dział: opowiadania

Konsumuję Cię we śnie

Joanka Szewczyk
dodano: 2012.12.18
Konsumuję Cię we śnie. Smakujesz jak zaspokajana tęsknota. Nie krzywisz się. Lecz oddajesz się. Któż by odmówił. Takiej słodyczy się nie przechowuje. W szufladzie. Kredensu dużego pokoju.

Konsumuję Cię we śnie. Smakujesz jak zaspokajana tęsknota. Nie krzywisz się. Lecz oddajesz się. Któż by odmówił. Takiej słodyczy się nie przechowuje. W szufladzie. Kredensu dużego pokoju. Mniam. Mniam. Mniam. Objadam się. Jęczysz we śnie. Aaaaaaayyyyyyyaaaaaa. Za włosy targasz mnie. Mmmmm. Raaaaaaa. Przyłączam do jęczenia się. 
Rano. Gdy obudzimy się. Ty będziesz gruszą na polanie. A ja jabłonią za miedzą. Które od dziewięćdziesięciu lat tęsknie wyciągają ku sobie gałęzie.



Gonisz mnie. Po tej łące przy lesie biegniemy. Ja, jak lisica. Ty lis. Szybko uciekam. Co tchu w płucach starczy. Doganiasz mnie w swojej sile. Zatrzymujemy się. Odwracam swe ciało. Toczymy ten namiętny dialog bez słów. W tej uciekająco - goniącej dynamice. Od lat. Podchodzisz gwałtownie. W pasie mnie łapiesz. Do brzucha swego przyciskasz. Siłę Twą czuję. Całujesz. Namiętnie. Gorąco. Gwałtownie. Upadamy na tę mokrą ziemię. Raaaaaaaaaa Całujesz mi szyję. Twoja ręka błądzi zdejmując ze mnie resztki skrytości. Łaskoczesz mi brzuszek. Język Twój miękki. Za włosy Cię szarpię. Trawę na około wyrywam. Śpiew mój rozkoszny po okolicy się niesie. Natura się dziwi nad nami się pochylając.



Ciepła dłoń w żółwim tempie przesuwa się po moich plecach. Od karku, aż po pośladki. Jej mrucząca temperatura wnika mi do wnętrza, rozgrzewając. Drgam i łkam. Niczym struna w wiolonczeli. Obiecuję sobie. Że ponad wszystko. Tym razem już Cię wpuszczę. Tym razem otworzę żelazne wrota do mojego skrytego serca. Podejmę ryzyko miłości. 
Rozedrgana struna niesie dźwięk po ścianach. W ciemności pokoju. W milczeniu. Nasze oczy tańczą. Do miłosnego taktu komponuje dla nas Abel K. 
Single man. Single woman. Come together.



Wejdź we mnie jak żółw.
Jakbyś się po tysiąc razy zastanawiał, czy masz to zrobić.
Porzucę wtedy dotychczasowe życie
i w namiętnej twórczości się roztopię,
w samej sobie znajdując uznanie.
I tylko dzień przegryzać będę tymi lukasówkami.
W czekoladzie. Ode Edwarda smażonymi hej.



W lewym ramieniu jej mam. Widzę je swoimi trzecimi oczami. 
Dotykam ich prawą dłonią. Drgają pod palcami.
Mama przynosi smyczek. Biorę go w dłoń. I gram. Raaaaammmmm
Nagle wszystko płynie. Obraz się rozmazuje. 
Nie ma już krzesła i salonu. Mgły się rozpływają i snują i podpełzają do oczu. Nagle jestem w tym ogrodzie. Wśród wysokich, jesiennych traw i kolorowych jabłoni. 
Rosa jest. Ptakom, naga gram. Przysłuchują się. 
Oddaję się. Drżenie strun unosi całe ciało. Gęsia skórka.



W łódzkim moja myśl nie ma końca. Biegnie niczym nieograniczona. Po tych bezkresnych polach. Łąkach. Lasach. Cmentarzach i drzewach. Nagle spotykam gruszę. Hen w oddali. Podlatuję do niej. Przysiadam na gałęzi. Częstuje mnie swym owocem. Wyglądasz na osamotnioną rzeczę. Nie. To twój smutek – odszeptuje gałęziami. Ile masz lat, pytam. Dziewięćdziesiąt osiem odpowiada. Po chwili przybiega wiatr. Cześć grusza. Potrzebuję twej mądrości rzecze. Muszę rozwiać ten smutek. Co tu na gałęzi siedzi. Przegryzam owoc. Jego słodycz mnie zalewa. Idę stąd. Nie chcą mnie.



Siadamy razem. Nic nie mówimy. Tylko patrzymy. Nasz milczący dialog trwa. W głębinie naszych źrenic. Grymas uśmiechu w prawym kąciku. Drgnął mięsień w lewej powiece. Cisza nas otula. Włóczką kipiącą czerwienią. Siedzimy tak i patrzymy. Godziny mijają. Po godzinach wyciągam smyczek i gram tę pieśń. Na strunach uczepionych w mięśniach mego przedramienia. Przechodnie zerkają. Dziwią się. W zadumie nas mijają. Moje długie blond włosy tańczą w takt, sięgając swymi falami ziemi. A Ty. Oddychasz głęboko. Twoje oczy jak szkło. Bo czy ktoś Cię kochał mocniej niż ta, która Ci teraz gra i wnętrze Twej dłoni całuje.


Tekst ukazał się w ramach świątecznego konkursu

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 3)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12012.12.18, 15:24

louise
Pseudopoetycki szyk połączony z perełkami stylistycznymi typu "raaa" sprawiają, że nie da się czytać, dziękuję.
# 22012.12.18, 21:10

meg
Niestety, pełna zgoda z Louise.
# 32012.12.19, 21:56

khala
Dajcie spokój, każdy wybiera ekspresję, jaka mu odpowiada. Joanka i jej tekst mają w sobie dużo wdzięku, swobody, lekkości. NIe ma wielu osób, takich jak ona. Ceńmy różnorodność.

podobne artykuły

Muzeum Erotyki w Warszawie
Tak, mamy w Polsce takie muzeum. Mieści się w Warszawie przy ulicy Grzybowskiej. Na stronie muzeum można przeczytać: „Muzeum Erotyki w Warszawie jest jedynym tego typu Muzeum w Polsce i jednym z nielicznych w Europie, gdzie można obejrzeć przedmioty, jakie inne muzea wstydliwie skrywają przed zwiedzającymi. Motywy erotyczne odgrywały zawsze znaczącą rolę w sztuce i cywilizacji wielu narodów, jednakże w zależności od okresów ich powstawania były silnie eksponowane lub też skrzętnie ukrywane w zaciszach domów i pałaców.”
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
komentarze (1)
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

„Porady bezwstydnej dziewczyny – rozkosze niegrzecznego seksu”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter