dział: opowiadania

To tylko spacer

Umorusana Ewa
dodano: 2014.06.26
To tylko spacer, tylko spacer - powtarzałam w swojej głowie, czując coraz mocniejszy uścisk jego dłoni na swoim nadgarstku.

Rozmawialiśmy i nagle zapadła cisza. Cisza, która grzmiała w mojej głowie. Tak bardzo lubił słuchać moich opowieści, niekończącego się zaangażowania w rozmowę. Jednak nie dziś. Złapał mnie za włosy, nie bacząc na przechodzących obok ludzi, przyciągnął do siebie i bardzo niskim, spokojnym głosem, którego jeszcze nie znałam zapytał, czy mu ufam.

Zdziwiło mnie to pytanie, znałam go już tyle czasu, wiedziałam, co lubi, co kocha i oczywistym było, że mu ufam. Na potwierdzenie wysłałam swój promienny uśmiech nr 3, w którym to moje pyzate policzki unosiły się do góry. Poczułam ciepło jego oddechu na mojej szyi.

- Zadałem pytanie - warknął.

Zaczęłam wywód jak to dobrze go znam, więc czemu miałabym mu nie ufać... Jego silna dłoń znalazła się na moich ustach.

- Tak lub nie.

Odsunął dłoń i patrzył na mnie takim wzrokiem, że każda sekunda stawała się minutą, słyszałam uderzenie swojego serca.

- Tak - wyszeptałam cicho.

***

Było ciemno, miałam zasłonięte oczy i drżałam. Nie wiem, czy z zimna, czy ze strachu, który wypełniał wszystkie moje członki. Po prostu drżałam. Usłyszałam kroki, kroki, których nie znałam, takie „marszowe”. Skojarzyły mi się z defiladami żołnierzy, których oglądałam w telewizji, zachwycając się ich postawą i odwagą.

Taki ideał mężczyzny silny, odważny i honorowy... ale przecież On nie nosił takich trepów - elegancki mężczyzna zawsze w pięknie błyszczących butach i nienagannie wyprasowanej koszuli. To nie mógł być On. W tym momencie na moim ciele pojawiła się gęsia skóra - ponownie nie wiedziałam, czy to strach, czy chłód. Wiedziałam, że stoi naprzeciwko mnie. Jestem na kolanach. Przy każdej próbie większego poruszenia coś zimnego zaciska się coraz bardziej na moich nadgarstkach.

Poczułam jego dłoń na policzku.
- To boli - warknęłam przez zęby.

Mogłam nic nie mówić. Zabolało i na drugim policzku. Było za mocne. Ze związanymi rękoma nie potrafię trzymać równowagi. Przewróciłam się.

Nic nie mówił. Po prostu złapał za włosy i podniósł mnie na z powrotem na klęczki. Klęczałam i drżałam. Rozpiął moje nadgarstki i powiedział, że mam się rozebrać. Już wiedziałam, że to nie On, że to ktoś inny...

Zadałam pytanie, co ze mną robi, tak bardzo się bałam. Nic nie odpowiedział, ponownie spiął moje ręce, złapał za włosy, rzucił na kolana i włożył moją głowę do czegoś, co było wypełnione wodą. Zaczęłam się szamotać, strach przechodził przez moje ciało, zaczęłam panikować, wyrywać się - podniósł mnie za włosy pytając, czy się rozbiorę. Zaczęłam dyskutować i nim się zorientowałam ponownie moja głowa była w wodzie - wtedy już wiedziałam, co mu odpowiem, nie musiał pytać. Prawie, że wykrzyczałam, że się rozbiorę.

Nie minęła sekunda i stałam jak mnie Pan Bóg stworzył. Poczułam pociągniecie za włosy i intuicyjnie klęknęłam. Pociągnął głowę w dół. Leżała przy samej ziemi, a tyłek sterczał nagi. Ze skutymi rękoma niewiele można zrobić. Poczułam świst i uderzenie. Zacisnęłam zęby, spięłam pośladki. Kolejne uderzenie i kolejne.

Rozchodziło się po mnie ciepło. Przestałam stawiać opór. Czułam jak po moich udach cieknie... Musiało to być bardzo widoczne. Włożył we mnie swój palec, potem przysunął do moich ust i powiedział, że Jego ręka ma być czysta. Była w tej chwili.

Podniesienie mnie za włosy nie sprawiało mu problemu. Klęczałam. Usłyszałam dźwięk rozpinanego rozporka od spodni. Wiedziałam, co się stanie. Wszedł w moje usta cały, wypełnił mnie po brzegi, czułam jak lecą moje łzy, jak się duszę, nie mogę oddychać.

Szarpnięcie za włosy i mam chwilę na złapanie oddechu. Zahaczyłam zębami ... nawet nie wiem, kiedy moje piersi zaczęły być okładane czymś, co wywoływało nieziemski ból, złapał za sutki, które do tej pory nie wiem w jaki sposób potrafią wykręcić się o 180 stopni. I nastąpiła cisza. Cisza, w której słyszałam swój przyśpieszony oddech i kogoś... ktoś tam jeszcze był.

- Postaraj się - syknął.

Postarałam się.

- W końcu... obciągasz jak rasowa dziwka - usłyszałam przez mgłę, bo byłam w swoim świecie, gdzie jestem ja i męski członek, który penetruje moje usta.

- Połknij. - bez zastanowienia to zrobiłam. Czułam jak po moim policzku wszystko spływa. Wziął na palec, abym mogła delektować się Jego smakiem.

Kazał usiąść. Uwolnił moje ręce. Rozwiązał oczy. Ku mojemu zdziwieniu na krześle zobaczyłam przyglądającego się mi znajomego, z którym to byłam na spacerze.

- Wszystkiego najlepszego - powiedział z uśmiechem na ustach.

Tak - to był mój prezent urodzinowy.

Artykuł ukazał się w ramach gorącego konkursu.

Zobacz też: Poprawność polityczną zostaw za drzwiami sypialni, czyli zabawa w uległość i dominację
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 7)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12014.06.26, 22:39

AwaS
Voca, to jest tekst na portal feministyczny? Tak pojmujecie emancypację, szacunek dla kobiet? Przemoc, uprzedmiotowienie, upodlenie? Dziwię się i bardzo się rozczarowałam. Smutne. Powodzenia.
# 22014.06.27, 06:10

Voca
@Awa - Tak!

Tak! To jest portal feministyczny, właśnie tak. My nie cenzurujemy seksu ani fantazji.
Żaden artykuł, a tym bardziej seksualna fantazja nie zostanie tutaj nigdy przerobiona na politycznie poprawną.
I to jest właśnie feminizm.
Życie seksualne, a szczególnie świat fantazji seksualnych to jest osobny świat. Polityczną poprawność zostawiamy za drzwiami sypialni.

To, że lubisz "przemoc, uprzedmiotowienie i upodlenie", nie oznacza, że jesteś "złą feministką". Każda z nas ma prawo do swoich własnych fantazji. To, że fantazjujesz o facetach czy penisach, nie oznacza, że jesteś "złą lesbijką". To, że naprawdę bawisz się w uległość i dominację, nie oznacza, że w życiu pozaseksualnym nie możesz być najlepszą działaczką feministyczną, jaką widział świat.

To, co robisz w sypialni, i to, co sprawia Ci seksualną przyjemność, często jest tak dalekie od "feminizmu" i "politycznej poprawności" jak Syberia od Riviery. No i co z tego? W łóżku robisz to, na co masz ochotę. Z boku może to wyglądać na największe uprzedmiotowienie, upodlenie i przemoc - ale to widok z boku. Liczy się to, że obie strony tego chcą i robią to za obopólną zgodą, ku obopólnej przyjemności. Feminizm jest dobry w życiu społecznym, ale nie miłosnym.

A fantazje to fantazje i na zawsze takimi zostaną. Czy "prawdziwe feministki" mają wyrzucić ze swoich fantazji wszystkie historie o gwałtach i przemocy, bo to "nieładne"? Po to właśnie mamy feminizm, żeby pozwolić sobie na bycie seksualnie prawdziwą, a nie jedynie poprawną.
# 32014.06.27, 06:17

umorusana
@AwaS

Jestem feministką, owszem, ponieważ sama sobie daję prawo do wszelakiej przyjemności, to ja decyduję np. na ile pozwalam partnerowi. A moja wyobraźnia nie ma granic, tym bardziej nie zna słów "nie powinno się".
Jestem kobietą i mam powinność do wszystkiego.

@Voca
Pięknie ujęte.
# 42014.06.27, 06:50

Marcin
Takie feministki uwielbiam. Kobiety, które nie boją się własnej przyjemnosci, bez pruderii podchodzace do seksu.
Zreszta, kobieta fantazjujaca jest kobieta fascynujaca. ;)
Pozdrawiam.
# 52014.06.27, 07:22

Czerwony Smok
Jeżeli kobieta uwielbiająca takie zabawy i klimat BDSM otwarcie o tym mówi i może to realizować ze swoim facetem lub dziewczyną to chyba wspaniale, nie? To właśnie pokazuje, że wieloletnia praca działaczek ma sens i kobiety mają prawo do swoich fantazji i realizacji swych zamiłowań, niezależnie od tego jakie by były :D

# 62014.06.28, 07:32

żaki
Tekst świetny, dał mi duzo do myślenia. Mam nadzieję że autorka wygra. ;)
# 72014.06.28, 22:28

em
Wow.

podobne artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Pierwsze nietypowe orgazmy
Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc...
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Sklepy cynamonowe” - Tłuja na śmietniku

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter