
A może boisz się tam spojrzeć? Boisz się czegoś strasznego, brzydkiego, odpychającego? Gołego mięsa, mokrej, oślizłej czerwoności? Spokojnie, wszystko będzie dobrze. To tylko strach ma wielkie oczy. Twoja wagina jest doskonała.
Zobacz, jak pisze o tym Eve Ensler w Monologach waginy:
Na warsztatach poproszono nas, żeby każda obejrzała swoją pochwę w lusterku. Po dokładnych oględzinach miałyśmy powiedzieć grupie, co zobaczyłyśmy. Muszę wyznać, że cała moja wcześniejsza wiedza o pochwie brała się z zasłyszanych informacji lub z wyobraźni. Bo tak naprawdę nigdy jej nie widziałam. Nawet nie przyszło mi do głowy, żeby ją zobaczyć. Moja pochwa istniała dla mnie tylko w abstrakcji. Jej oglądanie wydało mi się poniżające i kłopotliwe, gdy każda z nas na błyszczącej niebieskiej macie z lusterkiem w ręku zapuszczała tam żurawia. Chyba podobnie musieli się czuć pierwsi astronomowie ze swoimi prymitywnymi teleskopami.
Pochwa mnie zdumiała. Kiedy przyszła moja kolej, nie mogłam wykrztusić słowa. Odebrało mi mowę. Obudziło się we mnie coś, co kobieta prowadząca warsztaty nazywała „cudem pochwy”. Miałam ochotę leżeć tam na macie, z rozłożonymi nogami, i bez końca wpatrywać się we własną pochwę.
Była tak archaiczna i tak pełna wdzięku, że nie mógł się z nią równać nawet Wielki Kanion. Tchnęła niewinnością, świeżością eleganckiego ogrodu angielskiego. Rozśmieszyła mnie, naprawdę mnie rozśmieszyła. Parsknęłam śmiechem. Bawiła się w chowanego, otwierała i zamykała. Była ustami. Była porankiem.
31 powodów, dla których warto patrzeć na własną pochwę:
-Bo waginy są fascynujące,
-Bo patrzenie na waginę to sama przyjemność,
-Bo to podniecające,
-Bo to rozsądne,
-Bo ciągnie nas do niej naturalna ciekawość,
-Bo, patrząc na waginę, można poczuć się naprawdę sexy,
-Bo robią to dziewczynki i kobiety na całym świecie,
-Bo od tysięcy lat stanowi natchnienie dla pokoleń artystów i artystek,
-Bo lustereczko ci powie, że twoja jest właśnie najpiękniejsza na świecie,
-Bo wizerunki waginy przyozdabiają ściany i ołtarze świątyń i warto oddać cześć swojej waginie,
-Bo to kwintesencja kobiecości,
-Bo kiedy nie wiesz, na co patrzy twój facet/kobieta, możesz czuć się niepewnie, dziwnie, skrępowana,
-Bo twój facet/twoja dziewczyna będzie mógł/a oglądać ją do woli, a ty będziesz czuła się przy tym naturalnie i pewnie,
-Bo łatwiej się masturbować,
-Bo łatwiej uprawiać seks,
-Bo seks przy zapalonym świetle będzie bardziej ekscytujący,
-Bo łatwiej pokierować swojego faceta/kobietę,
-Bo łatwiej rozmawiać z ginekologiem,
-Bo gdy ją obserwujesz, wiesz, jak wygląda gdy jest zdrowa i rozpoznasz chorobę; wiesz, jak wygląda w stanie podniecenia i bez podniecenia,
-Bo gdy ją zgubisz, nawet nie będziesz wiedziała, co napisać w ogłoszeniu w rubryczce „znaki szczególne”,
-Bo gdy pójdziesz z inną kobietą do łóżka, nie wystraszysz się widoku jej pochwy,
-Bo warto zobaczyć to miejsce, przez które przychodzimy na świat,
-Bo gdy pójdziesz do kwiaciarni, bez trudu rozpoznasz orchideę,
-Bo to fajniejsze niż wgapianie się w pory na twarzy lub cellulit,
-Bo skoro faceci lubią się na nie gapić i dzięki temu czują się z tym dobrze, to i my możemy spróbować,
-Bo twoja prababka/babka/matka tego nie robiła i miała nieudane życie seksualne,
-Bo nieoglądana wagina może się poczuć zlekceważona i zacząć boleć, chorować, nie dawać orgazmu,
-Bo to ciekawsze niż rozmnażanie paprotników, a nie ma na to czasu na lekcjach biologii,
-Bo można doznać orgazmu/osiągnąć nirwanę od samego patrzenia,
-Bo jest ósmym cudem świata, ale ty jeszcze tego nie odkryłaś.
-Bo skoro weszłaś już na Seksualność Kobiet, to nie był to przypadek!
Dobre warunki do kontemplowania joni
Po pierwsze: spokój i poczucie odpowiedniości. Jeśli to ma być pierwszy raz, a ty chcesz naprawdę poświęcić swojej pochwie więcej niż moment, musisz być sama. Tak, żeby nie krępowała cię czyjaś obecność w pokoju lub za ścianą. Możesz to zrobić, gdy wszyscy z domu wyjdą albo gdy twardo śpią i nie będą dobijać się do łazienki/pokoju. Jeśli czujesz się trochę dziwnie na myśl, że masz ją oglądać, najpierw przyzwyczaj się do tej myśli. Daj sobie na to chwilę. To jest naturalne, normalne, odpowiednie i wskazane. A może być także ciekawe, otwierające, podniecające a nawet metafizyczne. Z wyglądem wagin możesz się oswoić, zaglądając na stronę VulvaVelvet.org.
Po drugie: odpowiednie otoczenie. Jednej wystarczy pusta łazienka z mocnym oświetleniem i dodatkowe dziesięć minut po kąpieli, a druga na spotkanie z pochwą będzie się wybierała jak na randkę. Sama zdecyduj, czego potrzebujesz. Może chcesz kupić sobie butelkę dobrego wina, nowe lusterko z rączką, tropikalne owoce, kryształowe dildo? Jeśli chcesz się przygotować w jakiś odpowiedni sposób – zrób to. A co tam! Skoro można kupować góry kosmetyków do włosów, czemu nie kupić czegoś ekstra waginie? W końcu to nie włosami uprawiamy seks i rodzimy dzieci.
Po trzecie: przydatne przedmioty. Koniecznie lustro. Może być jedno duże i jedno małe, np. na rączce. Mocne światło, lampka lub latarka (oprócz oświetlenia górnego, dziennego). Dodatkowo wziernik ginekologiczny (można kupić a aptece – wtedy łatwiej obejrzysz ją w środku!). Jeśli chcesz położyć się przed lustrem na podłodze – kocyk, ręcznik pod plecy, może poduszka pod pośladki. Jeśli chcesz po obejrzeniu waginy zobaczyć, jak wygląda w trakcie podniecenia, jak się zmieniają jej kolory, jak się powiększa – możesz do tego dodać gadżety erotyczne: dildo, wibrator, żel nawilżający, książkę erotyczną, film pornograficzny (ewentualnie lapotop z dostępem do internetu).
Aha - czas! Zaplanuj na to więcej niż trzy minuty. Coś, co się zapowiadało na ukradkowe zerknięcie może się przerodzić w sesję waginalnej rozkoszy, podniecenia i masturbacji, która może ci zająć nawet kilka godzin. Tak to już jest z waginami, są fascynujące!
| # 30 | 2011.12.01, 12:12 |
![]() V | Dziewczyny, przyznajcie się, która z Was ma już raka od używania wibratora? :P |
| # 29 | 2011.12.01, 12:05 |
![]() V | No właśnie! Co w tym podniecającego? Dobrze, że ktoś nas nawraca na dobrą drogę! :D |
| # 28 | 2011.12.01, 11:57 |
![]() Maxi | o matko. . . wagina jak każda inna część ciała -policzek, ręka, kolano. . . brak słów - prababki miały nieudane życie bo nie miały wyobraźni seksualnej i wmawiano im, że seks to grzech, a nie dlatego, że waginy nie oglądały - może nie miały lusterek małych a może miały tyle na głowie, że nie miały na to czasu- w dzisiejszych czasach każda normalna osoba bez względu na płeć ogląda się już w wieku 2-3 lat z każdej strony, nudzicie się dziewczyny strasznie wymyślając te punkty i jakieś gówna dildo wibratory, strapony od których się potem rak robi -co podniecającego dla zdrowej umysłowo osoby może być we wkładaniu sobie sztucznych przedmiotów do pochwy??? |
| # 27 | 2011.10.24, 00:05 |
![]() kama | Czytając ten artykuł przypomniałam sobie scenę z filmu pt. : "Smażone zielone pomidory" (91r. ) kiedy to główna bohaterka, będąca w przełomowym okresie życia uświadamia sobie, że nie jest zdolna do spojrzenia na swoją waginę. Przypomniałam sobie również przy tej okazji uczucia, które mi towarzyszyły podczas oglądania taj sceny, była to ulga, jakby zwolnienie z poczucia winy, które miałam od czasu gdy ja sama z ciekawością zaczęłam poznawać własną cipkę. Szkoda tylko, że stało się to tak późno, i że tyle lat żyłam między młotem poczucia winy a kowadłem własnych, naturalnych przecież potrzeb, silniejszych od wszelkich zakazów. W tej chwili mam 42 lata, dwoje dorosłych już dzieci, z którymi od małego otwarcie rozmawiałam min. na temat seksu (adekwatnie do wieku oczywiście) teraz nasze relacje można nazwać przyjacielskimi. Niestety nie dane było mi doświadczyć czegoś podobnego od rodziców, cóż, były inne czasy. Kilka dni temu odkryłam ten portal i konsekwentnie poznaję teksty w nim zamieszczone, ciesząc się z tego bardzo:) |
| # 26 | 2011.08.30, 08:20 |
![]() Gunia | Kupiłam na targu w niedzielę lustro w rzeźbionej drewnianej ramie pomalowanej na złoto. Kiedy oglądam w nim moją cipkę, wygląda jak prawdziwe dzieło sztuki. Polecam wszystkim, które chcą się poczuć jak madonna z obrazu albo inna Mona Lisa, niesamowite wrażenie, kosmetyczne lustereczko się nie umywa ;-) |
| # 25 | 2011.08.27, 15:21 |
![]() Kris | No cóż,wszystko prawdą jest,jednak wolę być sprawcą tych "zmian kolorów" |
| # 24 | 2011.08.10, 11:07 |
![]() Gunia | @Voca :-) |
| # 23 | 2011.08.10, 10:58 |
![]() Voca | @Gunia - dzięki za te wyjaśnienia. Ja sobie wczoraj poczytałam, co to jest trauma i teraz już lepiej to rozumiem, zainspirowałaś mnie :) |
| # 22 | 2011.08.10, 10:51 |
![]() Gunia | Qwax, to co piszesz to opis traumy w potocznym języku, doświadczyć czegoś złego ale wmawiać sobie, że nic takiego się nie stało i niezgadzać się na odczuwanie tego co się czuje. Tylko uczuć nie można wyłączać wybiórczo i dlatego zablokowany ból, po pewnym czasie blokuje też radość, przyjemność i ogólnie chęć do życia. Strzępy naukowej wiedzy, wyjęte z kontekstu i pozbawione teoretycznego tła, na którym tylko i wyłącznie mogą być rozumiane i stosowane, stają się nowymi zabobonami i wyrządzają więcej szkody niż kompletna ignorancja, kiedy każdy mędrek myśli, że jest psychologiem i próbuje "pomóc" wszystkim naokoło :-( Trauma to nie jest nieprzyjemne uczucie, przeżycie, odczucie, trauma przedostała się do języka potocznego i straciła swoje właściwe znaczenie. Teraz traumę ma każdy co najmniej 3 razy dziennie :-S |
| # 21 | 2011.08.09, 19:22 |
![]() Gunia | @Qwax: To co napisałeś jest doskonałym przykładem na to o czym piszę w ostatnim akapicie mojego ostatniego wpisu :-S |
| # 20 | 2011.08.09, 19:08 |
![]() Qwax | Przepraszam ale nie zmieniłem ikonki przed wysłaniem i poszła urocza minka przy ponurym tekście. . . ;-))) |
| # 19 | 2011.08.09, 19:06 |
![]() Qwax | Przemiłe koleżanki - wpałyście w schemat "została zgwałcona to sama sobie winna". - nigdzie tak nie napisałem. Winna jest temu, że pozwoliła, by to STRASZNE, skąd inąd przeżycie, wpłynęło negatywnie na dalsze jej życie!!! Chciałem powiedzieć, że te wszystkie problemy i traumy są naszą własną winą BO SĄ W NASZYM UMYSLE I MY SAMI SOBIE NA NIE POZWALAMY. Nie ważne czy zostalaś dotykana, zgwałcona, pobita psychicznie zgwałcona przez prymitywnego i głupiego szefa czy oblizana przez psa - obrzydzenie trauma, niesmak,,, czy co tam jeszcze wymyślicie SĄ NASZĄ I TYLKO NASZĄ MYŚLĄ powtarzam dla nierozumiejących N A S Z Ą !!! tak jak to MY DEFINIUJEMY czy wzajemny ruch posuwisto-zwrotny dwóch kawałków mięsa jest seksem czy gwałtem. I dlatego tak często pytam "dlaczego", i potrafię oddzielić to pytanie od pytania "po co" (aczkolwiek to też byłoby ciekawe pytanie) - bo czasami zrozumienie skąd biorą się nasze ("idiotyczne" - bo utrudniające nam życie) odczucia pomaga mi wrócić do normy po trudnych doznaniach. Nie - nie zostałem zgwałcony fizycznie, ale mam na swoim koncie wystarczająco dużo by zrozumieć że doznania po gwałcie nie mają (za zwyczaj) wiele wspólnego z ciałem lecz raczej z psychiką. I dlateco też nie boją się spytać: dlaczego czujesz traumę PO dotyku ojczyma? - skąd Twoja psychika wie, że ma się czuc źle? I dlaczego POZWALASZ swojej psychice na to by niszczyła twoje życie? |
| # 18 | 2011.08.09, 17:20 |
![]() Gunia | @rosa: Czy był gwałt czy nie tylko ty możesz stwierdzić wydaje się, że sama uważasz to za nadużycie, natomiast chłopaczek najwyraźniej tak się zapamiętał, że nie wziął cię wtedy na poważnie albo nawet nie usłyszał. Natomiast co do traumy to jest to określenie nadużywane, nie jest tak, że jakieś doświadczenie musi u każdego i w każdych okolicznościach wywołać traumę. Nie można więc hipotetycznie stwierdzić, czy ktoś inny miałby traumę czy nie. Bardzo krótko trauma jest wtedy, kiedy jakieś doświadczenie jest tak gwałtowne, że nie jest się w stanie go przeżyć i musi nastąpić jego oddzielenie. Doświadczenie może być samo w sobie za silne, lub może nie być dość współczucia i przyzwolenia w otoczeniu do jego przeżycia, tak czy inaczej osobowość człowieka dzieli się na część godną, normalną, nienaruszoną i tą, która cierpi, po czym ta ostatnia zostaje "amputowana" i człowiek staje się trochę kaleką, brakuje mu części siebie, jakichś emocji, jakiejś wrażliwości, wspomnień itp. Trauma nie musi nastąpić po każdym gwałcie czy molestowaniu. To zdanie wydostało się do świadomości niepsychologów i sieje spustoszenie. Ludzie myślą, skoro nie musi to znaczy, że to ofiara stwarza sobie traume i. . . paradoksalnie stwarzają ofierze traumę. Często, przejęci współczuciem, poczuciem winy, strachem, próbują wmówić ofierze, że nic takiego się nie stało, nakazują zapomnieć (zwłaszcza dzieciom) i niejako wymuszają owo oddzielenie od szokującego przeżycia ergo traumę. |
| # 17 | 2011.08.09, 15:09 |
![]() rosa | Raz przezylam takie cos na granicy o ktorej mowi Qwax. Do teraz nie wiem, czy to byl gwalt, czy nie. . . jesli tak, na przyszlosc trzeba wyciagnac kroki prawne. . . jesli nie to mi ulzylo, e zadna kobieta po mnie nie przezyje traumy. Z kolesiem spotkalam sie kilka razy. Kilka razy tez ze soba spalismy. Byla tam sympatia i "hormony". Mial jedna wade: nie lubil gry wstepnej. Pewnego dnia podczas seksu nie wyjal, gdy powiedzialam ze mam dosc i boli. Wypadajaca pochwa bolec potrafi, wiec to dla mnie zadna rewelacja. "Trudno, zniose jeszce raz ten kiepski seks a potem sie zmywam- pomyslalam. Nic nie rozumiejacy facet nie rozumial mojego zlego humoru. Bylam totalnie zla. I muszelka bolala. Potem dostalam od kolesia esemes z milosnym wyznaniem. . . czy to byl gwalt? czy to byl gwalciciel? Ja nie mam traumy. Czy ktoras kobieta na moim miejscu mialaby? |
| # 16 | 2011.08.09, 11:08 |
![]() WRESZCZIE SZCZĘŚLI | DROGI QWAX GWAŁT OD SEKSU SIĘ RÓŻNI DIAMETRALNIE. SEKS Z OSOBĄ KTÓRĄ SIĘ KOCHA TO PRZYJEMNOŚĆ. A GWAŁT TO PRZEMOC. Qwax napisał: A nie uważacie, że gwałt jest tylko psychiczna zgodą na uczynienie sobie czegoś złego. Qwax nie uważamy tak i nie pisz tak jakby to ofiara była sama sobie winna. Qwax napisałeś że pojęcie traumy się wzięło stąd że to społeczeństwo samo wkodowało w nas negatywne myślenie. Otóż może Cię zdziwię albo oświecę trauma istnieje i istniała i nawet sobie nie wyobrażasz czym jest w przypadku gwałtu i nadużyć seksualnych. Napiszę ci tak jako dziecko byłam dotykana przez ojczyma seksualnie i fakt w czasie tego dotyku czułam przyjemność,rozkosz i podniecenie. Ale po czułam się tak bardzo źle a przecież jako dziecko o niczym jeszcze nie wiedziałam. Dodam seks w moim domu był całkowitym tabu. Więc nie było żadnego wmawiania że to złe. A trauma jednak wystąpiła. Co Ty na to?I jeszcze jedno Ci napiszę nie uważaj że jak kobieta mówi "nie" to oznacza "tak" bo to okropny ,nieprawdziwy i krzywdzący nas kobiety stereotyp. A chyba lubisz kobiety i nie chcesz żadnej krzywdzić. Napiszę jeszcze z własnego doświadczenia że wszystkie nadużycia seksualne powodują że osoba dotknięta czuje się zła, bezwartościowa, brudna, zatraca poczucie własnej wartości,kobiecości/męskości i źle się czuje z własną seksualnością. Osoba taka ma myśli o okaleczaniu siebie a samobójstwie i nie chce żyć. Ja jako nastolatka próbowałam się zabić. I CHCĘ ŻEBY WSZYSCY WIEDZIELI ŻE SEKS JEST TYLKO WTEDY WSPANIAŁY GDY PARA OSÓB DOJRZAŁYCH SIĘ KOCHA I TYLKO WTEDY GDY OBIE STRONY TEGO CHCĄ ŚWIADOMIE!!!!!!!! |
| # 15 | 2011.08.09, 10:08 |
![]() V. | @Qwax - Nie wiem, co próbujesz sugerować. NIe rozumiem ludzi, którzy uważają, że gwałt to seks. Nie rozumiesz, że ból i poniżenie nie mają niczego wspólnego z kochaniem się? Bo seks jest właśnie kochaniem. Jeśli ktoś chce cię zgwałcić i poderżnąć ci gardło, to co - taki wyraz miłości? Bez względu na to, co Ci naopowiadała koleżanka, może właśnie warto, żebyś zweryfikował swoje oceny znawcy kobiecego doświadczenia? Zgwałcił Cię ktoś kiedyś? Poradziłeś sobie z tym? To opowiadaj! Jeśli zaś to tylko Twoje przypuszczenia, to może lepiej zakończmy ten wątek. Nie chcę, żeby jakaś kobieta, która to czyta, czuła się winna z tego powodu, że "dała się zgwałcić i jeszcze nie robiła nic, żeby jej było przyjemnie", bo to chore. A jak bardzo chcesz pogadać, to możemy zrobić to na privie. |
| # 14 | 2011.08.09, 06:25 |
![]() Gunia | Uff ale się rozpisałam, a w temacie: vici, vidi, veni :-) Zdobyłam lusterko, zobaczyłam cipkę, doszłam. . . |
| # 13 | 2011.08.09, 06:22 |
![]() Gunia | Wow, czyli zgwałcona kobieta sama jest winna swoich cierpień bo nie chciała być zgwałcona! Kontakt Pomimo Nie jest okropny, kiedy mnie wycałuje moja stara obleśna ciotka, kiedy żebrak łapie mnie za rękaw, nawet kiedy obcy na ulicy za długo patrzy mi w oczy (moje doświadczenia), nigdy nie przeżyłam gwałtu, ale czasami nie mogłam się otrząsnąć z obrzydzenia jak mnie ktoś nachalnie próbował pocałować albo przytulić na jakiejś imprezie (pomimo rozluźniającego działania alkoholu), więc nie wydaje mi się aby można było "uprzyjemnić sobie" gwałt. Niedorawtościowani i nieudolni w kontaktach z kobietami faceci wmawiają sobie i innym, że kobieta może odczuwać przyjemność podczas gwałtu, bo im do głowy nie przyjdzie, że my wybieramy. Że Wojtek nigdy nie ma na nic szans, choćby się nie wiem jak starał chłopaczyna, a z takim Mateuszem to bym i na kamieniu. I taki Wojtek sobie wymyśli, że najwyraźniej jestem głupia i nie widzę co dla mnie dobre i trzeba mnie zgwałcić bo inaczej snułabym się za tym Mateuszem nie widząc, że mam takiego Wojtka pod nosem. Próby wmawiania przyjemności podczas gwałtu są rażącym nadużyciem, przyczynającym się do powstawania tej traumy o której pisze Qwax (nic nie rozumiejąc z tematu jak to często u niego bywa). Trauma nie rodzi się z samego przeżycia przemocy, to zwalanie winy na ofiarę i wmawianie jej, że może to wcale nie było takie złe, lub że może na jakimś poziomie tego chciała, prowokowała i tym podobne bzdury, jest przyczyną traumy, wstydu i okropnych ran, to samo tyczy się wszystkich innych rodzajów nadużyć seksualnych i nie. Kiedy ofiara musi wyprzeć się swoich uczuć, przeżyć lub je "zapomnieć" aby zachować zrozumienie otoczenia, uniknąć odrzucenia przez bliskich i utraty wsparcia, co byłoby jeszcze gorszą traumą. (Traumy można doświadczyć nawet po kradzieży kieszonkowej, jeśli zostanie nam wmówione, że "jakby na świecie nie było głupców o nie byłoby złodziei", a w ogóle to "okazja czyni złodzieja" i inne głupości narodowe). |
| # 12 | 2011.08.09, 05:07 |
![]() Qwax | Jak już wiesz CO to jest i CZYM się różni spróbuj odpowiedzieć sobie DLACZEGO się różni! |
| # 11 | 2011.08.08, 19:30 |
![]() Voca | Różni się. Gwałt to przemoc a nie seks. Seks to przyjemność. |
| # 10 | 2011.08.08, 18:47 |
![]() Qwax | "o nauce akceptacji swojej cielesności i seksualności u kobiet po gwałcie?" A nie uważacie, że gwałt jest tylko psychiczna zgodą na uczynienie sobie czegoś złego. Mialem kiedyś kumpelkę która zwykła mawiać: "Jak cię już gwałcą to rob wszystko żeby przynajmniej ci było przyjemnie" Im dłużej żyję tym wiecej znaczeń znajduję w tym tak przewrotnym tekście. . . na przykład takie - "Jak zastosujesz się do powyższego to może i gwałtu nie unikniesz ale łatwiej ci się będzie otrząsnąć i żyć dalej" Zastanówcie się kochane kobiety czym się fizycznie różni gwałt od seksu? i skąd się wzięło pojęcie 'traumatycznego przeżycia". ? Może jak zrozumiemy, że poczucie (. . . tu sobie wstawcie wszystkie negatywne uczucia. . . ) zostało nam tak naprawdę wkodowane przez społeczeństwo i tak na prawdę nie mają nic wspólnego z rzeczywistością 'naturalną', to łatwiej nam będzie zrozumieć, że nie musimy tego czuć!!! Nie mówię tu o brutalnych gwałtach na osobnikach (płci obojga) niedojrzałych fizycznie, ale o kontaktach "mimo NIE". Pytasz o to co zrobić z własną psychiką "po" - zrozumieć, ze tak naprawdę to nie boli "gwałt" ale złamanie twojego NIE - które powiedzieliśmy SAMI!. Jak nie możemy już zmienić tego co się stało to możemy przynajmniej zmienić swoje spojrzenie na swoje NIE. . . . |
| # 9 | 2011.08.07, 16:37 |
![]() V. | Pewnie by się dało, a są jakieś? Ja się na tym nie znam i nigdy na nic takiego nie trafiłam. Jak coś polecisz, to zamieścimy. Może też się uda coś wykombinować. |
| # 8 | 2011.08.07, 15:03 |
![]() koteczek | pomysłu z wziernikiem na pewno nie wypróbuję, wydaje mi się to maltretowaniem ciała, czymś okropnym. . . podręczne lusterko - żaden problem. . . lubiłam to robić jako dziecko; miałam mniej więcej 10 lat i jak nikogo nie było w domu, to siadałam tak przed lustrem. . . by po kilkunastu latach na nowo ją odkryć. . . teraz mam lat 26 i uczę się jej od nowa, czuję się zupełnie jak wtedy jak miałam te 10lat. . . choć teraz, ze względu na pewne dramatyczne przeżycia sprzed paru lat ma to inny wymiar - nauki akceptacji swojej cielesności, seksualności w mojej inności. . . właśnie. . . tego mi tu brakuje. . . czy dałoby radę wrzucić jakiś artykuł o nauce akceptacji swojej cielesności i seksualności u kobiet po gwałcie? |
| # 7 | 2011.08.06, 10:54 |
![]() Marta | Nigdy nie robiłam tego w tak romantycznej scenerii - z muzyką, kwiatami, świecami itd, ale może spróbuję, kto wie. W końcu to może być głeboko duchowe i erotyczne przeżycie - poświęcić swojej waginie godzinę. Szkoda, że nikt tak nie pisał, jak miałam 14 lat. Ale nawet jak ma się i 40 to nie jest za późno, prawda? |
| # 6 | 2011.08.05, 22:04 |
![]() Qwax | Lustro na ścianie - żaden problem. Kamasutra nie takie zna pozycje. . . A w ogóle to miłej zabawy, Nam jest jednak łatwiej, i może dlatego my jesteśmy wzrokowcami a Wy. . . . piękne! |
Zapomniana – odnaleziona JA
Warsztaty o seksualności dla kobiet
Wagina - kobieca duma między nogami (warsztat)
Waginy polskie
„Waginatyzm” instalacja Iwony Demko
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?