dział: problemy

Kiedy z dziewczynki wyrasta kobieta – o przemocy domowej i jej wpływie na naszą seksualność, cz. 1

Małgorzata „Outskywalker” Rybakowska
dodano: 2011.08.25
Jesteśmy dorosłe. Odnosimy sukcesy w życiu, z podniesioną głową zmierzamy się z wyzwaniami, jakie stawia przed nami codzienność. Przychodzi też moment, gdy znajdujemy partnera/kę, z którym/ą czujemy się dobrze, o którym/ej zawsze marzyłyśmy. Coś jednak nie pozwala cieszyć się szczęściem, jakie budzi się w naszych sercach i ciałach. Coś blokuje, ogranicza, krępuje nasze myśli, marzenia i spontaniczność w związku. Co to takiego?

  Dam głowę, że niemal każda z nas szuka winy w sobie; wychowano nas na samokrytyczne (często aż nazbyt), pokorne i ciche kobiety (bo taka jest, według stereotypów, nasza rola). Gdy w dzieciństwie nie chciałyśmy się podporządkować „słusznym decyzjom” podejmowanym przez mężczyzn – ojców i mężów naszych matek, bito nas i wyzywano, by zmusić do świętej (w tradycyjnym wychowaniu) uległości. Podobnie, obserwowałyśmy nasze zapracowane matki, często poniżane z różnych powodów: bo po ośmiu godzinach pracy nie miały siły zrobić obiadu, bo się starzeją, bo pomimo całego wysiłku, jaki włożyły w nasze wychowanie, my wyrosłyśmy na „niewdzięczne, pyskate i nieposłuszne dziewuchy”. Dla niejednej z Was, drogie Kobiety, brzmi znajomo, prawda?


Jeżeli jesteśmy gotowe, by odpowiedzieć sobie: „Tak, doświadczałam przemocy w moim domu rodzinnym” – nieważne, w jakiej formie ta przemoc występowała – możemy powiedzieć, że to nasz pierwszy krok do sukcesu w walce z tym, co hamuje naszą zdolność odczuwania szczęścia.


Wymuszanie lojalności, krzyki, wyzwiska, straszenie, szantażowanie emocjonalne, nadmierny rygor w wychowaniu a także różne formy nadopiekuńczości – to formy przemocy domowej, których na co dzień nie zauważamy, głównie dlatego, iż trudno je zdiagnozować wewnątrz norm zachowania ogólnie przyjętych w społeczeństwie. Gdzie więc zaczyna się przemoc, zapytacie?


Odpowiedź nie należy do trudnych i leży pod ręką – w naszych głowach. Jeśli kiedykolwiek poczułyśmy się kompletnie osamotnione, pozbawione poczucia własnej wartości, jeśli izolowałyśmy się od otoczenia, chcąc uniknąć obarczania innych ludzi naszą beznadziejną (jak słyszałyśmy) osobą, jeśli dominował w nas strach przed karą i poczucie winy za czyn, którego tak naprawdę nie popełniłyśmy – miałyśmy do czynienia w przeszłości z wyrafinowaną formą psychicznej przemocy domowej.


Skutki  takiej przemocy są odczuwalne dla jej ofiary często przez całe życie w różnych jego aspektach: od niemożności odnalezienia się na rynku pracy, przez szeroko pojęte zaburzenia sfery emocjonalnej, skończywszy nieumiejętności nawiązania bliskich relacji z partnerem/ką. Obniżone poczucie własnej wartości, brak akceptacji własnej osoby, nieumiejętność obdarzenia zaufaniem partnera/ki, z którym/ą się wiążemy – to wszystko relikty, z jakimi przychodzi nam się borykać. Bardzo często przemoc domowa owocuje też problemami w naszym dorosłym życiu seksualnym.


Kiedy nie możemy odnaleźć się w bliskich relacjach z partnerem/ką, zadajmy sobie pytanie: jak bardzo zależy nam na związku, w którym jesteśmy? Czy naprawdę powinnyśmy pozwalać, by przeszłość brała górę nad przyszłością? Lecz przede wszystkim, spójrzmy w lustro i zastanówmy się: kim naprawdę jesteśmy? Ile jest słów prawdy w tym, co mówiono nam w dzieciństwie? Jak postrzegają nas inni? Przecież, gdybyśmy naprawdę były takie, jak próbowano nam wmówić podczas kłótni i przykrych rozmów, które wciąż pamiętamy, nigdy nie osiągnęłybyśmy tego, co już mamy!


Nie bójmy się otworzyć przed partnerem/ką. Nie bójmy się mówić o przemocy. I nie pozwalajmy zakuć się w stereotypy – żadna z nas nie ma obowiązku ich wypełniać! Jesteśmy przecież dorosłymi kobietami, które mają prawo cieszyć się zarówno swoimi emocjami i uczuciami, jak i seksualnością.


W drugiej części tekstu zapraszam do analizy problemu od strony badań psychologicznych i etycznych.


   
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 5)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12011.08.25, 17:46

koteczek
powiem tyle: po przeczytaniu tego tekstu chce mi się płakać. . .
chcę wrócić do którejś książki Alice Miller, choć wywołują potok łez. . .
# 22011.08.25, 19:28

nina
wywołują doła, dlatego nie czytam, a ciągnie do czytania. zupełnie jak z seksem, ciągnie do niego i na tym się kończy. (słowo "ciągnie" - nie wiem, czy tu pasuje, ale innego jak na złość nie mogę znaleźć)
# 32011.08.25, 21:16

Outskywalker
Wywołują doła, przyciągają łzy, sprawiają, że czujemy się źle - dlatego pora zrzucić z siebie ten ciężar. Kochane, otwórzmy się na siebie - podzielmy się nawzajem swoimi doświadczeniami!
# 42011.08.27, 08:54

Gośka
Dziękuję za ten artykuł. O tym się nie mówi powszechnie, ani w gronie przyjaciół, najbliższych. Bicie, poniżanie przechodzi z pokolenia na pokolenie i jest "normalne" ale . . . TABU. Wychodzę ze związku z przemocowcem. To najtrudniejsza rzecz jaką przyszło mi w życiu zrobić. Co chwilę upadam. I mam coraz mniej nadziei na normalne życie a co dopiero na udane życie intymne. Ale może Ty, która czytasz a może moja córka, a może Twoja koleżanka da radę jak poczyta. Da radę NIE WEJŚĆ w toksyczny, zabijający związek.
# 52011.10.28, 09:34

kama

„ Wymuszanie lojalności, krzyki, wyzwiska, straszenie, szantażowanie emocjonalne, nadmierny rygor w wychowaniu a także różne formy nadopiekuńczości – to formy przemocy domowej[…]”

Jakbym czytała smutną część własnej biografii.

podobne artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Hollywoodzki „seks”, czyli przemoc i poniżenie
Dlaczego ”walenie i pieprzenie”, dlaczego przemoc i poniżenie tak dobrze sprzedają się pod przykrywką erotyki?
 
Kto i dlaczego boi się O TYM rozmawiać?
Rozmowy o seksualności to często rozmowy o miłości, intymności, ekstremalnej bliskości. A także o tym, co działa i nie działa dla mnie. Co mi się podoba, co bym chciał/a inaczej. Więc jeśli nie masz nawyku częstego, szczerego empatycznego rozmawiania z partnerem/partnerką o tym, co się między Wami dzieje – możesz mieć opór, żeby tak nagle wyskoczyć z takim tematem.
 
2 tysiące zł odszkodowania za gwałt zbiorowy. I wyrok w zawiasach
W sierpniu 2014 r. rozpoczął się proces za zamkniętymi drzwiami. Oskarżeni odpowiadali już z wolnej stopy. Część z nich, w tym syn polityka PSL, przed rozprawami zachowywała się arogancko. Michał O. pokazywał np. dziennikarzom wysunięty środkowy palec. Polityk PSL nie uważa, by jego syn nabroił. - Jest dobrze wychowanym dzieckiem.
 
Chcę ci się spuścić na twarz. O seksie bez ocen
Zadałam pytanie i zamiast odpowiedzi – od różnych osób dostałam: pouczenia, pretensje, oskarżenia, agresję, wyzwiska, oceny. Zestaw ”pierwszej reakcji na temat: seks”
 

najnowsze artykuły

Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
komentarze (1)
We właśnie Wrocławiu rozpoczyna się już szósta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 








zobacz też

„Nie wychodź po zmroku, bo Cię zgwałcą.”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter