dział: seks

Moja magia seksualna

Marzena
dodano: 2016.03.10
Mając 28 lat, przed sobą rozwód, za sobą nieudane małżeństwo doprawione silną ręką męża,
jego alkoholizmem i uzależnieniem od narkotyków, czułam, że w życiu nie czeka mnie już nic. Moje życie seksualne już od wielu miesięcy po prostu nie istniało a wcześniej miało smak zupki
błyskawicznej, bo tylko ona jest w stanie dać przyjemność kobiecie w trzy minuty…


Od niechcenia, delektując się spokojem i samotnością zaglądałam na portal społecznościowo-randkowy i zostałam zaczepiona przed pewnego mężczyznę. Niebanalny ideał – dwa metry wzrostu, cudowny brunet, szczupły a oczy ciemne jak dwa węgle. Osobowość powalająca, dominująca, inteligentny dżentelmen.


Realny? Jak się okazało realny. I tak to się zaczęło…Dzięki niemu rozwód przeżyłam lekko, rozpoczynając z nim nowe życie. Także seksualne…


Od czasu kiedy błam nastolatką miałam totalny problem z suchością pochwy. Rozwiązywały go jedynie lubrykanty. Przy nim doznałam wielkiego zaskoczenia własnym ciałem…Kiedy doszło do zbliżenia, poczułam na bieliźnie ogrom wilgoci. Czułam, jak moja pochwa boleśnie zaciska się, zupełnie jakby błagała, by już we mnie wszedł. Kiedy dotknął mojej cipki, sam był zaskoczony tak ogromną ilością wilgoci. A co dopiero ja?! Na udach miałam lepką ciecz, a kiedy we mnie wchodził, słychać było chlupot mojej cipki.


magia-seksu.jpg


Kolejnym zaskoczeniem był orgazm…Zupełnie mi nieznany orgazm bez stymulacji łechtaczki dłonią. Odpłynęłam…i moja cipka też. Wytrysnęła z niej jeszcze większa ilość lepkiej wilgoci, nieco wypychając go ze mnie… On sam przeżył szok a ja jeszcze większy. Pierwszy raz w życiu moja cipka zareagowała tak na mężczyznę i to jeszcze zanim zdążył ściągnąć mi majtki…


Uradowana długością stosunku poczułam, że to jest to! Za każdym razem, gdy się kochaliśmy, po wszystkim padałam na łóżko wykończona i w siódmym niebie…


Dziewictwo straciłam, mając 16 lat. Tak więc 12 lat żyłam w wielkiej nieświadomości, czym jest dzikie pożądanie. Pożądanie, którego jestem świadoma oraz to którego nie jestem, ale o którym krzyczy moje ciało. Będąc kobietą po przejściach, ciężko było mi się emocjonalnie otworzyć na ten związek.


Jednak fenomen osobowości Ł., jego opiekuńczość, czułość, silne poczucie odpowiedzialności, no i oczywiście seks tysiąclecia sprawiły, że dziś, mając już pół roku razem za sobą, planujemy wspólne mieszkanie. On wciąż patrzy na mnie tak samo, kiedy się kochamy a ja pod jego wzrokiem rozpływam się w rozkoszy. Moje ciało reaguje wciąż tak samo. Jego dotyk wywołuje we mnie takie same dreszcze.


Jak to się stało, że dobiegając trzydziestki, odkryłam w sobie tak wielką magię seksualną? I to przypadkowo? Może to kwestia partnera? Może po prostu jest kochankiem doskonałym? Nie wiem.


Jestem jednak pewna jednaj rzeczy – moja seksualność dojrzała. Otworzyła się, nauczyła się wołać, pragnąć, domagać się mężczyzny, rozkoszy jaką daje. Seks z Ł. jest niczym wisienka na torcie, nieporównywalny z niczym. Reakcje mojego ciała są dla mnie wciąż pierwsze, wciąż nieodkryte. Kiedy czuję ten bolesny, cudowny ścisk mojej pochwy, wiem, że długo już nie wytrzymam, że muszę go mieć w sobie. Wylewająca się ze mnie wilgoć zaprasza go do mojego ciała, jak nigdy nikogo. Pierwsze doznania z nim były niemal jak pierwszy w życiu seks – totalne zaskoczenie, totalna nieznajomość własnych reakcji które były nowe i nieprzeżyte.


W wieku 28 lat stałam się kobietą, poczułam swoją kobiecość, swoją seksualność, swoją wilgoć, która tryska jak fontanna…


Artykuł ukazał się w ramach Erotycznego zimowego konkursu.

 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Yes, Yes, Yes! Lubrykant, który daje radę
Jeśli chodzi o żele do seksu, to jestem taką księżniczką na ziarnku grochu. Z każdym zazwyczaj jest coś nie tak. Przerobiłam już żele markowe i niszowe, te na bazie wody i te na bazie silikonu. Kiedy już zwątpiłam, że na rynku jest cokolwiek, co mnie zadowoli (a z miesiąca na miesiąc robię się coraz bardziej wybredna), ze sklepu Green Sin przyszedł do mnie lubrykant Yes.
 
Czym się nawilżyć? Czyli ABC lubrykantów
Dobry lubrykant = lepszy seks. Dlaczego? Bo seks odpowiednio mokry to seks bez otarć, mikrourazów, to długotrwała sesja samomiłości z gadżetami lub bez, to łechtaczka, która ciągle jest mokra, śliska i ciekawa nowych doznań, to skóra sromu, o którą można się ocierać długo i intensywnie.
 
Masz w sobie Mężczyznę i Kobietę, pozwól im się dogadać
Rodzimy się jako mężczyzna lub kobieta, jednak wszyscy mamy w sobie energię zarówno żeńską, jak i męską. Jest to energia, która istnieje w nas niezależnie od naszej biologicznej płci.
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Głos dla ofiar” - pomóż wydać książkę o przemocy seksualnej!

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter