dział: seks

Seks w rozmiarze XL

Nat Gru
dodano: 2012.01.26
Wiesz, dlaczego gruba kobieta nie może chodzić wściekła? Bo jeszcze inni pomyślą, że nie dość, że jest wiecznie nienażarta, to jeszcze nikt jej nie chce bzykać.

Zwolennicy teorii, że każde działanie ludzkie jest w jakiś sposób kulturowo uwarunkowane, z pewnością przyklasną, przeczytawszy, że bycie grubym to też sprawa kulturowa. Skóra mi cierpnie, gdy w internecie czytam wpisy o tym, że ktoś ma wśród znajomych kogoś otyłego, ale przesympatycznego, zarażającego śmiechem i będącego dusza-człowiekiem. Tak, skoro jest gruby, to niech przynajmniej będzie wesoły, bo bycie większym od medialnego wzorca, to już wystarczająca udręka, ale przede wszystkim dla patrzących. Wiele innych cech przypisuje się otyłym, ale jest jedna istotna rzecz, której się ich pozbawia. Mianowicie – seksualności. Ta pozostaje jakby poza kulturowym dyskursem.


Nie chcę stosować kalek pojęciowych, pisząc o „czuciu się dobrze we własnym ciele” w kontekście kobiet o dużych rozmiarach, ponieważ zdaję sobie sprawę, iż problem negatywnego postrzegania własnej fizyczności w równym stopniu dotyczy dziewczyn szczupłych. Niektóre z moich naprawdę drobnych koleżanek mają problem, by rozebrać się przed partnerem, gdy czują się najedzone lub spożyły coś więcej niż kieliszek szampana i kilka truskawek. Autorka poradników kobiecych, Tracey Cox, nazywa taką przypadłość „grubymi dniami”. Tylko co począć w sypialni, gdy takich „grubych dni” doświadcza się codziennie i nie są one jedynie kwestią wyobraźni? Kultura popularna i jej dzieci-tabloidy oraz dzieci-portale plotkarskie (czy nawet programy z nurtu telewizji śniadaniowej) nie są specjalnie pomocne. Szeroko komentowane są związki znanych mężczyzn z paniami o rozmiarze 42 plus, ale analizuje się je raczej z perspektywy estetyki, wzajemnej przystawalności wizerunków. Jeżeli seksualność większych kobiet pojawia się w mediach jako temat, to zazwyczaj w kategorii kuriozum (niecodziennych praktyk, ekstremów typu feedersi i ich partnerki etc.). W pornografii zaś kobieta duża najczęściej zestawiana jest – na zasadzie inkongruencji – z bardzo szczupłym partnerem lub partnerką, co w efekcie jej seksualność jako taką ośmiesza, a aktywność ogranicza do leżenia i odbierania bodźców (robi się efekt tzw. pajęczaka na gąbce). Nawet język jest tu stygmatyzujący – różowe produkcje z osobami size plus zazwyczaj zawierają w tytule określenie wskazujące na ich tuszę („chubby”, „fat”, „big”), podczas gdy osoby szczupłe są oznaczane jako „cute”, „sweet”, „nice” itp.


Na Mitologię Otyłości (termin zaczerpnięty z artykułu Fat Sex. About Positions and Attitudes autorstwa osoby piszącej pod pseudonimem Dr. Katzenklutter – link poniżej) składa się sporo mylnych przekonań, między innymi takie, iż ludzie otyli bardzo rzadko uprawiają seks, kobiety w rozmiarze plus mają ograniczoną wyobraźnię erotyczną, a ciało z grubszą warstwą tłuszczu nie reaguje na delikatny dotyk. Je wszystkie da się bardzo łatwo obalić. Dużo trudniejsza do przekroczenia jest na przykład realna bariera wstydu (psychiczna) wynikająca nie tyle z poczucia nieatrakcyjności, co z przyczyn czysto technicznych – jak nieznajomość pozycji seksualnych, które dla obojga partnerów będą komfortowe. Na tę kwestię skarży się wiele XL-ek, zaznaczając, że na polskich stronach internetowych ciężko znaleźć tego typu informacje. Łatwiej je zdobyć w serwisach anglojęzycznych.


Badaczki zgłębiające problem seksualności otyłych kobiet, Shelley Bovey i Germaine Greer, w swych dociekaniach zwróciły uwagę na inną istotną rzecz – znaczne obniżanie horyzontu oczekiwań przedstawicielek tej grupy w kwestiach dotyczących współżycia lub całkowite ukierunkowanie na bycie wyłącznie maszynką do spełniania życzeń partnera. Bardzo obrazowo przedstawiła tę prawidłowość jedna z bohaterek Dobrego ciała Eve Ensler, mówiąc, że grube dziewczyny „zawsze połykają”, nawet gdy nie mają ochoty, bo tylko wtedy chłopcy się nimi interesują, zaś „chude dziwy” nie muszą sobie na tego typu aktywność pozwalać. Germaine Greer wskazuje również na inny negatywny aspekt pojawiający się, gdy mowa o seksie z osobami otyłymi – traktowanie go jako aktu miłosierdzia ze strony partnera. A jakby tego było mało, na portalach zrzeszających kobiety XL i ich miłośników, w działach typu „rady i porady dla partnerów dużych kobiet” specjaliści radzą, by, będąc w relacji partnerskiej lub intymnej, pilnować się, uważać na słowa, gesty, tu nie dotykać, tam zbytnio się nie przyglądać, a jeżeli taka wola zainteresowanej, to światło wyłączać, kołdrą nakrywać. Trochę paranoiczne, zwłaszcza w zestawieniu ze słowami, iż otyli mają tak wiele fałdek i zakamarków ciała, że seks genitalny to nie jedyne, co mogą zaoferować – skoro mają szparki wszędzie. Ale to wyłącznie moja perspektywa – może ktoś po prostu lubi być dźgany penisem w brzuch.


Nie chodzi mi bynajmniej o to, by pojawiły się pod tym wpisem komentarze piętnujące otyłość jako niezdrową, nieestetyczną i konieczną do zwalczania. Jestem zdania, że seks w przypadku każdego człowieka nie powinien być czynnością w żaden sposób reglamentowaną. Postuluję więcej rzeczowych porad i zwrócenie uwagi na seksualność w rozmiarze XL. Dlaczego? Dlatego, że jak sama byłam XL-ką seks z partnerem w moim życiu nie istniał i nie chciałabym, aby dziewczyny, które są size plus z różnych powodów go sobie odmawiały, skoro mają na niego ochotę. Albo zgadzały się na coś, co jest wbrew ich przekonaniom, bo „nikt lepszy ich nie zechce”. Czy też, by myślały, będąc posiadaczkami figury typu booty girl, że skoro coś nie wychodzi w pozycji na pieska, to wyłącznie dlatego, że mają za duży tyłek.


A do pozycji proponowanych w tym artykule dorzuciłabym jeszcze leżące nożyce. Nie polecam tym, którzy preferują głębokie patrzenie w oczy i pocałunki podczas penetracji – ale przynajmniej za ręce można się potrzymać.


Tekst ukazał się w ramach konkursu z Lelo.


1079160_vector_arrow.jpgZobacz też:

Akceptuję swoje ciało

Dobre ciało

Schowaj się, zakryj, nie wypada!



 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 17)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 172012.04.23, 11:51

Janusz
Lubie się kochać z puszystymi kobietami,ponieważ mam dużych wymiarów penisa-35 cm. i jak włoże to każda stęka.
# 162012.02.23, 12:07

misiontko999
Ja jetem dosyć "przy sobie" i nie mam problemów ze sobą, ani ze współżyciem seksualnym.
# 152012.01.31, 11:08

mateusz
na szczęście są gusta i guściki; można kochać duszę i ciało jednocześnie. Uwielbiam przełamywać stereotypy myśleniowe i kompleksy kobiet w rozmiarach XL. To chyba najwspanialsze uczucie, jak kobieta zaczyna widzieć siebie oczyma mężczyzny, który ją pragnie i adoruje. Kiedy ona rozpala go do czerwoności właśnie poprzez zaakceptowanie swoich "mankamentów", jak mówiły nasze babcie - kochanego ciała nigdy za wiele. Myślę, że najwięcej satysfakcji sprawia mężczyźnie zaakceptowanie przez kobietę samej siebie, no bo kto nie zacznie pozytywnie myśleć, widząc jak facet szaleje na jej punkcie. Warto zasiać ziarno zachwytu i patrzeć potem jak rośnie, kwitnie i przeobraża się w piękną, samoświadomą kobietę. Najtrudniej jest zaakceptować samego/samą siebie. . . Bo jak można kogoś akceptować nie akceptując siebie, tak samo jak można kochać kogoś nie kochając siebie. pozdrawiam i zachęcam do pracy nad sobą, pierwszy krok to uśmiech . . . reszta sama przyjdzie . . . obiecuję :-*
# 142012.01.30, 21:10

rosa
@de99ial: a tak, istniejecie:) Trzeba nosic ta prawde w swiat, to moze latwiej bedzie was znalezc. . . ;)
# 132012.01.30, 10:46

de99ial
@aaronia1 - cieszy mnie to ;) Ślij to rozróżnienie dalej w świat, bo wielu nie odróżnia jednego od drugiego i bardzo często wrzuca się wszystko do jednego wora. Znam wiele kobiet, które myślały, że "wszyscy faceci są tacy sami" a potem dziwiły się, że oprócz facetów są jeszcze w tej grupie mężczyźni. Niestety mało nas, ale istniejemy.
# 122012.01.27, 23:16

Nat
@Aurora, niemieckojęzyczne też są, chętnie posprawdzam i inne języki ;) Myślę, że nie chodzi tu o generalizowanie, który kraj jest grubszy, ale w głównej mierze o podejście do seksualności i jej obecności w publicznym dyskursie. Zależy przecież, o co się walczy.
@Pilot, ja się nie widzę, ale nie ze względów estetycznych, a ideologicznych - fast food kłóci się z moim stylem życia i tyle (jeżeli przyjąć, że otyłość wynika właśnie z tego faktu, że mężczyznę żywi tylko stary Donald, co farmę miał albo burgerowy król). Niemniej jednak widziałam takie pary na ulicy - ale myślę, że mężczyzna ma w kulturze większe przyzwolenie na odstawanie od szczupłej sylwetki niż kobieta.
# 112012.01.27, 22:56

Wilczyca
@pilot to chodzi o osobowość nie o rozmiar, aczkolwiek ja bym się chyba bała z seksualnego punktu widzenia, że zejdzie szybko na zawał, albo coś równie uroczego. Ale grubszy facet, czemu nie? Jeśli ma pociągającą osobowość i to coś ;)
# 102012.01.27, 21:46

pilot
A co gdy jest na odwrót? Partnerka jest XS a to jej partner jest w rozmiarze XXL (przy czym pod pojęciem XXL nie kryje się to, że jest 2m wysportowanym macho, tylko ot takim zwykłem fastfoodowym grubasem)? Czy same będąc tymi szczuplejszymi widziałybyście się w takim związku?
# 92012.01.27, 19:48

Aurora
Każdy ma prawo do czerpania satysfakcji z seksu. Według mnie rozmiar nie ma tu nic do rzeczy, chyba, że kobieta uprze się na tego pieska a tyłek jej przeszkadza, to owszem, może nie wyjść. Ale przecież nie każdy musi na pieska! Nie dziwi mnie, że na anglojęzycznych stronach można znaleźć tego typu informacje - wielu anglików jeździ na wózkach inwalidzkich z powodu właśnie otyłości (ich nogi są sprawne, ale już po kilku metrach się męczą, bo są tacy otyli, a naowych wózkach też się ledwo mieszczą).
Nie dziwi mnie też nieśmiałość takich kobiet, ale to dotyczy też osób szczupłych, w takim samym stopniu. Ja o sobie kiedyś myślałam "żebra można mi policzyć, facet mnie chyba prędzej połamie, niż ja go zadowolę".
Żeby się przemóc proponuję świece albo miękkie światło ciepłych żarówek - koszt niewielki, ale efekt zaskakująco pozytywny! Zaskakująco, bo to niby oklepane, ale się zapomina, jak dobrze działa. Nie tylko na zdjęciach miękkie, rozproszone światło łagodzi rysy i upiększa, w sypialni także! To istny retusz na żywo - sprawa nieśmiałości załatwiona ;)
Partner? Są faceci, którzy są szczupli i lubią zupełne przeciwieństwo - panie w większych rozmiarach. To w pewnym sensie naturalne, że szukamy czegoś przeciwnego, bo to pociąga. Z takim partnerem łatwiej też znaleźć pozycję dogodną do seksu. A jeżeli jest prawdziwym mężczyzną, to zrobi wszystko, żeby zadowolić kazdy seksowny kawałeczek ciała kobiety.
# 82012.01.27, 14:34

aaronia1
Podoba mi się Twoja definicja mężczyzny, de99ial ;) A co do tematu. . . Moja najpiękniejsza, najseksowniejsza przyjaciółka jest właśnie w rozmiarze 42! Zadbana, pachnąca, uśmiechnięta bez przymusu. . . Urodziła trzech synów i ma teraz czterech domowych wielbicieli (bo mąż też świata poza nią nie widzi:)) ). Widać, że lubi siebie, choć musiała się przystosować do zupełnej przemiany, bo przed pierwszą ciążą miała w talii 60 cm. Myślę, że seksualność i wrażliwość erotyczna rodzą się w głowie i nie od dziś wiadomo, że najbardziej erogenny narząd to mózg:) Używajmy go więc jak najczęściej, ku obopólnej korzyści:))
# 72012.01.27, 13:22

de99ial
Brak higieny odstrasza niezależnie od rozmiarów kobiety. Bo brak higieny jest zwyczajnie odpychający. To tak apropos słów destroyera.

Mnie osobiście w kobiecie pociąga charakter i inteligencja, ale wyglądem nie może odpychać. Jak odpycha to nie mam ochoty poznać co jest naturalne dla nas, ludzi. Najczęściej odpycha brak higieny. Kobieta zadbana, w każdym rozmiarze, jest pociągająca. Nie dla wszystkich bo jakbyśmy wszyscy lubili to samo to świat byłby nudny, ale dla wielu i to wcale nie zwyroli czy dewiantów. Kobieta, która połyka powinna tego chcieć, a nie musieć. Tylko wtedy mężczyzna doceni (nie mylić mężczyzny z facetami; facet to płeć, mężczyzna to stan umysłu, każdy mężczyzna jest facetem, nie każdy facet zasługuje na miano mężczyzny).

Pozdrawiam
# 62012.01.27, 11:11

Enkeli
Byłam długi czas otyła, aktualnie mam już BMI w normie, ale nadal czuję się gruba. Nie dopuszczam do siebie facetów, jestem dziewicą, mam 22 lata. Jak poznaje jakiegoś mężczyznę to na wstępie traktuję go jak kogoś kto chce mnie skrzywdzić, jestem zimna i niedostepna, tak na wszelki wypadek :|
Myslałam, że jak schudnę to będzie lepiej, ale jakoś tego nie odczuwam póki co, musze popracować nad sobą i zmienić moje nastawienie.
Nie uważam, że grube dziewczyny są brzydkie, xs czy xl to nie ma znaczenia. Ale jak patrzę w lustro to widzę potwora, który nie zasługuję na miłość.
# 52012.01.26, 14:54

Nat
@Ja, a może warto napisać na forum eksperckim Gazety? Tam seksuolog odpowiada na pytania, myślę, że coś by w temacie pozycji doradził. @destroyer, wybacz, ale ulegasz właśnie czemuś, co zakłada też MO (Mitologia Otyłości) - stereotypowo uważasz, że kobiety 42 plus nie dbają o higienę, chociaż odsetek kobiet, u których możesz się z takim samym brakiem higieny spotkać, zawiera w sobie przedstawicielki całej palety rozmiarów. Zakładam jednak, że, jak widzisz szczupłą kobietę, to ona Ci w podświadomości nie śmierdzi. I nie rzutuje na to fakt, czy masz na myśli higienę narządów intymnych czy np. codzienną depilację, czy przetłuszczające się włosy. @Dorota, kciuki trzymam jak najbardziej, bo taką przeprawę mam za sobą - jednak wiem, że rozprawa z fizycznością to jedno, a z psychiką - drugie. Np. w swojej głowie czasem pozostaję "ciężka" i np. zaczynam wierzgać i panikować, kiedy partner (niezależnie - inicjując seks czy w trakcie) mnie podnosi. Choć nie lubię cytować kobiecych poradników, to napiszę, czym sama przez długi czas się kierowałam (niedokładny cytat z T. Cox): dopóki jesteś jedyną nagą kobietą w pokoju, a facet jest widocznie podniecony, to znaczy, że wszystko jest z Tobą i z nim w porządku ;)
# 42012.01.26, 12:28

destroyer
Osobiście nie jestem totalnie zamknięty na seks z kobietą o pełniejszych kształtach, jednak odstrasza mnie brak higieny, który często jest mocno widoczny u tego typu kobiet. Jestem więc trochę uprzedzony i niestety jest to uprzedzenie podparte doświadczeniem.
# 32012.01.26, 12:25

Dorota
Szkoda, że przez użycie angielskiego słówka obcięło mój komentarz. . a miało być tak elegancko ;)
No nic. . ja ważę 99 kg i z zaciekawieniem przeczytałam ten artykuł. Seks w moim związku jest bardzo sporadyczny i nie dążę i nie zachęcam partnera. Zaspokajam się sama, bo tak mam komfort psychiczny i ze sobą tylko nie wstydzę się tych fałdek i zwisów. . tzn wstydzę się, ale nie myślę o tym. Partner nie daje mi odczuć, że jestem dla niego nieatrakcyjna, ale ja myślę o tym co on myśli. . ;) a to nie sprzyja oddaniu się pożądaniu ;) No nic. . odchudzam się twardo, trzymajcie kciuki, bo wibrator to nie wszystko :P
# 22012.01.26, 11:19

Ja
o, tylko pół komentarza. . .
c. d. : I tu też denerwująca cisza - ten temat jakoś nie bywa poruszany. . . albo źle szukam ;) Ech, pechowa budowa mi się trafiła ;) Może któraś z Was ma większe doświadczenie i w tym temacie. . . ?
# 12012.01.26, 11:15

Ja
Wspaniale, że poruszyłaś ten temat! Sama jestem osobą o rozmiarze 42+, a do tego w zaawansowanej ciąży i z tyłozgięciem macicy. W takiej sytuacji, jeśli chodzi o pozycje genitalne, pozostaje niewielkie pole do manewru. Właśnie jestem na etapie poszukiwania wątków na temat pozycji przy tyłozgięciu macicy właśnie, bo tu całkiem sporo odpada - na przykład tylna na jeźdźca

podobne artykuły

Ratunku, nie mam orgazmu!
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 
Zdefiniować seks
Jak zdefiniować „seks”? Nic bardziej oczywistego: „seks” to przecież termin oznaczający „stosunek seksualny” i ewentualnie „to wszystko” wokół. Jednak, gdy zagłębimy się w definicję, nic już takie oczywiste nie będzie. Już samo pojęcie „stosunku seksualnego” może budzić szereg wątpliwości. Czy zaliczymy do tej kategorii wyłącznie akty polegające na penetracji kobiecej pochwy, czy również stosunki oralne, udowe, analne? Akty pomiędzy osobami tej samej płci? Hm...
 
Droga bezwstydna
Wspominałyśmy ostatnio z moimi babeczkami przy piwie, jak to byłyśmy jeszcze młode i niedoświadczone w sprawach seksu. Pierwsze zauroczenia, ciekawość, pierwsze próby z różnym rezultatem… dorastało się, oj dorastało jeszcze przez długi czas po tych pierwszych razach, zmieniało partnerów i odkrywało się z nimi zupełnie nowe rzeczy.
 
Warsztaty o seksualności dla kobiet
Kobieca seksualność może być źródłem mocy. Każda z nas jednak musi w sobie tę moc rozbudzić. Zapraszam na dwa warsztaty, które mogą w tym pomóc: ’Rozmawiam o sekie’ oraz ’Wagina jako źródło mocy’. Stereotypy, przesądy, wstyd i brak wiedzy - oto, co blokuje naszą seksualną radość i umniejsza kobiecą siłę. Czas to zmienić. A więc, do dzieła!
 
Bez seksu, bez sensu
Brak seksu to nic strasznego? O ile zwiążą się ze sobą dwie osoby, które go nie chcą... Niestety, najczęściej jedna ze stron bardzo z powodu braku seksu cierpi, a to cierpienie często doprowadza do rozpadu związku.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

dr_max_gabinet:
witam, wszystkich zainteresowanych tematyka i fantazjami ginekologicznymi zapraszam do swego gabinetu na tlenie dr_max_gabinet@p2. pl badz na gg (...)

Gunia:
@Martyna: No właśnie, kolejna zagadka kobiecej seksualności. Jak to się dzieje, że krwawienie zatrzymuje się na czas stosunku? Mnie też (...)

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

zobacz też

Żeleński, Piekło kobiet, cz. 2

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny