dział: opowiadania

Powitalna kolacja

Goniutek
dodano: 2013.02.25
Nie widziałam Roberta przez dwa tygodnie. Był w Berlinie, w delegacji - pozyskiwał klientów dla swojej firmy. Napisał wczoraj wieczorem, że spisał się dobrze i wraca już do domu. Umówiliśmy się, że następnego wieczora zjemy powitalną kolację. Jesteśmy w związku dwa lata, a to była pierwsza tak długa rozłąka. Nasz związek jest dobry, dogadujemy się bez większych spięć, ale w łóżku jest trochę nudno, myślimy o wprowadzeniu zabawek albo o zabawach sado-maso.

Nie widziałam Roberta przez dwa tygodnie. Był w Berlinie, w delegacji - pozyskiwał klientów dla swojej firmy. Napisał wczoraj wieczorem, że spisał się dobrze i wraca już do domu. Umówiliśmy się, że następnego wieczora zjemy powitalną kolację. Jesteśmy w związku dwa lata, a to była pierwsza tak długa rozłąka. Nasz związek jest dobry, dogadujemy się bez większych spięć, ale w łóżku jest trochę nudno, myślimy o wprowadzeniu zabawek albo o zabawach sado- maso.


Przygotowania do wyczekanej kolacji były bardzo ekscytujące. Upichciłam lasagne (moje popisowe danie - Robert ją uwielbia), do tego oczywiście wino i świece. Chcąc zrobić wrażenie na mym Lubym, założyłam nowo zakupione komplet czarnej bielizny - stringi i koronkowy stanik, do tego mała czarna, pończochy i niebotyczne szpilki. Dla podkreślenia oka makijaż smoke i rozpuszczone naturalnie kręcone włosy.


Godzina 19.00, dzwonek do drzwi. Zdenerwowana jak podczas podczas pierwszej randki, otwieram drzwi i widzę jego, mojego księcia z bajki...


Robert również ubrał się na czarno (uwielbiam go w tym kolorze). Lekko opięta koszula podkreślała jego szerokie barki - wyglądał obłędnie!


Gdy spojrzał na mnie zauważyłam błysk w jego oczach, a uśmiech zagościł na jego twarzy, mój wygląd zrobił wrażenie.


Robert wszedł do mieszkania, objął mnie a nogą popchnął drzwi, które zamknęły się z trzaskiem. Obrócił mnie opierając o drzwi wejściowe i zaczął całować tak żarliwie, tak namiętnie...

Jego ręce wędrowały po całym moim ciele, jakby próbowały przypomnieć sobie moje kształty.

Trzymał mnie w żelaznym uścisku swoich silnych ramion, przez chwilę z nimi walczyłam, przypominając sobie o przygotowanej kolacji. Odpuściłam jednak, bo przecież kolacja nie ucieknie, a Robert dał jasno do zrozumienia, że czeka mnie coś znacznie ciekawszego.


Nie przestając mnie całować, sięgnął do tyłu i rozsunął zamek sukienki, zsunął ją z moich ramion i sukienka opadła wokół stóp. Robert wziął mnie na ręce tak, że nogami oplatałam go w pasie. Niosąc mnie do sypialni, całował mnie po szyi i szeptał do ucha, jak bardzo tęsknił i jak seksownie wyglądam w tym całym anturażu. Postawił mnie tuż przed łóżkiem. Zdjął mi stanik i zsunął stringi, władczym głosem kazał mi usiąść na skraju łóżka. Zdjął moje stringi po czym związał nimi moje ręce za plecami, tak bym nie mogła go dotknąć. Muszę przyznać, że byłam tym zaskoczona, a zarazem niezwykle podniecona. Siedziałam więc związana w samych pończochach i szpilkach, czekając z niecierpliwością na kolejny jego ruch.


Robert włączył płytę z muzyką do łóżka, którą wspólnie skomponowaliśmy na tegoroczne Walentynki. Następnie stanął naprzeciwko mnie i zaczął powoli, ale z dużą sprawnością rozpinać kolejne guziki przy swojej koszuli, która po niedługim czasie wylądowała na podłodze.

Gdy już myślałam, że będzie kontynuował striptiz On klęknął, chwycił moją twarz w swoje dłonie powiedział, że chce ze mną robić złe rzeczy i pocałował namiętnie a na moim ciele pojawiły się ciarki. Złapał za moje włosy i pociągnął, a ja zamiast bólu poczułam wibracje w dole brzucha.


Zawsze chciałam być zdominowana w łóżku. Robert rozsunął moje uda i zaczął masować dłonią ich wnętrze. Jego usta oderwały się od moich i zaczęły kierować się w dół. Najpierw delikatne muśnięcia szyi, potem ssanie i podgryzanie sutków - moje podniecenie rosło z każdym jego ruchem. Była to słodka tortura, której ofiarą chciałam być. Robert zniżał się coraz bardziej, aż dotarł do zbiegu moich ud, któremu poświęcił dużo czasu. Gdy czuł, że szczyt jest blisko, mój kat wracał do całowania ust lub wnętrza ud, prawie błagałam, by pozwolił mi dojść...

Wtedy Robert sięgnął do tylnej kieszeni spodni i wyjął z nich mały wibrator!! Jakim cudem nie zauważyłam, że przyniósł go ze sobą? No tak, skuteczne odwrócił moją uwagę.


Uaktywnił małe urządzenie, a ono wydało z siebie dźwięk, którego nigdy wcześniej nie słyszałam, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że te sprzęty mogą mieć taką siłę. Robert posługiwał się wibratorem bardzo sprawnie, zaczynając od drażnienia nim moich sutków, które natychmiast zareagowały. Potem brzuch, wewnętrzna część ud i w końcu łechtaczka. Robert patrzył na mnie z podnieceniem, wyczekiwał mojego szczytu, jak dziecko świątecznych prezentów. Doszłam szybko, tortury się opłaciły, było cudownie, nieziemsko a ja znalazłam się w niebie.


Szczęśliwa i spełniona opadłam bezsilnie na łóżko. Robert uwolnił moje ręce i nakazał, abym położyła się na brzuchu. Teraz zamierzał odebrać swoją część zapłaty za przyjemność, którą dał mi przed chwilą. Położyłam się, tak jak kazał, nadal próbując ogarnąć swoje myśli i urywany oddech.


Usłyszałam jak rozpina pasek spodni i rozsuwa rozporek. Spodnie opadły głośno na podłogę. Po chwili Robert był nagi, najwspanialszy widok na świecie. Siedział obok mnie, drażniąc moje pośladki wibratorem, uwielbia na nie patrzeć, często to powtarza, nagle klaps, potem drugi, nie są mocne, lecz mimo to skóra lekko piecze. Robert pochyla się i całuje moje pośladki na przemian z ich podgryzaniem, to miłe uczucie. Nagle nie wiem skąd Robert wyjmuje prezerwatywę i już jest nade mną, szepcze, że mnie ubóstwia i gwałtownie wychodzi we mnie od tyłu wgniatając mnie w łóżko. Jęknęłam tylko z zaskoczenia. Robert był bardzo podniecony, mnie też podobała się ta pozycja, pełna dominacja, to on dyktuje tempo, a zarazem pełne bezpieczeństwo. Uwielbiam czuć go na sobie i w sobie. To były mocne zdecydowane pchnięcia, a ja znów poczułam podniecenie.


Mocniej! Szybciej! Dopingowałam jego działanie. Szczytowaliśmy oboje, jednocześnie. Robert opadł obok mnie na łóżku, wciąż powtarzając, jak fantastycznie było i jak bardzo mnie kocha.

Udało nam się zjeść jeszcze ciepłą lasagne i przegadać pół nocy. Teraz stwierdzam, że musi częściej wyjeżdżać w delegacje.


Tekst ukazał się w ramach konkursu z Lelo.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 5)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12013.03.12, 23:41

marta
świetny tekst!!! :)
# 22013.05.31, 16:02

Spragniona żona. .
Mój mąż wyjechał za granicę ,przyznaję rozłąka podgrzewa atmosferę ,po 8 latach związku wyjazd uczynił z naszego związku drugi miesiąc miodowy!!!!!
# 32013.08.28, 18:18

Bella
Ja lubię czasem ubrać sie egzotycznie - jakiś turbanik (raczej zakrywajacy i podkreśłający:)), koleczka, pas egipski z ozodbami, bransoletki na nogach, rekach, korale, wisory, dość mocny makijaż. . . . do tego dobra, nastrojowa muzyka (mam z Egiptu, Turcji, gorących klimatów). . . . plus świeca, troche miejsca do tańca. . . swieca, dobre wino i łóżko - z możłiwośćią przywiazania chustą, szalami -= delikatnie ale aby tak od razu nie dało się uwolnić. . . . reszta pozostaje fantazji :) - raz on, raz ja :)
# 42013.10.06, 19:33

Ona
Super opowiadanie, aż mam ochotę na coś takiego. Hmm, też uwielbiam być zdominowana i uległa. To takie podniecające. . . :)
# 52013.10.11, 21:25

Cath
Straszna grafomania dla znudzonych gospodyń domowych i gimnazjalistek.

podobne artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Pierwsze nietypowe orgazmy
Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc...
 

najnowsze artykuły

Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 
Podnieca mnie on cały
seksualność kobiet » opowiadania
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 









zobacz też

„Jak nakręcić porno: praktyczny poradnik filmowania seksu” - zbiórka społecznościowa

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter