dział: opowiadania

Podnieca mnie on cały

Blacklex
dodano: 2017.01.10
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.

chlopak.jpg

Czuję dziwne mrowienie. Dobrze znane każdemu człowiekowi, gdy wie, że ktoś na niego patrzy. Jest popołudnie, pora lunchu w pracy, a ja to czuję. Przenoszę wzrok na moment na bok, instynktownie szukając tej pary oczu, która mi się wnikliwie przygląda. Jest! 
Złapałam kontakt, a on o sekundę za długo patrzy i odwraca wzrok.

"Niemożliwe, wszędzie, ale nie w pracy" uśmiecham się w duchu, że pofolgowałam swojej kobiecej próżności myśląc, że ktoś by mnie się przyglądał w ten jeden, jedyny sposób. Nie można go pomylić. Ja go nie mylę już. On wstaje i wychodzi. Już nie patrzy.
"No pewnie, standard" myślę i zajmuję się już towarzystwem, jakie mnie otacza i smętnie patrzę na kanapkę.

Zbliża się czternasta, siadam do komputera i wracam na salę. I widzę słowa:
"Pozdrowienia od cichego wielbiciela"
Wpatruję się w ekran jak głupia, zastanawiając się, kto miałby tyle okrucieństwa w sobie, by się ze mnie nabijać?! Mało tego, widzę imię i nazwisko, więc nie taki "cichy" ten wielbiciel. Ale ma poczucie humoru. Nie znam go, nie kojarzę z imienia, jakie wyświetliło się obok wiadomości. Podsyłam tekst do koleżanki. Uśmiechnięta stwierdza, że to wygłupy. Podzielam jej opinię. Czas mija i on wchodzi na naszą grupę z czata.
"Nie zrobiło na Tobie wrażenia, że masz cichego wielbiciela?"
Osłupiała patrzę w ekran, ale skoro to żarty... mogę pożartować. Tak przynajmniej mi się wówczas zdawało,  że pożartuję.
"Owszem, zrobiło".

Rozmowa toczy się miło. W pewnym momencie pyta, czy wiem, który to on. Zaprzeczam, a ciekawość rośnie z minuty na minutę. Oglądam się, gdy wiem, że idzie. Kiedy go zobaczyłam, szczęka mi opadła. "To ten chłopak, który jest jednym z najgłośniejszych!" Myślę intensywnie, a potem oglądam go. Ma w sobie to coś. Ma ładne ciało, jest podniecający.

Czas mija, łamie bariery. My je łamiemy, rozmawiając ze sobą.
Po tych rozmowach, po gorących esemesach , wiem, że tego chcę. Właśnie z nim. 
"Zaczekasz na mnie?" pyta w czwartkowy wieczór pod koniec pracy.
"Zaczekam" - kiwam głową i uśmiecham się. W żołądku czuję znajomy żar,  rozprzestrzenia mi się na łono i piersi. Och... jak dawno nie zaznałam czegoś takiego. Jakby zmarłe serce zaczęło pompować nową, czystą, życiodajną krew.
Wychodzę, żegnam się z innymi i spotykamy się. Już sam na sam.
Nie całuję się z nim od razu na spotkaniu. On nie lubi się afiszować, a mnie to nie przeszkadza. Chcemy tego. W powietrzu czuć tą napiętą i jednocześnie ekscytującą atmosferę, jaka zagęszcza się z każdym momentem. Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć. 

"Herbaty?" pytam, bo zimno i zmarzliśmy oboje. On kiwa głową i śmiało podchodzi, obejmując mnie czule, a na pośladkach czuję jego nabrzmiałe przyrodzenie i to, jak mnie pragnie. Wiem, że tak jest, bo pisał o tym, bo pokazuje to. Dotyka mnie bez wstydu i nieśmiałości, a jego gorące, wilgotne wargi szybko odnajdują moje wrażliwe miejsca na szyi. Widzę radość w jego oczach i to jest tak nowe doświadczenie, że w głowie odczuwam zawirowanie. Przyjemne zawirowanie.

Odwracam się, gdy daje mi tak wyraźne znaki a nasze wargi łączą się w czułym pocałunku. To coś innego, coś więcej niż miłosna pieszczota. To czyste pragnienie, seks i pożądanie. I podoba mi się to!

Ubrania szybko znajdują się na podłodze. Klękam przed nim i chwytam oburącz za uda, głaszcząc je czule. Ma je wspaniałe, mocne i męskie. Zbliżam głowę do jego podbrzusza i czuję zapach piżma i słonej skóry, a wilgotne włosy łaskoczą mnie przyjemnie.

Ale to, co mnie podnieca, to on cały, ta atmosfera, jakiej nie zaznałam od długiego czasu. Daję mu więc pocałunki i to, co chcę dawać. Nigdy nie słyszałam, by mężczyzna okazywał tak swoje zadowolenie, gdy pieszczę go ustami. Słowa, jakie padają, sprawiają że chcę dać mu więcej i daję. Liżę go i całuję tą miękką główkę i twardy trzon, ciesząc się chwilą. Wstaję z kolan, a on prowadzi mnie do łóżka i wchodzi na mnie. Przyjmuję go w sobie z cichym westchnieniem i obejmuję udami, zachęcając bardziej.

Ten najgłośniejszy chłopak czyni cuda, gdy wirujemy w tańcu ciał, gdy czuję jego zapach i ciężar na sobie. A gdy dotykam jego miękkiej skóry, moja kobiecość wilgotnieje tak bardzo, że pojęcie "oziębłość seksualna" jest teraz określeniem tak dalekim, jakby wcale nie istniało. Czując go w sobie, myślę o przyjemności i ciało wygina mi się w łuk, a z moich ust dobywa się głośny jęk, pisk, krzyk. Czuję pożar w podbrzuszu. Wiję się pod nim i oddaję rozkoszy, jednocześnie mocno chwytając go za włosy. Patrzę mu w oczy, bo to mnie podnieca. Po chwili jego twarz się oddala, głowa niknie w południowych stronach i ciepły język zaczyna lizać moje uda, brzuch, pępek. I znów powraca do mnie, a jego pocałunki mają mój smak i zapach! I znów go nie ma, są tylko dłonie na moich piersiach, gorący oddech na moim łonie. Czas zatrzymuje się. Trafiamy w przestrzeń bezczasu. Jest tylko czucie. A ja czuję, że nieodwołanie zbliżam się do punktu zero. Do punktu, w którym czas i przestrzeń wybuchną, przemieszają się, zmienią w pustkę i ułożą na nowo.  Kiedy spełnienie osiąga apogeum, czas rusza na nowo. Opadamy na siebie, tonąc w mokrym, słodkim, kwaśnym pocałunku.

Leżąc na jego piersi, całuję skórę i chłonę jego zapach. Nie myślę, nie ma o czym. Jest za to szczęście i błoga rozkosz, jakiej nie można zakłócić. Ta wolność, naturalna swoboda i poczucie, że ktoś wielbi moje ciało i mnie, jest niesamowita. Spoglądam obok i nasze spojrzenia spotykają się. Wyciągam rękę, a on całuje jej wnętrze. I wiem już, że sam jego dotyk wystarczy, aby poczuć siłę erotyzmu.

Tekst ukazał się w ramach Zabawy w ujawnianie sekretów. Zrób to z nami!
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

Nie mam czasu na seks. Czy takiego życia pragniesz?
Tak często wygląda życie. Pytanie tylko – czy właśnie takie życie – bez szczęścia, radości i poczucia, że żyjesz – chcesz prowadzić?
 
Tak mi dobrze, tak mi rób! Jak dawać sobie informację zwrotną w seksie?
Aaaa... Tak... Tak... Tak! Mocniej, och, tak, dobrze, taaaaak!!! A Ty jak przekazujesz informację zwrotną w seksie? Chcesz się tego nauczyć? Zobacz to wideo! I zapisz się na warsztaty.:)
 
Miłość na jedną noc a wykorzystanie i łzy
Ośmieliłam się ostatnio powiedzieć o miłości na jedną noc. Było to u Anki Grzywacz w audycji Tok Fm. Kiedy to mówiłam, byłam pewna, że po prostu dzielę się swoim doświadczeniem, bo zdarzały mi się takie miłości na jedną, dwie albo trzy noce.
 
Dobry seks z Vocą Ilnicką w Tok FM. Posłuchaj!
Co nas naprawdę podnieca i czy seks to tylko stosunek? Posłuchaj audycji z radia Tok FM - Anka Grzywacz rozmawia z Vocą Ilnicką.
 
Powiedz „nie”, gdy myślisz „nie”
Wielu osobom brakuje odwagi, aby odmawiać, gdy nie mają na coś ochoty. Krępują się, że kogoś rozczarują, czują się zobowiązane, boją się stracić czyjąś sympatię. Problem jest dość poważny, jeśli chodzi o mówienie „nie” w relacjach seksualnych.
 

najnowsze artykuły

Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
Przyszły położne i pomogły mi głęboko oddychać w trakcie skurczów. Głęboki oddech zmniejszał ból. Intensywność skurczów wzrosła i nie byłam pewna, czy wytrzymam. Widząc moje przerażenie, Ina May zasugerowała, żebym w trakcie kolejnego skurczu pocałowała męża.
 
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
seksualność kobiet » seks
Seks bez prezerwatywy. Bliskość czy szaleństwo?
komentarze (1)
Bliskość, jedność, połączenie, oddanie! Niektórzy czują, że da się to osiągnąć jedynie w seksie bez prezerwatywy i w ogóle bez antykoncepcji.
 
Jak odmówić seksu partnerowi?
seksualność kobiet » mówię: nie!
Jak odmówić seksu partnerowi?
komentarze (2)
Nie uważam, że jeśli raz się zgodzisz bez przekonania, to będzie to miało straszne konsekwencje. Ale jeśli to jest utarty schemat i Twój partner lub Twoja partnerka nie wie, że robisz to na odwal i dla świętego spokoju - to sądzę, że ten schemat może zacząć mścić się albo na Twoim związku albo na Twoim życiu seksualnym.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
seksualność kobiet » wiadomości
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z Wiosną we Wrocławiu rozpoczyna się już piąta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 







zobacz też

„Obrzezanie” kobiet. Klitoridektomia w praktyce, cz. 2.

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter