dział: problemy

List

MK
dodano: 2014.07.21
Prawdopodobnie powinnam to opisywać psychologowi albo seksuologowi a nie Wam, innym kobietom. Przerobiłam to w sobie, trafiłam na cudownych mężczyzn, którzy pomogli mi uwierzyć w siebie i każdego dnia pracuję nad budowaniem poczucia własnej wartości. Otwarte mówienie o tym, co mi się przytrafiło jest pewną formą terapii, to co wypowiedziane staje się mniej straszne. Mam nadzieję, że moja historia uchroni inną dziewczynę przed takimi doświadczeniami.

Uprawiać seks zaczęłam wcześnie. Teraz wiem, że zdecydowanie za wcześnie albo po prostu z nieodpowiednim facetem. Byłam zahukaną szarą myszką, myślałam że nikt mnie nigdy nie zechce, bo jestem za wysoka, za gruba, mam zbyt kręcone włosy i milion innych rzeczy, które mam ‘za’. I wtedy pojawił się ON, który docenił, romantycznie pocałował i w ogóle chciał! Co prawda pocałował wstawioną na imprezie, a później od razu najchętniej by przeleciał, ale to przecież świadczyło o tym, że zakochał się od pierwszego wejrzenia, prawda? 


Gówno prawda! Minęło prawie pięć lat i otwarcie mogę mówić: trafiłam na zarozumiałego, napalonego młodego faceta, dla którego liczyła się tylko jego przyjemność, który z łatwością mną manipulował, zmuszając do różnych rzeczy. Szybko skończyły się komplementy, za to zaczęłam słyszeć, że mam grubą dupę, mimo że wiedział, że dwa lata wcześniej udało mi się wyjść z zaburzeń odżywiania. Zaczynałam się odchudzać? Na siłę wciskał mi ciastko do ust, bo i tak nie uda mi się schudnąć. Nie byłam wystarczająco ładna, często pokazywał na inne kobiety – tamta miała ładniejsze nogi, a ta większe piersi. I kiedy już zabrał mi resztki własnej wartości nauczył, że muszę coś zrobić, żeby zasłużyć na miłe słowo.


Dla mnie to były pierwsze seksualne doświadczenia, wcześniej nawet nie dotykałam się sama, do dziś nie umiem tego robić palcami (chwała za wibratory!), a skromna siedemnastolatka nie odwiedza sex shopów. Zdarzało się, że mówiłam: dalej nie, jeszcze nie jestem gotowa, a on i tak robił swoje. To był ewidentny sygnał, że powinnam uciekać czym prędzej, ale nadal byłam zapatrzona i zakochana. Po 5 miesiącach poszliśmy do łóżka i nie życzę żadnej kobiecie takiego pierwszego razu. Totalny brak delikatności przy dość dużym rozmiarze – to nie mogło skończyć się dobrze. I tak już właściwie było zawsze. Bolało zawsze, byłam spięta, za sucha (wtedy jeszcze nie odkryłam lubrykantów), praktycznie co dwa tygodnie infekcje.


Uprawialiśmy seks wtedy, kiedy on chciał, gdzie on chciał, w sposób jaki on chciał. A ja ciągle się zastanawiałam, co jest ze MNĄ nie tak, bo nie odczuwam przyjemności, co ludzie widzą w seksie – przecież to nic przyjemnego. Przez myśl mi nawet nie przeszło, że to jest jego, nie moja wina. I tak to się ciągnęło przez rok. Rok poniżania, łez, braku czułości. A skończyło się na, teraz mówię o tym otwarcie, gwałcie. Nie zostałam przytrzymana. Co więcej – byłam na górze. Ale tak, uważam, że to był gwałt. To, że nie użył siły, nie oznacza, że mnie do tego nie zmusił. Mało osób wie, jaką potęgą jest manipulacja, do czego można zmusić człowieka złym słowem. Do dziś, gdy go widzę, a zdarza się bo studiujemy na jednym wydziale, mam ochotę dać mu w twarz. Za każdym razem mam kamień w żołądku i lodowate ręce.


Miałam szczęście – zaraz po tym poznałam cudownego, ciepłego człowieka, przy którym czułam się bezpiecznie. Który nigdy nie zrobił niczego wbrew mojej woli. Który czekał, aż będę gotowa na jakikolwiek ruch. Ale jakkolwiek bardzo się starałam – nie byłam w stanie być na górze. Wszystko wracało, poczucie upokorzenia, strach, ból. Byłam w stanie uprawiać seks analny, mogłam być związana. Ale kowbojka wywoływała atak paniki. Dwa lata zajęło mi uporanie się z tym. Dałam radę. Ale to dopiero początek mojej drogi. Potrafię przeżyć orgazm na poziomie ciała. Ale moje biodra są bardzo daleko od głowy. Pracuję nad tym. Wciąż nie jestem pewna siebie. Chowam się za za dużymi ubraniami, nie patrzę ludziom w oczy. Ale wiem, że dam radę. Powoli się otwieram. I wiem, że to nie była moja wina.

Najbardziej przełomowym momentem było powiedzenie na głos tego, co mnie spotkało. Powiedzenie tego osobie, która znała nas oboje. Stanęła po mojej stronie, uwierzyła mi. I za to jej ogromnie dziękuję.


Dziewczyny, kobiety. I mężczyźni też, bo czemu dyskryminować? Zasługujecie na partnerów, którzy będą Was traktować z szacunkiem! Dla których będziecie piękni tacy, jacy jesteście. Którzy się o Was zatroszczą i którzy będę wiedzieli, że ‘nie’ oznacza nie, to nie jest może, albo spróbuj. I Wy nie bójcie się tego mówić. 

Artykuł ukazał się w ramach "konkursu na sezon ogórkowy". Do wygrania ekskluzywny masażer erotyczny Lily; napisz artykuł i go wygraj! Sprawdź szczegóły konkursu.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12014.07.23, 10:01

Ida
Dziękuję, kochana za twój artykuł. Bardzo wiele kobiet ma podobne doświadczenia i miło wiedzieć, że nie jesteśmy z tym same. Mam nadzieję, że zdołasz uleczyć swoje rany, dobrze, że znalazłaś kogoś odpowiedniego. Wiele osób nie opowiada o takich przykrych doświadczeniach, Ty przełamujesz tę zmowę milczenia, która chroni wyłącznie sprawców cierpień, a nie ich ofiary, które się zwyczajnie wstydzą i obawiają o tym mówić.
# 22015.01.30, 14:59

beladonna
Może to co wyrzucę z siebie pomoże mi spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Właśnie się zdiagnozowałam i przyznaje, że jestem sexoholiczką. Od zawsze mnie sex interesował i przeczytałam wszystko co było dostępne. Masturbacja od 12 roku życia i do 20 roku życia nic szczególnego sie nie wydarzyło. Żyłam marzeniami o wielkiej miłości o wierności itd, ale życie podsuwało mi niewłaściwych facetów, z którymi nie mogłam zbudować trwałego związku. Jako kobieta o rubensowskich kształtach przyczyny szukałam w nadmiarze kg, wiec schudłam 22kg i zamiast nie mieć już problemu z facetami zawiało ku mojemu zaskoczeniu posuchą jak nigdy. Nie jestem brzydka, podobam sie facetom,ale sprawy musiałam wziąć w swoje ręce bo mnie roznosiło, słyszałam jak moja wagina do mnie wręcz krzyczy, że potrzebuje chłopa i sama zaczęłam wyrywać facetów tylko dla sexu. Wciąż mało i marzył mi się jeden, ale konkretny co będzie mnie pieprzyć dziennie. Znalazł się, zakochałam sie, pozrywałam dawne kontakty, zmieniłam dla niego pół życia. Szybko zamieszkaliśmy razem, było cudownie czułam się bezpiecznie, kochana i w końcu zaspokojona. Po pól roku zdradził mnie z moja najlepszą przyjaciółką i bajka się skończyła, Zostałam w pustym mieszkaniu w patologicznej dzielnicy, bez znajomych zupelnie sama. Próba samobójcza się nie udała (3 z kolei) i to uczucie. . . że jestem nieudacznikiem bo nawet odejsc nie umiem. Wiem, żałosne. . . ale oświeciło mnie, ze skoro 3 razy się nie udało to mam żyć. W zasadzie to uratował mnie kolega, ktory niedaleko pracował, a znaliśmy się z dawnego osiedla gdzie się wychowałam, Znałam jego rodziców, żone i kiedyś na ulicy zagadał do mnie, wszedl na kawę i gadaliśmy. Nawet nie probowałam go kokietować bo wiedziałam,że ma rodzine i w ogóle nie byl w moim typie. Taki łysy misiek z przerośnietym ego. Ale on byl innego zdania i kilka dni mi tłumaczył, że nikt nie ucierpi. łaził, łaził aż wyłaził. Ustaliliśmy sobie zasady i byłam jego kochanką przez 14 lat, Ale od samego początku sobie wmawiam, że w każdej chwili może to się skończyc. . nie chciałam znowu cierpieć, płakać po nocach i czekać ąz zadzwoni. . . . o nie koniec z tym!!! Były wyjazdy, kolacje, sex, naprawdę byłam ważna dla niego, W zasadzie kiedy tylko możliwe to był sex. Byłam zadowolona nic szczególnego on mi minetkę, ja mu loda i sex na pieska i tyle. . . zawsze miałam orgazm on tez i wszystko grało. Zmienił prace i nasze kontakty były rzadsze i doskonale wiedział,że kogoś sobie poszukam. Jako osoba kreatywna i leniwa zarazem zaczęłąm wyrywać facetów przez internet. Czułam się jak dziecko w sklepie z zabawkami. Od koloru do wyboru już nie miałam oporów, nie interesowało mnie czy ma żone, dziewczyny bo i tak faceci kłamią więc nie pytałam bo po co. Ja tylko chciałam sobie pożyczyć faceta na sex i tyle. Wypróżniałam mu tylko jądra i puszczałam wolno. Kochanka idealna. Nie wydzwaniam, nie nękam i nie przywiązuje sie, Ma być miło i tyle. Wiadomo nic nie trwa wiecznie, więc zawsze mam na stanie ze 3 bo wiadomo każdy pracuje, cieżko czasem z czasem, ale zawsze któryś jest dostępny. Uwielbiam gdy otwieram drzwi w bieliznie i na szpilkach i ta mina bezcenna na mój widok. . . . . i jestem demonem sexu. Do momentu kiedy facet staje sie przewidywalny i ogień gaśnie. Lubie sex. . . każdy. . . jestem otwarta wiec spełniam swoje fantazje na bieżąco, To ja wybieram z kim sie zobaczę i co będziemy robić. Chociaż lubię być zdominowana totalnie, ale nie każdy mnie poskromić. Wciąż pragnę nowych doznań i nie wiem co mam robić dalej. . . . jeden z moich najlepszych kochanków wypalił mnie. Drugi też jakoś sie nie popisał tylko gadają co by to nie zrobili . . . . a w rezultacie dużo gadki mało roboty. . . ech a mój temperament plus moje niezadowolenie jest jak tsunami i wtedy już nie jestem miła. Zwłaszcza, że ja zawsze daje z siebie 110% czasem bywa tak, ze już mnie wszystko boli a jeszcze chcę. . . . i wszystkie najbardziej wyuzdane pozycje, oral, anal, fist, deeptroat, zabawki i fantazje full byle długo i dużo . Teraz nie mam żadnych zahamowań, ale jak widzę , że ktoś chce cos tam robić, a nie ma pojęcia o tym to niestety pass. Zawsze guma i nie ma dyskusji. Gdybym robiła to za kasę była bym już bardzo bogata, a ja chce by mi sex nadal smakował, żebym mogła sie nacieszyć facetem.
Jestem rozwiązła, wyuzdana, lubie wyzwania i nowe emocje, Ostatnio kreci mnie jak dla mnie faceci kłamią Są niesamowicie kreatywni. . . . chyba sie z tym rodzą. Było ich wielu, w różnym wieku, statusie społecznym i teraz wiem, że żadnemu nie można ufać.
Mam teraz 42 lata, wróciłam do swojej wagi i miseczki E na koncie 3 byłych narzeczonych, wiele rozczarowań, nie dotrzymanych obietnic i pewno lęk przed
czymś stałym, stabilnym będzie nadal rósł. Tak czuje.
Jestem jak złodziej , kradnę mężów, wysysam z nich namiętność i takich pustych wypuszczam do domu.
I znowu myślę o sexie. . . . który jest co raz mniej namiętny. . . . zanika we mnie ta potrzeba.
Za niedługo w ogóle przestane czuć.
dziękuję za uwagę :)

podobne artykuły

Hollywoodzki „seks”, czyli przemoc i poniżenie
Dlaczego ”walenie i pieprzenie”, dlaczego przemoc i poniżenie tak dobrze sprzedają się pod przykrywką erotyki?
 
2 tysiące zł odszkodowania za gwałt zbiorowy. I wyrok w zawiasach
W sierpniu 2014 r. rozpoczął się proces za zamkniętymi drzwiami. Oskarżeni odpowiadali już z wolnej stopy. Część z nich, w tym syn polityka PSL, przed rozprawami zachowywała się arogancko. Michał O. pokazywał np. dziennikarzom wysunięty środkowy palec. Polityk PSL nie uważa, by jego syn nabroił. - Jest dobrze wychowanym dzieckiem.
 
Chcę ci się spuścić na twarz. O seksie bez ocen
Zadałam pytanie i zamiast odpowiedzi – od różnych osób dostałam: pouczenia, pretensje, oskarżenia, agresję, wyzwiska, oceny. Zestaw ”pierwszej reakcji na temat: seks”
 
Seks, którego nie chcesz, to gwałt
Jestem tą, która doświadczyła przemocy seksualnej najczęściej spotykanej i najsłabiej omawianej. Byłam wielokrotnie zgwałcona. Nasuwa to skojarzenie z ciemną uliczką, obcym mężczyzną, który mnie dopadł i pastwił się nade mną pół nocy. Gwałcił mnie mój partner, w naszym domu.
 
Elbląg, pikieta Stop gwałtom!
Około 100 uczestników spotkało się we wtorek przed Bramą Targową, by protestować pod hasłem ”Stop gwałtom”. Akcję zorganizowała warszawska fundacja Feminoteka. Osoby przyjechały z różnych miast, by wyrazić swoją solidarność z Aleksandrą, elbląską tłumaczką, która we wrześniu 2013 roku była molestowana i została zgwałcona przez ratowników medycznych. Obaj mężczyźni za ten czyn otrzymali kary więzienia w zawieszeniu.
 

najnowsze artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
seksualność kobiet » seks
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
seksualność kobiet » wiadomości
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
Zapraszamy do magicznej podróży, podczas której Freya poprowadzi Cię w uzdrawiającą przestrzeń serca na spotkanie z Ixcocoa - Devą Kakao, odkrywając subtelne moce miłości, błogości i szczęścia.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
seksualność kobiet » kultura
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
komentarze (3)
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 








zobacz też

„Przecież walczyliśmy o równouprawnienie” - seksualność Polki w czasach stalinizmu cz. 3

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter