dział: pierwszy raz

Mit miłości romantycznej a pierwszy raz

Ruda
dodano: 2011.11.28
Odkąd pamiętam myślałam, że pierwszy seks powinien łączyć się z miłością. Miałam również poczucie, że swój pierwszy chcę przeżyć z mężczyzną, którego będę kochać i który będzie ze mną w związku. Przekonania te były tak oczywiste, że nigdy nie przyszło mi nawet na myśl, aby się nad nimi zastanowić. Aż do momentu, w którym spotkałam M.

To właśnie z nim po długim czasie „posuchy” zaczęłam odkrywać uroki pieszczot. Gdy pocałowaliśmy się pierwszy raz, nie byłam w nim zakochana, choć szalenie mi się podobał. Gdy pierwszy raz jego dłonie dotknęły moich piersi i ud, wciąż nie czułam chemii zakochania, ale pożądanie owszem. Podobał mi się jako facet, lubiłam czuć jego dłonie i język na swoim ciele. Doznawałam cudownego dreszczyku ekscytacji, kiedy siedział obok mnie. Fascynowała mnie miękkość jego włosów. Najbardziej jednak zadziwił mnie fakt, że nie czułam przy nim niemalże żadnego skrępowania czy wstydu. A co najlepsze: miałam ochotę na więcej.


Właśnie w tym momencie po raz pierwszy poddałam moje przekonania swego rodzaju rewizji. Było mi fajnie z M., ale jednocześnie nie byłam pewna, czy chcę tworzyć z nim związek. Za to pieszczoty podobały mi się bardzo. I ten brak skrępowania – istny raj w drodze do eksplorowania nowych obszarów rozkoszy cielesnej. Po tej kropce przyszedł czas, aby zadać sobie pytanie: czy kobieta naprawdę potrzebuje wielkiej miłości, aby przeżyć z mężczyzną swój pierwszy seks? Do tej pory wydawało mi się, że owszem, zakochanie jest niezbędne. Po pierwszych całkiem nowych doznaniach nie byłam tego już taka pewna… Śmiało potrafiłam sobie wyobrazić, że swój „pierwszy raz” przeżywam z M., z którym de facto nie łączyła mnie wielka miłość.


Istnieje silna presja społeczno–kulturowa, której poddane są kobiety i ich seksualność. Czy wymóg miłości przy utracie dziewictwa, jakkolwiek byśmy jej zdefiniowały, też jest tylko jedną z nich? Osobiście nie ukrywam, że wybór partnera w tej kwestii, mimo wszystko, jest dla mnie ważny. O ile zaczęłam zastanawiać się nad przeżyciem „pierwszego razu” bez udziału wielkiego zakochania, o tyle nie rozważałabym tego z kimś zupełnie przypadkowym, poznanym w pubie czy gdziekolwiek indziej. Z kimś, kogo miałabym spotkać tylko raz w życiu. Wchodzenie w świat doznań seksualnych jest czymś ważnym. Jak prawie każdej nowej sprawie towarzyszy mu ekscytacja i podenerwowanie, tajemniczość i nieprzewidywalność. Czy w takim razie wobec ciekawości nowych przeżyć warto czekać na „tego jedynego”, gdy właściwie nie wiadomo, kiedy miałby się zjawić? I kim tak dokładnie miałby być, żeby zyskać ten tytuł? Czy oznaczenie mężczyzny etykietką „ten jedyny” automatycznie sprawi, że seks z nim w jakiś tajemniczy sposób ukształtuje kobiecą seksualność na niemalże resztę życia, jak twierdzą co poniektórzy? „Pierwszy raz” powinien być fajnym wspomnieniem. Takim, o którym chce się pamiętać i opowiadać. Pełnym pozytywnych emocji, nawet pomimo ewentualnych niedoskonałości.


Rozprawiając się z moimi wątpliwościami, dochodzę do wniosku, że najważniejszym jest, aby to kobieta czuła, że chce wkraczać w nowe obszary seksualności właśnie z tym, a nie innym mężczyzną. Właśnie w tym czasie, gdy odczuwa gotowość – jakkolwiek miałaby się ona przejawiać. Myślę sobie, że seks z ukochaną osobą to pewnie świetna sprawa. Jednak z drugiej strony panujący wszechobecnie mit miłości romantycznej wtłacza nam do głów pewne przekonanie, według którego praktycznie nic nie trzeba robić, aby seks w związku był cudowny. Bo wystarczy to osławione zakochanie i poczucie, że oto spotkałam „drugą połówkę pomarańczy”. Hmm, guzik prawda?


Rozwiązanie mojego dylematu – czy potrzeba mi tej miłości, czy też nie? – okazuje się w miarę jasne. Ale czy proste? Postanowiłam wsłuchać się w siebie. We własne potrzeby i emocje. Przyjrzeć im się dokładnie, zbadać z każdej strony. Poobserwować reakcję na bliskość z M. Przekraczać powoli kolejne granice. Zaspokajać ogromną ciekawość nowych doznań. Świntuszyć i dobrze się bawić. Na dzień dzisiejszy nie jestem w nim zakochana, ale daje mi on swoiste poczucie bliskości i komfortu. Podoba mi się fizycznie. Lubię odkrywać jego osobowość. Coś między nami iskrzy. Czuję, że gdybym przeżyła „pierwszy raz” z nim, wspominałabym to pozytywnie. Myślę, że grunt to skontaktować się z własnym wnętrzem i dać sobie możliwość dokonania wyboru. Zdjąć kulturowe okulary i zastanowić się, na ile dla mnie samej miłość jest w tej kwestii ważna. Czy naprawdę muszę czekać bardzo długo, aby zbudować więź i dopiero przeżyć pierwszy seks, czy może wystarczy „przypływ namiętności” i facet, przy którym zwyczajnie czuję się dobrze?  


Tekst ukazał się w ramach konkursu z Lelo. Czekamy na Wasze teksty do 6 grudnia.


1079157_vector_arrow.jpgZobacz też: Zapiski z krainy orgazmicznego mitu

Ani „święta”, ani „dziwka”

Zakochana? A może tylko podniecona?

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 12)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 122011.12.12, 23:07

Anulka
Ha, mam niemal te same przemyślenia, co autorka tekstu :) Ja również jako dziewica przekonana o przeżyciu pierwszego razu z "tym jedynym" poznałam kogoś, kto zachwiał moją pewnością co do czekania na niewiadomokogo do niewiadomokiedy. . . Byłam zdziwiona własną bezwstydnością, kiedy coraz dalej posuwaliśmy się w pieszczotach. W tej chwili mam już swój pierwszy raz za sobą i choć nie był "wymarzony" niczego nie żałuję. Nie mam pewności, że kiedyś się zakocham, więc na co czekać? Choć z drugiej strony jestem ciekawa jak to jest z kimś do kogo czuje się coś więcej. . .
Pozdrawiam ;)
# 112011.12.05, 22:39

Caricia
Zgadzam się z autorka na pewno w jednym: miłość nie gwarantuje cudownego czy choćby udanego seksu. Także w tej sferze nic nie przychodzi bez zaangażowania obu stron (szczególnie panowie mają często duże oczekiwania przy minimum własnych starań), a także szczerości (dziesiątków otwartych rozmów) i zaufania. A o to wszystko jednak najłatwiej w uczuciowym związku. . . :-)
Czasami myślę że dla większości z nas pierwszy raz był pełen własnych niedoskonałości, niezręczności (w tym dla mnie) :) a przy tym dobrze jeśli możemy wspominać go bez kaca, lecz przeciwnie, ciepło.
Także mi ciężko polecić czekanie na "tego jedynego / tę jedyną", ponieważ rzadko od razu poznajemy właściwą osobę. Choć jeśli, jeśli ktoś autentycznie poczekał, a przy tym trafił fantastycznie, na partnera nie tylko do łóżka, ale na co dzień i na całe życie, to moje wyrazy uznania. Wybrać trafnie, to dla mnie dużo ważniejsze niż tzw. zachowanie dziewictwa lub udany pierwszy raz.
W Twojej historii brakuje mi choćby wzmianki o jego nastawieniu do Waszej coraz bliższej znajomości. Ok, nie o tym jest to opowiadanie :)
# 102011.11.30, 23:14

fiutomanka
Dobry artykuł. Chłopak może przelecieć dziewczynę dla samej przyjemności, to dziewczyna może tak samo przelecieć chłopaka. Konieczność związku uczuciowego, żeby kobieta "była gotowa" na seks to mit.

Jedynie nie rozumiem, dlaczego autorka artykułu wciąż nie poszła na całość. Mimo wszystko się waha?
# 92011.11.29, 21:44

Pijany już lump
Nie wiem, czy moje komentarze są do podobania się, nie bzykam na lewo ani na prawo, nie było u mnie problemu, gdy kobieta chiała się bzykać. Myślę jednak, a właściwie jestem pewien, że gdy autorka straci wreszcie dziewictwo to zmieni swój punkt widzenia na wiele spraw. Jednak jest to urocze, gdy osoba odkrywająca dopiero te tematy stara się wypowiedzieć ;)

Czekamy na kolejne odkrycia!
# 82011.11.29, 19:26

Nat
Voca, ależ ja się z Tobą zgadzam!

Można, owszem, pożądać wroga, tak jak pożądać czegoś, czego się boimy.
# 72011.11.29, 18:12

Sklepowy lump
Można taką przelecieć, a ona by to zrozumieć napisze artykuł o swoich przeżyciach. Btw. , myślę, że też eutanazja nam się przyda. . . po co starcy mają się męczyć nie będąc potrzebni, no i też za starzy są by używać, co to za życie!
# 62011.11.29, 15:46

Tom
Świetny artykuł! Uwielbiam takie postępowe laski. Żadnego opowiadania romantycznych bajeczek, randek, niepotrzebnego wydawania kasy. Nie trzeba ciągle tkwić z jedną panną. Uwielbiam pieścić kobiety i być rozpieszczanym. Kocham te czasy! :D
Mam nadzieję, że zalegalizują aborcję, bo nie chcę zostać ojcem!
# 52011.11.29, 14:38

Lump sklepowy
"istny raj w drodze do eksplorowania nowych obszarów rozkoszy cielesnej" - to musiałbyć jakiś bóg wcielony! I odpowiadam od razu na pytanie "czy kobieta naprawdę potrzebuje wielkiej miłości, by przeżyć pierwszy seks": Otóż nie potrzebuje, tak samo jak nie potrzebuje by przeżyć drugi seks, trzeci i każdy następny. . .
# 42011.11.29, 12:07

Tasiemiec
a ten pierścionek z boku to skąd wytrzasnęłaś? :D
bardzo mnie zauroczył! :D

a tematyka warta przemyślenia!
ściskam :)
# 32011.11.29, 11:21

V
Ech, a czy ja gdzieś napisałam, że szacunek i pożądanie się wykluczają?:P Nie, ale wydaje mi się tylko, że są szacunek jest warunkiem sine qua n o n miłości, a pożądać można każdego - nawet tego, kogo się z całego serca nienawidzi - co nie raz mi się zdarzyło. :)

Teraz myślę, że nienawiść sprzyja pożądaniu. :P
# 22011.11.29, 11:11

Nat
Ja swój pierwszy raz przeżyłam nie "z miłości", a "z pożądania" - i ani przez chwilę nie pomyślałam, że miałby to być "ten jedyny na całe życie". A to, że nawzajem się pożądaliśmy wcale nie wykluczało wzajemnego szacunku. Przez jakiś czas kontynuowaliśmy romans, co nie znaczy, że przerodził się on w związek.

Chociaż w innym przypadku oksytocyna podziałała i początkowe spotkania "na seks" rzeczywiście zaowocowały wejściem w dłuższą relację. Nie ma reguł.

Nie zmienia to jednak faktu, że pierwszy raz miałam naprawdę fajny.
# 12011.11.28, 22:32

Voca
No właśnie - kochać, czy nie kochać?
Jest nakaz, żeby kochać.
Ale każdy idzie swoją drogą.

Wydaje mi się, że jest po prostu łatwiej z kimś, kogo się kocha, bo zazwyczaj odczuwa się wielki szacunek i ma się bezgraniczne zaufanie (a może to tylko moje doświadczenia), ale pożądanie robi swoje.

Czasem wydaje mi się, że jak już się wejdzie na drogę pożądania i kontakt nie zostanie natychmiast po zerwany - bardzo łatwo to pożadanie przekształca się w miłość. Znam też przynajmniej jedną parę, która najpierw spotykała się w celach łóżkowych, a teraz już od lat żyje wierna i szczęsliwa razem. Seks (no, oksytocyna!) przywiązuje. Szczególnie kobiety. I szczególnie namiętny satysfakcjonujący seks. :)

podobne artykuły

Droga bezwstydna
Wspominałyśmy ostatnio z moimi babeczkami przy piwie, jak to byłyśmy jeszcze młode i niedoświadczone w sprawach seksu. Pierwsze zauroczenia, ciekawość, pierwsze próby z różnym rezultatem… dorastało się, oj dorastało jeszcze przez długi czas po tych pierwszych razach, zmieniało partnerów i odkrywało się z nimi zupełnie nowe rzeczy.
 
Eksperymenty i przekonania
Seksualność….

Zawsze sądziłam, że z tym się rodzimy.

Nic bardziej mylnego, jak potem się przekonałam w życiu. Kiedy sięgam pamięcią wstecz, sporo wstecz, byłam przekonana, że seks bardziej identyfikuje się z mężczyzną.
 
Nie mam już skrupułów
Seks na pierwszej randce, z prawie nieznajomym. Nigdy bym pewnie siebie nie podejrzewała o takie zachowanie, ale… złożyło się na to kilka czynników. Jedne może bardziej, inne może mniej, ale wszystkie decydujące.
 
Jak odnaleźć miłość na seks imprezie
June jeszcze nigdy nie była na takiej imprezie. Domyślała się, że to właśnie to, co w Kalifornii nazywa się orgia. Cóż, przynajmniej miała to być lesbijska orgia. Zastanawiała się tylko, jak to się stało, że zaproszono ją na coś takiego jako gościa honorowego.
 
Podręcznik dla Tristana, Izoldy i króla Marka
Pamiętacie historię nieszczęśliwej miłości jednego z najsłynniejszych trójkątów literatury? Marek kocha Izoldę, Tristan kocha Izoldę, Izolda kocha ich obu, ale bogactwo miłości i oddania (bo Marek i Tristan też się kochają) wcale nie oznacza szczęścia. W średniowiecznej Europie możliwa jest tylko monogamia i... zdrada. Współcześnie mamy też inną możliwość – przewrotnie nazwaną „puszczalstwem z zasadami”.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

zobacz też

Zdjęcie cipki z cipkomatu

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny