dział: opowiadania

Dzień, w którym zmieniłam się w fontannę…

Agnieszka Abemonti-Świrniak
dodano: 2014.03.27
Urlop się skończył… Mam znów ochotę… na Twoją miłość, pieszczoty, ciało. Ochotę na tę radość, przyjemność, miłość, seks, uniesienia, które sobie dajemy… Jesteś idealną w proporcjach mieszanką czułości i namiętności… przynajmniej jak na mój gust. Piszę do Ciebie tego maila, ale czuję, że podniecenie jest coraz silniejsze, narasta, idzie do góry, jak soki w kwiecie, aby wreszcie dojść do pączka i pozwolić mu się otworzyć…

Mam ochotę pokazać Ci to, co zawsze chciałeś zobaczyć. Mnie, bawiącą się moim pięknym szklanym dildo. Mam ochotę wprowadzić je sobie do wnętrza powoli, bardzo powoli, wyobrażając sobie, że to Twój członek wchodzi w moją wąziutką joni, poszerzając granice możliwości jej wypełnienia. Dając jej więcej niż wydawało się jej, że może przyjąć…

Oh, tak, właśnie to robię, pisząc do Ciebie jedną ręką, drugą pieszczę moje gorące i wilgotne wargi tą cudną szklaną łodygą, a one drżą od jej zimna, kurczą się, jakby chciały przed nią uciec, jednocześnie łaknąc jej intensywnej pieszczoty… Wsuwam dildo do waginy, rozszerzając ją i znów czuję to podniecające zimno. Szkło ochładza moją rozognioną joni, która zaciska się na nim. Czuję jak kulki dildo masują każdy jej centymetr. Poruszam nim w środku energicznie, uczucie twardości na rozpulchnionym bardziej niż kiedykolwiek wnętrzu pozostaje na granicy bólu i ekstazy. Moja wagina zaciska się na nich… Chciałabym, abyś to Ty wprowadzał dildo we mnie, przyglądając się przy tym, jak Ty jeden tylko potrafisz, mojemu pięknemu kwiatowi seksu, jak mawiasz…

Przestałam na chwilę. Nie chcę od razu szczytować, a jestem zbyt podniecona!!! Rozwieram szeroko nogi, żeby nie stymulować łechtaczki i żeby soki mogły swobodnie wypłynąć z mojego kwiatu. Podniecasz mnie tak bardzo, że czasem aż wstydzę się wstać od stolika w kawiarni po rozmowie telefonicznej z Tobą, bo wiem, że moje spodnie prezentują ogromną, ciepłą plamę w niedwuznacznym miejscu. Ale biodra i całe ciało wciąż falują. Już nie mogę wytrzymać. Kładę dłoń na moim słonym stawie i moim podnieceniem kreślę zygzaki na udach, na brzuchu… Jest tego tyle, że mogłabym narysować Twój portret.

Fotografuję mój kwiat. Odkąd się znamy, robię to bardzo często. Napinam się mocno, jakbym chciała wypchnąć go na zewnątrz, zawsze mnie o to prosisz. Prę, mam w głowie Twój głos: „przyj, moja piękności, przyj” i Twoje błyszczące oczy… prę, więc, najsilniej jak mogę, coś ciepłego wypływa z mojej waginy i spływa między pośladkami, cudoooooooowne, geniaaaaalne, jeszcze nigdy tego nie doświadczyłam, robię to jeszcze i jeszcze, i jeszcze… !!!! Prę, gorący strumień wypływa wciąż na nowo z mojej waginy, przyprawiając o najprawdziwszy zawrót głowy… uwielbiam ten nieznany płyn, który łaskocze mnie i podnieca w najwyższym stopniu, przerywam, żeby nie szczytować - chcę jeszcze poczuć TO! O taaaaaak!


Na zewnątrz pada. Małe krople bardzo szybko i mocno bębnią o parapet. Jakby natura chciała zgrać się w idealną harmonię z moim ciałem. Moją waginą, z której wypływa deszcz rozkoszy i moimi oczyma, z których pada słony deszcz szczęścia. Całe mnóstwo kropelek, jak szlachetnych kamieni miłości i rozkoszy, osadzonych w moich oczach i moich płatkach. Zawieszam ten naszyjnik wokół Twoich myśli…


Artykuł ukazał się w ramach konkursu. 

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 15)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12014.04.04, 18:59

frustracja
o matko!
# 22014.04.06, 09:12

Agnieszka
Dlaczego "o matko" ? ;-) Ciało ludzkie jest piękne, seks jest cudnym wyrażaniem miłości, a słowami można naprawdę przyjemnie oddać , odmalować swoje marzenia, pragnienia, rzeczywistość, sny, dążenia, przeszłość, przyszłość, życie to droga, a nie miejsce docelowe. . . Ciało też. . .
# 32014.04.06, 15:29

Magda Magda cw
Super! Świetny tekst ! Przeczytałam jednym tchem. Jest na poziomie, ładny dobór słów. czytalam wiele erotycznych tekstów, niestety 90% były to "tanie" wypociny! Ten artykuł przeczytałam z przyjemnością, i czekam na następne:)
# 42014.04.06, 17:26

Agnieszka
Dziękuję, może faktycznie coś bym jeszcze wykombinowała ? ;-)
# 52014.04.06, 19:26

Magda Magda cw
Krytyka jest potrzebna- wiadomo wtedy co można zrobić lepiej. Nie zapomnijmy aczkolwiek, ze to debiut- i tematem jest erotyka! Jak najbardziej tekst jest na poziomie, i nie ma co tu porównywać z wielka literatura, bo nie o to tu chodzi
# 62014.04.06, 20:12

Georg Paul (Pisarz)
Do pani frustracja

Zadaniem autora jest rozbudzac emocje, obojetnie jakie dobre czy zle, erotyczne czy historyczne. Ja sam pisze powiesc o uczuciach o tych dobrych i o tych zlych i jak blisko sa obok siebie. To inny temat.

Pani Abemonti wybrala inny temat. Wybrala temat erotyczny. Nie musza pania takie tematy interesowac. Kazdy ma inny gust. Ja na przyklad nie lubie powiesci historycznych, wiec ich nie czytam

Ale nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to, ze pani Abemonti potrafi wzbudzic napiecie i emocje i je powoli wzmacniac, tak ze czytelnik nie moze przestac czytac. Chce wiedziec "co dalej, co bedzie dalej" I wlasnie na tym polega dobre pisarstwo.

Wybrala dosc odwazna erotyke. To tez jest temat. Jesli pani sie taka odwazna erotyka nie podoba, prosze jej nie czytac. Ale nic nie upowaznia pania do tego, by wydawac osady o talencie pisarskim autorki.

Pani Abemonti trzyma czytelnika w napieciu i to jest wlasnie talent pisarski. Autor przy ktorego lekturze bedzie pani czytac "z nudow" do konca to zaden pisarz. To nudziarz. Tu chodzi o technike pisania, nie o temat.

Opowiadania pani Abemonti czytelnicy beda czytac z "wypiekami na twarzy" i dlatego sa one godne pchwaly.

Nie lubie powiesci historycznych. Ale daleki jestem od tego, by w tak malo wykfalifikowany sposow wyrazac sie o ich kunszcie pisarskim. Po prostu nie podoba mi sie ten temat. To nie ma z talentem autora nic wspolnego. Prosze sobie znalezc inny temat i tam czytac. Ale o sztuce pisania pani Abemonti nie moze pani powiedziec nic, tylko tyle ze odwazne tematy erotyczne pania nie interesuja. A to nie jest krytyka autorki, to jest tylko okreslenie pani gustu, ze pani tego tematu nie lubi.

I wcale to opowiadanie nie jest wulgarne. Jest erotyczne. Nie mozna oczekiwac od autorki opowiadan erotycznych, by opisywala historie sredniowieczna (i odwrotnie) Czlowiek jest napelniony erotyka, a nie jak pani pisze "boskoscia". Boskosci prosze sobie poszukac w kosciele (o ile pani jest wierzaca). Czlowiek jest drgany emocjami i namietnoscia.

I wlasnie ta rozdrgana namietnosc opisuje pani Abemonti. I opisuje ja bardzo dobrze. Drga emocjami, wzrasta napiecie. Nic nie daje pani do tego prawa oceniec brak talentu czy technike pisania autora.

Prosze zachowac umiar i rozsadek.

To, pani sie nie podoba ten temat nie swiadczy nic o talencie pisarskim autorki i jej sztuce pisania.

Pozdrawiam z Bonn

Georg Paul
# 72014.04.07, 09:32

frustracja
Do Georga

Nie ma pan racji. Każdy ma prawo oceniać talent drugiego człowieka. Każdy ma prawo krytykować lub chwalić. Zaglądam do każdego rodzaju literatury - bo szukam czegoś dla siebie. Jesli nie znajduję - mam prawo do wyrażenia własnego zdania.

Prawdziwy talent krytyki sie nie boi - w przeciwieństwie do pani Abemonti, która mój komentarz wyrzuciła. Bo co? Łasa jest tylko na komplementy??? Powiem zatem w ślad za Anną Kamieńską: "Są puste inteligencje nie służące niczemu. Puste racje. Puste talenty".

Ktoś, kto publikuje swoją twórczość, powinien być przygotowany na krytykę. Pan, atakując mnie, trochę się ośmieszył - ja nie publikuję żadnej twórczości, więc po co Pan tak gwałtownie zareagował na moją ocenę tekstu pani Abemonti? Czy głosno można tylko wyrażać echy i achy?? Pani Abemonti po to publikuje, żeby czytelnik ją ocenił. Albo go zachwyci, albo nie. Kto mi zabroni wyrażać swoje zdanie? Pan ma inne i ja tego nie neguję. Może się Pan zachwycać tekstem pani Abemonti - i ja to szanuję. Mnie się nie podoba i o tym głośno mówię. Ot, co!

# 82014.04.07, 10:02

Autorka
Pani Abemonti nic nie wyrzuciła, bo nie ma na tej stronie żadnej władzy. To dowód zresztą na to, że Pani Frustracja niezbyt wie, o co tu chodzi,pewnie znalazła się tu przez przypadek. A Jej komentarz został wyrzucony, jak mniemam, z powodu użycia słowa powszechnie uznawanego za obraźliwe.
Krytykować i oceniać może każdy, ile chce. Chętnie się dowiem(y) jakie są współczesne wzorce literatury erotycznej i jakie "literackie" błędy w porównaniu z tymi wzorcami są do poprawienia w powyższym opowiadaniu, to bez wątpienia podniesie poziom polskiego pisarstwa ;-)
# 92014.04.07, 10:21

frustracja
Nigdy nikogo nie obrażam obelżywymi słowami.
To mój ostatni wpis - widać, Pani Autorko, jest Pani bardzo urażona krytyką. Przepraszam zatem Paninzranioną dumę, pozdrawiam i - jestem jeszcze bardziej sfrustrowana. . . .
# 102014.04.07, 15:01

Georg Paul (Pisarz)
Do Pani frustracja

Oczywiscie kazdy moze wyrazac krytyke. Nie ma oczym mowic.

Ale musi to byc krytyka fachowa i konstruktywna.

Pani krytyka jest tylko obrazliwa. Nazywanie textu Pani Abemonti "szmatlawcem" lub "wulgarnym" jest obrazliwe. Fachowosc krytyki wyglada inaczej. Pani Abemonti ma bardzo dobra stylistyke (chcialbym tez taka miec).

Prosze wyrazac krytyke fachowo i konstruktywie. A pani krytyka, to zadna krytyka. To obrazanie i pisanie o tym, ze pani sie cos "nie podoba". Tak moga rozmawiac "przekupki na targu". Nie literaci.

Ja w mojej powiesci, ktora pisze po niemiecku "porywam serca", ale stylistyke musze ciagle poprawiac, poniewaz moj Lektor w wydawnictwie, ktore to tu w Bonn wyda ciagle ma jakies "uwagi".

Tytul mojej powiesci "Grenzenlose Leidenschaft" ="Bezgraniczna namietnosc". Chce to wydac rowniez w Polsce.

I jeszcze jedno. Ja pani nie "atakuje". Atakuje tylko pani niska kompetencje w udzielaniu krytycznych slow, ktore nikomu nie pomoga. Pani slowa wobec pani Abemonti byly tylko obrazliwe. One nie wniosly nic

Pozdrawiam z Bonn
# 112014.04.07, 16:29

frustracja
Szanowny Panie Georg! Szanowny Panie Pisarzu. Jeśli kogokolwiek obraziłam (panią Abemonti czy - pośrednio - Pana i innych miłośników podobnych tekstów) - przepraszam. Mam swoje powody, dla których napisałam swoją. . . hmm krytykę, ale faktycznie przesadziłam. Cofam swoje słowa (choć oczywiście pani Abemonti z pewnością ich nie zapomni i moje słowa jej nie usatysfakconują). Ale ma Pan rację - absolutnie się nie popisałam. Mogę tylko zapewnić, że tego rodzaju krytyki więcej nie popełnię.

Z pełnym szacunkiem dla Pana - coraz bardziej sfrustowana frustracja
# 122014.04.07, 16:45

Autorka
Ależ ja się nawet nie poczułam dotknięta w mojej "dumie", bo takowej nie posiadam, w każdym razie w tym temacie, mogę być ewentualnie dumna z innych rzeczy, które robię i piszę, ale trudno czuć się dumną z pierwszy raz napisanego w takiej konwencji tekstu. Owszem, zadowolona, że może się komuś podobać. "Kiedy wydawać zacznę książki, będzie sława (i pieniążki)" pisał Tuwim, na razie nie zamierzam zrobić z tego powieści ;-)

Powiedziałam natomiast,że wystąpiło słowo obraźliwe (nie obelżywe - to różnica), bo tu zgadzam się z Georgiem.

I tyle. Polemizować nie zamierzam też, bo i czasu na to brak i to wszak nie forum literackie. Pozdrawiam i przeprosiny przyjmuję.
# 132014.04.07, 16:55

frustracja
Do Pani Autorki

:)
# 142014.04.07, 17:32

Georg Paul (Pisarz)
Do Pani frustracja

Droga Pani frustracjo,

teraz pokazala Pani styl i poziom !

Kazdy popelnia bledy, ja, pani Abemonti i pani.

Ale przyznac sie do bledu to jest wielka klasa ! Teraz Pania lubie. Szacunek.

Ile ja juz popelnilem bledow. Szkoda slow. Ale zawsze staralem sie je naprawic i nie "brnac dalej".

I Pani teraz pokazala, ze Pani "ma klase" ! I teraz Pania lubie. Nawet bardzo.

Nikt sie nie obraza. Ani ja, ani pani Abemonti. Dyskutujemy.

Ja wstawie wkrotce tu fragmenty mojej powiesci. I prsze pania i pania Abemonti o krytyke. O surowa krytyke. Nigdy sie za to nie obraze. Bede wdzieczny. Chce lepiej pisac. Krytyka musi byc tylko fachowa i kobstruktywna. Ale powinna byc surowa. Pochwaly nie zaniosa mnie dalej.

Czesto dzwonia do mnie rozplakane czytelniczki po lekturze. Jestem bezradny. Ciesze sie ze "porwalem emocje", ale nic mi to nie daje, by porawic moja umiejetnosc pisarska. Wole krykyke. Sam jestem swoim najwiekszym krytykiem.

Potdrawiam z Bonn

Georg Paul
# 152014.04.07, 17:57

frustracja
Panie Georg, czuję się zażenowana i - zaszczycona. Nie czuję się na siłach do krytyki, ale przeczytam - myślę - z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie.
frustracja

podobne artykuły

Marzenie o byciu fontanną
Zawsze uważałam, że moje życie seksualne jest udane. Mój pierwszy raz był nieprzypadkowy, z chłopakiem, którego wtedy „kochałam”. Nie było pośpiechu, chowania się przed rodzicami, ani nic w tym stylu. Kolejne razy ćwiczyły mnie w sztuce seksualnej i naprawdę polubiłam seks – bardzo. Z tamtym chłopakiem (panem defloratorem) rozstałam się, a moje życie seksualne rozkwitało. Nie miałam „całej masy” partnerów, ale było ich kilku i zawsze wydawało mi się, że osiągam wiele, że seks sprawia mi przyjemność, że ja sprawiam przyjemność moim partnerom.
 
Kobieca fontanna - seminarium, Warszawa
Kobieca ejakulacja i punkt G. Seminarium prowadzone przez Deborah Sundahl, 13 listopada, Warszawa, Biosfeera, Al. Niepodległości 80
 

najnowsze artykuły

Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
seksualność kobiet » wiadomości
Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
komentarze (1)
Ukoj nerwy, zrelaksuj się, zawrzyj nowe znajomości – przytul się z nami i przekonaj, że dotyk to magia! Przytulanie wzmacnia odporność, zmniejsza stres i sprawia, że robi nam się bardzo przyjemnie! Zapisz się na Głaskanki-Przytulanki już dziś i zgarnij bonus o mówieniu NIE!
 
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
seksualność kobiet » miesiączka
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
Angielskie słowo blessing (błogosławieństwo) pochodzi od dawnego bloedsen, czyli „krwawić”.
 
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
seksualność kobiet » wiadomości
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
komentarze (3)
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 







zobacz też

”Kwartet” w Teatrze Nowym - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter