dział: seks

Poprawność polityczną zostaw za drzwiami sypialni, czyli zabawa w uległość i dominację

Voca Ilnicka
dodano: 2011.08.26
To nie będzie artykuł na temat SM, BDSM ani żadnego innego ”M”. To będzie tekst na temat tego, co czasem – jako kobiety – myślimy o roli kobiety (także w łóżku), o roli mężczyzny i o tym, gdzie należy postawić sobie granice „przyzwoitości”.

Przemoc w realnym życiu jest zła, tego chyba nikomu nie trzeba powtarzać. Ale uwaga – w tym tekście mówimy o fantazjach i seksie, a nie o życiu. To, że fantazjujemy o byciu niby-zgwałconą czy niby-zgwałceniu faceta lub że mamy ochotę dać się związać lub przywiązać do łóżka (oczywiście nie liną okrętową, tylko satynową apaszką!), nie ma nic wspólnego z realnym życiem, płaceniem rachunków i wyrzucaniem śmieci! Fantazja to fantazja, seks to seks. Tutaj nie ma „dominacji, przemocy i uprzedmiotowienia”, a jest tylko obopólna przyjemność.


Fantazja to tylko fantazja! Nawet ta o "zgwałceniu"!


Jeśli korci cię, żeby fantazjować o homoseksualnym seksie, seksie z szefem, z księdzem, z zakonnicą czy seksie, w którym jesteś związanym obiektem seksualnym wykorzystywanym przez pięciu facetów – nie powstrzymuj się i fantazjuj! Fantazja to bajka. To, że fantazjujesz o seksie z kobietą nie robi z ciebie lesbijki. To, że fantazjujesz o byciu niby-gwałconą, nie znaczy, że chcesz, żeby ktoś cię naprawdę zgwałcił! Fantazje seksualne nie podlegają prostej interpretacji. Każda fantazja może znaczyć coś innego w zależności od okoliczności i osoby (zobacz tu).


Wiele z nas hamuje się przed fantazjowaniem o czymś naprawdę „zboczonym” lub też „nie na miejscu”. Czasem uważamy, że skoro przemoc wobec kobiet jest zła, a my jesteśmy feministkami albo „normalnymi kobietami”, to nie możemy fantazjować o niby-gwałtach, wykorzystywaniu itp. Ale skoro właśnie takie są nasze fantazje, to dlaczego się hamować? Tylko dlatego, że mamy feministyczne poglądy?

Gdy otwierasz oczy, jesteś feministką, dbającą o równość. Gdy je zamykasz, jesteś po pierwsze – istotą seksualną. Aby zobaczyć w wyobraźni taką fantazję, nie musiałaś nikogo przymusić do seksu, skorzystać z usług prostytutki czy zgwałcić prawdziwej kobiety. W rzeczywistości się to nie stało. Nikt na tym nie ucierpiał. A ty miałaś chwilę uciechy. Odetchnij, fantazjowanie to nic złego.


Własne łóżko to nie miejsce do uprawiania polityki równościowej, tylko do uprawiania satysfakcjonującego seksu!


Podobne dylematy czasami mamy, gdy idziemy do łóżka. Czy – nawet jeśli pragnę być związaną – mogę to zrobić? Czy, jeśli dam się przywiązać do łóżka, to znaczy, że pragnę przemocy? Czy jeśli mój mężczyzna chce, żebym go związała, to jest nienormalny? Czy mogę sobie na to pozwolić, czy to już jest przemoc?


W takiej sytuacji w łóżku nie ma przemocy. Wiążesz kogoś na jego wyraźne żądanie, spełniasz jego erotyczne pragnienie. Wiążesz na tyle delikatnie, by nie zrobić krzywdy i by ta osoba czuła się bezpiecznie. Tak samo w drugą stronę – ty też będziesz związana na swoje życzenie. Twój własny mężczyzna / twoja kobieta na pewno nie zrobią ci krzywdy, bo cię kochają, szanują i chcą twojego dobra.


Przestań się zastanawiać nad tym, czy możesz pozwolić komuś na to, żeby taktował cię bardziej „brutalnie” w seksie. Pisząc „brutalnie”, mam na myśli zdecydowanie. Wiele z nas podnieca kochanek silny, zdecydowany, który zerwie z nas sukienkę i pończochy jednym ruchem, który będzie tak roznamiętniony, że zdejmie z nas bluzkę bez rozpinania guzików. Czy to nie takie sceny widzimy w hollywoodzkich filmach? Namiętne zachowanie ma w sobie coś agresywnego, a jednocześnie jest pożądane i podniecające. Jeśli oboje / obie macie ochotę na takie zachowania, to dlaczego tego nie robić? Tylko dlatego, że z boku wygląda jak agresja i wstęp do gwałtu? Ale tym nie jest i to zasadnicza różnica.


Nie dam się podporządkować facetowi! A właśnie, że się dam.


Mówisz, że nie dasz się podporządkować facetowi? I bardzo dobrze, pochwalam. Podporządkowanie facetowi i robienie tego, na co tylko on ma ochotę, jest kiepskim pomysłem. Ale – jeśli chcesz, żeby to on w łóżku dominował (chociaż czasami), to dlaczego na to nie pozwolić? Taka „łóżkowa dominacja”, to żadne podporządkowanie. Jeśli taka sytuacja odpowiada wam obojgu, to gdzie jest problem?


Jeśli cię to nie przekonuje, pomyśl o tańcu. Kto prowadzi? Facet. Czy to jednak jest dominacja?

A czy fakt, że partner wkłada w ciebie penisa, też świadczy o dominacji? Uprzedmiotowieniu?


Chcę być zdominowana – czy jestem niedojrzała?


No właśnie – czy pragnienie oddania komuś kontroli, władzy w łóżku świadczy o nas źle? Kobieta, która w obecnych czasach musi się znać na wszystkim i prawie wszystko załatwiać sama, czuje się dopieszczona, kiedy ktoś od niej na chwilę przejmie kontrolę. Jeśli jedyne chwile, kiedy możesz przestać myśleć o działaniu i odpowiedzialności, bo jest ktoś, kto cię poprowadzi, to tylko taniec lub seks – korzystaj z tego.


Podobnie czują mężczyźni. Oni, dodatkowo obciążeni stereotypem aktywnego, rzutkiego faceta, wytresowani w tym, żeby zawsze działać i dogadzać, mogą nawet mieć problemy ze spokojnym przyjmowaniem pieszczot, upajaniem się tym, że mogą tylko leżeć i czuć. Ich czasami nawet trzeba związać. Żeby choć na chwilę odpuścili, zrelaksowali się i oddali komuś kontrolę. Żeby przestali czuć się źle, gdy nic nie robią.


Seks oralny – tak, ale nie na kolanach?


A dlaczego nie na kolanach? Kiedyś zetknęłam się z opinią, że uprawianie seksu oralnego w pozycji na kolanach przed mężczyzną jest upokarzające. Klęczenie przed kimś może być upokarzające, jeśli sytuacja jest upokarzająca i przemocowa. Sytuacja partnerskiego seksu i fizycznej miłości z całą pewnością nie powinna taka być. Mam nadzieję, że tylko niewielu z nas seks oralny w pozycji na kolanach wydaje się nie do przyjęcia. Czym różni się wkładanie penisa do ust w pozycji na kolanach i innej, np. 69? Czy to jest dla nas, kobiet, uwłaczające? A jeśli czujemy, że jest upokarzające – to dlaczego? Skąd się to w nas wzięło? Kto nam to wmówił?


Niektóre z nas odrzuca wizja seksu innego niż „romantyczny”. Często taki nie-romantyczny seks kojarzy nam się z filmem porno, w którym aktorka jest brutalnie rozbierana przez tłum mężczyzn, popychana na łóżko, klepana po tyłku a na koniec jej twarz i włosy są obryzgiwane spermą, którą ona z lubością oblizuje z własnej twarzy i dłoni. Tak... być może nie każda z nas ma ochotę na taki seks, ale z pewnością chociaż niektóre mają! Może wytrysk na twarz i włosy jest mało praktyczny (włosy trzeba potem umyć), ale czy seks ma być tylko praktyczny?


Nie będziemy kopiować heteroschematów


Kobiety lesbijki czasem mają też problem z tym, żeby zaakceptować swoje fantazje i pragnienia. Czy – skoro są lesbijkami – mogą fantazjować o seksie z facetem, oglądać heteryckie bądź gejowskie porno? Czasem mają takie pragnienia, aby przypiąć sobie strapon do bioder i penetrować swoją kobietę i mają dylemat: zrobić to, czy nie zrobić? Czy gdy używam sztucznego penisa, zamieniam się w mężczyznę? Czy wtedy gdy używam dildo, przestaję być lesbijką i pragnę penisa? Czy mogę mieć takie pragnienia?


Zbyt często świat seksu i seksualne pragnienie traktujemy tak, jakbyśmy się bały, że ktoś zaraz przyjdzie zrobić egzamin z poprawności politycznej. Nie ważne, co powiedzieliby inni. Jeśli ty i twój partner /twoja partnerka też mają na to ochotę, rób to i nie zastawiaj się czy wypada, czy to wystarczająco „kobiece” albo czy to nie jest przypadkiem „opresywne”. Klaps w łóżku to co innego, niż obleśne poklepywanie przez dyrektora w pracy czy też przemoc w rodzinie. Klaps w łóżku to część erotycznej gry, więc jeśli masz na to ochotę, to odważ się zagrać. A polityczną poprawność zostaw za drzwiami sypialni.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 13)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12014.06.27, 07:58

niemarzeogwalcie
Droga Autorko,
rozumiem intencje artykułu (i zgadzam się z myślą przewodnią), ale mam jedną bardzo istotną uwagę: jak można marzyć o tym, żeby być zgwałconą, skoro gwałt z DEFINICJI oznacza niechciane zbliżenie i przymus? To przecież nielogiczne: skoro marzę o czymś, to czegoś pragnę, chcę, prawda? I wtedy de facto nie ma gwałtu! Nie można zatem marzyć o gwałcie. Można marzyć o agresywnym, ostrym seksie etc. ale to nie ma nic wspólnego z gwałtem. Proszę nie powielać krzywdzących dla kobiet mitów, dość mam czytania pod doniesieniami o kolejnych ofiarach gwałtu komentarzy w rodzaju: "przecież kobiety marzą o gwałcie". . . Ręce opadają.
# 22014.06.27, 08:09

Angie
Niemarzeogwałcie - świetnie to opisałaś! Zgadzam się w 100%. Każdy sex w naszych fantazjach jest przecież chciany!
# 32014.06.27, 09:01

Voca
@Angie, @niemarzeogwalcie - i tak, i nie.

Idąc kategoriami podstawowymi - gwałt to przemoc, a nie seks.
Marzymy więc o niby-gwałcie. Bo w tym gwałcie wszystko zadziewa się tak, jak chcemy my, a nie "gwałciciel".
Mówienie o gwałcie to pewien skrót myślowy, ale. . .
. . . ale nasze fantazje to fantazje i wiele z nas ma głębokie przekonanie, że fantazjuje właśnie o GWAŁCIE, a nie o ostrym seksie. Właśnie o podporządkowaniu, brutalności i tzw. upodleniu. O przemocy. Po prostu. Tak to już w naszych fantazjach jest. Co nie znaczy, że chcemy gwałtu w rzeczywistości. Bo nie chcemy. Ale chcemy właśnie gwałtu w fantazji. I to nie są żadne mity na temat kobiet, tylko rzeczywistość. Są bardzo różne kobiety i bardzo różni mężczyźni i to, że ktoś wybiera ostry seks, nie oznacza, że inne osoby odrzucają, skreślają gwałt.

Nie radziłabym też łączyć fantazji o zgwałceniu z rzeczywistymi gwałtami. To jakby łączyć gry strzelanki z wywoływaniem wojny albo zabijaniem ludzi na ulicach. To, że ktoś sobie lubi postrzelać na komputerze, nie oznacza, że chce być rozstrzelany na ulicy. I chyba wszyscy to rozumieją.
# 42014.06.27, 09:46

Angie
Voca, my podeszłyśmy do "gwałtu" jako przemocy BEZ ZGODY na nią. Tak definiując gwałt, nie można mówić o fantazjach o gwałceniu, bo, jak sama napisałaś, to my dyrygujemy scenariuszem, a nie "oprawca". Gdyby zrobić rozróżnienie i traktować tak gwałt, ludzie przestaliby mówić o tym, że kobiety chcą i fantazjują o gwałcie. Powstałyby dwa określenia. Niektórzy biorą wszystko dosłownie, nie potrafią wspinać się na wyżyny intelektualne, Ty piszesz z perspektywy osoby inteligentnej, ale moim zdaniem lepiej język uprościć niż wymagać od ludzi ograniczonych myślenia, niestety, niektórzy nie są w stanie. Trzeba się z tym pogodzić i uniemożliwić im działanie zgodnie z ich prostackim rozumieniem. Dla mnie już w uniemożliwieniu im interpretowania słów po swojemu, tworząc słowa proste, dosadne, jest już jakimś działaniem w tę stronę. Więc nie mówmy, że fantazjujemy o gwałcie, ale o kontrolowanej PRZEZ NAS I ZA NASZĄ ZGODĄ fantazji o silnej dominacji faceta. Bo chyba o to właściwie chodzi, o byciu zdominowaną za naszym pozwoleniem.
# 52014.06.27, 11:28

Voca
@Angie - dzięki, że piszesz o języku. Fantazja o silnej dominacji faceta - zdecydowanie brzmi to lepiej. :)
# 62014.06.27, 21:58

Biały Kruk
Kiedy miałem jakieś 12 lat i właśnie zaczynałem się interesować seksem, było w mojej okolicy głośno o pewnym gwałcicielu-pedofilu, którego dość długo nie udawało się złapać. Pasowałem do jego preferencji i pamiętam czas, kiedy codziennie w okolicznościach opisywanych jako preferowane przez niego (czyli po szkole) fantazjowałem o tym, by mnie sobie wybrał na ofiarę i zgwałcił.
Na szczęście zanim w ogóle zacząłem się zastanawiać, czy jestem normalny - czyli nadal jeszcze w podstawówce - przeczytałem sobie w jakiejś Oliwii, Claudii czy może Bravo, że fantazje o gwałcie są jednymi z najpopularniejszych oraz fantazje seksualne (często, a tutaj prawie zawsze) nie mają nic wspólnego z rzeczywistymi pragnieniami.

Pytanie - do jakich wniosków na swój temat bym doszedł, gdybym czytał ten polukrowany do bólu zębów przekaz, że fantazje o silnej dominacji faceta za moim pozwoleniem są bardzo popularne, ale nigdzie nie mógł przeczytać, że fantazje o gwałcie są bardzo popularne?
# 72014.06.28, 08:29

V
@Biały Kruk - a do czego zmierzasz?
# 82014.06.28, 13:30

Biały Kruk
To nie było oczywiste?
Sugerowałem, że zafałszowywanie rzeczywistości na potrzeby ludzi, którzy nie wiedzą, że fantazja seksualna nie jest tym samym co potrzeba seksualna odbije się rykosztem na ludziach, którzy wiedzą, że nie fantazjują o ostrym seksie tylko o gwałcie.
Aha, i argument, że każda fantazja seksualna jest chciała i przez nas sterowana jest nietrafiony - jeżeli ktoś był skrzywdzony, może mieć niechciane i niekontrolowane fantazje. . . Choć to chyba nie jest najlepsze słowo.

A propos słów. Voco, pisałaś o fantazjach. Podmienienie w dyskusji fantazjowania o gwałcie na marzenie o gwałcie totalnie zmieniło sens. To naprawdę nie są synonimy.
W efekcie miało być BEZ politycznej poprawności w sypialni, ale wyszło odwrotnie.
# 92014.06.28, 14:13

V
@Biały Kruk - nie zmieniałam nigdzie "fantazji" na "marzenie". Jedyne, co dopisałam to "niby-"przez słowem gwałt oraz cudzysłów do słowa "zgwałcenie". Myślisz, że to za dużo? Hym. . . Jeśli masz jakieś konkretne sugestie, to pisz, chętnie się nimi zainspiruję. Tekst jest taki, jak był w 2011 roku, tylko wtedy nikt o nim nie dyskutował tak żywo. :)
# 102014.07.03, 15:42

Biały Kruk
Ależ ja nie pisałem o Tobie, Voco, że zmieniłaś w tekście "fantazje o gwałcie" na "marzenie o gwałcie" (które tutaj w ogóle są bliższe pragnieniom czy nawet potrzebom), tylko o niemarzeogwalcie, która skomentowała tekst jako pierwsza i narzuciła taki, a nie inny tor dyskusji.

Do samego tekstu nie mam żadnych sugestii, w moim odczuciu ich nie potrzebuje, bo świetnie wyczerpuje temat i właśnie NIE jest poprawny politycznie :)

Za to ta fantazja o silnej męskiej dominacji. . . no naprawdę, nie dość, że to fraza wyraźnie mająca służyć jakiemuś celowi politycznemu (!), to jeszcze sugeruje, że (fantazjując) nie rozróżniamy BDSM i gwałtu. A, i jeszcze, że gwałcą tylko mężczyźni. Im więcej czasu mija odkąd zobaczyłem tę propozycję, tym mniej mi się podoba :/
# 112014.07.03, 16:34

Draqleska
To co poruszyłaś w tekście to głęboko wpajane nam "wartości chrześcijańskie" o tym co wypada i nie wypada w kontaktach sexualnych. No i wyszło co "wypada" rozumując przez pryzmat katolicyzmu-sex to zło dopuszczalny jedynie w małżeństwie celem spłodzenia potomstwa. Wszelkie urozmaicenia,sex oralny ,fantazje,fetysze są zboczeniem.
A tak na prawdę w sexie nie ma nic zboczonego ani chorego pod warunkiem że obie strony zgadzają się na określone działania. Problem w tym ze katolicka tresura,tak tresura nie wychowanie doprowadziło mnóstwo ludzi do różnego rodzaju nerwic na tle sexualnym. Przez lata wmawiano im ze wypada tylko na "misjonarza" w ciemnej sypialni.
Poruszyłaś temat fantazji o gwałcie. W bdsm funkcjonuje gra pod nazwą "gwałt pozorowany",strona uległa zgadza się ze pewnego dnia zostanie zaskoczona i "siłą" zmuszona do stosunku. Ale to występuje tylko między dwojgiem partnerów i nastąpiło pozwolenie na takie zachowanie. W innych okolicznościach gwałt jest przestępstwem ściganym karnie.
# 122017.04.04, 12:41

halabarda
Ja akurat uważam, że seks oralny na kolanach jest poniżający. Próbowałam, czułam się okropnie, nigdy więcej tego nie powtórzę. . . i nie czuję się przez to gorsza;) Podobnie sprawa ma się z wytryskiem na twarz. Po prostu nie. Myślę, że każdy ma prawo do własnych preferencji, również tych niechcianych - zauważyłam, że w czasach wyzwolenia seksualnego ciągle mówi się o zgadzaniu na wszystko, a tępi się ludzi, którzy nie chcą czegoś robić.
# 132017.04.08, 16:08

sele
Jest jeszcze podstawowa kwestia psychologiczna. Fantazjujemy o życiu, które znamy, widzielismy lub mamy zasób informacji z ktorych nasz mozg buduje i tworzy kolejne historie. Nasza emocje i wiedza są wolne. Gdyby loty w kosmos były czyms złym lub zakazanym mięlibyśmy takie same złe samopoczucie nt. Lotow w kosmos jak o seksie itp. Granicą jezt to czego chcemy, z kim itp. W teorii choc to dziwnie zabrzmi mowi sie o tym, że nawet jako człowiek mamy w mozgu zachowania, ktore mają w 1 kolejnosci ochronić nas. Ekstremalne sytuavje w czasie 2 wojny swiatowej i relacje kobiet o tym swiadczą. Gdy chcemy seksu np. Z dominacją to dla mnie odkryciem byłot
To, że czesto pod tym pragnieniem tak naprawdę kryje się potrzeba miłości. U innych moze to być chęć przeżycia mocniejszych wrazen fizycznych bo nasze ciało zmienia percepcje dotykową w ciagu miesiąca. Tłumaczen czemu nam coś pasuje i tego chcemy jest wiele. Wazne by miec te drugą osobę, ktora tego z nami chce a my bysmy odważyli się mówić o tym, że czegoś pragniemy.

podobne artykuły

Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 
Wakacyjna Misja na Marsa z Vocą, seks klubami i Świątynią Miłości
Posłuchaj mnie w Misji na Marsa. Z dwoma szalonymi marsjańskimi prowadzącymi rozmawiamy o seksie, skokach w bok i wycofywaniu się z seks-propozycji :)
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
Bliskość, jedność, połączenie, oddanie! Niektórzy czują, że da się to osiągnąć jedynie w seksie bez prezerwatywy i w ogóle bez antykoncepcji.
 

najnowsze artykuły

Czy chcesz, żeby on kojfnął w łóżku? „Zapładniacze” bez recepty, „reproduktorki” bez antykoncepcji – róbcie dzieci za wszelką cenę!
seksualność kobiet » mówię: nie!
Czy chcesz, żeby on kojfnął w łóżku? „Zapładniacze” bez recepty, „reproduktorki” bez antykoncepcji – róbcie dzieci za wszelką cenę!
komentarze (2)
Zaburzenia erekcji są aż nazbyt często oznaką poważniejszych schorzeń, o czym się zapomina, traktując także mężczyzn przedmiotowo.
 
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
seksualność kobiet » wiadomości
Pigułka po - ostatnie chwile, aby ją kupić bez recepty. Tylko do 22 lipca 2017
Dziś i jutro ostatnie dwa dni pigułki po. Od niedzieli będzie ona dostępna tylko na receptę. Życzymy, abyście trafiali i trafiały do życzliwych lekarzy ”bez sumienia”. :P
 
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
seksualność kobiet » artykuły
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
komentarze (1)
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
seksualność kobiet » moje ciało
Cycki w porno i cycki w tramwajach, czyli moje życie bez stanika
komentarze (3)
Moje życie bez stanika jest takie samo, jak ze stanikiem, tylko, ku własnemu zdziwieniu, mogę teraz swobodniej oddychać.
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
seksualność kobiet » artykuły
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
komentarze (3)
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 






zobacz też

„Waginatyzm” instalacja Iwony Demko

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter