dział: opowiadania

Przyjaciel

Joanna
dodano: 2015.06.05
Z nostalgią i rozdrażnieniem wspomina ten jeden, jedyny raz, kiedy do czegoś między nimi doszło. To było ponad dwa lata temu. Nie pamięta po co do niego poszła, ale doskonale pamięta, jak bardzo zdziwiła się, gdy jego matka otworzyła jej domofonem drzwi wejściowe mówiąc, że on jest w piwnicy. Niepewnie zeszła w dół zamiast iść w górę. Znalazła go bez problemu. Grał. Był sam ze swoją gitarą elektryczną wśród beczek z kiszoną kapustą i zapasu ziemniaków na zimę.

Nie przerwał, gdy weszła. Słuchała z przyjemnością, a jeszcze większą przyjemność dawało jej patrzenie na niego. Cały oddawał się muzyce. Zagrał kilka kawałków. Potem zmęczony opadł na brudną, starą kanapę obok niej. Bardzo blisko.

Nie mogła się oprzeć. Te dźwięki, te ruchy, cała jego postawa już zdążyły wzburzyć w jej żyłach krew, rozpalić zmysły do czerwoności i użyźnić poletko, a jeszcze ten jego słodki zapach i bijące od niego ciepło… Zarumieniony i lekko spocony był po prostu apetyczny!

Przylgnęła do niego ściśle i zaczęła całować go namiętnie. Wplotła dłonie w jego włosy. On poddał się temu biernie. Nie odwzajemnił pieszczot, ale też nie odrzucił ich. Rozgorączkowana zaczęła dotykać go wszędzie. Gładziła szyję, ramiona, brzuch. Jej niecierpliwe dłonie wślizgnęły się pod jego koszulkę, zsunęły na udo i nie wiadomo kiedy jedna znalazła się na wybrzuszeniu rozporka.

Jego oręż był zwarty i gotowy, taki zachęcający. Nie odrywając się od miękkich ust, rozchylonych, choć tak boleśnie nieruchomych, zajęła się rozporkiem. Rozpięła go z trudem, nieco niezdarnie, ale liczył się przecież efekt! W końcu mogła dotknąć aksamitnej skóry, poczuć twardość reakcji na nią.

Była niczym dziecko bawiące się po raz pierwszy nową zabawką. Podekscytowana i entuzjastyczna, mimo że zabawka była jak na jej gust nieco zbyt mało interaktywna…

Osunęła się na kolana, między szeroko rozłożone nogi i spojrzała w jego cudnie zamglone oczy. Była z siebie taka dumna, z tego że najwyraźniej działa na niego i że potrafi dać mu przyjemność. Wyłuskała spod ciasnej gumki slipek hegemona i wzięła go głęboko do ust. Bez problemu zmieścił się cały. Był chyba nieco mniejszy niż przeciętny, ale za to śliczny i smakowity. Idealnie prosty, harmonijnie zbudowany, z główką nieco szerszą od trzonu. Jasnobrązowy, jedynie na czubku odrobinę zaczerwieniony. Twardy, a to najważniejsze.

Pieściła go intensywnie, z zapałem ssąc i kręcąc językiem wokół główki. On tylko patrzył. Milczący, spokojny, obojętny… Nie, nie obojętny – jego wzrok rozmywał się coraz bardziej, a oddech nieznacznie przyspieszał. Wolałaby, żeby mówił, co lubi, czego chce, żeby złapał ją za włosy i nadawał rytm, ale on tylko przelotnie pogładził jej policzek. Nic więcej.
Kiedy pęczniał i dygotał zmieniała rytm, chciała delektować się tym jak najdłużej. Jedną ręką ostrożnie chwyciła jego orzeszki, a drugą skierowała w stronę sutka sterczącego pod koszulką. Cicho jęknął.

Uwielbiała robić lody, uwielbiała widzieć, jak wielką władzę ma nad mężczyzną, trzymając w ustach jego najdelikatniejszą część ciała. Mimo słabej reakcji Mateusza, wtedy też czuła ten przyjemny dreszcz. To podniecenie. Jej ideałem był mężczyzna, który byłby w stanie zerżnąć ją ostro tuż po tym, jak posmakuje jego spermy, tej boskiej ambrozji. Niestety póki co takiego jeszcze nie znalazła. Większość najchętniej tuż po by zasnęła.

Bawiła się nim długo i intensywnie. Głównie ssąc jak odkurzacz, ale też liżąc i całując. Było jej z tym wspaniale. Jego klarnet idealnie pasował do jej ust, a ona miała poczucie, że zamykając je u nasady i wbijając nos we wzgórek łonowy ma go jeszcze więcej, bardziej, prawdziwiej…

Dopiero podczas orgazmu zaczął cały dygotać, wystrzeliwując w nią wyjątkowo słodkie i smaczne nasienie. Rety, jaki był pyszny! Niepowtarzalny! A jego mina była po prostu bezcenna. Ta błogość, to spełnienie!

Szybko zapiął spodnie, ale pozwolił jej się położyć z głową na kolanach. Zamknął oczy i po omacku gładził ją po włosach. To niby tak niewiele, a jednak wtedy to było dla niej wszystkim. Drobna pieszczota, a jakże niezwykła. Nie zasnął.

Po dłuższej chwili ciszy wyznała, że był bardzo smaczny. Przerwał na chwilę głaskanie, ale to wszystko. Przyjął komplement.

Chętnie by to powtórzyła, ale obiecała sobie, że powstrzyma się do czasu, aż on zainicjuje kolejną zabawę. Nie zrobił tego. Nigdy. Za to kilka miesięcy później przyznał się, że to był jego pierwszy i ostatni raz z kobietą. Ale wtedy miał kogoś, nie odważyła się więc.

Fantazjowała czasem w samotności o tamtej piwnicy, o jego smaku, zapachu i o tym jak byłoby, gdyby zechciał się z nią kochać. Chciałaby, żeby był zupełnie inny niż wtedy. Stanowczy i zdecydowany. Władczy. Odrobinę brutalny. Chciałaby, żeby wziął ją od tyłu, szarpiąc za włosy, mocno trzymając za biodra. Chciałaby poczuć, że jest jego, wypełniona po brzegi, sponiewierana. Wie jednak, że te marzenia nigdy się nie spełnią…

Artykuł ukazał się w ramach Konkursu ekskluzywnego. Weź udział w konkursie i wygraj ekskluzywne gadżety erotyczne!
 

podobne artykuły

Pod prysznicem
Jestem pod prysznicem, zmywam z siebie wszystkie emocje z tego dnia. Żel pieni się na mojej skórze. Powoli gładzę całe moje ciało. Woda spływa po moich piersiach i dłoniach. Robi się ciepło i przyjemnie, opieram się o ścianę a palce wędrują po udach do miejsca, które ich potrzebuje.
 
Łazienka
Gdy był jeszcze w łazience, włączyła płytę i z lekkim uśmiechem po prostu usiadła na podłodze przy ścianie, wyciągnęła nogi i czekała aż wyjdzie, pachnący oczekiwaniem tego wszystkiego, co wydarzy się, gdy tylko pozbędzie się z bioder ręcznika.
 
Zakład
To był zwykły zakład. Kto wygra w kręgle, ten będzie mógł być “Panem” na całą noc. Nie spodziewał się, że przegra. Nie spodziewał się, co dla mnie oznacza zostanie „Panią”. Wróciliśmy do domu, po szybkiej kolacji, oboje już trochę podnieceni. Nalał nam wino, włączył muzykę i zaczął tańczyć.
 
Trójkąt
Michał. Chyba miał na imię Michał. Pierwszy mężczyzna, którym się ze sobą podzieliły. Był od nich sporo starszy. One miały ledwie te swoje osiemnaście lat, a on już dobiegał trzydziestki. Zapewne był żonaty. Nie spytały go o to, to nie była ich sprawa. Składając przysięgę, małżonkowie obiecują wierność sobie nawzajem. Oni, a nie cała reszta świata. Odpowiedzialność za dochowanie tej przysięgi spada tylko i wyłącznie na nich.
 
To-get-her
Schody tej kamienicy wiją się niepokornie. Trzeszczą pod każdym ich krokiem. Nie sposób ukryć, że właśnie idą. Razem, osobno. W lekkim napięciu i niepokoju. Do pokoju. Pod niedopiętym płaszczem połyskuje kawalątek jej ciała. On myślami jest już w środku.
 

najnowsze artykuły

Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie? Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spotkałam syna Królowej Śniegu
seksualność kobiet » kochanek / kochanka
Spotkałam syna Królowej Śniegu
komentarze (3)
Spotkałam Kaja, spotkałam syna Królowej Śniegu. Od lat usiłuję wydłubać mu z serca lodowy okruch zwierciadła. Na początku nasz seks był cudowny, wspanialszy, niż wszystko, co do tej pory mnie spotkało. Oddanie, komunia, dzikość serca, brutalność i nieskończona czułość splecione w jeden gest. A potem - lodowate milczenie, odpychanie.
 









zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter