dział: opowiadania

Mówisz o czymś kompletnie nieistotnym

Aśka
dodano: 2012.12.19
Mówisz o czymś kompletnie nieistotnym, przynajmniej w tej chwili. Chyba dobrze wiesz, że nie skupiam się już na sensie twoich słów, tylko na brzmieniu twego głosu. Lekko zachrypły, pewny, wyraźny, niemal nabrzmiały. Z rozbawieniem zauważam, że twoje źrenice są poszerzone - wiem, że to oznaka zainteresowania. Moje chyba już dawno mnie zdradziły, chociaż starałam się nie dać po sobie poznać, jak bardzo jestem podekscytowana.

Ukradkiem spoglądam w lustro - tak, moje oczy niemal się świecą. Nie mogę ciągle gapić się na własne odbicie, wyglądam dobrze, po co to ciągłe sprawdzanie… ba, wyglądam nawet lepiej niż dobrze. Zastanawiam się przez chwilę, czy stroiłam się tak, żeby się spodobać, czy żeby mieć niepokonaną pewność siebie. Moje ciało jest niesamowicie seksowne. Rozgrzane. Nie widać tego, ale czuję jak krew pulsuje zaraz pod skórą. Chłonę każdy zapach, gdy nachylisz się w moją stronę, każde bezpośrednie spojrzenie, każde drgnięcie kącika ust.


Gdy mówisz, przysuwasz się bliżej mnie, nieświadomie łamiesz kolejne granice mojej prywatnej przestrzeni. Nie odsuwam się, bo chcę tego. Jesteś już tak blisko. Wiemy, że nie wytrzymamy dłużej tego napięcia. Milkniesz. Uśmiechasz się, czarująco, ale to uwidacznia zakłopotanie. W takim momencie nagle tracisz kontrolę nad sytuacją? Nie wierzę. Aż tak na ciebie działam? To mi schlebia.


Sama chyba straciłam zimną krew. Serce przyspiesza. Wiem dobrze, co zaraz się stanie. Nie boję się tego przecież, ani nie wstydzę. Tylko tego pragnę, cały wieczór czekałam na ten moment. Czemu więc słyszę pulsowanie w uszach? Zagłusza kilka twoich słów wypowiedzianych szeptem. No dalej, nie zachowujmy się jak w ckliwym romansidle, nie zwalniajmy tempa.


Nachylamy się ku sobie, nasze wargi się stykają. W pierwszej milisekundzie są oszołomione swą miękkością, ale zaraz potem silniej wpijają się w siebie. Na pewno czujesz, że zadrżałam. Nie ma już sensu się powstrzymywać przed czymkolwiek. Przyciskasz mnie do siebie mocniej. Po chwili odrywamy się od siebie, ale tylko po to, by rozpiąć uparte guziki i zdjąć ubrania. Kładziemy się w bieliźnie. Wdrapuję się na ciebie, chcąc wykazać też trochę inicjatywy. Już nie chcemy się spieszyć, lecz wykorzystać każdą minutę, poczuć każdą chwilę. Zsuwasz moją bieliznę, a ja twoją. Chciałabym obejrzeć twoje ciało, ale ty już zapamiętale przywierasz do mnie.


Czuję się, jakbym była pijana, chociaż wino na pewno wyparowało z nas już dawno. Pomyślałabym, że to tylko sen, gdyby nie ciężar twojego ciała, który czuję na sobie. Jestem jak bomba, która po detonacji nie wybuchła jedynie na krótko, lecz rozpętała pożar. Ciebie też można teraz przyrównać do ognia. Twój oddech niemal parzy.


Leżymy już, oddychając szybko, ale głęboko, jak po biegu. Nasze ciała nadal zdają się parować. Trzymasz mnie za rękę. Piękniej być nie mogło.


Tekst ukazał się w ramach świątecznego konkursu.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12015.05.23, 14:25

Tadek
Pięknie :)

podobne artykuły

Paznokcie czerwone
Moje paznokcie czerwone, bo to wpływa na wyobraźnię. Ktoś patrzy, nie wiedząc co zrobić. Zająć myśli czymś innym? Odejść? Podejść?
 
Królestwo różowości
Chodziła od lustra w łazience do lustra w przedpokoju, poprawiała się przy każdej okazji. Godzinę temu skończyła z nim rozmawiać, w ostatnim wpisie na facebooku powtórzyła zaproszenie i podała adres, teraz mogła tylko czekać. Miał być w godzinę i miał być punktualnie. Umówili się, że nie będzie gadania, nie będzie otoczki tych wszystkich emocji, że zostawią to na inne okazje albo dla kogoś innego. Co za pieprzenie pomyślała. Który to już raz kiedy ma do siebie pretensje o to, co wypisuje komuś jak go nie widzi, nie czuje. Jak nie ma go na wyciągnięcie ręki.
 
Prezentacja
Czekałam na niego, z trudem opanowując drżenie palców. W każdej innej sytuacji przejmowałabym się bardzo stanem swojego zdrowia, lecz niepokój, który obecnie odczuwałam, był w jakiś niezwykły sposób kojący. Czułam się panią sytuacji.
 
Astronom
Weekend spędziłam na uczelni całkowicie wyrwana z otaczającej mnie rzeczywistości. Kompletnie nie wiedziałam, jak mam się zachować w stosunku do Piotra, kiedy już się spotkamy. Czy on ma kogoś?
 
Słone ciasteczka? Opowiadania edukacyjne
„Słone ciasteczka to zbiór pikantnych opowiadań erotycznych autorstwa Katarzyny Miller. Znakomity portret ludzkich uczuć, pragnień i fantazji erotycznych realizowanych w stałych związkach, przelotnych romansach lub pozostających jedynie w sferze pragnień…” - czytam w ogólnie dostępnym opisie. Cóż, ja tej pikanterii jakoś nie dostrzegłam. Ale może oczekiwałam zbyt wiele? Może sądziłam, że podtytuł „erotyczne” do czegoś zobowiązuje?
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

„Szybki kurs pisania scenariuszy erotycznych dla kobiet”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter