dział: orgazm

Problem z orgazmem, którego „dawcą” jest partner

dodano: 2011.08.10
Problem polega na tym, że nigdy nie szczytuję podczas stosunków. Onanizuję się sama, nawet przy partnerach, ale oni nie potrafią mi pomóc, zrobić tego, tak jak ja to lubię. Czy uzależniłam się od swojego dotyku?

Taki oto list przyszedł do naszej redakcji:


Witam!


Mam problem odnośnie orgazmów podczas stosunków. Masturbuję się od kiedy pamiętam ;-) Moja mama za dziecka przekonywała mnie, że to złe, więc robiłam to po kryjomu i wstydziłam się tego, dopóki nie zaczęłam czytać takich stron jak Wasza - bardzo mi to pomogło oswoić się z myślą, że to co robię jest naprawdę DOBRE. Ale nie w tym rzecz.


Seks zaczęłam uprawiać w wieku 18 lat, uwielbiam seks, czuć bliskość fizyczną, ale problem polega na tym, że nigdy nie szczytuję podczas stosunków. Onanizuję się sama, nawet przy partnerach, ale oni nie potrafią mi pomóc, zrobić tego, tak jak ja to lubię.


Daję im instrukcje, ale oni robią to za delikatnie, nie w tym miejscu, w którym chcę, mimo że nakierowuje ich na łechtaczkę, zawsze ‘pchają’ palce do środka. Kiedy jestem już blisko, oni są zmęczeni, zrezygnowani... nie potrafię się rozluźnić do końca, bo czuję, że partnerów to męczy.


Dodatkowo miałam problem nadwrażliwej łechtaczki (dowiedziałam się z tego artykułu: http://marcelina.blox.pl/2009/11/Wszystko-to-co-chcielibyscie-wiedziec-o.html bardzo dobry, polecam go nawet zamieścić na Waszej stronie, pewnie przyda się niejednej kobiecie), postanowiłam zmienić techniki masturbacji, częstotliwość, siłę i oczywiście daję radę, ale z mężczyznami jest jak było.


Czy uzależniłam się od swojego dotyku? Czy powinnam przestać się masturbować lub np. zakupić wibrator (by ćwiczyć orgazm pochwowy)? Chciałabym stworzyć kiedyś związek i mieć z niego 100% satysfakcję, a tymczasem nie mam obecnie nawet stałego partnera (z innych, nie ww powodów ;-) ).


Pozdrawiam serdecznie redakcję oraz czytelników


Iza, 23 lata


Cześć Izo,


Mamy wrażenie, że problem o którym piszesz, wcale nie jest rzadki, więc uszy do góry!

A oto nasze redakcyjne odpowiedzi, mamy nadzieję, że coś wyjaśnią i trochę pomogą!


Agnieszka Nomejko, psycholożka specjalizująca się w seksuologii:


Możliwe, że Pani problem wynika z "przyzwyczajenia się" do określonego sposobu osiągania orgazmu, np. specyficznego układu palców, siły nacisku, tempa czy pozycji masturbacji. Jest to tzw. zespół zakodowanych reakcji seksualnych. Niestety ten układ bodźców, dzięki któremu osiąga Pani orgazm, może być niemożliwy do odtworzenia przez drugą osobę. Jeśli tak się stało, to aby odnaleźć inną drogę prowadzącą do satysfakcji seksualnej, powinna Pani na pewien czas zaprzestać masturbacji.


Używanie wibratora może rozbudzić doznania płynące z pochwy, ale istnieje również możliwość, że przyzwyczajenia się do specyficznego rodzaju stymulacji, np. wibracji, którego nie będzie w stanie powtórzyć mężczyzna. "Nauczenie się" orgazmu z partnerem może być procesem, który wymaga dużo czasu i cierpliwości.


Dobrze na samym początku wzajemnego poznawania siebie w sferze seksualnej, poczekać z penetracją a poprzestać na pieszczotach - począwszy od twarzy, uszu, ust, szyi, powoli schodząc coraz niżej. Nie chodzi tu tylko o grę wstępną. Zatrzymanie się na etapie pieszczot może trwać tygodnie. Nie należy się przy tym spieszyć, a na pewno nie pomoże koncentrowanie się na tym, kiedy nastąpi orgazm. Proszę się skupić tylko na przyjemności wynikającej z bycia z partnerem.


Satysfakcja seksualna, poza doznaniami fizycznymi, jest też silnie warunkowana przez wiele innych czynników, więc gdyby po kilku miesiącach związku nadal miała Pani trudność w osiągnięciu orgazmu z partnerem (mam tu na myśli orgazm, którego „dawcą” jest Pani partner, np. w czasie pieszczot, seksu oralnego itp.), warto rozważyć zgłoszenie się do seksuologa lub psychologa.


Voca Ilnicka, redaktorka portalu:


Ja chciałam tylko dodać, że  orgazm przy penetracji w czasie stosunku genitalnego ma około 30% kobiet, czyli 70% kobiet (zdecydowana większość!) go w czasie stosunku nie doświadczy na skutek samej penetracji waginy - to wynika z raportu Shere Hite jeszcze z lat 70.

http://seksualnosc-kobiet.pl/orgazm/shere_hite_raport_o_seksualnosci_kobiet_wprowadzenie_do_raportu_z_roku_2004


Nie ma więc się co stresować, że nie dochodzisz w ten sposób, bo tylko niektóre kobiety osiągają orgazm na skutek tylko i wyłącznie penetracji penisem waginy. Wiele z nas musi sobie pomagać, np. stymulując łechtaczkę lub też prosząc o to partnera, albo też akceptuje fakt, że w taki sposób nie dojdzie i orgazmy przeżywa w wyniku innych pieszczot, np. seksu oralnego, pobudzania przez partnera dłonią, wibratorem itd. Kobiety zawsze szybko i bezproblemowo osiągają orgazm na skutek samej penetracji tylko w filmach:)


No i – jeśli twoi partnerzy – mimo twoich próśb i pomocy - ostatecznie nie stosują się do Twojej instrukcji, i zamiast dotykać łechtaczkę wkładają ci palce w waginę – to tak naprawdę nie robią tego, co im sugerujesz, a co sprawia ci przyjemność.


Kiedy już zastosujesz się do rad Agnieszki, może warto też partnerowi wytłumaczyć, że jak chce szybkiego efektu, to powinien zająć się łechtaczką, zamiast uporczywie wkładać palce w twoją waginę?


Jest bardzo dobra książka o seksie oralnym i łechtaczce – Jej orgazm najpierw. Może warto zapoznać się z jej treścią? Są w niej nawet inspirujące scenariusze, co dotykać, w jakiej kolejności, w jakim czasie itp., żeby sprawić kobiecie przyjemność. Jest w niej tej także wspaniale omówiona anatomia tzw. układu łechtaczkowego - równie oświecająca część tej książki. Może jeden ze scenariuszowych sposobów zadziała? Jeśli przyzwyczaiłaś się do „swojego sposobu”, to jak to robi mężczyzna np. językiem i palcami na „jego sposób” - to coś innego, do czego trzeba się przyzwyczaić. Ale jeśli dajecie sobie czas i nie napinacie się na orgazm, to za którymś razem może zadziałać! :)


Dla mnie samej w nowym związku – po tym jak przyzwyczaiłam się do sposobu pieszczot mojego poprzedniego partnera – inny sposób uprawiania seksu oralnego był czymś nowym. W ciągu kilku pierwszych razów nie miałam orgazmu. Dopiero po kilku (a może kilkunastu?) takich doświadczeniach, przyzwyczaiłam się do innej siły nacisku itp., a mój facet mógł odetchnąć z ulgą, że „jednak doszłam”, oraz położyć się spać, bez uporczywego bólu zesztywniałej szczęki:)


Pozdrawiamy i życzymy powodzenia!


Agnieszka i Voca

   
 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 12)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 122012.03.07, 10:47

JA
oj napiszę na maila , bo przyznam że jeszcze nie mam takiej odwagi w pisaniu publicznie o tym co boli ale . . . kto wie może i specjalista by się przydał zobaczymy :)
# 112012.03.06, 08:57

V
@Ja - rzetelne odpisywanie na opis przypadku zawierający jedno zdanie jest niemożliwy. :) Udaj się do specjalisty i wyłóż kawę na ławę. :) A jeśli chcesz skorzystać z naszej porady, napisz na adres redakcji, opisz dokładnie, o co chodzi i jest szansa, że dostaniesz od nas jakąś sensowną odpowiedź. Chociaż czasem jednyna rzetelna odpowiedź, która nie wprowadzi Cię w błąd może brzmieć: Przykro mi, nie mogę poradzić Pani przez internet, problem może brać się z wielu powodów, sugeruję odwiedzić specjalistę. Bywa i tak. :)
# 102012.03.06, 08:17

JA
bardzo ciekawy temat i bardzo pomocne odpowiedzi . . . jednak co w nieco innym przypadku.
Kiedy było wspaniale i nagle nie działa?
# 92011.09.29, 17:13

Voca
@Koteczek - aleto było ironiczne :) Przecież wszystkie wiemy, że szczera miłość nie zapewni orgazmu :) Szczególnie takiej kobiecie, która go nie ma/nie miała.
# 82011.09.29, 16:57

koteczek
Voca - no miauu, szczera miłość jest lekiem na całe zło. . . coś o tym wiem - jak wtulam się w skarbka to nie istnieje świat :))
# 72011.09.29, 16:31

Voca
Gunia! Jesteś chora! Czy nie wiesz, że lekarstwem na wszystko, a szczególnie już na brak orgazmu, jest prawdziwa miłość?:) I tylko prawdziwa! Bo jak sztuczna to nie działa! Więc - jak nie masz orgazmu - to najlepiej się zakochaj. W Leonardzie Do Caprio. A orgazm sam przyjdzie :)
# 62011.09.29, 16:16

Gunia
Jakoś nigdy nie zauważyłam aby miłość, głęboka emocjonalna więź równała się super seksowi. Ukochanemu misiowi często trudniej powiedzieć, że błądzi i błądzi a łechtaczka tuż tuż, niż typkowi z baru. . .
# 52011.09.29, 09:10

Iza
@ pislamista - mój seks nigdy nie był heroicznie wolny. Byli to albo moi partnerzy, których kochałam, ale byli mimo wszystko albo za mało doświadczeni albo egoistyczni, albo jedno i drugie. Jeśli nie stali partnerzy to mężczyzna, do którego czułam naprawdę wiele i mogę śmiało nazwać to miłością. . . tylko niestety nieodwzajemnioną.
# 42011.09.10, 20:35

Wilczyca
Gdybym ja "zboczoną" onanistką nie była to bym chyba dłuugo czekała na mój pierwszy orgazm z partnerem. A tak organizm przyzwyczajony do takich przyjemności, zdolny partner znający się na rzeczy i zero problemów z orgazmem.
# 32011.09.10, 12:57

Voca
@Pislamista - jeśli masz coś przeciw "onanizmowi", to nie uprawiaj. My się masturbujemy, bo lubimy :) I nie wszyscy ludzie się modlą, i nie wszystkie kobiety chcą mieć męża - weź to pod uwagę :P
# 22011.09.10, 12:51

pislamista
Takie sa wlasnie smustkie skutki onanizmu u kobiet!
I dobrze, ze pani psycholog to wprost opisala: "Przyzwyczajenie do okreslonego pobudzania"
No wlasnie. . .

A lekarstwem - jak na wszystko w zyciu! - jest prawdziwa MILOSC, a nie zmienianie partnerow.
Bo tylko prawdziwa, gleboka wiez emocjonalna potrafi z jednej strony, nawet przy niedostatecznym
pobudzaniu wystarczyc, a z drugiej porozumiec sie z KOCHAJACYM mezczyzna - mezem -
a nie zadnym kolejnym, egoistycznym partnerem.

Taka jest prawda.
Bo prawda dotyczaca obu plci jest ostatecznie potrzeba prawdziwej, glebokiej wiezi emocjonalnej.
Kto te prawde zafalszowuje np. w imie "wyzwolenia" kobiet, ten je unieszczesliwia.

Co radze? Odzwyczaic sie HEROICZNIE od wolnego seksu i onanizmu.
I modlic sie o dobrego meza.
# 12011.08.10, 18:53

ew24
Miałam podobny problem przez całe lata. . a później będąc ze swoim drugim partnerem dość długo i wzajemnie ucząc się siebie, ale też dowiadując się mnóstwo na temat erotyki i seksu jako takiego (zgłębialiśmy książki, artykuły, fora, filmy) odkryliśmy, że mój orgazm jest dla nas realny. Po prostu musieliśmy odkryć go dla Nas. Zdaje mi się jednak, że największą rolę odegrał tu fakt, że - dopiero po latach zdałam sobie sprawę - był to pierwszy facet, któremu naprawdę ufałam, przy którym czułam się bezgranicznie bezpieczna, a dzięki temu mogłam się na niego "otworzyć". Nauczyliśmy się swoich ciał i swoich potrzeb, a seks stał się niemalże perfekcyjny. Później się rozstaliśmy, a umiejętność osiągania orgazmu z mężczyzną została - choć początkowo ciężko było "przestawić się" na inny dotyk, inne bodźce.
Myślę, że po prostu powinnaś się "otworzyć", wyluzować i -przede wszystkim- nie skupiać na orgazmie podczas samego stosunku. Może też dobrym krokiem będzie zgłębienie tematyki erotyki wraz z partnerem. . ? Z pewnością jednak fakt, że pomagasz mu poznać siebie, swoje ciało i potrzeby ma korzystny wpływ i może Was tylko przybliżyć do upragnionego orgazmu. . . Powodzenia! :)
Pozdrawiam, ew.

podobne artykuły

Ratunku, nie mam orgazmu!
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 
Samoświadomość
Dlaczego tak trudno jest nam zaakceptować siebie i swoje ciało? Przyjmujemy bezrefleksyjnie narzucone stereotypy, nie bacząc na to, że krzywdzimy nie tylko swój organizm, ale też psychikę.
 
Orgazm sportowy
Debby Herbenick, badaczka z Indiana University, potwierdziła, że same ćwiczenia fizyczne - bez aktu płciowego czy marzeń o treści erotycznej - są w stanie wywołać u kobiety orgazm (Sexual and Relationship Therapy).
 
Eksperymenty i przekonania
Seksualność….

Zawsze sądziłam, że z tym się rodzimy.

Nic bardziej mylnego, jak potem się przekonałam w życiu. Kiedy sięgam pamięcią wstecz, sporo wstecz, byłam przekonana, że seks bardziej identyfikuje się z mężczyzną.
 
Zrzucając łańcuchy
Mam trzydzieści lat i wciąż się uczę. Swojego ciała, przyswajania, zapamiętywania. Uczę się siebie, drugiej osoby, chłonę wiedzę o ciele. Od najmłodszych lat interesowały mnie cipki, ich funkcjonalność, przydatność, budowa. Uwielbiam ich smak, zapach, wygląd, ”przybranie”. Czy jest w tym coś złego? W tym uwielbieniu, fascynacji, pożądaniu? Uwielbiam seks, seks, którego kwintesencja znajduje się między udami – kobiety.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

Maga:
cudo!! jestem zachwycona! dzięki

zobacz też

Zgwałcone dziewczynki nie muszą rodzić!

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny