
Fragment tekstu pochodzi z książki Jej orgazm najpierw.
Szczególnie przewrotne jest to, że w czasie formułowania swych postulatów Freud miał raczej jednoznaczne pojęcie o anatomicznej roli tego narządu, zamiast jednak rzetelnej wiedzy naukowej wołał promować osobiste poglądy. Mówiąc krótko, dopuścił się poważnego nadużycia swego publicznego autorytetu.
Co jest dla kobiecości przełomowe, łechtaczka powinna w całości lub częściowo odstąpić swą wrażliwość a zarazem swe znaczenie pochwie. - Zygmunt Freud
Freud zdegradował łechtaczkę kosztem pochwy, określając orgazm łechtaczkowy jako „dziecinny”. Według niego dorosłe kobiety powinny powściągnąć swe żądze związane z tym organem i rozwijać w sobie pragnienie penetracji. Ale czy nie chodzi tu raczej o penisa? Penetracja? Kobieca masturbacja została skrytykowana za tworzenie uzależnienia od łechtaczki, zaś seks oralny po prostu był zabroniony. Freud nie pozostawiał żadnej innej możliwości.
Jeżeli kobieta nie osiągała przyjemności podczas penetracji, coś z nią musiało być nie w porządku. W eseju The Cultural Psychology of the Clitoris doktor Thomas Lowry pisze: „Idea, która w 1910 roku zaświtała w głowie Freuda, pozbawiona była śladów opartej na doświadczeniu argumentacji i przypuszczalnie więcej wywołała niepotrzebnych zmartwień niż jakichkolwiek innych wrażeń”.

„Dokonane pobieżnie przez Freuda potępienie łechtaczki jako ważnego centrum doznań miało piorunujący wpływ na to, jak lekarze i fizjolodzy postrzegali seksualność kobiety. Wygląda to tak, jakby przez większość dwudziestego wieku wiedza dotycząca rozległej anatomii kobiecych genitaliów była całkowicie nieobecna. Pamięć o łechtaczce ulegała stopniowemu zanikowi, aż wreszcie zapadła w anatomiczną nicość” - twierdzi Chalker.
Niestety, gdyby tylko Freud, który sam przyznał, że „anatomia jest przeznaczeniem”, posiadał nieco wyczucia, mógłby dostrzec, że ten wszechmocny organ wyłoni się ostatecznie z popiołów jego mocno przereklamowanego cygara. Oddając Freudowi sprawiedliwość, należy wspomnieć, że pod koniec życia przyznał się do luk w wiedzy i stwierdził: „Chcąc dowiedzieć się więcej o kobiecości, trzeba zbadać swoje doświadczenia albo zapytać poetów, albo czekać, aż nauka dostarczy nam większej liczby gruntownych i spójnych informacji”.
Dzisiaj nasze pojmowanie anatomii łechtaczki nie, jak ważna jest jej stymulacja, wiele zawdzięcza uporczywym wysiłkom tych niezmordowanych osobowości, które obalając obiegowe przekonania, toczyły boje w imię rewolucji seksualnej w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Należały do nich takie wybitne postacie jak doktor Alfred Kinsey, William Masters i Virginia Johson, Shere Hite, Betty Dodson oraz mniej znani, choć również zasłużeni, jak doktor Mary Jane Shefrey. Wszyscy oni propagowali ideę, że łechtaczka jest potężnym i złożonym organem.
Wiedza jednak tylko wtedy zyskuje na sile, kiedy jest rozpowszechniana i stosowana w praktyce. Mężczyźni powinni znaleźć trochę czasu, by dowiedzieć się tego, co kobietom na temat ich własnego ciała oraz jego potrzeb podpowiada intuicja. Tego, jak słuchać i kierować się wyczuciem, by swe odkrycia zastosować w działaniu. Działanie zaś powinno zawierać szeroką gamę zmysłowych i erotycznych podniet, włącznie ze stosunkiem genitalnym, ale nie ograniczać się jedynie do niego.
Zarówno w teorii, jak i w praktyce każda definicja seksu musi przede wszystkim zawierać silny pierwiastek szacunku. Według dziennikarki Pauli Kamen, autorki studium dotyczącego postaw seksualnych Her Way, „Seks oralny, jakiego doświadczają kobiety, jest aktem w sposób najbardziej bezpośredni odzwierciedlającym ich wzrastającą siłę, zarówno w związku, jak i w społeczeństwie. Wyniki zależą od wiedzy i respektu, z jakim oboje partnerzy odnoszą się do tej siły”.
A. Edwardes i R.E.L. Mastera w dziele The Cradle of Erotka piszą o cesarzowej Wu Hu, która rządziła Chinami w okresie dynastii Tang. Zdawała ona sobie sprawę z tego, że seks i władza bezwzględnie się łączą, dlatego nakazała, by urzędnicy państwowi oraz przybywający w odwiedziny dygnitarze składali hołd jej wysokości pod postacią seksu oralnego. To nie żart. Stare malowidła przedstawiają piękną cesarzową, która unosi swą ozdobną szatę, a klęczący przed nią szlachcic albo dyplomata przybliża usta i język do królewskiego wzgórka.
Minęły czasy królów, królowych i cesarskich dekretów, lecz w wielu nowoczesnych kobietach nadal mieszka cesarzowa Wu Hu, domagająca się hołdów od swego dworzanina.
| # 2 | 2011.05.25, 21:39 |
![]() Voca | Bardzo przyjemna historia :) |
| # 1 | 2011.05.25, 21:32 |
![]() WildOrchid | Ja bym tam dziadka Freuda tak nie demonizowała. Był produktem swojej epoki, kiedy to o łechtaczce wiedziano niewiele i się jej bano. Sam Freud przyznał, że na anatomii kobiecej specjalnie się nie zna i że być może jego tezy zostaną obalone dzięki wiedzy anatomicznej - tak się stało. Tak na marginesie Marilyn Monroe próbowała "leczyć" swoją anorgazmię psychoanalizą. Rozdrapywała liczne rany z dzieciństwa, a orgazmu jak nie było tak nie było. Wreszcie, terapeuta zaproponował jej szokujące rozwiązanie - żeby spróbowała sama. Jak nietrudno zgadnąć nastąpiło natychmiastowe "wyleczenie". |
Ratunku, nie mam orgazmu!
Zdefiniować seks
Droga bezwstydna
Warsztaty o seksualności dla kobiet
Bez seksu, bez sensu
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?