dział: seks

Nowa definicja gry wstępnej

Barbara De Angelis
dodano: 2010.04.08
Mężczyźni sądzą, że wiedzą, czym jest gra wstępna: to pocałunki, pieszczoty, dotykanie stref erogennych. No cóż, z przykrością muszę ich poinformować, że to zaledwie końcowe etapy gry wstępnej. Dla kobiet gra wstępna rozpoczyna się na godziny, dni, wręcz tygodnie przed samym aktem!

Grą wstępną są wszelkie poczynania, w rezultacie których kobieta się odpręża, ponieważ z malejącym napięciem rośnie jej gotowość na seks. Oznacza to, że poniższa lista zawiera formy gry wstępnej, choć do tej pory do głowy by ci to nie przyszło:

  • Pytaj ją, co jeszcze musi zrobić i proponuj, że częścią ty się zajmiesz,

  • Posprzątaj po kolacji, by mogła wziąć kąpiel,

  • Rób zakupy w określone dni, by mogła chodzić na zajęcia jogi,

  • Pilnuj dzieci, gdy ona się zdrzemnie,

  • Masuj jej stopy wonnymi olejkami.


Być może z pozoru nie są to tradycyjnie romantyczne gesty, rezultat jest jednak taki sam: kobieta poczuje, że partner bierze pod uwagę jej potrzebę odprężenia się i będzie mu wdzięczna.


Grą wstępną jest wszystko, czym kobieta sprawia sobie przyjemność. Mężczyźni zapewne nie orientują się, że kiedy kobieta stwarza nastrój do uprawiania miłości, przygotowując kolację przy świecach, biorąc kąpiel czy wkładając seksowną bieliznę, czasami robi to dla siebie, nie dla partnera. Nie należy pochopnie jej tego wyrzucać. Kobieta, kiedy kocha, wie, co robi. Jeśli takie działania sprawiają, że czuje się pociągająca, należy dać jej na nie czas.


Mam przyjaciółkę, która uwielbia kupować sobie piękną bieliznę. Kiedy mąż widzi ją w nowym nabytku, nieodmiennie komentuje: „Wolałbym, żebyś tego nie kupowała. Wyrzucasz tylko pieniądza, bo i tak za minutę to zdejmiesz”. „On nie rozumie jednego”, wyjaśniła mi przyjaciółka. „ja kupuję to dla siebie. Czas, jaki poświęcam na wybranie i przymierzanie w sklepie, a potem ubierane się w nową rzecz po kąpieli, to dla mnie forma gry wstępnej. Może jego nie podnieca, ale mnie bardzo.”


Grą wstępną jest rozmowa o problemach, jakie dręczą kobietę. Dlaczego? Wyrażanie na głos uczuć pomaga kobietom rozładować napięcie. Kiedy więc partnerka pragnie mówić, głośno myśląc, partner nie powinien myśleć: „Znowu mam tego wysłuchiwać?”, lecz powiedzieć sobie: „To gra wstępna. Im więcej zrzuci z siebie stresu, tym bardziej będzie odprężona i tym chętniej zgodzi się na seks.”


Fragment pochodzi z książki "Sekrety kobiet" Barbary De Angelis, s. 379-380.

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 16)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 162011.07.01, 17:18

Voca
Rosa, to może coś napiszesz? Może ja coś do tego dopiszę, jeśli będziesz chciała i artykuł pójdzie w świat. Gorąco zachęcam do tego :)
# 152011.07.01, 12:34

rosa
To trzeba podkreslac. Bo konformiz i brak asertywnosci a) czesto nie jest swiadomy (takie juz mamy spoleczne normy, jemu sie chce bardzoiej niz jej, ale ona go w koncu kocha wiec nie odmawia bo przyjemnosc to taaaki niski motyw:P) b) bywa ze fochy partnera/ki bola bardziej niz kolejny nieudany seks. A jak juz wyzej pisalam, kobieta nie musi lubic seksu, wystarczy ze przekonujaco udaje orgazmy:P Bo przeciez my to metafizyka a poza tym kazda z nas marzy o bobasie i pelnym ciepla domu:P

Przydaloby sie wysmazyc artykulek na ten temat. Bo odmawianie jest trudniejsze niz sie wydaje. Trudno przelamac konformizm. Moze wielu by dodal odwago w drodze po seksualna satysfakcje:)
# 142011.07.01, 11:59

Voca
Seks nie jest żadnym pieprzonym obowiązkiem. Można odmawiać zawsze i każdemu. A jak partner/ka naprawdę nas kocha i jej/mu na nas zależy, i jest dorosła/y, to nie będzie żadnych fochów, a jak będą - jej/go fochy - jej/go problem. Trochę asertywności! Idąc tym tropem, można usparwiedliwiać gwałt, bo przecież "jemu się tak bardzo chciało".
# 132011.07.01, 10:01

rosa
Roznie bywa:) Jak pisalas, sa dni, w ktorych mozna od razu, sa dni w ktorych podniecenie trzeba "wydobyc" (tez macie takie wrazenie, jakby orgazm byl wlasnie takim "wydobyciem" przyjemnosci na zewnatrz?"):) Ale za te porownanie do krolikow to Ci sie dostanie od niektorych komentatorow tej strony chyba, Voca. . . .

Z mojego skromnego doswiadczenia tez wynika, ze seks nie jest satysfakcjonujacy dla nikogo, gdy mezczyzna chce sie zabrac od razu "do rzeczy" (zreszta nie tylko facet, w przypadku mojego brata jest akurat odwrotnie, ale brak satysfakcji ten sam). Tu jednak napotykamy problem. Rozwazmy taka sytuacje: jest pozno. Mezczyznie sie chce. Kobiecie nie za bardzo. On zaczepia, potem marudzi. Pierwsza mysl: no niech on pojdzie wreszcie spac! Pelne wyrzutow sumienia, bo przeciez kochamy naszego misia, poswiecamy mu hipotetyczne 10 minut, ktore potrafi sie wydluzyc, gdy facet zauwazy brak zainteresowania i poziom jego podniecenia spada. On idzie spac z satysfakcjonujacym orgazmem, ona, wkurzona na brak orgazmu i na strate czasu nie moze zasnac.
Ale odmowic i potem znosic fochy/smutek partnera w jednym lozku? Trudne. Zwlaszcza gdy bardzo na partnerze zalezy:(
# 122011.06.30, 23:22

Voca
Otóż to. Jak jakiekolwiek pieszczoty można uznać za coś uciążliwego? Z definicji są przyjemne i podniecające. Jeśli ktoś nie ma siły czy czasu na seks, niech poprzestanie na całowaniu. Większości kobiet seks-penetracja, bez odpowiedniego wstępu, sprawi raczej ból niż przyjemność. Osobiście bardziej bym wolała całować się z kimś, niż odbyć stosunek genitalny, gdyby miało to być na zasadzie: no, weź przestań, co za gra wstępna, ja chcę poruchać teraz natychmiast. A teksty o tym, że "faceci mają inaczej", że "faceci tego potrzebują" są po prostu bezmyślne. Jeśli potrzebują rżnięcia bez senstymentów, niech sobie znajdą osobę, która potrzebuje tego samego. Jak nie mają czasu na to, żeby kochać się z nami tak, żeby OBIE strony miały z tego przyjemność, to chyba lepiej z tego seksu zrezygnować w ogóle. Zresztą, to że wielu mężczyzn nie może utrzymać erekcji, wiąże się z tym, że zbyt szybko przystępują do penetracji, nie pozwalając sobie wcześniej na to, aby podniecenie było na tyle duże, żeby erekcję utrzymać. Co nie znaczy, że czasami tzw. gra wstępna jest niezbędna. Nie zawsze przed stosunkiem trzeba się godzinami całować i przytulać, czasem wystarczy zdjąć majtki i już:) Ale - jest ekscytująco i satysfakcjonująco nie dlatego, że żadna z płci nie potrzebuje żadnego preludium do seksu, tylko dlatego, że ten wstęp się odbył, lecz być może wyglądał inaczej niż zwykle. Przecież taką "grę wstępną" często można sobie zrobić samemu. Gdy wracając samochodem do domu przez pół godziny fantazjuje się za kierownicą, tak, że aż cała bielizna jest wilgotna, naprawdę nietrudno wejść do domu, zdjąć majtki i zacząć kopulować z mężem bez żadnego "dzień dobry" i zdejmowania płaszcza. Żeby było nam przyjemnie w czasie seksu-penetracji, nasza wagina musi być dobrze ukrwiona i nawilżona. A do tego potrzeba kilkunastu minut zabaw "okołowaginalnych":) Zresztą, w świecie zwierząt jest tak samo. Taka pani króliczyca, zanim pozwoli się spenetrować panu królikowi, musi odczuć kilkadziesiąt pchnięć po zewnętrznej części genitaliów, co pozwala jej odczuć taki stopień podniecenia, żeby penetracja była dla niej przyjemna.
# 112011.06.30, 11:17

rosa
Milosc i szacunek nie generuja automatycznie pozadania. Takie uczucia masz tez dla przyjaciol, rodzicow, rodzenstwa. . . Ale rzeczywiscie trudno znalezc czas na wspolna gre wstepna. A panowie nie musza sie zloscic ze to tylko dla nas a dla nich nie. Nie jestesmy az tak rozni, by nie podniecalo nas to samo:) Moja gra wstepna polega na polozeniu sie na lozku, calowaniu od czasu do czasu, niesmialym dotyku. . . przyjemne, nie musze sie do niczego zmuszac a i moj chlopak uwaza to za cudowne i nie zamierza z tego zrezygnowac. Nie zawsze sprawdza sie zasada, ze im ostrzej tym lepiej. Ale na to potrzeba godzin i checi, by te godziny poswiecic. Ludzie zapracowani i zestresowani raczej nie beda mieli satysfakcjonujacego seksu. . . .
# 102011.06.25, 21:36

Voca
E. . . . nie zawsze miłość i szacunek idą w parze z pożądaniem. Często jest właśnie tak, że im więcej miłości, czułości i intymności to mniej tego pożądania. To, czy i ile kobieta potrzebuje "gry wstępnej" to idnywidualna potrzeba. Na pewno im młodsza i mniej pewna siebie, im mniej obeznana z seksem, tym więcej tego potrzebuje. Szybkie numerki to jedno, pożądanie drugie, a codzienne życie trzecie. Czasami, że seks był dobry wystarczy się tylko podniecić, a czasami też trzeba się wczuć, zapomnieć o złości czy gniewie na partnera itd. Wtedy ta "gra wstępna" bardzo się przydaje. Ale jeśli Ty jej nie potrzebujesz, to gratuluję i zazdroszczę :) Niektóre kobiety potrzebują właśnie dni, żeby się wyluzować i wejść w odpowiedni nastrój, pozwólmy im na to :)
# 92011.06.25, 17:11

Wiolka
Wszystko zależy od danej pary. Jeżeli dana para się kocha ,szanuje. . . to i pożąda, a wzniecają płomień swoimi sposobami . Reguła w/w gry wstępnej. . . na prawdę nie przemawia do mnie,to jest jakaś definicja wyjęta z kosmosu. To nieprawda że kobieta potrzebuje dni przed aktem:))) Bajki.
# 82011.03.02, 20:42

Kamil
Super Kobietą trzeba dogadzać każdego dnia. Robić wszystko na co mają ochotę bo to jest taka gra wstępna. A ciekawe czy kobiety wiedzą że i faceci są spragnieni podobnej gry wstępnej.
# 72010.09.11, 00:55

Voca
@TTT - powiało cynizmem:) Mam nadzieję, że i Ty znajdziesz kiedyś spełnienie nie tylko za kierownicą :) Znam mężczyzn, których taka gra wstępna ani trochę nie kręci :) Ale znam i takich, co lubią, aby im zrobić dobrze, gdy pędzą autostradą :)
# 62010.09.10, 23:45

ttt
A wiecie co jest najlepszą grą wstępną dla mężczyzn? To jest wtedy,gdy siedzisz na miękkim fotelu, z dobrze wyprofilowanym oparciem, nogi lekko ugięte w kolanach ramiona zgięte w 90 stopni, nogi na pedałach- które sterują minimum dwustoma koniami. . . (mechanicznymi oczywiście). Zaraz wdusisz pedał i usłyszysz jak gwiżdże turbina. . . Młodziki tego nie zrozumieją. . . dlatego im zostawiam taplanie się w rozkisielonych kroczach. . . Ja już dałem się nabrać. DZIĘKUĘ! Idę do garażu!
# 52010.08.10, 11:09

Kobieta
Mężczyźni są różni, każdy z nich za swój fetysz i co innego go podnieca. . . Nie z każdym można porozmawiać o problemach dnia codziennego. Niektórzy sądzą że przyjemność jest przyjemnością a problemy lepiej zostawić choćby w sobie. A tak się nie da. . . Rozmowa jednoczy i wytwarza stan wzajemnego zaufania. Idealny układ kochanek i przyjaciel w jednym. Przecież o tym właśnie, my kobiety marzymy. Ale narzekania jako gra wstępna? Myślę, że jest to wielkie nieporozumienie. Są dni kiedy ma się ochotę na długie rozmowy i wspólne doradzania a są chwile kiedy jest właśnie gra wstępna choćby w postaci słów. Takie rozpalanie zmysłów. . . Żeby tak było to trzeba doskonale się rozumieć i wzajemnie się wyczuć. A wiadomo, że zawsze takie relacje damsko-męsko zawsze będą grą. Kobieta potrzebuje czuć się piękna i uwielbiana bo wtedy czuje się dla mężczyzny ważna a wtedy pięknie mu się odpłaci. Czasami jest to kwestią czasu, ale zapewniam że to się opłaci.
# 42010.08.09, 20:37

Cos
@Januaria chyba masz same złe doświadczenia, że taką goryczką czuć w tym co piszesz. . To co wyżej to punkt widzenia kobiety, a ja myślę, że najlepszy jest punkt widzenia obojga i wspólny kompromis bo w takim zaganianym świecie chyba jest trochę mało czasu na takie "podchody". Ludzie mają obowiązki no chyba, że napisało się książkę, np. "Sekrety kobiet", zarobiło mnóstwo kasy i można sobie wymyślać bajkowe scenariusze, które z realnym światem mają niewiele wspólnego. Osobiście uważam, że to jest fajne ale nie w naszych realiach, gdzie trzeba chodzić do pracy po 12-14 godzin, potem jeszcze mieć czas na dzieci a dla nas zostaje 30 minut cenne jak największy diament :)
# 32010.08.03, 09:36

Januaria
O ile się orientuję, to zwykle kobiety są "zmuszane" do spełniania obowiązków małżeńskich. . . To ich samopoczucie nie ma znaczenia, to one są nakłaniane do seksu, który jest byle jaki, szybki, niesatysfakcjonujący, ale za to mężczyzna mógł wszystko z siebie WYRZUCIĆ, odwrócić się na bok i zasnąć. On się poczuł lepiej, ona nadal jest niezaspokojona i - być może - ma poczucie wykorzystania.
# 22010.08.01, 22:43

Marcus52
Ładnie to jest opisane,ale gdzie jest w tym przeciętny mężczyzna przychodzący zmęczony z pracy,myśle że ,kobieta powinna mu w tym pomóc zeby zapomniał o problemach,a napewno wysłuchać jak minął dzien,i po wyżóceniu tego wszystkiego z siebie jest czas na miłość a nie na spełnianie maułżeńskich obowiązków. . .
# 12010.06.13, 00:07

Ali
Grą wstępną jest wszystko, czym kobieta sprawia sobie przyjemność - podoba mi się ta definicja.

Nie lubię pośpiechu. Lubię porozmawiać, zapomnieć o przytłaczającym dniu, wypić kieliszek wina. . . Seks bez odpowiedniego wstępu może i jest fizycznie przyjemny, ale czegoś w tym wszystkim brakuje. . .

podobne artykuły

Gra wstępna a pożądanie
Jeżeli chodzi o grę wstępną, pora przestać mylić pobudzenie z pożądaniem. Gra wstępna to nie kilka mechanicznych pociągnięć albo uderzeń języka, które są przyczyną erekcji albo nawilżenia. Jest to mentalny składnik seksu.
 

najnowsze artykuły

Opowieść o dildo na paskach
seksualność kobiet » gadżety
Opowieść o dildo na paskach
Dlaczego możemy mieć opory przed seksem z dildo? Jako lesbijka rozumiem to doskonale: sama byłam do tego nastawiona raczej niechętnie i tylko ciekawość i wytrwałość mojej partnerki sprawiła, że wreszcie dałam się namówić na próbę.
 
Moje doświadczenia z seksualnością i Czarnym  łabędziem
seksualność kobiet » moje ciało
Moje doświadczenia z seksualnością i Czarnym łabędziem
Moją seksualność sukcesywnie odkrywam od czternastego roku życia, w pojedynkę. Dziś mam 18 lat i niewiele doświadczeń w sferze damsko-męskiej. Nadal jestem dziewicą, coraz bardziej mi to przeszkadza, ale nie znalazłam jeszcze odpowiedniego faceta, który byłby chętny mnie zaspokoić.
 
Koniec posuchy
seksualność kobiet » moje ciało
Koniec posuchy
Miało być o seksualności i będzie. O tym, jak moja seksualność poszła sobie w siną dal i jak powoli wraca.
 
Trójkąt
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Trójkąt
komentarze (6)
Ten temat przeplatał się w naszym związku już od dłuższego czasu. I nawet teraz, po fakcie, kiedy skoczyłam na głęboką wodę, za koło ratunkowe mając jedynie jego zapewnienia, nie rozumiem co nim kierowało, co kieruje nim nadal. Być może zrozumienie jego pragnień przerasta moje możliwości, być może mężczyźni są bardziej skomplikowani niż nam się wydaje? Jednak wiem jedno, on o moich pragnieniach wie więcej niż ja sama...
 
Do łóżka idę po orgazm
seksualność kobiet » orgazm
Do łóżka idę po orgazm
komentarze (13)
Wiem, że mój orgazm nie jest potrzebny ludzkości. W końcu nie stanowi warunku poczęcia kolejnego człowieka i obywatela. Ale skoro wiem, że mogę go mieć, dlaczego miałabym go nie dostać?
 


najnowsze komentarze

Vega:
Toni, rzeczywiście za daleko posunęłaś się w swoich wnioskach co do mnie. Tak, weszłam tu, przeczytałam artykuł. Myślałam, że to (...)

Voca:
To ciekawe, jak w naszej kulturze źle postrzega się seksualne eksperymenty. Właśnie czytam książkę o poliamorii, bardzo interesująca rzecz, (...)

toni:
Nie sądzisz że planując ze swoim partnerem resztę życia, jednocześnie ufasz jemu i on ufa Tobie w takim stopniu że nie ma mowy o naruszeniu (...)

Vega:
W aptece. Pierścień dopochwowy.

Nat:
Anne, jeżeli czytasz po angielsku, polecam Ci ten oto link: / dodsonandross. com/sexfeature/first-time-orgasm / i życzę dobrej zabawy! Oczywiście, (...)

Vega:
A ja z całą stanowczością odradzam, jeśli związek jest rzeczywiście poważny, dojrzały i zależy nam na nim i na partnerze / partnerce. Z (...)

Anne:
Jeśli mogę zaproponować temat kolejnego artykułu, bardzo prosiłabym o parę akapitów o tym, czy kobieta może w ogóle nie miewać orgazmów. (...)

sexxx:
ja mam dzięki nim sex co 5 minut

kama:
Tekst ukazał się jako ostatni! Nic dodać, nic ująć:) To, co najlepsze zostało na koniec:) Traifł u mnie na podatny grunt;)

V:
@Anja - Zadzwoń do Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i pogadaj, co możesz zrobić. Telefon zaufania w g 16. 00-20. 00 od poniedziałku (...)

anja:
JA jestem zalamana mam dziecko dwuletnie niepelnosprawne i okazalo sie ze jestem w 6 tyg w ciąży nie chce tego dziecka jest ono z innym (...)

malena89:
Aż mnie ciarki z podniecenia przeszły ;)

Nat:
WB, JA sądzę, że mizoginizm należy piętnować, podobnie, jak zapiekłą homofobię. Tyle w tym temacie. Zwróć jednak uwagę na rozkład siły (...)

Nat:
Lowen \"leczył\" z homoseksualizmu jako terapeuta, to taka ciekawostka. Ale robił to zanim Światowa Organizacja Zdrowia skreśliła homoseksualizm (...)

WB:
Taka mnie naszła refleksja, że oburzamy się kiedy \"ludzie z ulicy\" obrzucają innych wulgarnymi określeniami w ramach swojej specyficznie (...)

zobacz też

Zaproś boga do łóżka, czyli prawdziwa perwersja

sonda

Pierwszy w życiu gadżet erotyczny:
  • dostałam od partera/partnerki,
  • dostałam od kogoś innego,
  • kupiłam sama w sex shopie,
  • kupiłam sama przez internet,
  • kupiłam w innym miejscu,
  • nie mam żadnych gadżetów,
  • jestem mężczyzną

zobacz wyniki »
   Skomentuj tę sondę.


warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny