dział: seks

Seks analny. Kac moralny

Monika
dodano: 2014.06.30
Ze zdwojoną siłą wróciły wszystkie opinie matki:
„Nawet dziwki lepszej klasy wiedzą, że dupa jest od srania.”, „Teraz chce anal, to co będzie po ślubie! Czworokąt!”, „Takich łatwych to nikt nie chce.”


Seks analny jest zły, brudny, niegodny kobiety, przyszłej żony a już w szczególności nie może sprawiać przyjemności. Jednym słowem tylko dziwki i nimfomanki myślą o nim - lub co gorsze - go praktykują.” Taki pogląd i zakaz towarzyszył mi od kiedy pamiętam. Podobnie jak mit, że moja matka straciła dziewictwo dopiero po ślubie. Został on obalony przez jedną z gadatliwych koleżanek mamy, gdy miałyśmy okazję na luźną, wakacyjno-piwną rozmowę.


Do 22. roku życia sam dotyk moich pośladków powodował nerwowe ich ściśnięcie i wewnętrzny niepokój. O poczuciu winy nie wspominając. Większość bliskich koleżanek czerpała wiedzę ode mnie jako tej najbardziej doświadczonej. Kilka mężatek, które mam okazję znać, stanowczo zaprzeczyła myślom zawierającym jakiekolwiek połączenie seksu z anusem i przyjemnością.


Zasady w moim domu były jasne. Kobieta ma być samodzielna, niedostępna i szanować swoją czystość. Przyjemność powinna czerpać z seksu z mężem a głównym powodem zbliżenia jest zapewnienie ujścia męskim instynktom. Inaczej, sprawa jasna w moim domu, on znajdzie sobie inną a ja będę samotną matką - o ile w ogóle znajdę kogoś, kto mnie zapłodni.


Jednego tematu z mamą nie poruszałyśmy nigdy. Dotykania zakazanej strefy partnera.

Właściwie i pewnie dlatego tej strefy dla mnie nie było. Ciekawość i chęć sprawienia jeszcze większej przyjemności komuś, kogo darzę uczuciem pchały moje dłonie, palce, język wszędzie gdzie sprawiało nam to przyjemność. Lizanie, gryzienie, podszczypywanie, masowanie, wsuwanie i wysuwanie. Każdy chwyt dozwolony, ale tylko jeśli jest to moja inicjatywa i ja to robię. Wpojona niezależność czy chęć zatrzymania faceta? Sama się w tym gubię. Chciałabym myśleć, że jest to świadoma chęć sprawienia przyjemności. Uwielbiałam słuchać później o jego odczuciach, co na niego działa i co chciałby zrobić swoim językiem ze mną.


Ze stażem związku, większym zaufaniem, oswajaniem tematu po drinku albo i trzech... Wpojone mi zasady zostały za drzwiami sypialni wraz z moją bielizną. Rozluźniona i chętna upajałam się nowością doznań. Nie wiem, kiedy zaczęłam wzdychać i prosić o więcej. Uda, łechtaczka, wargi mniejsze i większe, pośladki, odbyt czuły jego wilgotny język. Powoli i dokładnie penetrował każdy centymetr mnie. Chciałam mocniej i więcej.


Dzień później oprócz kaca, którego da się wyleczyć herbatą z cytryną, dopadł mnie kac moralny.


Ze zdwojoną siłą wróciły wszystkie opinie matki:

„Nawet dziwki lepszej klasy wiedzą, że dupa jest od srania.”, „Teraz chce anal, to co będzie po ślubie! Czworokąt!”, „Takich łatwych to nikt nie chce.”


Czułam się podle, a przecież nie zrobiłam nic złego. Dalej płaciłam podatki, nie marnowałam jedzenia i za dwa dni znów miałam iść na pocztę. Częściowo kac a częściowo lenistwo i niechęć spojrzenia w lustro przytrzymały mnie w łóżku połowę dnia. „Sam fakt przyjemności z pieszczot analnych nie może sprawić, że zmieniam się w złą kobietę. Przecież to nonsens.” Podobne konwersacje prowadziłam ze sobą dobry tydzień jak nie więcej. Wiedziałam, że penetracja analna to odległa przyszłość, ale powoli odrzucałam skostniałe reguły z domu. Jeżeli dwie strony zgadzają się i chcą eksperymentować, poznawać swoje ciała, wyrażać siebie, uwielbienie, miłość czy po prostu zaspokoić fizyczną potrzebę, to nikt nie powinien nieproszony wpraszać się do ich związku.  


Artykuł ukazał się w ramach gorącego konkursuTy też weź udział w konkursie i wygraj ekskluzywny gadżet erotyczny! Zabawa trwa do 13 lipca 2014.


Zobacz też:

Wszystkie moje groty i jaskinie są po to, aby je odwiedzić

Czy można nie lubić seksu analnego?

Seks analny - w kulturze i praktyce

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Spróbujmy
Anus. To słowo oznacza po łacinie odbyt. Jednocześnie ta część ciała chyba każdemu człowiekowi kojarzy się z naturalną czynnością fizjologiczną, niekoniecznie należącą do tych estetycznych. Także i mnie się kojarzyła do pewnego momentu. A konkretnie do któregoś wieczora, gdy po imprezie i bezpiecznym powrocie, szykowałam się z Nim do spania. Usłyszałam wtedy magiczne słowo, jakie zmieniło moje myślenie.
 
Przypadek
Cześć paskudniku. Wyspałeś się? To dobrze. Cieszę się. Ja? Słabo spałam. Ostatnio gorzej mi się śpi. Czemu? Po prostu.
 
Wszystkie moje groty i jaskinie są po to, aby je odwiedzić
Miałam szczęście być w takich związkach, w których seks analny może i był tematem trudnym, ale nie tabu, i miałam okazję próbować „zakazanego” owocu, jak mi się początkowo wydawało.
 
Czy można nie lubić seksu analnego?
Takie pytanie padło kiedyś na jednym z warsztatów, jakie prowadziłam. No, właśnie – czy można nie lubić seksu? A seksu analnego?
 
Seks analny - w kulturze i praktyce
Mamy rozmawiać o seksie analnym. Ale gdy mówimy ”seks analny”, wiele osób może to zinterpretować tylko jako penetrację. A jak Ty zdefiniowałabyś to pojęcie i co zaliczyłabyś w poczet analnych przyjemności?
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

”Ku pokrzepieniu serc i macic” - Duża książka o aborcji

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter