dział: problemy

Terapeutka powiedziała, że to uzależnienie...

Marta
dodano: 2013.02.26
Onanizowałam się 6 -7 razy dziennie. Inni nie wierzyli w to. Najwyraźniej sami tak nie mieli, więc czemu mieliby to zrozumieć. Ci zaś, którzy uwierzyli, uważali, że jest to coś ohydnego, wręcz chorego. Onanizowałam się od razu po przebudzeniu, żeby wstać - 2-3 razy z rzędu - i przed zaśnięciem, by szybciej usnąć. Czasami byłam podniecona w czasie snu, więc przebudzałam się tylko na chwilę, aby zrobić sobie dobrze.

Gdy nie mogłam mieć seksu, cięłam się. Dzięki cięciom nie płakałam. Mam 31 lata i robię to od dawna. A może od zawsze.


W pracy było ciężko - czasami byłam tak podniecona, że nie mogłam skupić się na pracy. Myślałam tylko o jednym, oczy były zamglone z podniecenia. Działo się to przy wszystkich, a ja starałam się to ukryć.

Terapeutka - znajoma, z którą rozmawiałam powiedziała, że to uzależnienie. Rozmowa dwugodzinna, opowiadałam jej wszystko ze szczegółami. Tym razem ja komuś nie uwierzyłam - nie uwierzyłam terapeutce, że coś, co sprawia przyjemność może być uzależnieniem. Dlaczego nadmiar przyjemności może być czymś niebezpiecznym i szkodliwym?


Bo co w tym złego, że cieszę się ze swojego ciała, że jestem szczęśliwa, gdy czuję jak endorfinki przepływają przez mój organizm. Że mam apetyt na seks, ludzi, życie?

Mam 32 lata. Nie mam dzieci, ale czy kobieta musi mieć w tym wieku koniecznie? Nie chcę mieć stałego partnera, ponieważ nie odczuwam potrzeby życia w bezpiecznym związku, czyli takim, w którym partner będzie ze mną "na dobre i na złe". Co w tym złego, że jest mi dobrze z samą sobą? Że nie muszę nikogo ranić, ponieważ po pół roku przestaję odczuwać pożądanie do jednej osoby i intryguje mnie ktoś inny.

Po każdym stosunku (nie nazwę tego "kochaniem się", ponieważ nie do każdego coś czułam) miałam dość partnera. Chciałam wyjść od razu "po". Nie chciałam, by mnie dotykał. Drażnił mnie jego dotyk, jego potrzeba przytulenia się, jego potrzeba bliskości, jego obecność.

U mężczyzny jeszcze takie zachowanie byłoby wybaczone - "Mężczyźni tak mają". A dlaczego kobiety tak nie mają?


Bo kobietę trzeba leczyć wówczas. Kobieta jest samotna i smutna, kiedy pragnie w nadmiarze. Kobietę trzeba starać się zrozumieć, ponieważ zawsze w tym wszystkim tkwi coś więcej...

Tekst ukazał się w ramach konkursu z Lelo.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 33)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.02.26, 12:22

Joanna
Ciekawe. Ten artykuł jest dla mnie bardzo dwuznaczny. Z jednej strony doskonale wiem, że od wszystkiego można się uzależnić – szczególnie od tego, co sprawia nam przyjemność. Z drugiej strony wiem też, że nadal naszą zmorą są podwójne standardy.
Sama lubię seks, aż za bardzo. Robiłam w życiu różne rzeczy i mimo, że wiem iż nie powinnam się ich wstydzić to gdzieś tam w głębi mnie jest coś, co przypomina właśnie wstyd. Być może mnie również ktoś mógłby określić jako osobę uzależnioną. Ja wolę widzieć w sobie hedonistkę.
Niepokoi mnie jednak bardzo wzmianka o "cięciu się" z powodu braku seksu. Ból zamiast przyjemności?
# 22013.02.26, 12:50

enjoy yourself
Najważniejsze, gdy jest się zadowolonym z siebie i z życia, a jeśli do tego komuś potrzebne jest 6-7 orgazmów dziennie? Nic, tylko rozkoszować się (samym sobą również ;). W końcu seks ze wszystkich dostępnych nałogów zdecydowanie jest najzdrowszy ;)
# 32013.02.26, 12:53

Robert
Mowmy otwarcie o swojej seksualnosci! Autorce brawo za szczerosc! Kobiety wyjdzcie z szafy!:) gratuluje wspanialego tekstu!
# 42013.02.26, 13:10

Klaudia
Bardzo szczery odwazny tekst! Gratuluje autorce! Jednak rowniez niepokoi mnie fragment o cieciu sie. . .
# 52013.02.26, 13:18

Omega
Ciekawy i bardzo smialy artykol. Gratulacje!
Czekam na kolejne czesci :)
# 62013.02.26, 13:27

Pete
Szczerość, nawet w prostych słowach, jest nie do przecenienia. Widać tutaj brak jakiejkolwiek zasłony, woalki, po prostu kilka słów prosto z mostu. Gratulacje, Nieznajoma. Nie wiem, czy chciałbym Cię poznać, ale na pewno podoba mi się Twój punkt widzenia.
# 72013.02.26, 13:30

kkkkkkarolina
Od razu przypomnial mi sie film Wstyd, obejrzyj sobie :) Jak dlugo jestes z tym szczesliwa wszystko jest ok ale jesli Twoja potrzeba jest meczaca, i jak kazde uzaleznienie, jestes od niego uzalezniona i dyktuje Ci warunki mozna w tym faktycznie zoabczyc problem. Ale, czy kiedy apetyt na sex przestaje byc "zdrowy"? Sama sobie musisz na to pytanie odp. Bardzo ciekawy artykul, fajnie ze potrafisz sie tym podzielic. Pozdrawiam
# 82013.02.26, 13:33

I
Odważny tekst :)
# 92013.02.26, 13:37

Marta
Szczery artykuł i za to brawa. Autorka chyba nie zauważa, że sama przyznaje się do neurotycznej mastrubcji, tak jak przyznaje się do samookaleczenia. Masturbacja jest ok, jak służy przyjemności i radości z siebie, a nie jak służy wstaniu z łóżka. Co za różnica, czy będzie to kokaina, alkohol czy masturbacja, jeżeli nie możemy dać sobie rady ze sobą?
Szczerze mówię nie hipokryzji i podwójnym standardom, ale gdzie tu podwójny standard? Każdy terapeuta powiedziałby facetowi na miejscu autorki, dokładnie to samo. Spojrzał by na akapit o niechęci do dotyku i spytał "z jakiego powodu?" Wcale nie uważam, że kochać się trzeba tylko z wielkiej miłości. Ale uprawiać seks z kimś, żeby za pół godziny nie znosić jego dotyku? Czytam to i raczej mi smutno, niz czuję się zadowolona z prawdziwego coming outu kobiety, która rozumie, co to przyjemność i daje sobie prawo, żeby po nią sięgać.
# 102013.02.26, 13:46

kapucha
Szkoda ze nie kazdy potrafi tak szczerze. . . u mezczyzn to normalna rzecz. . . kobiety maja jeszcze te wewnetrzna blokade by nie mowic o tym a co dopiero to robic. . . W naszym smutnym kraju poprawne jest tylko to, co dyktuje kosciol, bo niestety ma ogromny wplyw na decyzje. Najlepiej tylko po slubie, 'po bozemu' i w ramach prokreacji. Swietnie, ze mozna dzieki takimtekstom dowiedziec sie, ze nie jestes nienormalny/a, bo sie masturbujesz. Jedyne, co moze byc niepokojace, to 'ciecie sie'. To juz podlega pod zaburzenia. Ale poza tym- tak moi drodzy, tacy ludzie istnieja!
# 112013.02.26, 14:04

sakana
Tekst trudny do oceny jednoznacznej lubie/nie lubie. Owszem odwazny ale tylko dlatego ze temat sexu zawsze kojarzy sie z jakas odwaga. Dla mnie dosc mylne gdyz jest totalnie normalna codzienna sprawa dla ludzi nie zyjacych w muzeum i wychowanych w normalnym srodowisku w domu gdzie sex nie byl tematem tabu. wydaje mi sie ze autorka przenosci jakis problem z dziecinstwa gdzie musiala ukrywac swoja sexualnosc w obawie ze robi cos zlego. tak sie rozwinal jej mechanizm obronny im wiecej musial sie ukrywc(nie mogac z nikim pogadac na ten temat )tym bardzie ja ta fascynowalo. uwazala to jako cos zakazanego a wiadomo ze smaczniejszego. nie neguje masturbacji ale ilosc czasu jaki spedza autorka tekstu nad "robieniem sobie dobrze"nie jest normalna. pisze ze jest rozkojarzona w pracy ze masturbacja jest ciagle w jej glowie ze ma problem ze wstaniem z lozka oraz z zasypianiem jesli tego nie zrobi. odp prosta MA PROBLEM. czesto cos co sprawia nam radosc moze byc problemem : milosc do jedzenia do wysilku do drugiej osoby . musi byc zachowany constans i swiadomosc ze moge bez tego przetrwac dzien i nie wplynie to na moje samopoczucie. jesli jest inaczej to rownowaga zostaje zaburzona wiec mamy do czynienia ze zjawiskiem anomalnym. do tego dochodzi samookaleczenie. "robienie sobie dobrze"nie oznacza wcale ze robie dobrze sobie. to samo tyczy sie mezczyzn napewno nikt by nie popieral kolesia ktory by masturbowal sie 8 razy dziennie. mamy takie same prawa jak faceci ale prawo to jedno a choroba to drugie. moze w nastepnym artykule pani autorka napisze ze dala szanse jednak terapi i zmierzy sie ze swoim postepowaniem:)powodzenia:)
# 122013.02.26, 14:19

Mate
Mocne. Nic dodać nic ująć. Trzeba miec odwagę zeby tak się otworzyć publicznie - pelny szacunek :)
# 132013.02.26, 14:22

aga nana
Znam wzrok niedowierzania na wieść ze ktoś ma potrzebę i możliwości by mieć wiele orgazmów i 3 za jednym podejściem to wcale nie jest dużo a w ciąży to można rekordy bić. Poza tym potrzeba zmieniania facetów jak rękawiczki oraz cięcie się moim zdaniem nie jest zdrowe, ale co kto lubi ja tam wolę sama niż z jakimś kretynem, takie jest moje zdanie. ole!
# 142013.02.26, 14:23

MP.
Bardzo płytkie rozumowanie społeczeństwa, że jak kobieta lubi masturbację to jest nienormalna. A gdzie jest norma w takim raize? Razi mnie fragment o tym, że autorka czy tez bohaterka (bo nie wiemy) ma problemy. To jest ten stereotyp z jakim powinnismy walczyc i jaki przelamuje Seksualnosc Kobiet
# 152013.02.26, 14:25

karaluch
bardzo dobry, odważny tekst !! Gratuluje :)
# 162013.02.26, 15:15

k
co to za bzdury? trauma z dzieciństwa? to typowe hamerykanskie podejscie do rozwiazywania wszelkich kwestii w zyciu, doszukiwanie sie przyczyn rzekomego zaburzenia w trudnym dziecinstwie. . . dlaczego od razu kobieta, która odczuwa silniejszą potrzebe doznan erotycznych, ma problem?? bzdury.
# 172013.02.26, 15:16

k
a tak przy okazji. . . gdzie tu jest napisane ze autorka= bohaterka? trochę wyobrazni. . .
# 182013.02.26, 16:25

M. W.
Popieram przedmóczynię, autorka nie koniecznie jest bohaterką. Podoba mi się to, że pojawił się taki tekst i pokazuje, że u kobiet też coś takiego występuje. Panie nie tylko są do pilnowania domowego ogniska, mają swoje potrzeby i chęć ich zaspokajania.
Takich jak bohaterka jest na pewno więcej ale jak zwykle. . . . nie przystoi o tym mówić, bo można się narazić na krytykę a nie pochlebne poklepanie po plecach, jak to ma miejsce wśród mężczyzn.
# 192013.02.26, 19:02

J
Prawdziwy tekst o prawdziwych kobietach, bo my też mamy potrzeby.
# 202013.02.26, 19:05

kkkkkk
Autorka nie musi być bohaterką artykułu, jest to zwierzenie kobiety, z którą autorka mogła przeprowadzić wywiad, lecz forma w jakiej napisany został tekst porusza bardziej niż wywiad z pytaniami i odpowiedziami, przez taką formę tekst jest bardziej autentyczny, za co bardzo autorkę należy pochwalić. Gratulację za poruszenie trudnego tematu- masturbacja tak, ale czy masturbacja 'non stop' (tak lub niekoniecznie?). Na pewno jest tak jak z każdym uzależnieniem, że wszystko jest zdrowe jeśli nie zaburza w jakiś sposób naszego życia, czyli jeśli przez uzależnienie tracimy rodzinę, pracę lub inne ważne nam wartości i odczuwamy tą stratę należy się zastanowić czy się nie poddać leczeniu (ale nie piszę tutaj o psychoanalizie i wracaniu do traum z dzieciństwa, które nie mają tu nic do tego). Temat trudny i warto go podjąć w takiej formie, a widząc ile komentarzy jest pod tekstem fajnie, że wywołał jakieś poruszenie i jakąś dyskusję.
# 212013.02.26, 20:30

anonimowy seksoholik
Trafiłem z facebooka na ten artykół. Jak dla mnie przedstawia problem, ale nie rozwiązanie.
A jest takowe: www. sa. org. pl
# 222013.02.26, 21:36

Paula
Może bohaterka potrzebuje partnerki, a nie partnera?
# 232013.02.26, 21:47

Voca
@Paula - albo terapii, ale tego nie wiemy. Trudno nie zauważyć tego, że to, o czym pisze, idealnie pasuje do uzależnienia. Nie będziemy jednak nikomu stawiać diagnozy przez internet. Uzależnienie od seksu jest tak samo realne jak uzależnienie od pracy, hazardu czy alkoholu. Warto zdać sobie z tego sprawę.
# 242013.02.27, 07:02

uzalezniony
Polecam ta pozycje: Od Nałogu do Miłości, Carnes Patrick
Wszystko o czym jest mowa tekscie jest tam dokladnie opisane. Jest duzo przykladow schorzenia oraz cala jego geneza. Naprawde swietna pozycja i obowiazkowa lektora w kazdym uzaleznieniu. Schemta wszedzie jest ten sam. To sie leczy. W warszawie jest pare swietnych grup terapeutycznych.
# 252013.02.28, 22:13

siwaczek
mam to samo ale nie zamierzam się leczyć -nikt nie zrozumie kobiety :( samiec poradzi sobie lepiej bo jemu jest wszystko jedno
# 262013.03.01, 17:02

Cezary
W końcu jakiś ostry, wyróżniający się teskt i temat, który nie jest wałkowany przez inne.
Autorka pojechała po bandzie i się dzieki temu wyroznia.
A czy jest bohaterka uzalezniona? nie jest jednoznaczna odpowiedz, bo z jednej strony moglyby na to wskazywac ciecia, z drugiej strony zachowuje się jak "standardowy" samiec, ktory po seksie sie odwraca i traci zainteresowanie. A czemu kobieta mialaby taka nie byc? Wydaje mi sie, ze wlasnie tak postepuje ludzia szczesliwi, spelnieni, ktorzy nie potrzebuja drugiej osoby do pelni szczescia.

Pozdrawiam Seksualność Kobiet, ktorego jeste fanem od niedawna. a
# 272013.03.01, 18:51

AlNajid
Co tu leczyć ? Jak jest się w związku to też uprawia się seks tyle razy dziennie ile się da. Opisywana osoba robiła to tylko dwa razy dziennie rano i wieczorem. Można raz przez 3 godziny i w tym czasie dojść kilkadziesiąt razy. Jak dla mnie to zdrowa temperamentna kobietka i na pewno jest wiele osób które w cięciu by ją z przyjemnością wyręczyły. Nie ma co się zastanawiać nad normalnością swoich skłonności jeśli nikomu nie wyrządza się przy tym krzywdy i swojego ciała w rażący sposób nie uszkadza, raczej należy szukać kogoś kto te skłonności podziela :)
# 282013.03.02, 14:51

Paula
Zajebiste! Nareszcie cos po bandzie i szczerego! Zadne odgrzewane kotlety i zadne cnotliwe denne teksty dewotek.
# 292013.03.03, 18:14

Lili
Mężczyzna i kobieta pragną bliskości, czułości i miłości. . . taka jest struktura elementarna każdego człowieka. Dlatego jeżeli ktoś nie chce być dotykany, kochany, przytulany, a wręcz bliskość drugiego człowieka budzi w nim odrazę czy lęk, powinien się leczyć, bo w rzeczywistości pragnie być z drugim człowiekiem, ale nie potrafi.
# 302013.03.03, 20:57

Voca
@Lili - zapomniałaś dodać tylko, że bliskości, czułości i miłości pragną ludzie zdrowi. :)
# 312013.03.04, 23:05

Lili
Niestety, autorka tekstu nie uważa, że ma problem. Zasugerowałam tylko, że trzeba się leczyć i absolutnie nie u znajomej. :)
# 322013.03.10, 22:57

Anka
Zaburzenie osobowości?
# 332013.03.28, 11:01

lola
niektórzy nie rozumieją, że niektóre kobiety nie czują potrzeby definiowania się przez związek z mężczyzną. po prostu może być dobrze samej

podobne artykuły

Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Seksualne problemy z perspektywy ustawień. Część 2
Wszystko dzieje się po coś. Moje dziecko urodziłam za pomocą sztucznej oksytocyny, przeszłam to, rozumiem to - mówi Anna Brzozowska, terapeutka ustawień rodzinnych. - Czy od tego wzrosłam i spotkałam się z ważnymi tematami? Tak. Czy mogłam mieć inny poród? Nie.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z końcem lata we Wrocławiu rozpoczyna się już szósta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

„Przecież walczyliśmy o równouprawnienie” - seksualność Polki w czasach stalinizmu cz. 3

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter