dział: problemy

Bierność kobiet

dodano: 2010.06.17
Kobiety uczone były bierności od lat. Wmawiano im, że nie potrafią myśleć, że nie powinny działać, że o najważniejszych rzeczach powinni decydować mężczyźni. Wdrukowano im bierność – apatyczne przyjmowanie rzeczywistości takiej, jaka jest. Godzenie się z nią lub cierpienie. Często – godzenie się oznacza cierpienie. Więc bierne kobiety – cierpią.

Jest kilka typowo kobiecych doświadczeń. Zaliczam do nich miesiączkę, uprawianie seksu, kobiecy orgazm (mężczyzna nigdy nie poczuje, jak to jest), urodzenie dziecka.


Bezradność wobec miesiączki


Na kobiety miesiączka często spada niespodziewanie i jest jak plaga egipska. Dziewczęta radzą sobie z nią tak, jak uczą je ich matki i koleżanki. Bardzo często nie radzą sobie w ogóle – ani emocjonalnie, ani fizycznie. Cierpią ból i poniżenie. Jako dorosłe kobiety czasem ten stan zmienią. Ale często pozostają takie same. Bycie taką samą, nie zmienianie się, nie zadawanie pytań: „czy tak musi być? czy to da się zmienić? jak mogę to zmienić?” - jest łatwe, nic nie kosztuje.


Jedyne, co robią, to to, co podpowiadają im reklamy – kupują tampony i podpaski. To wszystko.


Kobiety często bezrefleksyjnie godzą się na przekaz kulturowy, który dostają. Jeszcze się do niego przystosowują. W czasie menstruacji robią wszystko, żeby się od niej odciąć. Nienawidzą swojej krwi. Chociaż to tylko krew. To obrzydzenie może się przenieść na miejsce, z którego krew wypływa, na cały brzuch, na całe ciało. To obrzydzenie do siebie samej można przenieść na całe życie.


Bezradność wobec satysfakcjonującego seksu


Oddzielone od swego ciała, często nie angażują się w seks. Często zakładają, że mężczyzna musi je zadowolić – bez względu na to, jak one same nie są zaangażowane. Zachowują się tak, jakby ta przestrzeń między udami, nie należała do nich. Do niej można coś wkładać, coś z nią można robić, ale to wszystko robić ma druga strona. Kobieta zapomina, że wagina to jednak cześć jej ciała, że to jej podbrzusze, jej mięśnie, jej nerwy i jej nastrój i nastawienie. To nie mężczyzna „daje” przyjemność. To ona sama świadomie musi ją brać. To ona sama odpowiedzialna jest za swoją przyjemność i satysfakcję. Kochanek może być najlepszy, ale postawa bierno-roszczeniowa nie zawsze dostarczy jej tyle radości, co aktywna.  


Bierność wobec porodu


Ta bierność boli mnie najbardziej. Bardzo boli również kobiety. Te kobiety, które pozwoliły sobie wmówić, że rodzą lekarze i położne, a nie one same. Są w Polsce kobiety, które pamiętają o tym, że ciało kobiety to jest nie tylko tunel, w którym mężczyzna w jednym miejscu zostawia nasienie, a inny mężczyzna, w innym miejscu – wyciąga dziecko. To kobieta rodzi. Siła naturalnego porodu jest jak huragan. Ale ta siła rodzącej kobiety została zapomniana, a poród został zmieniony w chorobę. Trzeba leżeć w łóżku i czekać, aż lekarz poda lekarstwo, aż zrobi nacięcie albo zdecyduje, że zrobi cesarkę.


Kobieta, która rodzi siłami natury, w jakimś przyjaznym miejscu, w gronie bliskich, zaufanych osób, rodzi sama. Spaceruje, krząta się po domu, bierze prysznic – rodząc. Dopiero w ostatniej fazie skupia się tylko na rodzeniu. Rodzi na stojąco, na klęczkach – w takiej pozycji, do jakiej przygotowała ją natura. Nie da sobie wmówić, że będzie leżeć na plecach i się męczyć dla wygody lekarza, któremu się nie chce schylać. Wie, że to ona rodzi. A wszyscy dookoła są do pomocy. Nie jest apatyczna i bezwolna. To ona nad wszystkim panuje, rządzi i żąda.


Czy to jeszcze jest moje ciało?


Te trzy rzeczy: miesiączka, seks i poród odbywają się w tym samym miejscu – w brzuchu kobiety, w jej waginie. Jako dziewczynki uczymy się, żeby się tam nie dotykać, bo to brzydko. Uczymy się, że ta strefa nie należy do nas. Palce może nam tam wkładać jedynie ginekolog. Uczymy się, że w czasie okresu jesteśmy brudne, chore, nieczyste. Uczymy się, że ta krew nie jest nasza. Jest obca. To jest jakaś zła krew, na którą nie chcemy patrzeć, nie chcemy jej akceptować. A przecież okres to czas, kiedy jesteśmy blisko z naszą waginą. Kiedy ona istnieje, bo krwawi. Nie da się jej wtedy nie zauważyć.


Gdy dostajemy okres, oddzielamy się od ciała, chociaż powinnyśmy się z nim wtedy połączyć – zainteresować, co się dzieje, co zrobić, jeśli pojawia się ból czy napięcie. Wsłuchać się w siebie. Oswoić z własną fizjologią. Zobaczyć, że jest coś magicznego w naszym ciele – w końcu krwawimy, a nie umieramy – to cud!


Kiedy jesteśmy dorosłe i mamy partnerów/partnerki, często nie decydujemy się na miłość w czasie okresu. Często też decydujemy o tym, że nasza wagina stanie się waginą naszego partnera. Tylko on ma jej prawo dotykać, tylko on może nią swobodnie rozporządzać. Dlaczego nie my same? Masturbacja nie jest żadnym obowiązkiem. Ale fakt, że nawet nie panujemy nad własnymi mięśniami w czasie seksu sprawia, że wagina jest właśnie jak naczynie – coś można do niej włożyć, ale nie można tego ścisnąć, złapać. Wszystko nam się wyślizguje spod kontroli... Lepiej znamy budowę penisa naszego kochanka, niż swoją własną.


Kiedy pojawia się przed nami wyzwanie urodzenia dziecka, okazuje się, że na gwałt trzeba wzmocnić mięśnie waginy, że przez tą przestrzeń, o której nie mamy wielkiego pojęcia, bo nie należy się nią interesować, przeciśnie się nasze dziecko. I my powinnyśmy mu pomóc – zaangażować się w poród. Niestety, jesteśmy już tak oddzielone od cielesności i sformatowane przez kulturę, że oddajemy ten poród lekarzom, którzy z naszymi ciałami robią co chcą. Pompują w nie syntetyczne hormony, kroją i zszywają. A my jeszcze jesteśmy im za to wdzięczne.

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 3)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 32010.11.28, 13:00

giza
No ja w seksie to ja lubie dominować i jak na razie jest cudownie
# 22010.06.30, 23:18

Voca
Myślę, że można być i uległą i świadomą swojego ciała, tego, co się dzieje. Podobnie, jak w tańcu - podporządkowujesz się partnerowi, co nie znaczy, że nie tańczysz sama.
# 12010.06.30, 22:34

uległa-niepodległa
A ja lubię pewną uległość w seksie i nie uważam, żeby to był przejaw bezradności, bo generalnie za bezradną się nie uważam i w innych dziedzinach raczej rządzić wolę :)

podobne artykuły

Formatowanie seksualności u kobiet
Kobiety stają przed sprzecznymi żądaniami: z jednej strony mają być „zawsze dziewicze”, potulne i niewinne, z drugiej: mają być sexy wampami zaspokajającymi swoich mężczyzn. Z jednej strony mają się raczej nie zajmować takimi „głupotami” jak seks i własna wagina, z drugiej „powinny” przeżywać wielokrotne orgazmy. Z jednej strony muszą wierzyć rodzicom, gdy ci wmawiają im, że mężczyźni są zwierzętami, że chcą tylko seksu i że lepiej się ich wystrzegać, z drugiej – ci sami rodzice, córeczce eksplorującej swoje ciało mówią „nie dotykaj się tam”, a w podtekście jest: tego nauczy cię mąż. Wychodzi więc na to, że jako dziewczynki, nastolatki, młode kobiety (do czasu aż nie znajdziemy faceta) jesteśmy „zwolnione” z seksualności.
 

najnowsze artykuły

Seks i aids
seksualność kobiet » moje ciało
Seks i aids
komentarze (1)
Uprawiasz seks? Masz AIDS. Truizm? Tak zdają się jednak twierdzić twórcy mini-testu dla licealistów.
 
Leci? Niech leci. Nawet publicznie. O performansie odsłaniającym miesiączkę
seksualność kobiet » miesiączka
Leci? Niech leci. Nawet publicznie. O performansie odsłaniającym miesiączkę
Jak leci? Leci wartko i śmiało. Przedtem zaciskałam nogi i z niecierpliwością czekałam na koniec. Dziś przyjmuję mój okres z sympatią. Bo jest czymś więcej niż tylko wydaleniem krwi ze śluzem z organizmu.

12 lipca 2011 roku na Technicznym Uniwersytecie w Dortmundzie miał miejsce mój pierwszy performans. Artystką co prawda nie jestem, ale waga tematu dodała mi sil. Mogę spowodować dyskusje. Przemyślenia. Mniej lub bardziej gwałtowne reakcje. A przede wszystkim „odzyskać“ dni, w których czujemy się „brudne“, bo „leci“ to, czego nie należy nikomu pokazywać i co zatruwa życie bólami głowy i brzucha. Ja je już odzyskałam, dzięki stronie seksualnosc-kobiet.pl i wspaniałemu e-bookowi Kąpiel w płatkach róż.
 
Soraya - wibrator naprawę luksusowy
seksualność kobiet » gadżety
Soraya - wibrator naprawę luksusowy
komentarze (7)
Wodoodporny, ekskluzywny, drogi, ale warty swojej ceny, bo piękny i funkcjonalny! Idealna zabawka dla kapryśnych dziewczynek.
 
Konkurs z Lelo - reaktywacja
seksualność kobiet » wiadomości
Konkurs z Lelo - reaktywacja
komentarze (8)
Ostatni konkurs cieszył się dużym powodzeniem, więc wracamy do tego pomysłu. Tym razem nagrodą będzie Mia - mały wibrator udający szminkę. :) Co trzeba zrobić, żeby go wygrać? Wystarczy napisać i nadesłać na adres v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl tekst dotyczący seksualności, doświadczeń seksualnych, który będzie na tyle dobry, że opublikujemy go w naszym serwisie.
 
Stworzenie
seksualność kobiet » opowiadania
Stworzenie
komentarze (1)
Żeby mieć dziecko w krainie Knosis, trzeba było wypełnić kilka warunków. Pierwszy stanowiło udanie się do Źródła. Drugi - uśpienie Czerwonego Smoka. Trzeci zaś, najtrudniejszy, to Tworzenie.
 





najnowsze komentarze

Nat:
Myślę, że do podobnego absurdu udałoby się sprowadzić każdy pre-test. Test na podatność na alkoholizm, stan przeddepresyjny czy inny (...)

V:
@Maga nie wywołuj wilka z lasu. :) Następny gadżęt, który czeka na recenzję to Oden Lelo. Też trochę kosztuje. :P / / Ale może idź do (...)

Maga:
@V - obawiam się, że jeszcze jedną recenzję napiszesz i przestanę gdziekolwiek wyjeżdżać. . . ;)

V:
@Maga - droższe są wibratory, które mają akumulatory zamiast baterii, pokryte silikonem medycznym, wodoodporne, no i te o nowoczesnym wyglądzie. (...)

Maga:
@Voca - zakochałam się już po samym opisie! aż ma się ochotę pobiec do sklepu, choćby w ten mróz! ;) / tylko czemu tak drogo. . . . :( :(

de99ial:
Jako mężczyzna chętnie wziąłbym udział w takim spotkaniu. Dobra okazja aby porozmawiać nieskrępowanie o potrzebach kobiet i skonfrontować to (...)

Kelly:
Ja mogę mieć orgazm przy różnych ćwiczeniach fizycznych, na przykład brzuszkach. Bywało to dla mnie kłopotliwe na WFie ;) Czy to normalne?

chopski chop:
Jak w ogóle można nawet pomyśleć,że w jakiejkolwiek cipce jest coś brzydkiego? Każda cipka jest piękna!

kicia2345:
każda z nas może mieć orgazm trzeba tylko wiedzieć jak: orgazm. centrumodpowiedzi. pl

anonim:
gwarantuje ci ze meżczyzni nie są potrzebni. . . nie chodzi tu o masturbacje, seks to seks i bez znaczenia czy uprawia sie go z kobietą czy z (...)

Marta Pussy Project:
Kupujcie, bo zaraz nas okoliczności zmuszą do podniesienia cen i będzie po ptokach.

V:
@Marta - Aż się chce kliknąć \"lubię to\". :) Jak pierwszy raz zobaczyłam tę Waszą cenę, to nie chciałam wierzyć. :) Większość sklepów (...)

Marta Pussy Project:
Donoszę, ze Soraya u nas w sexshop-dlakobiet. pl jest za czterysta siedemdziesiąt pln i gratis wysyłka i, że jest świetna naprawdę. :)

asuska:
Moja ulubiona seria książek. / / Dlatego też stworzyłam własne miejsce do rozmowy o tej serii. :) / / www. oludziachlodu. fora. pl

rosa:
\"Okazało się, że Hinduski, których krajanie są posiadaczami małych i chudych penisów, mają kłopoty z normalnie wyposażonym Europejczykiem, (...)

zobacz też

Zgwałcone dziewczynki nie muszą rodzić!

sonda

Pierwszy w życiu gadżet erotyczny:
  • dostałam od partera/partnerki,
  • dostałam od kogoś innego,
  • kupiłam sama w sex shopie,
  • kupiłam sama przez internet,
  • kupiłam w innym miejscu,
  • nie mam żadnych gadżetów,
  • jestem mężczyzną

zobacz wyniki »
   Skomentuj tę sondę.


warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny