dział: problemy

Zniszczył mnie własny ojciec

Agnieszka Courage
dodano: 2013.03.04
Zniszczył mnie własny ojciec, ktoś, kto był moim katem.
Zniszczył mnie dotykiem, ruchem, gestem, spojrzeniem. Zabił we mnie dziecko, obudził ofiarę... Ofiarę, która mimo że kocha życie, to nie potrafi w pełni normalnie funkcjonować. Nienawidzę swojego ciała, nienawidzę siebie samej.


Wykorzystywał mnie seksualnie, gdy byłam małym dzieckiem, tylko dzieckiem. Najpierw mnie głodził, chowając jedzenie, a później, jak się mną zabawił seksualnie, to nagradzał mnie kawałkiem czekolady, czasem cukierkiem, pluszakiem. Dawał mi zapłatę, a ja ją brałam. Gdy miałam 13-14 lat powiedział mi, że płacił mi jak dziwkom, na które jeździł do burdelu.


Od dziecka nienawidziłam siebie i swojego ciała, ale to wszystko się jeszcze bardziej nasiliło, gdy próbował mnie zgwałcić. Byłam wtedy w pierwszej klasie gimnazjum. Sama po niego zadzwoniłam. Sama prosiłam, żeby po mnie przyjechał i wziął mnie do siebie na weekend. Prosiłam go bo chciałam zniknąć z domu, uniknąć spotkania z siostrą, która wyładowywała na mnie swoją agresję i frustrację. Poza tym potrzebowałyśmy wtedy kasy. Hah... , aż korci mnie, by napisać o sobie określenie, które on wypowiadał do mnie: "mała dziwka"... Ale nie... nie napiszę tak. Nie byłam dziwką, byłam ofiarą. Ofiarą swojego ojca, ojca którego kochałam?


Wiem, że to nie jest moja wina.
Wiem, że nie jestem dziwką.
Ale czuję, jakby było inaczej.


Dlaczego wciąż obwiniam siebie za ten telefon? Za to, że przez ten cały czas milczałam? Dlaczego wciąż widzę siebie jako dziwkę? Dlaczego wciąż w swoich oczach jestem śmieciem? Dlaczego nie potrafię sobie wybaczyć, że za nielata weszłam w konflikt z prawem? Dlaczego byłam tak głupia, że zamknęłam sobie drogę do spełnienia marzeń...? Dlaczego w tak idiotyczny sposób wołałam o pomoc dla siebie?


Nigdy nie miałam normalnej rodziny, i prawda jest taka, że nigdy jej nie będę miała. No bo jak? Ja nawet nie wyobrażam sobie mieszkać z facetem, a co dopiero z nim współżyć... Jak mam pozwolić siebie dotknąć, gdy każdy dotyk przywołuje wspomnienia, ból, obrzydzenie. Obrzydzenie do siebie samej, do swojego ciała. Ciała skażonego ruchem nieludzkich rąk, czynów, gestów, słów, spojrzeń, ciała skażonego dotykiem. Nienawidzę swojego ciała, nienawidzę siebie samej. Tak bardzo siebie nienawidzę, i wstyd mi za siebie. Wstyd mi, bo czuję, że ,,sprzedałam swoje ja”. Nie potrafię się myć bez wstydu, bez wspomnień. Nie potrafię patrzeć w lustro, brzydzę się sobą...


Kim jestem? Dla Was jestem ofiarą. Ale dla siebie samej jestem nikim, śmieciem, najgorszym nic nie wartym zerem. Tak się czuję. I chyba to już się nie zmieni. Nigdy sobie nie wybaczę, że w zły sposób wołałam o pomoc... Nigdy sobie tego nie wybaczę. Nie wybaczę sobie, że weszłam w konflikt z prawem. Nie wybaczę sobie, że Ją skrzywdziłam, nie wybaczę. Nie wybaczę sobie tych durnych skarg, nie wybaczę sobie mojego zachowania za nielata, szczególnie tego jak się zachowywałam przy Niej. Nie wybaczę sobie tego, że wyciągałam telefon i dzwoniłam do telewizji ze skargą. Nie wybaczę sobie tego, że Ją okłamywałam. Okłamywałam Ją patrząc Jej w oczy. Ona zawsze była dla mnie taka ciepła, miła. Nigdy nie podniosła na mnie głosu, nie krzyczała. Dała mi wsparcie, dala mi siebie. A ja Ją skrzywdziłam tak bardzo. Tak bardzo chciałabym Ją przeprosić...


Nie wybaczę sobie tego jak się zachowywałam podczas zatrzymań, i w ogóle tego jaka byłam. Nigdy sobie nie wybaczę tego, że nie będę pracować w Policji... Nigdy, nigdy, nigdy.


Seksualność... Jaka seksualność?
Ja nie potrafię stać koło ludzi, rozmawiać. Wystarczy, że ktoś w sklepie się o mnie otrze, a już to wszystko pamiętam. Już wszystko do mnie wraca. Nienawidzę dotyku... Nienawidzę siebie. Czuję się brudna, skrzywdzona. Chciałabym mieć dom, rodzinę, dzieci. Dzieci, którym dałabym miłość, i w ogóle to wszystko, czego ja nie miałam. Ale to nie możliwe. No bo jak?


Ktoś napisał, że został zgwałcony i potrafi żyć. Ja nie zostałam zgwałcona, ale nie potrafię żyć. Doszłam jednak do tego momentu, że chcę żyć. Pragnę żyć i kocham świat. Wiem, że kiedyś będzie lepiej. Ale nie jestem sobie wyobrazić siebie podczas stosunku seksualnego. To mnie przeraża, dla mnie jest obrzydliwe. Staram się żyć normalnie, uśmiechać się, słucham muzyki, jeżdżę na koncerty. Żyję i ciesze się życiem, i tego, że jestem.


Jeżeli jesteś ofiarą, nie uciekaj w świat bezprawia, nie wagaruj, nie uciekaj w leki, narkotyki, alkohol, nie okaleczaj się, ta chwilowa ulga jest złudna. Nie pomoże Ci. Tylko zaszkodzi. Idź z tym na Policję, nie ważne czy masz lat 10 czy 14 , nie ważne czy z kimś czy sama. Ja swoją sprawę zgłosiłam 14 lipca 2011 r. Chcę dalej walczyć, ale nie wiem czy znajdę w sobie siłę, żeby doprowadzić do wznowienia postępowania przeciwko mojemu ojcu. Nie wiem, mam nadzieję, że tak.


Proszę nie milcz, milczenie nie pomoże. Nie myśl, że kiedyś zapomnisz. Bo jeżeli tego nie zgłosisz, nie powiesz o tym głośno, to nie nauczysz się nawet z tym normalnie żyć. Ja się uczę, i wierzę , że kiedyś mi się to uda.


Może i kiedyś pokocham siebie? :)

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 7)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.03.04, 11:37

koteczek
Kochana, chciałabym Cię teraz przytulić, i tak tuliłabym w milczeniu - tak jak tulę mojego brata gdy przyjeżdżam do domu raz na jakiś czas. . .

Z tego tekstu bije potężne poczucie winy. . . szukałaś dróg pomocy sobie i te drogi były nieprawidłowe. . . ale to już przeszłość, nie musisz sobie sypać popiołu na głowę przez resztę życia. . .

wiesz, u mnie takie obwinianie się doprowadziło do psychozy - z powodu bycia kochanką kilku osób po przemocy seksualnej słyszałam głosy które mnie wulgarnie wyzywały, miałam wrażenie że wszyscy widzą moją winę. . . mam teraz dobry lek na to diabelstwo. . .

czy jesteś na terapii? kontakt ze specjalistą pomoże Ci przebrnąć przez to wszystko. . .

przesyłam przytulenie z miasta bachusików ;)
# 22013.03.04, 16:40

Marta
@Agnieszka - to wcale nie jest tak, jak myślisz!

Sposoby, na które szukałaś ratunku, jakiegoś wyjścia z podbramkowej sytuacji, były jak najbardziej normalne i OK. Byłaś dzieckiem. Nie ma co mieć do siebie pretensji. To na tamtą chwilę było jedyne i najlepsze dla Ciebie wyjście, zrobiłaś, co mogłaś. Pogódź się z tym. Tak po prostu było, stało się. Dzisiaj może Ci się to nie podobać, możesz się tego wstydzić, możesz mieć to sobie za złe. Ale być może to uratowało Ci życie albo uchroniło Cię przed chorobą psychiczną, albo czymś jeszcze gorszym. Zrobiłaś, co mogłaś, najlepiej jak umiałaś. Nie byłaś przecież psychologiem ani nikim takim. Najtrudniej wybaczyć sobie. Ale wiem, że to możliwe. Kochana, nie musisz wiedzieć, jak to zrobić, ale może powiedzieć: chociaż nie wiem, jak, pragnę sobie wybaczyć. I po prostu pójdzie. Stanie się. A Tobie będzie o niebo lżej. Nie zrobiłaś niczego złego. Jesteś wspaniała i doskonała taka, jaka jesteś.
# 32013.03.04, 18:38

P
Trzymaj się dziewczyno, dajesz sobie radę! Napisałaś ten tekst, więc chcesz się wyzwolić. To początek drogi i z pewnością będzie coraz lepiej.
# 42013.03.05, 19:00

CzystaWolnosc
Przeczytaj sobie, "Ocaloną z Piekła" to ci pomoże.
# 52013.03.12, 09:13

Agnieszka Courage
Dziękuję Wam bardzo za wsparcie. :)
Nie nie chodzę na terapię, radzę sobie sama.
I chcę, żeby tak już było. :)
Dzięki kochana książkę przeczytam
w najbliższych dniach :)
Raz jeszcze dziękuję Wam wszystkim
i pozdrawiam Was serdecznie
Agnieszka Courage
# 62013.03.14, 20:23

gość
Podziwiam siłę z jaką idziesz przez życie. . Ja pomimo tego że mój ojciec też zbliżał się do takich czynów wrecz niszczył mnie psychicznie bym tylko mu sie oddała. . Ale ja nadal mam ochote go zabić. . . żeby nikogo innego nie niszczył w taki sposób. .

Pozdrawiam i podziwiam
# 72016.08.26, 07:12

Marek (55)
To jest nieuleczalne. . . nawet gdy dasz z siebie takiej kobiecie wszystko, pokażesz jej, że jest najważniejsza - nie uwierzy, będzie nieufna, będzie oczekiwać więcej, będzie odmawiać seksu, ponieważ "nie czuje się bezpieczna".

podobne artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Seksualne problemy dużego kalibru
Seksualność a duchowość... Przyznam, że kiedy w 2010 roku wystartowałam portal Seksualność Kobiet, to starałam się go trzymać w nurcie klasycznej edukacji, kultury i pewnych faktów „potwierdzonych naukowo”.
 
Hollywoodzki „seks”, czyli przemoc i poniżenie
Dlaczego ”walenie i pieprzenie”, dlaczego przemoc i poniżenie tak dobrze sprzedają się pod przykrywką erotyki?
 
Pogodzenie się
Choć wcale nie było łatwo, prowadzę teraz bogate i szczęśliwe życie seksualne. Jestem żywym przykładem na to, że zdecydowana większość naszych problemów ma swoje źródło w głowie. Z wewnętrznymi demonami walczy się trudno, ale da się wygrać…
 
2 tysiące zł odszkodowania za gwałt zbiorowy. I wyrok w zawiasach
W sierpniu 2014 r. rozpoczął się proces za zamkniętymi drzwiami. Oskarżeni odpowiadali już z wolnej stopy. Część z nich, w tym syn polityka PSL, przed rozprawami zachowywała się arogancko. Michał O. pokazywał np. dziennikarzom wysunięty środkowy palec. Polityk PSL nie uważa, by jego syn nabroił. - Jest dobrze wychowanym dzieckiem.
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

„Nie wychodź po zmroku, bo Cię zgwałcą.”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter