dział: problemy

Sposób na „bóle głowy”? Rozmowy!

Neska
dodano: 2012.08.11
W naszych czasach mówimy o seksie. Dużo. Gdzie dotykać, jak osiągać maksimum przyjemności, jak się zabezpieczać. A w tysiącach sypialni każdego wieczora pada magiczne zdanie: „nie dzisiaj, boli mnie głowa!”. Ośmielę się stwierdzić, że istnieje na to idealne lekarstwo. Nie kosztuje wiele. Chyba, że chęci - bo tego nigdy dość.

Ale najpierw namierzmy przyczynę. Kiedy najczęściej „boli nas głowa” w sypialni? Po pierwsze, jesteśmy przemęczeni. Kto ma ochotę na igraszki, kiedy myśli o milionach spraw do załatwienia? Okej, mamy już jedną. Następną może być uraz do partnera, po kłótni, zostawionych skarpetkach na dywanie, bolesnym poprzednim stosunku. Cokolwiek. Czasem są to rzeczy drobne, czasem kolosalne. Ale są i przeszkadzają w cieszeniu się bliskością. Potem dochodzą inne. Dzieci czy teściowie za ścianą, strach przed niechcianą ciążą... można mnożyć przykłady. Każda para mogłaby dopisać kolejne.


Skoro wiemy, w czym jest problem, doktor Neska wypisze receptę. Rozmowa z partnerem, kiedy tylko się da, stosowana doustnie. I to nie byle jaka. Zadbajmy o jakość tych rozmów tak, jak o jakość kupowanych usług. Usiądźmy razem. Porozmawiajmy o wszystkim, chociażby o pogodzie. Jak przyjdzie czas, wyrzućmy to, co nam leży na wątrobie. Po to mamy partnera, żeby stanowił oparcie, a nie źródło problemów, prawda?


Ważne jest też to, żeby rozmawiając o rzeczach trudnych, zachować wzajemny szacunek. Nie róbmy tego, przed czym przestrzegają psychologowie. Kłótnie pod tytułem „bo ty zawsze, bo ty nigdy” nie prowadzą do niczego dobrego. Zaufajmy im, wiedzą, co mówią.


Pamiętajmy, partner nie jest gumową lalką, też ma uczucia. W trakcie rozmowy może się okazać, że my też nie jesteśmy święci, robimy coś źle. Nie sądzę, że specjalnie. Czasem wynika to z naszych przyzwyczajeń. Po prostu bez ludzkiego dogadania się możecie pewnego dnia stwierdzić, że nic was ze sobą nie trzyma. Zróbcie dla siebie coś miłego. Herbata i ciastko na kanapie w salonie może zbliżyć nawet bardziej niż godziny dzikiego seksu. Zobaczcie razem film, wymieńcie się poglądami i co najważniejsze: rozmawiajcie.


Tekst ukazał się w ramach letniego konkursu

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12012.08.13, 16:29

de99ial
Komunikacja to ważny element budowy intymności.

podobne artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Pierwsze nietypowe orgazmy
Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc...
 

najnowsze artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 









zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Czy można żyć bez masturbacji?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter