektórych, że to problem tkwi we mnie albo w tym, że mój partner mnie nie podnieca. Oj. . podnieca i to bardzo. Bardzo lubię seks w miejscach gdzie może nas ktoś przyłapać, oraz lubię być bita, wiązana, krępowana, ogólnie karana. Mój partner też to uwielbia. Na sam jego widok, uśmiech mam mokro. Więc nie tkwi tu problem w nim. Ale czy we mnie? Serio? Nigdy podczas stosunku nie myślę o tym, że pragnę dojść, po prostu oddaje się jemu i całej przyjemności. Jednak w dalszym ciągu nie wiem w czym tkwi problem. Chciała bym kiedyś doświadczyć tej chwili.
MOŻE KTOŚ BĘDZIE WIEDZIAŁ JAK MI POMÓC, BĄDŹ CHOCIAŻ TROSZKĘ DORADZI.
# 452015.08.12, 17:11

Voca
@Unami - spokojnie. Orgazm to orgazm. Są orgazmy genitalne i orgazmy całego ciała, orgazmy fizyczne i energetyczne, tzw. orgazm pochwowy to tylko jeden z wielu rodzajów orgazmów, dobrze że się w ogóle ma jakiś orgazm, wiesz? Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, spotkałam dość liczną grupę kobiet, które w ogóle tego nie doświadczają. Ciesz się tym, co masz. :)

Łechtaczka to bardzo rozbudowany organ, który obejmuje kanał pochwy. W niektórych klasyfikacjach można znaleźć informację, że kobiece orgazmy można podzielić na:
-łechtaczkowe,
-ze strefy G,
-z szyjki macicy.

I teraz tak, bardzo często doświadczamy orgazmów mieszanych, tzn. jednocześnie z łechtaczki i strefy G - a te już można nazwać "pochwowymi", czy możesz już trochę odetchnąć?

Poza tym z różnych badań wynika, że jedynie niewielki odsetek kobiet doświadcza orgazmu na skutek tylko i wyłącznie penetracji. Więc może Twoje koleżanki znalazły się akurat w tej grupie, a może lekko pokolorowały własne życie seksualne. :)

Na dodatek łechtaczka to jedyny organ ludzkiego ciała, którego zadaniem jest jedynie dawanie rozkoszy. Twoja, jak widać, działa bez zarzutu. Ciesz się z tego! A jeśli chcesz wiedzieć więcej, gorąco polecam Ci książkę "Seksualne przebudzenie kobiet" - jak porobisz ćwiczenia, które tam są opisane, to być może zaczniesz doświadczać tylu rodzajów orgazmów, że Twoim koleżankom oczy wyjdą z orbit.

:)
# 462016.01.27, 16:13

pasedo
Ok, trochę się dowiedziałam, trochę potwierdziłam i mam pytanie albo dwa po pierwsze czy można wpłynąć na ilość płynu ( wybaczcie ale nazwa ejakulat jest tak głupia, że nie będę jej używać :)) i na smak. Takie "wytryski mi się powiedzmy zdarzały ale teraz przy moim mężu dochodzę w każdy możliwy sposób w każdej pozycji i za każdym razem a on zaś tak uwielbia tą " przypadłość" :) że miło by było mu się zrewanżować właśnie ilością (czasem marudzi że mało :)) i smakiem( wczoraj powiedział mi , że czasem smak jest różny) . Wiem , że na smak spermy wpływa np dieta a jak jest u kobiet? Jeśli dobrze zrozumiałam z artykułu to ilość powiązana jest z kurczliwością mięśni , tak? Jeśli o to chodzi to mam je mocno wyćwiczone ze względu na to , że mąż lubi kiedy je ćwiczę siedząc na nim a jest jeszcze jakiś czynnik lub czynniki
# 472016.01.29, 23:34

pasedo
Oooki, ale że to była prowokacja (😊) czy faktycznie mam szukać odpowiedzi w innym miejscu? Jeśli tak to gdzie? Bo w sumie to ja nie szukam wszechwiedzących a tylko kogoś kto akurat chociażby przypadkiem zna odpowiedzi na moje pytania 😉

podobne artykuły

Marzenie o byciu fontanną
Zawsze uważałam, że moje życie seksualne jest udane. Mój pierwszy raz był nieprzypadkowy, z chłopakiem, którego wtedy „kochałam”. Nie było pośpiechu, chowania się przed rodzicami, ani nic w tym stylu. Kolejne razy ćwiczyły mnie w sztuce seksualnej i naprawdę polubiłam seks – bardzo. Z tamtym chłopakiem (panem defloratorem) rozstałam się, a moje życie seksualne rozkwitało. Nie miałam „całej masy” partnerów, ale było ich kilku i zawsze wydawało mi się, że osiągam wiele, że seks sprawia mi przyjemność, że ja sprawiam przyjemność moim partnerom.
 
Płynące z wodą. Historie ejakulacji
Wyszła za faceta, który niechętnie tolerował jej ejakulacje, a gdy po pewnym czasie pogodziła się z tym, że kobiecy wytrysk to coś niewłaściwego, jej popęd płciowy osłabł. Skończyło się rozwodem.
 
Ekspertka od kobiecego wytrysku Deborah Sundahl poprowadzi warsztaty dla kobiet w Warszawie
Już 18 i 19 października 2013 roku na własne oczy będzie można zobaczyć chociaż jedną na Ziemi kobietę, która jest zdolna do wytrysku. :) To Amerykanka Deborah Sundahl, która uczy kobiety, jak znaleźć i uaktywnić strefę G oraz jak osiągnąć żeński wytrysk. Bo każda kobieta może wytryskiwać. Chociaż nie każda musi.
 
Wytrysk z tarczycy, czyli Andrew Barnes w Polsce
Andrew Barnes to australijski seksuolog i tantryczny nauczyciel seksualności, który wypracował swój własny system pracy, nazywany rozbrajaniem ciała (usuwaniem emocjonalnych blokad, które hamują odczuwanie i przepływ energii). W Polsce gości nie pierwszy już raz, ale dopiero wczoraj po raz pierwszy był we Wrocławiu i wygłosił prawie 4-godzinny wykład na temat kobiecego ciała, jego możliwości oraz piękna.
 
Pomiędzy nami kobietami - jak opóźnić wytrysk u partnera
Kiedy mężczyzna długotrwale unika zbliżeń, kobieta zaczyna odczuwać niepokój, dopatrywać się przyczyn po swojej stronie i obwiniać siebie za taki stan rzeczy. Nie wzbudza już u niego pożądania, stała się nieatrakcyjna, nieinteresująca. W końcu zaczyna podejrzewać męża o zainteresowanie inną kobietą i zdradę. Z kolei partner kompletnie nie zdaje sobie sprawy, że ona doszukuje się przyczyn jego zaburzeń w sobie. No i mamy kłopot.
 

najnowsze artykuły

Modelka do cyklu ”Naga Joga”
seksualność kobiet » wiadomości
Modelka do cyklu ”Naga Joga”
Poszukuję kobiet w wieku powyżej 20 lat (bez górnej granicy wieku) do sesji zdjęciowej, która posłuży do namalowania prac malarskich z cyklu „Naga Joga”. Oferuję współpracę na zasadzie barteru (pozowanie za obraz), bądź wypłatę honorarium w wysokości ustalonej bezpośrednio z osobą pozującą. Mile widziane osoby z terenu województwa dolnośląskiego. Załączam zdjęcie jednej z moich prac.
Z poważaniem,
Marek Gołębiewski
tel. 728 147 291
 
IV Międzynarodowy Festiwal Tantry i Seksualności
seksualność kobiet » wiadomości
IV Międzynarodowy Festiwal Tantry i Seksualności
IV MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL TANTRY I SEKSUALNOŚCI W POLSCE
DLA SINGLI I PAR
1-9 LIPCA 2016
 
Rodzice nago przy dzieciach? To OK!
seksualność kobiet » artykuły
Rodzice nago przy dzieciach? To OK!
Chcę porozmawiać o nagości w relacji rodzic - dziecko i rozwiać różne strachy, które - co wiem z mojego gabinetu - wielu rodziców bardzo krępują. Z Małgorzatą Ohme, psychożką rozmawia Aleksandra Szyłło
 
Kto i dlaczego boi się O TYM rozmawiać?
seksualność kobiet » artykuły
Kto i dlaczego boi się O TYM rozmawiać?
Rozmowy o seksualności to często rozmowy o miłości, intymności, ekstremalnej bliskości. A także o tym, co działa i nie działa dla mnie. Co mi się podoba, co bym chciał/a inaczej. Więc jeśli nie masz nawyku częstego, szczerego empatycznego rozmawiania z partnerem/partnerką o tym, co się między Wami dzieje – możesz mieć opór, żeby tak nagle wyskoczyć z takim tematem.
 
Skąd się bierze (nie)akceptacja ciała i seksualności?
seksualność kobiet » artykuły
Skąd się bierze (nie)akceptacja ciała i seksualności?
komentarze (1)
Zauważyłam też, że znaczna część matek – nawet tych najczulszych – omija różne partie ciała, na przykład prawie nie dotyka dołu brzucha i narządów płciowych dziecka, chyba że podczas mycia.
 










najnowsze komentarze

zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »


warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    współpraca    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter
   współpraca    o nas    redakcja    varia    rss    indeks tekstów    kontakt