dział: orgazm

Problem z dochodzeniem przy nim

dodano: 2011.12.12
Nie wiem, co powinnam zrobić, jak z nim porozmawiać, ani właściwie co mu powiedzieć. Masturbacja nic nie daje, bo ja wiem jak poprowadzić swoją rękę, żeby zapewnić sobie orgazm. Problem tkwi w tym, że on nie wie.


Witam! Na portal seksualność-kobiet.pl trafiłam zupełnie przypadkiem wyszukując w sieci pomocy. Jestem młoda, mam 22 lata, a od jakichś sześciu lat jestem aktywna seksualnie. To frustruje mnie jeszcze bardziej, bo od samego początku, mimo młodego wieku mam seksualne problemy.


W seksie najbardziej lubię poczucie bliskości i intymności z partnerem, jednak chciałabym też poczuć w końcu czystą przyjemność. Miałam kilku partnerów seksualnych, dwóch na stałe. Mam problem z orgazmem z partnerem. Myślałam, że chodzi o niedopasowanie w łóżku lub brak umiejętności poprzedniego partnera, jednak mój obecny partner ma dużo większe umiejętności, a orgazmu nadal z nim nie mam. Czasami proponuje mi, żebym przy nim „bawiła się” sama i wtedy dochodzę; nie ma nic cudowniejszego niż całować ukochanego podczas szczytowania. Chciałabym jednak, żeby nie moja, a jego ręka, język lub penis mi to zapewniły.


Na początku naszej znajomości było mi z nim cudownie, o niebo lepiej niż z poprzednim i myślałam, że zmiana partnera to rozwiązanie mojego orgazmowego problemu. Zdawałam sobie oczywiście sprawę, że orgazm z nim nie nastąpi w trakcie pierwszych stosunków, byłam cierpliwa. Jednak, mimo jego starań i mimo tego, że było mi naprawdę bardzo przyjemnie, nie potrafiłam dojść. Wiedziałam, że bardzo ciężko mieć orgazm podczas penetracji pochwy, więc na taki nawet nie czekałam, ale nauczyłam się, że orgazm łechtaczkowy jest całkiem wykonalny, dlatego czekałam na niego. Bywały stosunki kiedy było mi bardzo przyjemnie i odczuwałam wielką satysfakcję z seksu, bez orgazmu. Zaczęły przychodzić jednak te razy (podobnie jak w poprzednim związku), które przynosiły rozczarowanie, a często ból (nie mam pojęcia czemu jestem w łóżku tak uległa, chyba wynika to z poczucia obowiązku… „skoro on tak mnie pragnie, to muszę się zgodzić”). Wydaje mi się, że zaczęło to wynikać z jego coraz mniejszego zaangażowania. Podczas którejś z naszych rozmów przyznał, że na początku nie odczuwał wielkiej satysfakcji z seksu ze mną, skupiał się jedynie na tym, żebym ja była zadowolona, żeby mi było przyjemnie (i faktycznie było wtedy cudownie), a teraz nauczył się jak czerpać z seksu przyjemność (jestem jego drugą partnerką, a z poprzednią uprawiał seks jedynie dwa razy, więc można powiedzieć, że jestem tą, przy której się uczy).


Pomyślałam, że skoro na orgazm pochwowy nie mam szans, a łechtaczkowy podczas jego pieszczot ręką nie przychodzi, to być może on zdziała to językiem? Tu spotkało mnie wielkie rozczarowanie. Okazało się, że on niezbyt lubi seks oralny. Ja go uwielbiam, to jedna z form seksu (zarówno kiedy ja jestem stroną „aktywną”, jak mój partner) które rozpalają mnie najbardziej. Samo myślenie o tym, mnie rozpala. I on owszem chętnie przyjmuje moje „dary”, ale sam bardzo seksu oralnego unika, a kiedy go proponuje, ja czuję się skrępowana, bo wiem, że jemu przyjemności to nie sprawia i prędzej czy później sama rezygnuję (nie mam z tego wielkiej przyjemności, skoro ciągle się przejmuję, że pewnie mu „nie smakuję”). Wiem, że do smaku i zapachu tej części ludzkiego ciała trzeba się przyzwyczaić, w końcu mi od samego początku też wcale się to nie podobało, ale nauczyłam się jak samej czerpać przyjemność z „robienia dobrze ustami” mojemu partnerowi. Ale on jakoś nie chce się tego uczyć (jego argument? bo „jesteś tam tak mokra, nie lubię zjadać twojego śluzu” - "przepraszam kochanie, że tak mnie rozpalasz"… co ciekawe nie pozwala mi też na połykanie jego spermy, uważa, że to „obleśne”).


Boję się, że wrócę do „punktu wyjścia”, że będzie tak jak z poprzednim partnerem – seks będę traktowała jako smutny obowiązek, a nie przyjemność i radość. Nie chcę do tego dopuścić, ale nie mam pojęcia jak dotrzeć do mojego partnera. Nie potrafię też wytłumaczyć mu jak ma pieścić moją łechtaczkę – „teraz trochę w prawo, teraz naduś mocniej, proszę szybciej”? Nie… jakoś nie sądzę, żeby takie komentarze mu się spodobały, poza tym zabijają całą atmosferę w łóżku. Raz nawet zdarzyła się nam taka śmieszna sytuacja. Byłam bardzo podniecona, on mnie dotykał ręką, było super, czułam, że jestem blisko i powiedziałam „kochanie naduś mocniej i szybciej, tak jakby to był penis”, nie zdając sobie sprawy jak te słowa muszą dziwnie brzmieć, potem śmialiśmy się do rozpuku przez 15 minut, ale orgazmu jak nie była tak nie było.


Bardzo cieszę się, że go podniecam, tak bardzo, że jak najszybciej chce doprowadzić do stosunku, ale ja lubię grę wstępną, to jak mnie dotyka, jak pieści. A to (czyli dla mnie najprzyjemniejsza część) trwa zazwyczaj kilka minut. Mam wrażenie, że podczas kiedy ja się podniecam, kiedy jest mi przyjemnie, on jest znudzony. Staram się go wtedy też pieścić, ale czasami nie pozwala na to pozycja, a czasami myślę sobie „halo! przecież mi w seksie też coś się należy”. Może jestem zbyt leniwa i pasywna? A ostatnimi czasy mam wrażenie, że on nudzi się nawet podczas samego stosunku. Jest obdarzony dużym penisem i mam wrażenie, że moja pochwa już „rozszerzyła się” do jego rozmiarów, nie jest ciasną szparką, dlatego pewnie seks ze mną sprawia mu jeszcze mniejszą przyjemność. I mnie samej też. Mam wrażenie, że podczas penetracji nic nie odczuwam. Jakbym była jakaś oziębła.


Wolę uprawiać seks raz na 2 miesiące, ale żeby był z odpowiednią oprawą, z długą grą wstępną i żebym ja czerpała z tego czystą przyjemność, żebym nie musiała się spieszyć, niż codziennie, na szybko tylko po to, żeby starać się zadowolić jego. Z drugiej strony nie chcę, żeby zostawił mnie dla kogoś innego, kto spodoba mu się i zaoferuje mu seks, a on spragniony tego z oferty skorzysta. Zdaję sobie sprawę, że on też ma konkretne potrzeby.


Nie wiem co powinnam zrobić, jak z nim porozmawiać, ani właściwie co mu powiedzieć. Masturbacja nic nie daje, bo ja wiem jak poprowadzić swoją rękę, żeby zapewnić sobie orgazm. Problem tkwi w tym, że on nie wie.


Anonimowa


Odpowiada Agnieszka Nomejko, psycholożka specjalizująca się w seksuologii:


Dzień dobry


Możliwe, że problem związany jest z pozycją, jaką przyjmuje Pani w tej relacji, a nie z samym seksem. W mailu padło wiele zdań, w których prezentuje Pani siebie jako bardziej zaangażowaną; obawiającą się, że partner ją zdradzi - jeżeli seks nie będzie wyglądał tak jak on to sobie wyobraża. Z drugiej strony Pani partner nastawiony jest w dużej mierze na "branie", a nie na "dawanie". Może ten problem nie dotyka tylko seksualności, ale całego Państwa związku - Pani jest stroną bardziej zaangażowaną, zabiegającą i starającą się o kompromisy, bojącą się zdrady. Z czego to wynika? Dbając o jego komfort, pomija Pani własne potrzeby. Nie powinna się Pani zgadzać na zachowania, które powodują u Pani ból. Partnerowi nic się nie stanie, jeżeli gra wstępna potrwa kilkanaście minut - on też musi wykazać się pewną cierpliwością w oczekiwaniu na "swoją" przyjemność. A propos Pani obaw, że pochwa rozszerzyła się pod wpływem stosunków z partnerem o dużych gabarytach - proszę się o to nie lękać - fizjologicznie to niemożliwe. Odczuwalnie rozszerzyć pochwę może dopiero poród. Niestety, nie umiem poradzić Pani przez maila. Myślę, że wskazana jest wizyta u psychologa lub seksuologa psychologa - problem objawia się w seksie, ale związany jest z Państwa relacją. Najlepiej, gdybyście Państwo skorzystali z terapii razem.


Zobacz też:  Problem z orgazmem, którego „dawcą” jest partner

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 22012.02.08, 12:34

niedopieszczona
Czytam i czuję jakby te słowa spod moich palców wyszły. Partner i jego nastawienie inny, ale problem ten sam. Niestety, co do porady, na seksuologa zdecydowaliśmy się raz, wydaliśmy 3 stówy i to jedyne co z tego pamiętamy. Chyba stać nas tylko na niekończące się kolejne próby i wiarę, że się uda nim doszczętnie skończy się cierpliwość.
# 12011.12.23, 09:00

Ania
Jak powiedział terapeuta, gdy narzekałam na seks z partnerem oraz brak przyjemności i orgazmu: czemu go sobie odmawiasz?

podobne artykuły

Ratunku, nie mam orgazmu!
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 
Zdefiniować seks
Jak zdefiniować „seks”? Nic bardziej oczywistego: „seks” to przecież termin oznaczający „stosunek seksualny” i ewentualnie „to wszystko” wokół. Jednak, gdy zagłębimy się w definicję, nic już takie oczywiste nie będzie. Już samo pojęcie „stosunku seksualnego” może budzić szereg wątpliwości. Czy zaliczymy do tej kategorii wyłącznie akty polegające na penetracji kobiecej pochwy, czy również stosunki oralne, udowe, analne? Akty pomiędzy osobami tej samej płci? Hm...
 
Droga bezwstydna
Wspominałyśmy ostatnio z moimi babeczkami przy piwie, jak to byłyśmy jeszcze młode i niedoświadczone w sprawach seksu. Pierwsze zauroczenia, ciekawość, pierwsze próby z różnym rezultatem… dorastało się, oj dorastało jeszcze przez długi czas po tych pierwszych razach, zmieniało partnerów i odkrywało się z nimi zupełnie nowe rzeczy.
 
Warsztaty o seksualności dla kobiet
Kobieca seksualność może być źródłem mocy. Każda z nas jednak musi w sobie tę moc rozbudzić. Zapraszam na dwa warsztaty, które mogą w tym pomóc: ’Rozmawiam o sekie’ oraz ’Wagina jako źródło mocy’. Stereotypy, przesądy, wstyd i brak wiedzy - oto, co blokuje naszą seksualną radość i umniejsza kobiecą siłę. Czas to zmienić. A więc, do dzieła!
 
Bez seksu, bez sensu
Brak seksu to nic strasznego? O ile zwiążą się ze sobą dwie osoby, które go nie chcą... Niestety, najczęściej jedna ze stron bardzo z powodu braku seksu cierpi, a to cierpienie często doprowadza do rozpadu związku.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Gunia:
@Martyna: No właśnie, kolejna zagadka kobiecej seksualności. Jak to się dzieje, że krwawienie zatrzymuje się na czas stosunku? Mnie też (...)

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

zobacz też

Zdobycie antykoncepcji „po” w Polsce, czyli kobiety droga przez mękę

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny