dział: pierwszy raz

Błona dziewicza – „zasłona skromności”?

dodano: 2010.03.24
Błona dziewicza istnieje – chociaż wielu poddawało ten fakt w wątpliwość. Błona dziewicza nie jest tylko domeną kobiet – mają ją także niektóre zwierzęta: foki, świnki morskie, lamy, słonie, szczury, lemury. Błona dziewicza to fałdka skóry, która przez wieki była uważana za najważniejszy element „wyposażenia” kobiety, a ta która urodziła się bez błony dziewiczej, była nic nie warta. Fizycznie błona dziewicza ma niewielkie znaczenie, lecz społecznie i religijnie – jest wprost wielbiona i fetyszyzowana.

Błona dziewicza (hymen) przez wieki uchodziła za symbol dziewiczej czystości i niewinności. Dziś wiemy, że kobieta, która nigdy nie uprawiała seksu, może hymenu w ogóle nie mieć. Wiemy też, że ta fałdka błony może ulec rozerwaniu podczas uprawiania ćwiczeń czy zabawy, może być grubsza lub cieńsza, może też całkowitemu rozerwaniu ulec dopiero w trakcie porodu. Jednak fakt, że przez wieki wartość i cnotę dziewczyny wyznaczał kawałek skóry, górnolotnie nazywany „zasłoną skromności”, sprawia, że wiele kobiet ma pewne obawy co do swojej seksualności i wartości, jeśli z tą błoną jest coś nie tak.    


Zaczyna się już w wieku pokwitania. Kiedy dziewczyna dostaje miesiączkę, bardzo często może usłyszeć, że powinna używać podpasek, „żeby sobie czegoś nie naruszyć” albo że „tampony nie są dla dziewic” (przykłady wypowiedzi na ten temat cytuję dalej). Kiedy rozwiąże tę kwestię, zaczyna się problem masturbacji. Robić to, czy nie? Masturbować się czy nie masturbować? A jeśli – czy z penetracją palcami, dildo, wibratorem, bo chcę spróbować czy raczej jakość tak... delikatnie i ostrożnie, bo babcia mówiła, że ten „skarb” ma być dla męża.  


Jeśli „skarb” ma być pozostawiony dla męża czy chłopaka, a kobieta nigdy nie włożyła we własną waginę nawet własnych palców, to jak ma temu przyszłemu mężowi / chłopakowi / partnerowi / partnerce powiedzieć, co lubi? Takie odcięcie własnej seksualności przez błonę dziewiczą może prowadzić do postawy „ale ja się tego paskudztwa w ogóle nie dotykam”. Pierwszy raz może być koszmarnym przeżyciem, jeśli hymen dziewczyny jest solidnie zbudowany. A co będzie po pierwszym razie, który się okazał bólem i klęską? Miał być orgazm i śpiewy anielskie, a tu tylko wstyd i ból. Znalazłam w internecie  wypowiedzi, z których dowiedziałam się, że dziewczyny mające silne i trudne do przerwania hymeny, kupują maści znieczulające i z ich użyciem oraz narzeczonym na podorędziu, wkraczają w świat seksualności. Niektóre nie chcą, żeby pomógł ginekolog, bo to "nie jest romantyczne".  


W średniowieczu, gdy na prześcieradle nie pojawiła się krew, małżeństwo uważano za nieważne. Czy dlatego uważamy, że nie możemy tego zrobić same? „Rozdziewiczyć” się przy okazji masturbacji? Czy na pewno nieodzowny jest rycerz na białym koniu?


Nie zawsze i nie wszędzie panna młoda potrzebowała męża do tego czynu. W starożytności często pana młodego zastępował kamienny czy drewniany przedmiot (taka inicjacja-defloracja opisana została przez Anitę Diamant w powieści Czerwony namiot), kiedy indziej dziewczyna pierwszy stosunek odbywała w świątyni z przypadkowym mężczyzną. "Po pierwsze istniał powszechnie obowiązujący obyczaj przedmałżeńskiej defloracji w świątyni. Dziewczyna nie mogła wyjść za mąż, dopóki nie została sakralnie pozbawiona dziewictwa. Reprezentantem boga był dowolny, całkowicie anonimowy mężczyzna. Rzecz była rozpowszechniona zarówno w Indiach, jak i pośród niektórych plemion afrykańskich, a także na Bliskim i Środkowym Wschodzie" - dowiadujemy się z pracy  Karlheinza Deschnera*.

W starożytnym Rzymie przez pewien czas mężczyznę zastępował posąg bożka. Sławomir Koper w książce „Miłość, seks i polityka w starożytnej Grecji i Rzymie” opisuje to tak: „W czasach najdawniejszych przed konsumpcją małżeństwa odbywał się obrzęd defloracji świeżo poślubionej żony. Siadała ona na wizerunku bóstwa Mutunus Tutunus, przedstawianego pod postacią dorodnego członka męskiego. Na tym drewnianym fallusie traciła dziewictwo, a dopiero później następował akt seksualny z mężem”.**


Fetyszyzowanie dziewictwa prowadziło i nadal prowadzi do przedziwnych praktyk i wierzeń. W XVI-wiecznej Europie wierzono, że seks z dziewicą może uleczyć syfilis! Dziś – według badań – prawie 40% ludności afrykańskiej wierzy, że stosunek z dziewicą jest remedium na AIDS! Bycie dziewicą bywa więc niebezpieczne.  


W krajach, w których błona dziewicza nadal jest w cenie, kobiety chcące zaznać wolności seksualnej, uciekają się do współżycia opartego na wszystkich technikach seksualnych, poza stosunkiem waginalnym. Przed przyszłymi mężami wciąż mogą uchodzić za dziewice, będąc jednocześnie wyrafinowanymi kochankami. Mężczyźni natomiast nigdy nie stoją w sytuacji, w której muszą udowodnić swoją cnotę.


Jednocześnie chłopcy nie przeżywają chyba takich emocji związanych z dziewictwem i masturbacją. Praktyki seksualne nie pozostawiają widocznych śladów na ich ciele. No i – oni nie muszą „skarbu” zachować dla żony.  W powszechnej opinii lepiej jest, gdy chłopak "ma doświadczenie".


A co by było, gdyby wszystkie dziewczęta zaczęły decydować o tym, że sprawę z błoną dziewiczą załatwią same i bez bólu? Gdyby to one wybierały sobie czas i moment na odrzucenie dziewictwa na własnych zasadach? Gdyby wybierały „bożka, na którym chcą stracić cnotę” i grupowo z koleżankami wybierały dildo, które ma do tego posłużyć?


* Karlheinz Deschner, Krzyż Pański z Kościołem. Seksualizm w historii chrześcijaństwa

**S. Koper, Miłość, seks i polityka w starożytnej Grecji i Rzymie, Warszawa 2004, s. 131.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 19)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12011.07.01, 19:44

vega
Błony dziewicze są tak różne jak ich właścicielki. Proszę sobie wyobrazić, że straciłam dziewictwo w wieku 32 lat! Jestem atrakcyjną dziewczyną, tylko w wieku nastu lat zachorowałam na łuszczycę. Wstydziłam się koszmarnie swojego ciała, nie dałam się namówić na coś więcej niż delikatne pieszczoty i pocałunki. Wyleczyłam się, poznałam fantastycznego faceta i po miesiącu znajomości poszliśmy na całość! Nic nie bolało, fantastyczne wspomnienia, nie zapomnę tego. Temperament mam bogaty i jestem zadowolona z mojego życia intymnego, niczego nie żałuję. Nie było ani bólu ani krwi. Tampony stosuję od 16 roku życia, aktywnie uprawiałam sport, może dlatego a może miałam taką budowę. Jakie to ma znaczenie? Ale uważam, że nieznajomość budowy pochwy i położenie błony to skandal! Bardzo ciekawa strona, z przyjemnością ją czytam. Proste naturalne podejście do piekielnie ważnej sfery życia, trzeba umieć o seksie rozmawiać naturalnie, otwarcie i bez zawstydzenia.
# 22011.08.09, 11:45

Wreszcie szczęśliw
Mój pierwszy raz był wspaniały i zdziwił mnie fakt że to nic absolutnie nic nie bolało i nie było żadnej krwi. Bo przecież mówi się że ten pierwszy raz boli, mnie nie bolał wogule. A tak bardzo się bałam przed. Dziewictwo straciłam w wieku 22 lat przed ślubem. Oboje byliśmy niedoświadczeni ,a teraz jesteśmy małżeństwem.
# 32011.08.09, 12:35

Gunia
To ja dla odmiany napiszę wam o moim. Bolało jak cholera mimo, że byłam bardzo podniecona przed penetracją, to moje podniecenie opadło do zera już po pierwszym pchnięciu. Oczywiście mój ówczesny chłopak chciał sobie odbyć pełny stosunek z wytryskiem, więc ból trwał dłużej niż konieczne. Do tego zakrawawiłam prześcieradło gorzej niż jak mnie okres dopadnie znienacka. Miałam 21 lat, od tego czasu uprawiałam dużo seksu z tym samym chłopakiem i innymi, ale ten pierwszy raz zdecydowanie pozostaje najgorszy.
# 42011.08.09, 14:38

Voca
Właśnie, może być metafizycznie, a może być tragicznie. A czasami jedno i drugie na raz. Jakbym dziś znów była nastolatką, to bym wzięła sprawy we własne ręce i przeżyła rytualną inicjację z brylantowym dildo w kręgu czarownic na sabatowej górze :) I dużą ilość żelu do seksu, i po wychyleniu połowy butelki wina! Przyjemność i znieczulenie w jednym:) I całkowite uniezależnienie od faceta :P Pewnie zaraz zostanę nazwana zupełnie nieromantyczną egoistką :P Mniej więcej taki opis inicjacji jest w książce Czerwony namiot Anity Diamant.
# 52011.08.09, 14:47

Gunia
@Voca: Super pomysł.
# 62011.08.09, 14:55

rosa
Jakbym ja miala jeszcze pierwszy raz przed soba, nie bylabym taka sfrustrowana jak wtedy. O nie, panikowalam, taka cecha swietoszki, moj "honor" nadal miedzy nogami, a ja tego honoru nie uznaje! Pozbyc sie go trzeba, z facetem, bo wlasnej rece nie ufalam. Wypadajaca pochwa sprawila, ze musialam powloczyc sie po ginekologach i poczekac. No i sie doczekalam. Poeksperymentowalam ktora pozycja bedzie najlepsza, i zrobilam co sobie zalozylam. Bylo ostroznie, najpierw nudnawo, potem zaczelo bolec wiec na tym sie skonczylo. Takie sobie cwicenie gimnastyczne. Zero krwi, zero przyjemnosci. Jedyne co mi to dalo dobrego to zaufanie do wlasnej reki:)

Voca: Egoistka? No co Ty:) tyle ze takie Dildo to twarde chyba:)
# 72011.08.10, 18:52

Voca
@Rosa, piszę tu, to nie mogę znaleźć naszego poprzedniego wątku - wciąż nie dostałam od Ciebie @, a czekam już chyba 2 tygodnie:) Czy moja poprzednia wiadomość w ogóle do Ciebie dotarła? Przed chwilą wysłałam Ci ten mejl jeszcze raz.
# 82011.08.12, 00:46

rosa
Cholera, nie dotarla! Ale teraz juz mam:)
Czekam jeszcze na fotki. Bez fotek troche glupio wstawiac. Niestety wszyscy teraz raczej na urlopach, nie spiesza sie z odpowiedziami:/
# 92012.02.26, 20:00

Błona a szkoła
Jestem z rocznika 92 i muszę to napisać: NIE, NA LEKCJI BIOLOGII(licząc: podstawówka, gimnazjum, liceum) NIE BYŁO DOKŁADNEGO UMIEJSCOWIENIA BŁONY DZIEWICZEJ(a już na pewno nie na , nawet bardzo uproszczonym, schemacie). Chyba że akurat nie u mnie. Sama musiałam dojść, "które to jest" (no akurat mnie się udało, ale musiałam później szukać upewnienia w postaci schematu zamieszczonego w internecie). Nie wszystkiego uczą we wszystkich szkołach i nie w każdych latach.
# 102012.02.27, 15:59

konewka
błony dziewiczej pozbyłam się jak miałam jakieś 15 lat, sama w czasie masturbacji. świadomie :) jedyne czego załuję to że gdy miałam te 16 lat (heh 17 lat temu) nie miałam możliwości anonimowego zamówienia sobie ślicznego dilda.
# 112013.03.17, 17:26

kasia
Sluchajcie powiedzcie mi czy przy stosunku z kobieta mozna uszkodzic blone dziewicza i moze ona krwawic przy kazdym kolejnym stosunku ?
# 122013.12.18, 00:18

Paulina
A ja przebiłam sobie błonę dziewiczą zanim jeszcze zaczęłam miesiączkować. Zwyczajnie palcem włożonym do pochwy podczas masturbacji. Bólu nie pamiętam, krwawienie było na tyle niewielkie, że minęło sporo czasu, zanim powiązałam fakty ze sobą i uświadomiłam sobie, że moja błona dziewicza stała się przeszłością. Ale dotychczas nie uprawiałam seksu z mężczyzną. Ba nawet się nie całowałam! To co: jestem dziewicą, czy nie jestem? :P
# 132013.12.18, 11:46

Big Bang
Paulina, w rozumieniu religijnym nadal jesteś dziewicą, nawet gdybyś wkładała do pochwy sztucznego penisa. gorzej to dziewictwo byłoby udowodnić. Oczywiście zostałabyś potępiona za masturbacje, więc i tak źle i tak niedobrze. Religia ustanawiała swoje prawa, bez brania masturbacji z penetracją pod uwagę. Oczywiście głupie to, ale tak głupie są religijne dogmaty. Religia przyjmuje, że jeśli błona dziewicza jest dana przez stwórcę, to musi służyć jedynie "słusznemu" celowi. Dlatego ten fakt wykorzystuje. Kiedy się masturbujesz możesz uszkodzić błonę, więc dla religii to źle, bo potencjalny przyszły mąż, nie ma pewności, czy rzeczywiście jesteś według nich czysta, nietknięta. Te stare zabobony ciągną się do dziś. Niby skalana jesteś dopiero wtedy, kiedy wniknie w Ciebie penis mężczyzny, z którym odbyłaś stosunek bez ślubu, miłości. Jednak jednoznaczna interpretacja jest trudna i może zależeć kto akurat wydaje opinie. Dla mnie byłabyś dziewicą bez cienia wątpliwości, bo dziewictwo to nie tylko stan fizyczny, ale także psychiczny. :)
Może być też tak, że tylko naderwałaś błonę. Mając trochę niezbędnej wiedzy, za pomocą lusterka możesz zajrzeć w przedsionek pochwy i ustalić sama stan faktyczny. Gdzie szukać wiedzy? Jakie są typy błon dziewiczych? Jak przebiega naturalne rozdziewiczanie? Najlepiej u fachowców od takich spraw i to nie tylko medycznych, bo nie ma to jak widzieć na "żywca" a to zobaczysz pod tym adresem h t t p : // d e f l o r a t i o n . tv/ (musisz mieć skończone 15 lat, bo inaczej nasze prawo Tobie zabrania wchodzić na strony pornograficzne. ) Ostrzeżeniami o 18 latach się nie przejmuj, bo one są dla tych krajów, w którym prawo stanowi inaczej.
# 142013.12.18, 14:16

koteczek
w sensie religijnym dziewicą nie jestem, w sensie fizycznym tak, moja błona się rozciągnęła; ginekolog mówiła mi że pęknie przy współżyciu. . .
# 152013.12.18, 14:18

koteczek
oj, sorry, przy porodzie. . . co robi silny drink, zaczynam pisac bzdury :P
# 162013.12.18, 16:29

Paulina
Łooo, Big Bang, to jeśli w moim łóżku nadal będą gościć tylko kobiety, to mam szanse do końca życia być aktywna seksualnie, dawać i dostawać rozkosz, przeżywać orgazmy i przy tym wszystkim pozostać niewinną dziewicą. Czyż to nie paradoks?
# 172013.12.18, 17:44

Big Bang
W jakimś sensie paradoks, bo w rozumieniu religii chrześcijańskiej, póki nie zadałaś się z facetem, to powinnaś być dziewicą. Wiesz jak oni patrzą na kontakty lesbijskie. Z punktu widzenia faceta też. Jeżeli jesteś orientacji homo, to nie powinna Ciebie w ogóle obchodzić kwestia dziewictwa. Komu to potrzebne? Twojej partnerce? Czy może jesteś chrześcijańską less? :)
# 182013.12.18, 23:35

AwaS
Co ma mitologia do fizjologii w 21. wieku? Chyba że to tak w ramach eksperymentu myślowego. :)
# 192017.04.22, 12:49

terisi
Pomyślcie tylko jakie te rytuały defloracyjne musiały być podniecające dla osób, które to widziały.
Chciałbym coś takiego zobaczyć na filmie, a to chyba niestety niemożliwe.
Z drugiej strony ludzie w biedniejszych krajach za pieniądze to możliwe że zgodziliby się na sfilmowanie czegoś takiego.
To jest o wiele bardziej podniecające niż z jakimś facetem.

podobne artykuły

10. urodziny mojej seksualności
Pogłaskałam kartki, szczególnie rozczuliłam się wtedy, kiedy doszłam do wpisu o moim pierwszym razie. Pisałam, jak cudownie było i jaka jestem szczęśliwa.
 
Okres? Miesiączka? Czego się wstydzisz, głupia! To naturalne! Czy aby na pewno?
Z seksem i innymi tematami tabu jest tak, że łączą się z nimi ogromne emocje. Kiedy ktoś zaczyna o nich mówić wprost, np. „wstydzę się rozebrać przed mężem”, „boję się uprawiać seks” czy „wstydzę się okresu przed chłopakiem” – wtedy te emocje nagle są ujawniane i nazywane. A ludzie, którzy generalnie mają z emocjami problem, odpowiadają wtedy tak: „Nie ma się czego wstydzić, głupia” albo śmieją się i mówią, że to naturalne i że oni nie mają z tym żadnego problemu.
 
Pierwszy kochanek
Mój pierwszy kochanek był brzydki jak noc i piękny jak demon. Jego penis był w dotyku jak aksamit. Dotyk jego dłoni elektryzował, byłam przy nim tak wilgotna, że można by nawadniać pola całego Egiptu. Byłam z nim całkowicie szczera i niedoświadczona. Nie wiedziałam nic. Byłam z nim otwarta i czułam się taka kochana, adorowana, akceptowana. W jego dłoniach, przy nim byłam jak bogini. Nie było pośpiechu, tylko fascynacja. Rozpływaliśmy się w długich, upojnych godzinach pieszczot, czasem towarzyszył nam księżyc, a czasem słońce. Było pięknie.
 
Miesiączka - wielka nieobecna kultury. Wywiad z Natalią Miłuńską
Miesiączka jest wielką nieobecną naszej kultury. To jedyna krew, która nie wiąże się ani z chorobą, ani nie jest wynikiem przemocy. To ciekawe, że właśnie tej krwi nie wolno pokazać, nie zobaczysz jej w kinie, na bilboardzie, nie przeczytasz o niej w książce. O miesiączce, tabu krwi i kolorowych podpaskach - rozmowa z Natalią Miłuńską, redaktorką serwisu miesiaczka.com.
 
Płynność seksualna
Myślę, że każda z nas lubi oglądać kobiece ciała, nagie seksowne, soczyste czy okryte, kuszące kształtami i tajemnicą… Ale ile z nas ma ochotę poznać smak tych pięknych kształtów, czysto seksualnie?
 

najnowsze artykuły

Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
komentarze (1)
We właśnie Wrocławiu rozpoczyna się już szósta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 








zobacz też

„Porady bezwstydnej dziewczyny – rozkosze niegrzecznego seksu”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter