dział: opowiadania

Mati

Mango Siren
dodano: 2014.08.09
Poczekałam aż napuści wodę do wanny i wejdzie do niej. Przez chwilę było cicho, kiedy znowu usłyszałam lekkie chlupoty, delikatnie zapukałam w drzwi.
- Tak?
- Mogę wejść?
- Uhm...


Leżała zanurzona po szyję, przez cienką warstwę pianki było widać jej ciało – maleńkie piersi, wąską talię, dość rozłożyste biodra z cieniem łona i uda płynnie przechodzące w smukłe kolana uniesione pod samą powierzchnię. Małe stopy ułożyła równo na dnie. Paznokcie miała w kolorze bordo.

Usiadłam w szlafroku na brzegu wanny naprzeciwko niej. Była rozluźniona i uśmiechnięta. Zanurzyłam dłoń i gładziłam jej kolano, muskając udo po wewnętrznej stronie. Odwróciła głowę w moją stronę, rozchyliła usta, a jej oddech stawał się szybszy. Pierś unosiła się miarowo. Wodziłam teraz palcami po jej ustach. Było mi zimno.

- Mogę wejść do wanny? – spytałam.
- Czekam na to – odpowiedziała i podciągnęła nogi.

Zrzuciłam szlafrok i wskoczyłam do wody. Było gorąco. Wsunęłam stopy za biodra Mati. Jej palce u stóp czułam pod moimi pośladkami. Położyła mi ręce na udach i masowała je okrężnymi ruchami. Przyciągnęłam ją jeszcze bliżej. Gładziłam twarz, szyję, ramiona. Głaskałam piersi, drażniłam sterczące sutki. Uklękła i przywarła do mnie ustami. Całowałyśmy się tak głęboko i zachłannie, jakby dopiero tym razem naprawdę obudziła się namiętność. Ssałam jej piersi a ona silnymi ramionami przyciskała mnie do siebie. Również uklękłam i przykleiłam się do niej całym tułowiem i łonem, oplotłam ją ramionami. Poczułam jej dłonie na pupie, biodrach, udach. Palce ślizgały się między pośladkami. Całowałam ją czule i mocno, kiedy sięgnęła mojej łechtaczki. Bawiła się długo, metodycznie i powoli. Szaleństwo. Musiałyśmy wstać, bolały kolana. W łazience było zimno. Matylda puściła na nas strumień ciepłej wody z prysznica i kontynuowała precyzyjną, koronkową robótkę. Rozchyliłam jej pośladki i odnalazłam odbyt. Namydlonym palcem próbowałam rozluźnić dziurkę. Była oporna, ale dziewczynie sprawiało to widoczną przyjemność. Byłam naprężoną łechtaczką, a ta czarodziejka zaczęła podgryzać mnie w ucho. Podczas orgazmu wsunęła mi palce głęboko w pochwę. Jeszcze moment stałyśmy przytulone, patrząc sobie w oczy spod złączonych czół. Jak dobrze!

- Teraz moja kolej, mała czarownico, chodź do łóżka – szepnęłam.

Okryłam Matyldę dużym ręcznikiem, sobie narzuciłam na ramiona szlafrok. W pokoju nie było zimno, piec nie ostygł od nocy. Mati położyła się na ręczniku rozrzuconym na pościeli. Usiadłam okrakiem na jej nogach i zajęłam się wilgotnymi jeszcze sutkami. Obserwowała mnie zawstydzona. Wcześniej nasze zbliżenia były niedbałe, krótkie, niecelebrowane. Teraz był czas tylko na to, biały dzień i całkowite otwarcie. Pełna integracja, zgoda na połączenie i oddanie się z samego wnętrza trzewi i umysłu.

Jej pięknie wyrzeźbiony brzuch unosił się nieznacznie, błyszczała wilgotna skóra, miękka i gładka. Rysowałam malutkie kółka palcami na jej ciele – często sama tak robiła i teraz roześmiała się:
- Mam pojętną uczennicę. To bardzo przyjemne. I użyteczne dla ciała.

Kółka i szlaczki lewej ręki zaczęłam kierować w stronę podbrzusza, prawą dłonią ujmowałam jej jędrną pierś. Delikatnie wyłuskałam małe wargi sromowe i łechtaczkę. Matylda swobodnie rozsunęła nogi, klęczałam teraz między nimi, jej dekolt zaczął się rumienić. Palcami prawej ręki powróciłam do anusa, a ustami i językiem zajęłam się nabrzmiałą łechtaczką. Rytmicznie trącałam i wylizywałam, tutaj też robiąc kółka. Wolną lewą dłoń wsunęłam pod pośladek i delikatnie ugniatałam. Palec zagłębiłam w tyłku i starałam się nim również zakreślać maleńkie okręgi. Matylda oddychała coraz głośniej i szybciej, podciągnęła nogi i otworzyła się tak bardzo, że mogłam przywrzeć do niej całymi, szeroko otwartymi ustami. Czułam jak drży, jak pulsuje jej łechtaczka i zaciska się odbyt. Wydobyła z siebie cichy jęk połączony z długim westchnieniem i znieruchomiała sztywna, a potem rozluźniła się i ciężko wpadła w łóżko.

Miałam ją tu całą, spełnioną, odprężoną, uśmiechniętą, szczęśliwą. Naprawdę było dobrze. Kochałam ją, ale bałam się to powiedzieć. Za nic w świecie nie chciałam jej spłoszyć. Nie chciałam, aby czuła się do czegoś zobowiązana. Tu i teraz była moja, a przyszłość przed nami. Pierwszy raz od dawna żywiłam jakąś nadzieję, z której sama nie kpiłam.

- Chyba znowu będę spała – powiedziała cicho, wsuwając się pod kołdrę. - Chodź do mnie.
Leżała na boku, położyłam się za nią, oplatając jej talię. Wzbudzała we mnie czułość. Wtuliłam się w ciepłą szyję:
- Dziękuję, że tu ze mną przyjechałaś. Wierzysz mi, że odpoczniesz?
- Teraz uwierzyłabym we wszystko. Śpię...

Ocknęłam się o 11:30. Matylda spała na brzuchu wbita w poduszkę, przykryta do połowy, wzdłuż ciała. Lewą nogę zgięła w kolanie i podciągnęła tak, że miałam do niej niczym nieskrępowany dostęp od tyłu. Uklękłam między jej nogami i podsunęłam dłoń pod wzgórek łonowy, by jednym palcem powoli wjechać wprost między większe wargi i natrafić na miękką łechtaczkę, którą najdelikatniej zaczęłam dotykać i przesuwać między palcami.

- Ada, jesteś diablicą – usłyszałam mruknięcie, ale dziewczyna nie zmieniła pozycji.

Pośliniłam palce i wróciłam do masażu. Okrążałam centrum, wsłuchując się w coraz głośniejszy oddech Mati. Czerpałam wilgoć z jej przedsionka i drażniłam coraz głębiej, aż mogłam miękko i ślisko wpasować się do samego dna. Wyczułam karbowane ściany i szyjkę macicy.

- Ummm, nie dręcz mnie – znowu odezwała się z poduszki.
- Badam. Jesteś nad wyraz prawidłowo zbudowana – żartowałam i odwróciłam ją na plecy, żeby teraz trochę polizać.

Uchwyciła moje włosy i, nie pozwalając na sprzeciw, podciągnęła mnie na wysokość swoich oczu. Opadłam na nią całym ciałem, wgryzła się w moje usta, jednocześnie pieściłyśmy się nawzajem między udami do nieprzytomnego końca.

Artykuł ukazał się w ramach "konkursu na sezon ogórkowy". Do wygrania ekskluzywny masażer erotyczny Lily; napisz artykuł i go wygraj! Sprawdź szczegóły konkursu.
 

komentuj









































autor:


podobne artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 
Nie mam czasu na seks. Czy takiego życia pragniesz?
Tak często wygląda życie. Pytanie tylko – czy właśnie takie życie – bez szczęścia, radości i poczucia, że żyjesz – chcesz prowadzić?
 
Tak mi dobrze, tak mi rób! Jak dawać sobie informację zwrotną w seksie?
Aaaa... Tak... Tak... Tak! Mocniej, och, tak, dobrze, taaaaak!!! A Ty jak przekazujesz informację zwrotną w seksie? Chcesz się tego nauczyć? Zobacz to wideo! I zapisz się na warsztaty.:)
 

najnowsze artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
seksualność kobiet » seks
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
seksualność kobiet » wiadomości
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
Zapraszamy do magicznej podróży, podczas której Freya poprowadzi Cię w uzdrawiającą przestrzeń serca na spotkanie z Ixcocoa - Devą Kakao, odkrywając subtelne moce miłości, błogości i szczęścia.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
seksualność kobiet » kultura
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
komentarze (2)
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 








zobacz też

”Wagina. Nowa biografia” Naomi Wolf - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter