W kulturze ludowej symbolem miłości młodzieńczej był kalina i jawor. Potwierdzają to pieśni kalinowo-jaworowe, które opowiadają o przeżyciach czerwonej kaliny z zielonym jaworem.
„Kalina z jaworem
Rozstać sie nie może,
Tak i ja z kochankiem,
Brońże tego, Boże!”11
Stosunków przedmałżeńskich dopuszczały się też młode parafianki ze swoimi księżmi oraz atrakcyjne służebnice z gospodarzami. Najładniejsze chłopki ze wsi nieraz zostawały kochankami bogatych właścicieli ziemskich. Potrafiły nawet wpływać na decyzje zamożnych kochanków, którzy zupełnie tracili dla nich głowy. Były obdarowywane przez swoich partnerów drogimi prezentami, a nawet ziemią czy domem. Mężczyźni ulegali też wędrownym prostytutkom, a dziewczęta wędrownym muzykantom lub stacjonującym po wsiach żołnierzom. Na wsi miejscem, gdzie dochodziło do kontaktów seksualnych była karczma, która często uważana była za miejsce demoralizacji.
Na wsi kobieta im bardziej zbliżała się do wieku małżeńskiego czyli do osiemnastu lat, stawała się bardziej stateczna. Jeśli miała partnera, wychodziła za mąż i wówczas jej swoboda seksualna kończyła się. „Przechodząc do klasy kobiet zamężnych staje się ona automatycznie elementem aparatu kontroli społecznej sprawującej swe funkcje w oparciu o normę”12. Od tej pory złamanie normy powodowało poważne konsekwencje. Zadaniem kobiety zamężnej było podporządkowanie się mężowi oraz dbanie o rodzinę. Te same rygory dotyczyły żonatych mężczyzn, można więc powiedzieć, że w tych sprawach istniała równość, a zwłaszcza na Podhalu. Na terenach górskich dopuszczano stosunki przedmałżeńskie, ale ostro krytykowano zdradę małżeńską, tak więc życie kobiety w momencie zamążpójścia zmieniało się diametralnie. Takie fakty podaje również manuskrypt Kamieńskiego.
„Jak pożycie górali przedślubne wolne, niezawisłe, pożycie ich płciowe nieobyczajne, niemoralne, tak przeciwnie, kiedy dziewka mężatką, wystrzega się wszystkiego z innymi zalotnictwa; ona wierna mężowi, któremu przysięgę wierności zrobiła [...] góral postępuje nie inaczej. Sromotą byłoby dla niego zajść z jaką inną w znajomość. Wspólnie się kochają, szanują, są sobie wspólnie wierni; ni to myśl ich niepokoi, by mąż lub żona wykroczyć mogło lub jedno, lub drugie [...]. co wolno dziewce, to nie wolno kobiecie, zwykli mawiać”13.
Dziewictwo w XIX wieku
Od XVIII i przez cały XIX wiek dziewictwo zaczęło być czymś szczególnie cenionym. Na podstawie dziewictwa zaczęto też ocenić moralność kobiety. Obowiązek zachowania czystości do ślubu był częścią składową chrześcijańskiego kodeksu moralnego, którą rozpowszechniał kościół oraz egzekwował pod groźbą różnych kar.
Dziewczyna, która obcowała z chłopcami przed ślubem, była źle traktowana przez społeczność wiejską, która uważała ją za niemoralną. Na wsi wychodzono z założenia, że takie zachowanie kobiecie szczególnie nie przystoi. Według opinii wiejskiej dziewczyna powinna być cnotliwa, skromna i przyzwoita. Dlatego też, jeżeli mężczyzna dopuszczał się kontaktów przedmałżeńskich czy w ogóle prowadził rozwiązłe życie, to często obwiniano kobietę, twierdząc, że ona swoim zachowaniem musiała go do tego sprowokować. Swawolnych mężczyzn zawsze jakoś tłumaczono, natomiast wobec kobiet postępowano nieraz bezwzględnie i nikt nie stawał w ich obronie. W XIX wieku krążyło znane nam do dziś przysłowie, które było skierowane do niemoralnie prowadzących się kobiet, a nieprzyzwoitych mężczyzn rozgrzeszało:
„Jak suczka nie da, to piesek nie weźmie”14.
Jeśli chodzi o zagadnienie moralności seksualnej w kulturze ludowej, można stwierdzić, że znacznie surowiej obchodzono się z kobietami, a zwłaszcza w XVIII i XIX wieku. Wzory postępowania narzucane przez społeczność wiejską nie były jednakowe dla obu płci.
Pomimo sankcji, które były nakładane przez Kościół i instytucje państwowe ideał czystości przedmałżeńskiej pozostał i tak praktyce fikcją, a nawet pewnego rodzaju mitem. W przypadku kobiet nie chodziło o rzeczywiste zachowanie niewinności, ale o zachowanie pozornej przyzwoitości. W kulturze ludowej należało przestrzegać zasad wiejskiej etykiety, która była narzucana i uznawana przez określoną społeczność.
11 Cyt. za: Czernik, Trzy zorze dziewicze..., s. 171.
12 R. Tomicki, Norma, wzór i wartość w życiu seksualnym tradycyjnych społeczności wiejskich
w Polsce, „Etnografia Polska”, t. XXI z. 1, s. 58.
13 Cyt. za: Kowalska – Lewicka, op. cit., 1967, s. 240.
14 Nowa księga przysłów..., Suka, nr 3.
| # 1 | 2010.06.24, 22:01 |
![]() Marta | No, wreszcie trochę odczarowania mitów. W sumie nawet dało się żyć na wsi :) |
Ratunku, nie mam orgazmu!
Zdefiniować seks
Droga bezwstydna
Warsztaty o seksualności dla kobiet
Bez seksu, bez sensu
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?