dział: problemy

Mój pierwszy test ciążowy

dodano: 2010.09.04
Pierwszy test ciążowy robiłam, kończąc pierwszy rok studiów. Był piękny czerwcowy dzień, poranek. Słońce przygrzewało, ptaki śpiewały, wielkimi krokami zbliżały się egzaminy. Już miałam kartę egzaminacyjną i teoretycznie mogłam być szczęśliwą studentką. Ale byłam tak zdenerwowana, że nie mogłam zebrać myśli. W kółko myślałam tylko o jednym: czy jestem w ciąży? Myślałam o tym w tramwaju, w łazience, na ćwiczeniach, na wykładach. Było mi zimno ze strachu.

Tamtego ranka, kiedy tylko weszłam do instytutu i zobaczyłam na korytarzu koleżankę, nie wytrzymałam. Podeszłam do niej i, płacząc, powiedziałam, że muszę zrobić test ciążowy. Nie była nikim bliskim. Po prostu siedziałam z nią na łacinie w jednej ławce. Objęła mnie i zachowała się wspaniale. Rzuciła w kąt swojej notatki i zabrała mnie do najbliższej apteki, gdzie kupiłam jednominutowy test. Gdy wróciłyśmy do instytutu, koleżanka zamknęła się ze mną w łazience. Razem obserwowałyśmy, czy na ekraniku pojawiają się dwie kreski, czy jedna.  


Stałam tam z nią i w ciągu sześćdziesięciu sekund całe życie stanęło mi przed oczami. Czy teraz wszystko miało się skończyć? Czy zeszyty i studenckie życie zamienię na pieluchy? Przeżyłam wielką wściekłość na samą siebie, że w ogóle znalazłam się w takiej sytuacji. Przecież zawsze byłam rozsądną dziewczyną i mi coś takiego nie mogło się przytrafić. Przecież zawsze uprawiałam seks z głową, chodziłam do ginekologa, brałam pigułki. Nie uprawiałam seksu bez zabezpieczenia, ale co jeśli ono zawiodło? Kiedy okres mi się spóźniał, po prostu wariowałam z niepokoju. Miałam dopiero 20 lat i właśnie traciłam wiarę w skuteczność antykoncepcji.


Dziewczyna kolegi brała pigułki, a mimo to zaszła z nim w ciążę. Była ciężarną osiemnastolatką i szykowała się na porodówkę, kiedy ja tkwiłam w łazience na uczelni, robiąc test z koleżanką. Sama pewnie nie byłabym zdolna do tego, aby pójść do apteki, nasikać do kubeczka i wytrzymać te sześćdziesiąt sekund. Ówczesnego chłopaka nie chciałam wtajemniczać, bo nie chciałam go niepotrzebnie denerwować. Uważałam, że takie zachowanie – panika z powodu spóźniającego się okresu – to zachowanie histeryczne. Chciałam uchodzić za chłodną i racjonalną dziewczynę, która nie ma żadnych wątpliwości, nawet jeśli jej się okres spóźnia o tydzień. Prawda była taka, że gotowałam się z niepokoju, ale nie miałam odwagi nawet przed sobą do tego się przyznać. Rozmowa z chłopakiem typu: „słuchaj, być może jestem w ciąży” w ogóle nie wchodziła w grę. Słowo „ciąża” nie przechodziło mi przez usta. Myślałam o pogardzie, z jaką spotyka się dziewczyna, która nagle znajduje się w takiej sytuacji. Nie ma dla niej współczucia. Są tylko lekceważące słowa, że jeśli nie uważała, co robi, to niech teraz robi, co uważa.


W ogóle nie brałam pod uwagę możliwości aborcji, ale też nie miałam zielonego pojęcia, co zrobię, jeśli wynik będzie pozytywny. Gdzieś po głowie tłukł mi się obraz mnie samej – samotnej matki, ledwie z maturą, bez pieniędzy, bez perspektyw. Przypomniały mi się koleżanki, które zostały matkami, jako nastolatki. Myślałam, że chociaż tego uniknęłam. Że chociaż zdałam maturę.


Sześćdziesiąt sekund ciągnęło się w nieskończoność.


Oczywiście, solennie sobie przyrzekłam, że już nigdy, przenigdy nie znajdę się w takiej sytuacji. Wynik był negatywny, jedna kreseczka. Wpatrywałyśmy się z koleżanką w tę jedną kreseczkę jak zahipnotyzowane. Ona miała więcej dystansu do całej sprawy. Powiedziała, że minęły już dwie minuty. Że druga kreseczka się już nie pojawi, że nie jestem w ciąży. Chyba rozpłakałam się z ulgi.


Wyszłam z łazienki starsza o kilka lat i bogatsza w nowe doświadczenie.


Pewnego dnia zadzwonił do mnie przyjaciel i zapytał, czy robiłam kiedyś test ciążowy. Odpowiedziałam, że tak. A on na to, że właśnie kupił kilka i będą robić z jego dziewczyną. I czy ewentualnie zostanę matką chrzestną, jeśli będzie pozytywny. Słyszałam w jego głosie nerwy. To chyba wtedy po raz pierwszy dotarło do mnie, że mężczyźni boją się tak samo, kiedy trzeba przeczekać te sześćdziesiąt sekund. Okazało się, że jednak nie muszę zostawać chrzestną. Wszystkim spadł kamień z serca.


Jednak nie zawsze los był taki łaskawy dla znajomych mi kobiet. Kiedy jeszcze chodziłam do liceum, jedna z moich starszych przyjaciółek robiła test u drugiej w domu. Była wtedy w czwartej klasie szkoły średniej, miała 18 lat. Bardzo się bała. Więc koleżanka poradziła jej „walnij sobie setkę dla kurażu”. A potem zorientowała się, co mówi i dodała „Albo lepiej nie. Bo jak jesteś faktycznie w ciąży, to nie powinnaś pić”. Brat koleżanki gasił tej drugiej światło w łazience, tak dla zabawy. Jednak pozytywny wynik testu ciążowego sprawił, że dla mojej przyjaciółki zabawa właśnie się skończyła. Najpierw rodzice wyrzucili ją z domu, potem wyszła za mąż za ojca dziecka, a potem się rozwiedli.  


To właśnie jej scenariusz miałam przed oczami, kiedy robiłam swój pierwszy test ciążowy w wieku 20 lat. Jak dobrze, że w moim przypadku to była tylko jedna kreseczka.

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 12)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 122011.06.06, 16:27

rosa
ja takze polecam narcyzie powrot na to forum po skonczeniu 18 lat, a najlepiej po pierwszych doswiadczeniach seksualnych. zazwyczaj patrzy sie wtedy inaczej na swoje dawne idealizmy. i wtedy zazwyczaj wychodzi, ze to nie idealizm byl, a hipokryzja. . . . sama taka bylam w okresie nastu lat, taki tez byl moj brat (zjawisko wiec chyba wspolne dla obu plci). ale moje slowa tu nic nie znacza. bo z tego sie wyrasta tylko przez doswiadczenie, a nie operacje przeprowadzane we wlasnej glowie:) wiec narcyzie zycze udanego pierwszego razu;) a potem witamy na forum!
# 112011.06.04, 15:06

Wilczyca
Najlepiej 70! Wtedy już jest się na 100% pewnym, że po menopauzie ciąża nie grozi. Jest to jedyny odpowiedni wiek na uprawianie seksu dla kobiet, które nie chcą mieć dzieci xD
# 102011.06.04, 12:02

Voca
@Narcyza - Wróć do nas, jak skończysz 18 lat, bo wypowiadasz się jak egzaltowana nastolatka, a nie doświadczona i dorosła kobieta. Zdejmij klapki z oczu, bo unieszczęśliwisz siebie albo kogoś bliskiego!

I nie pisz mi tu, że jak ktoś ma 20 lat i jest na studiach, to uprawia nastoletni seks! Ile wg Ciebie trzeba mieć, żeby seks nie był nastoletni? 40, 50, 70?
# 92011.05.31, 06:30

Wilczyca
@Narcyza, niepokój o okres nie jest tylko domeną nastolatek i młodych kobiet, ale też żon, matek, dojrzałych kobiet. Nie każda kobieta chce mieć więcej dzieci niż ma i też bywa zestresowana gdy się jej okres spóźnia. W seksie nie ma nic złego, więc go nie demonizuj głupim gadaniem, że jak nie chcesz dziecka to nie jesteś gotowa. Odzierasz kobiety z seksualności, a są też przypadki, że kobiety nie chcą w ogóle mieć dzieci i co wtedy? Pozostaje tylko masturbacja? Nie wariuj.
# 82011.05.30, 22:51

Narcyza
Jeśli ktoś nie jest gotowy na dziecko, w ogóle nie powinien uprawiać seksu, który może doprowadzić do poczęcia. Żadna antykoncepcja nie działa w ten sposób na 100 % i mam nadzieję, że autorka powyższego tekstu uświadomiła sobie swoją niedojrzałość.

@aaa
"Dziewczyny, dlaczego udajcie święte, dlaczego robicie z siebie Dziewice Orleański? Nie uwierzę, że nigdy się nie denerwowałyście, jak was się okres spóźniał. "
Może Ty się obracasz w takim środowisku, gdzie nastoletni seks, nieplanowane ciąże czy aborcje są na porządku dziennym. Ale ani ja, ani żadna z moich przyjaciółek nigdy nie była w takiej sytuacji. I jest to wynik wyłącznie naszych wyborów.
# 72011.05.13, 12:55

Wilczyca
@aaaaaa Bo u nas to tak jest - gadanie, że tylko dla dorosłych, ślub, potem ciąża. Gadanie o seksie tylko dla dorosłych i, że jeżeli za każdym razem martwisz się, że możesz być w ciąży to nie jesteś do seksu gotowa zabija kobiecą seksualność. Nawet mężatkom zdarzają się wpadki i niechciane ciążę i nic w tym dziwnego. Testy ciążowe nie byłyby takie stresujące, gdybyśmy mogły w przypadku pozytywnego wyniku udać się do lekarza i za normalne pieniądze ciążę przerwać. Ja na szczęście nigdy testu ciążowego nie robiłam, ale mimo wszystko nawet dzień przed terminem okresu zdarza mi się być zdenerwowaną, bo np nie mam objawów na okres wskazujących.
# 62011.05.12, 18:31

aaaaa
No tak, rozumiem autorkę. Test ciążowy to zawsze nerwy. Za to nie podobają mi się te komentarze pod spodem. Dziewczyny, dlaczego udajcie święte, dlaczego robicie z siebie Dziewice Orleański? Nie uwierzę, że nigdy się nie denerwowałyście, jak was się okres spóźniał. A zawsze warto wiedzieć wcześńiej - wtedy zawsze można rozważyć aborcję. I nie gadajcie bzdur, że "seks jest tylko dla dorosłych", przecież ta dziewczyna miała wtedy 20 lat i nie była trzpiotką! Sęk w tym, że zajść można zawsze, bo każdy środek antykoncepcyjny może zawieść. Ale to nie znaczy, że mamy zawsze żyć w celibacie. A przy okazji - 14-latki też wiedzą, że "seks jest dla dorosłych", ale czy to coś zmienia?
# 52010.12.17, 16:55

xxx
Z seksem należy zaczekać aż będzie się gotowym przyjąć ewentualnie poczęte dziecko bo nie ma metody zabezpieczania przed ciążą pewnej na 100%. Seks bez konsekwencji? Przecież człowiek to nie zabawka!!
# 42010.09.30, 09:19

Kotek
@ jejjjjja i * : slub wcale nie daje gwarancji ze facet z ktorym sie ochajtasz zostanie z Toba gdy wpadniecie i nie mowcie mi, ze zanim sie wezmie slub trzeba poznac partnera, poniewaz nikogo nigdy nie poznamy do konca, a to jak sie dana osoba zachowa, gdy dowie sie, ze jest "tatusiem" mozna zobaczyc dopiero, gdy faktycznie taka sytuacja nastapi.
@ Marta w pelni popieram Twoj komentarz
# 32010.09.19, 20:28

Marta
Uwaga: nie wszyscy biorą ślub. A nawet większość go nigdy nie bierze, inni ze ślubem czekają do momentu absolutnej pewności albo starości. Nawet jeśli się ma ślub, można nie chcieć mieć dziecka. Mężatki też czasem są skazane na aborcję. Nie łączcie seksu z małżeństwem, tylko z dorosłością.
# 22010.09.19, 20:25

jejjjjja
no lepiej nie robic tego przed slubem bo jednak nawet podwojne zabezpiecznei nie daja pewnosci
a po aborcji potem zostaje urak wz psycheice na zawsze

dobrze ze chociaa faceci tez sie przejmuja ciaza swojej partnerki ;0
# 12010.09.16, 11:49

*
uniknęła ciąży jako nastolatka przynajmniej zdałą maturę rzeczywiśćie sex dopero po ślubie i nie ma wtedy problemu

podobne artykuły

Kobiety dla kobiet: Zabieg z Jane
Zabieg z Jane to aborcja, którą studentki, gospodynie domowe, matki, feministki, ochotniczki po krótkim medycznym przeszkoleniu przeprowadzały dla kobiet, w czasach, gdy aborcja była w USA nielegalna. Działały w latach 1969 – 1973.
 
Zabawne i poważne wpadki podczas seksu - kampania społeczna
Niekontrolowany wytrysk bitej śmietany w aerozolu prosto w twarz. Za ciasne spodnie, za mała sofa albo łóżko z łamiącą się nogą. Potencjalnych przeszkód może być wiele, ale nikt się nie poddaje jeśli chodzi o seks.
 
Narodziny jakie znamy - pokaz filmu
Zapraszamy na pokaz filmu „Narodziny jakie znamy” Eleny Tonetti-Vladimirovej

Po pokazie zapraszamy do rozmowy, dzielenia się swoimi wrażeniami z filmu, osobistymi doświadczeniami, jest też miejsce na zadawanie pytań.
 
Poronienie po ludzku?
Poronienie to też strata. Dziecko nie musi ważyć 3,5kg, by mieć poczucie, że traci się swoje dziecko. W naszym katolickim kraju, gdzie chroni się życie od poczęcia, w sytuacji poronienia, to samo życie jest płodzikiem, bez znaczenia.
 
Wysłuchanie publiczne ”Dzieci In Vitro”
Wysłuchanie Obywatelskie ”Dzieci in vitro, prezentacja problemu w debacie publicznej” odbędzie się w Sejmie, 24 stycznia 2012 r. w godz. 12.00 - 14.00. Wysłuchanie jest organizowane przez Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian” wraz z Klubem Poselskim „Ruch Palikota”.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

dr_max_gabinet:
witam, wszystkich zainteresowanych tematyka i fantazjami ginekologicznymi zapraszam do swego gabinetu na tlenie dr_max_gabinet@p2. pl badz na gg (...)

Gunia:
@Martyna: No właśnie, kolejna zagadka kobiecej seksualności. Jak to się dzieje, że krwawienie zatrzymuje się na czas stosunku? Mnie też (...)

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

zobacz też

Zrzucając łańcuchy

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny