dział: problemy

Wpływy męsko-damskie, czyli on nie chce, ona gorąca

HTH Girl
dodano: 2014.07.13
Mężczyzna macho, kobieta cnotka niewydymka. Znacie to? Stereotypy wciąż funkcjonują w naszym życiu, i co więcej, mają się świetnie. Oto jeden z nich: facet jest zawsze chętny, a kobietę najczęściej boli głowa. Nie mam pojęci,a skąd to się wzięło, ale ten, co to wymyślił, chyba nie znał życia. Bo przecież jest zgoła inaczej.

Mówi się, że im człowiek starszy, tym mniejsza ochota na seks. Mówi się, że namiętność w czasie trwania związku opada, a zamienia się w intymność i zaangażowanie. Bzdura! Wiek nie ma z tym nic wspólnego. Znam 70-latków, którzy prowadzą bardzo satysfakcjonujące życie seksualne i znam dwudziestoparolatków, którzy życia seksualnego nie mają. I na tym chcę się skupić.


Mam 27 lat. Od 2 lat jestem w związku z mężczyzną w tym samym wieku. Ostatnio kochaliśmy się 7 miesięcy temu. Myślicie sobie, niemożliwe? A jednak. Uwielbiam seks i jest on dla mnie szalenie ważny w związku. Zresztą, zanim związałam się z obecnym partnerem, seks był jednym z ważniejszych elementów w moich związkach. Zawsze było go dużo, był spontaniczny, a na pewno satysfakcjonujący. Mam temperament, a moi wcześniejsi partnerzy świetnie się w tym odnajdywali.


No i w końcu stało się, zakochałam się, totalnie. Poznaliśmy się przez Internet. Początkowo byliśmy razem „na odległość”. Telefony, pikantne rozmowy co wieczór, opowieści, co się wydarzy jak już będzie obok, jak będzie mnie dotykał. Apetyt rósł w miarę jedzenia. Kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz, seks nie był rewelacyjny. Ale zrzuciłam to na stres, nową sytuację, na to, że dopiero musimy się dopasować. Później było lepiej. Spotykaliśmy się średnio co 2 miesiące. Na cały wspólny tydzień kochaliśmy się raz, może dwa. Było cudownie, bo byłam z mężczyzną, którego zaczynałam kochać. Coś mnie jednak niepokoiło, najczęściej seks inicjowałam ja. Postanowiłam z nim o tym porozmawiać, odpowiedział tylko, że ma trudny okres i przez zmęczenie odczuwa mniejszą ochotę na seks. W końcu postanowiliśmy razem zamieszkać. Nie mogłam się doczekać seksu o poranku, na pralce, pod prysznicem, w kuchni i w innych częściach mieszkania. Jakież było moje rozczarowanie..


Wprowadził się. Początkowo seks raz na dwa tygodnie. Moje ciało buzowało. Zakładałam seksowną bieliznę, wysyłałam sprośne smsy, kiedy był w pracy. Próbowałam wszystkiego, więc w końcu zaproponował mi, że przecież mogę pobawić się wibratorem. A ja już i tak nie nadążałam ładować mu baterii. Byłam totalnie zawiedziona. Ale przecież kochałam go. Nie miał ochoty? Trudno, usprawiedliwiałam go sama przed sobą. Zastanawiałam się, czy ze mną jest coś nie tak.


Każda próba rozmowy kończyła się kłótnią, bo on rozmawiać nie chciał. Więc dostosowałam się. Stłamsiłam w sobie potrzeby seksualne. Przestałam inicjować, prosić. Nawet nie chce mi się już seksu. On jest dla mnie dobry, wyrozumiały, mogę na niego liczyć. Ale jego potrzeby gdzieś zasnęły. Kiedyś niewyobrażalne było dla mnie , żeby będąc w związku, nie kochać się przez 7 miesięcy. A teraz sama to mam. I zaczynam się powoli z tego budzić. Zaczynam zdawać sobie sprawę, że mi to nie odpowiada. Trudno mi podjąć decyzję o rozstaniu, bo go kocham. Ale wiem, że jeśli dłużej to potrwa, to mogę nie wytrzymać. Że pozwolę sobie na kontakt z jakimś mężczyzną, którego iskra spowoduje cały wybuch mojej skrywanej namiętności. A wtedy zdradzę.


I teraz już wiem, że mój związek nie ma przyszłości. Moje potrzeby są cholernie ważne i nie chcę ich dłużej w sobie tłamsić. Mam prawo do przyjemności seksualnej!


Artykuł ukazał się w ramach gorącego konkursu. Ty też weź udział w konkursie i wygraj ekskluzywny gadżet erotyczny! Zabawa trwa do 13 lipca 2014.


Zobacz też: Dlaczego on nie chce?


 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12014.07.13, 19:26

Marta
Mam ochotę powiedzieć autorce: wielki gratulacje, że zauważyłaś to, co się dzieje i nie godzisz się na życie bez miłości (bo szczególnie w związku seks jest wyrażaniem miłości). Związek bez seksu jest jak więzienna cela.
# 22016.08.24, 19:30

Victor
Drogie Panie proszę wybaczyć ale nie wiem o co chodzi, jestem atrakcyjny, nie ganiam za kobietami, byłem w 3 długich związkach i za każdym razem jest tak samo, czyli stereotyp, lekko mówiąc. Przecież to wy tak naprawdę jesteście trochę leniwe w te klocki. Nikogo nie chciałem tutaj urazić. Proszę o rzeczowe odpowiedzi.

podobne artykuły

Drzemiący wulkan
Temperament ognistej kobiety jest niczym arabski narowisty ogier, dlatego jej wola musi być doskonałym jeźdźcem. Mój „jeździec” jest prawdziwym mistrzem. Należę do kobiet wyzwolonych, lubiących seks, eksperymenty, spontaniczność i wszystko, co tylko sprawia przyjemność. Jestem z pokolenia szalonych singielek - być może to skutek młodzieńczej fascynacji serialem „ Seks w wielkim mieście”...
 
Dlaczego on nie chce?
Jesteście parą. Wszystko było dobrze, ale teraz on nie chce. Kochać się z Tobą.
Nie świrujesz. Wiesz, że może być zmęczony. Zapracowany. Myśleć o czymś innym. Nie mieć akurat ochoty. Coś go może boleć. Może mieć jakiś nurtujący go problem. Ważne zadanie w pracy. Chwilowo inne priorytety.
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

”Podryw na nauczyciela”, czyli seks, który nie uzdrawia

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter