dział: opowiadania

W świecie fantazji...

Jen
dodano: 2015.09.05
Czuję złość.
Leżysz, bezwstydnie naga, ciemne włosy odcinają się od zmęczonej bieli poduszki. Masz przymknięte oczy, lubieżny, wyczekujący uśmieszek.
Klęczę między twoimi udami. Patrzę. Mały wzgórek z estetyczną fryzurką; płaski brzuch, wiecznie sterczące sutki. Dlaczego chcę je gryźć? Bo ciągle sterczą? Nieustannie dręczą zmysły?


Czuję ciężar kołyszącego się dilda... chwytam je i końcówką rozchylam ci wargi. Jesteś mokra, nabrzmiała, gotowa. Drażnię łechtaczkę, uderzam w nią kilka razy. Jęczysz głośno i unosisz biodra.

Czuję złość.
Gwałtownym ruchem odwracam cię na brzuch. Rozchylam pośladki, spluwam i rozsmarowuję ślinę. Na penisie też. Wbijam się. Krzyczysz. Nawet nie wiem, czy tego chcesz, ale w gruncie rzeczy... jest mi wszystko jedno. Patrzę. Z ramionami bezradnie młócącymi pościel wyglądasz jak przyszpilony motyl. Wciąż żywy, więc dociskam biodra. Delektuję się chwilę przewagą, a potem... zaczynam pieprzyć. Krótkie, ale stanowcze ruchy. 

Protestujesz w poduszkę, ale jakże posłusznie wypinasz pośladki. Teraz obie klęczymy, więc mam więcej możliwości. Chcesz 'na pieska'? Proszę bardzo...

Wchodzę i wychodzę. Napawam się widokiem poniewieranego anusa. Sięgam dłonią do twojej łechtaczki, pieszczę ją. Podoba ci się. Wcale nie chcę, żeby ci było dobrze. Cofam więc dłoń i mocno uderzam w pośladek. Raz, drugi.... rzucasz biodrami w szalonym rytmie. Łapię mocniej, nie uciekniesz. Czuję ból w udach, gorący ciężar w podbrzuszu i strzępami świadomości zaklinam sztuczny penis, aby w magiczny sposób stał się prawdziwy. Tak 
bardzo chcę w tobie wybuchnąć...

Wybuchasz pierwsza. Krzyczysz przeraźliwie w poduszkę, szarpiesz prześcieradło.
Puszczam twoje biodra, pozwalam ci uciec. Zwijasz się w kłębek, oddychając ciężko, jak po maratonie.

Kładę się obok. Złość minęła, pozostało dzikie niezaspokojenie. Chcę cię przytulić, ale nie mam odwagi, więc skupiam się na demontażu nagle niewygodnych pasków. Dildo opada, ja też. Patrzę w sufit. Czekam.

Czuję, jak poruszasz się w pościeli. Powoli siadasz na mnie - okrakiem. Jak Amazonka. Masz ten nieodgadniony wzrok. Chcę odgarnąć kosmyk włosów, który przylepił ci się do spoconego czoła. Sięgam dłonią, ale ty... uderzasz mnie w twarz.

Boli. Patrzysz obojętnie. Ześlizgujesz się, czuję, jak gryziesz mój sutek. Boli bardziej. A jednocześnie ogień między udami rozpala się wściekłym płomieniem. Sięgasz tam. Jeden palec, dwa, trzy. Jedno pchnięcie, dwa, trzy...

Patrzysz mi uważnie w oczy. Widzę pionową zmarszczkę skupienia między brwiami... Co widzisz? Co...

usta560.jpgFoto: Lelo

Artykuł ukazał się w ramach konkursu ORAlnego na otarcie łez po lecie.
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Pierwsze nietypowe orgazmy
Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc...
 

najnowsze artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 









zobacz też

”Voca i Karo o seksie gadajo”: Czy można żyć bez masturbacji?

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter