opowiadania

Podnieca mnie on cały
Podnieca mnie on cały
Serce bije mi w rytm kroków, gdy prowadzę go na górę do mojego mieszkania, aby tam móc z nim pobyć.
 
Spaść, niszczyć i finalnie dominować
Spaść, niszczyć i finalnie dominować
Naprawdę letni wieczór na hotelowym tarasie. Wszyscy już rozluźnieni po pracy więc zaczynają się uśmiechy, pojawia się alkohol, jedzenie, kontakt. Kontakt przede wszystkim. Wszystko to co obiecuje wyjazd służbowy, relaks w białym kołnierzyku.
 
Pani Prezes
Pani Prezes
Bip, bip... przyszedł esemes, dziś, 21. u mnie. Krótko i kategorycznie bez prawa do odmowy. Zostałem zawezwany.
 
Seks z nauczycielem
Seks z nauczycielem
komentarze (2)
Szczerze? Bardzo szczerze, mając niecałe szesnaście lat, najbardziej marzyłam o tym, żeby powiedzieć mojemu wuefiście, że chcę się z nim kochać, najlepiej na stercie materacy w nauczycielskiej kanciapce, w której pachniało kurzem i farbą olejną. Najbardziej lubiłam wchodzić tam, gdy na zewnątrz świeciło słońce – pod światło widziałam tumany kurzu unoszące się w powietrzu, kiedy na ochotnika pomagałam trenerowi układać lub rozkładać maty przed zajęciami. Czasem udawało mi się zaaranżować moment, gdy byliśmy sami w kanciapce. I to te momenty potem karmiły moją wyobraźnię.
 
W świecie fantazji...
W świecie fantazji...
Czuję złość.
Leżysz, bezwstydnie naga, ciemne włosy odcinają się od zmęczonej bieli poduszki. Masz przymknięte oczy, lubieżny, wyczekujący uśmieszek.
Klęczę między twoimi udami. Patrzę. Mały wzgórek z estetyczną fryzurką; płaski brzuch, wiecznie sterczące sutki. Dlaczego chcę je gryźć? Bo ciągle sterczą? Nieustannie dręczą zmysły?
 
Nikt się nie dowie
Nikt się nie dowie
Szumiało jej nieco w głowie od hipnotyzującego połączenia dudniącego, spokojnego basu, alkoholu płynącego we krwi, mieszających się zapachów perfum i ocierających się z każdej strony ciał.
 
Grzeczna dziewczynka
Grzeczna dziewczynka
Klęknij. - powiedział, a sam rozsiadł się wygodniej w fotelu. Przez cienkie pończochy, które kazał mi dziś założyć, czułam miękkość dywanu. Zebrał ręką rozpuszczone włosy i przyciągnął mnie stanowczo do siebie. Całował mocno, natarczywie... Z niecierpliwością.
 
Tak, jak obiecałeś
Tak, jak obiecałeś
Mieli już nigdy się nie spotkać. Byli sobie tak obcy, pochodzili z dwóch innych światów, nie łączyło ich praktycznie nic.... Oboje nie chcieli tej znajomości, jednocześnie jej pragnęli.
 
Pod prysznicem
Pod prysznicem
Jestem pod prysznicem, zmywam z siebie wszystkie emocje z tego dnia. Żel pieni się na mojej skórze. Powoli gładzę całe moje ciało. Woda spływa po moich piersiach i dłoniach. Robi się ciepło i przyjemnie, opieram się o ścianę a palce wędrują po udach do miejsca, które ich potrzebuje.
 
Łazienka
Łazienka
Gdy był jeszcze w łazience, włączyła płytę i z lekkim uśmiechem po prostu usiadła na podłodze przy ścianie, wyciągnęła nogi i czekała aż wyjdzie, pachnący oczekiwaniem tego wszystkiego, co wydarzy się, gdy tylko pozbędzie się z bioder ręcznika.
 
Przyjaciel
Przyjaciel
Z nostalgią i rozdrażnieniem wspomina ten jeden, jedyny raz, kiedy do czegoś między nimi doszło. To było ponad dwa lata temu. Nie pamięta po co do niego poszła, ale doskonale pamięta, jak bardzo zdziwiła się, gdy jego matka otworzyła jej domofonem drzwi wejściowe mówiąc, że on jest w piwnicy. Niepewnie zeszła w dół zamiast iść w górę. Znalazła go bez problemu. Grał. Był sam ze swoją gitarą elektryczną wśród beczek z kiszoną kapustą i zapasu ziemniaków na zimę.
 
Zakład
Zakład
To był zwykły zakład. Kto wygra w kręgle, ten będzie mógł być “Panem” na całą noc. Nie spodziewał się, że przegra. Nie spodziewał się, co dla mnie oznacza zostanie „Panią”. Wróciliśmy do domu, po szybkiej kolacji, oboje już trochę podnieceni. Nalał nam wino, włączył muzykę i zaczął tańczyć.
 
Trójkąt
Trójkąt
Michał. Chyba miał na imię Michał. Pierwszy mężczyzna, którym się ze sobą podzieliły. Był od nich sporo starszy. One miały ledwie te swoje osiemnaście lat, a on już dobiegał trzydziestki. Zapewne był żonaty. Nie spytały go o to, to nie była ich sprawa. Składając przysięgę, małżonkowie obiecują wierność sobie nawzajem. Oni, a nie cała reszta świata. Odpowiedzialność za dochowanie tej przysięgi spada tylko i wyłącznie na nich.
 
To-get-her
To-get-her
Schody tej kamienicy wiją się niepokornie. Trzeszczą pod każdym ich krokiem. Nie sposób ukryć, że właśnie idą. Razem, osobno. W lekkim napięciu i niepokoju. Do pokoju. Pod niedopiętym płaszczem połyskuje kawalątek jej ciała. On myślami jest już w środku.
 
Leśne przygody
Leśne przygody
komentarze (1)
Tak, ja też jestem singlem - chociaż ta nazwa mnie trochę denerwuje, po prostu nie jestem z nikim w związku. A też mam swoje potrzeby. Powiem, że trochę cierpi na ty moja ręka.... od masturbacji.:) To znak ,że potrzebuję faceta - w celach wiadomych!
 
Rezerwacja
Rezerwacja
komentarze (1)
Przyszli we dwoje, ona zupełnie się nie interesuje. On siedzi przede mną, mówi czego szukają, wakacje za dwa miesiące. Jest w moim wieku, około trzydziestki, szczupły, nawet trochę chudy, lekki zarost, jasne włosy, jasne oczy i usta ciemnoczerwone.
 
Uczennica
Uczennica
Jest roześmianą uczennicą w granatowym mundurku. Rozmawia z koleżankami, ale od czasu do czasu spogląda na niego prowokująco. Jest taka słodka w białych podkolanówkach, spódniczce nieco krótszej niż regulaminowa, błękitnej koszuli, przekrzywionym krawacie. Mogłaby tylko zdjąć tę marynareczkę, która jest zupełnie niepotrzebna. I proszę, jak na zawołanie zdejmuje ją i przewiesza przez ramię.
 
Udany dzień
Udany dzień
Poprawił krawat pod szyją, odsunął rękaw koszuli, by spojrzeć nerwowo na zegarek. Cholera, te rozmowy powinny już dawno się skończyć. Różnica dzieląca obu klientów była niewielka, lecz wciąż nie doszli do porozumienia. Rozmawiali ze sobą już dobrą godzinę, kiedy w końcu na twarzach jednej ze stron dojrzał przełamujący się opór. Wykorzystał to, uderzając celnym argumentem. Wytrych, klin, jakkolwiek to nazwać. Od tego momentu rozmowy potoczyły się błyskawicznie, a on cały czas kontrolował klientów i tor rozmowy.
 
Dziewica
Dziewica
komentarze (10)
A teraz... miałam 33 lata i byłam dziewicą. Dzie-wi-cą! Tylko w przeciwieństwie do Maryi nie miałam dziecka, w żaden cudowny sposób nie zostałam matką. Tęskniłam do miłości i do macierzyństwa. Ale na drodze stała ta moja wada, skaza.
 
Na peronie
Na peronie
Wysiadła jako ostatnia z pociągu. Chciała, żeby te wszystkie krzątające się mróweczki po prostu znikły i by byli na dworcu sami. Tak też się stało, cisza i lekki wiatr opanowały peron.
Zobaczyła go z daleka, siedział na ławce tyłem do niej. Uśmiechnęła się szeroko i powoli do niego podeszła, mając w głowie szelmowski plan.
 
Paznokcie czerwone
Paznokcie czerwone
komentarze (1)
Moje paznokcie czerwone, bo to wpływa na wyobraźnię. Ktoś patrzy, nie wiedząc co zrobić. Zająć myśli czymś innym? Odejść? Podejść?
 
Zdarzenie
Zdarzenie
komentarze (1)
Za późno, by się wycofać. To spotkanie będzie jednocześnie przerażająco erotyczne i zwyczajnie przerażające.
 
Piórko
Piórko
Pokłóciłyśmy się.
-Zbyt wysokie wymagania masz w stosunku do mnie i do innych – usłyszałam kolejny raz. Dlaczego nie możesz zaakceptować zachowania, nawyków, które mam zakorzenione już w sobie? Jesteśmy ze sobą cztery lata!
-Bo nie! – Odpowiedziałam. Mam dosyć twoich wybryków, które kojarzą się tylko i wyłącznie z życiem studentki. Chcę kobiety – nie dziewczynki.
 
Powrót
Powrót
Czekał na nią już dobrą chwilę. Nie widzieli się dłuższy czas. Mając klucze do jej mieszkania, pojawił się tego dnia sporo wcześniej, nim ona zdążyła wrócić z pracy.
 
Kino
Kino
Znali się dobrze, wiele ich łączyło, choć nie byli ze sobą. Nie mieli przed sobą tajemnic, bo i po co. Mówili jasno czego chcą i co im się nie podoba. Oboje wiedzieli, co najbardziej lubi drugie.
 
Z kobietą...
Z kobietą...
Pracuję w biurze, przez co non stop chodzę na obcasach, a ubiór jest stricte służbowy. Jedynym luksusem, na jaki mogę sobie pozwolić, to rozpuszczone włosy w nieładzie.
 
Ty i ja
Ty i ja
komentarze (1)
Moja pochwa przyjmuje Twojego penisa. Twój penis wchodzi w moją pochwę. Ona jest delikatna i mięciutka. On jest sztywny i twardy. Ona niezwykle elastyczna i gotowa przyjąć gościa. On niesamowicie dostojny i przygotowany do odwiedzin. Przeciwności stworzone do wspólnej radości.
 
Wyrzuty
Wyrzuty
Uwielbiam zapach jej włosów. Moment, kiedy zasypia, zawsze mocniej ściska mi dłoń. To jest znak charakterystyczny jej głębokiego snu, po którym dopiero Ja jestem w stanie usnąć.
 
Niespodziewane zakończenie dnia
Niespodziewane zakończenie dnia
komentarze (1)
Stała bez ruchu, rozkoszując się tym momentem samotności, kiedy ściana jednostajnego dźwięku zastępowała myśli i wykrawała dla niej fragment rzeczywistości, który należał wyłącznie do niej. Gorące krople zalewały jej oczy, uszy, usta. Masowały głowę, spływając na resztę zmęczonego całym dniem ciała. Delikatnie bombardowały wszystkie zmysły, kojąc i przywracając do życia jednocześnie. Każdego dnia przez cały dzień tęskniła za tym wieczornym rytuałem, za tą jedyną własną chwilą, za momentem samotności, choć nie zawsze było jej dane go doświadczyć.
 
Pożądanie
Pożądanie
Czekam na Ciebie: niecierpliwa, spragniona i rozpalona. Mówiłeś wczoraj, że przyjdziesz. Wysłałeś kilka wiadomości aż wreszcie zadzwoniłeś.
 
Mati
Mati
Poczekałam aż napuści wodę do wanny i wejdzie do niej. Przez chwilę było cicho, kiedy znowu usłyszałam lekkie chlupoty, delikatnie zapukałam w drzwi.
- Tak?
- Mogę wejść?
- Uhm...
 
Im dalej w las
Im dalej w las
Nie miałam czasu na przejęcie inicjatywy. Po kilku dniach intensywnej pracy, która nie nastrajała do zbliżeń, wieczorem zaproponował mi spacer-niespodziankę. Zdziwiona zgodziłam się, myśląc o miejskim deptaku i ewentualnej kawie w knajpce. A on zawiózł mnie do lasu.
 
Granica
Granica
komentarze (1)
Tak zmysłowe było jej kręcenie się wokół otwartych drzwiczek piekarnika, że z niecierpliwością poczekałam aż odstawi gorącą blachę na deskę i, kiedy zdejmowała z rąk rękawice, objęłam ją w talii od tyłu.
 
Przypadek
Przypadek
Cześć paskudniku. Wyspałeś się? To dobrze. Cieszę się. Ja? Słabo spałam. Ostatnio gorzej mi się śpi. Czemu? Po prostu.
 
Łączył nas tylko taniec
Łączył nas tylko taniec
Poznaliśmy się 3 lata temu. Przez Internet, no bo jakby inaczej. Znalazłam go na jakimś portalu randkowym. Od razu wpadł mi w oko, bo nie był Polakiem. Uwielbiam urozmaicenia, nowości i wszystko, co inne. A on był inny – bo czarny.
 
Seksowne szkolenie
Seksowne szkolenie
Cholera! Znów to samo! Przez sen wyłączyłam budzik i zaspałam. Spóźnię się do pracy! Wybiegłam szybko z łóżka, myjąc zęby, wskoczyłam pod prysznic. Jak dobrze, że mam automatyczny ekspres do kawy. W minutę wyczaruje mi pyszną kawę. Dziś muszę dobrze wyglądać, bo szkolę jakichś ważniaków, kluczowych klientów naszej firmy.
 
Miłość na dwie słuchawki
Miłość na dwie słuchawki
Podnoszę słuchawkę i jestem już gotowa. Umówiliśmy się na to wczoraj wieczorem. Wiem, że zaraz mi to powiesz, moja ręka jest już w majtkach. Działa jak automat.
 
To tylko spacer
To tylko spacer
komentarze (7)
To tylko spacer, tylko spacer - powtarzałam w swojej głowie, czując coraz mocniejszy uścisk jego dłoni na swoim nadgarstku.
 
Ewa
Ewa
komentarze (1)
W tak nieprawdopodobnym wnętrzu czuło się magię i magia miała się zaraz zacząć. Zarzuciła mu na szyję swoje dłonie i splotła je na jego karku tak, że gdy się prostował, ona lekko unosiła się w górę.
 
Dzień, w którym zmieniłam się w fontannę…
Dzień, w którym zmieniłam się w fontannę…
komentarze (15)
Urlop się skończył… Mam znów ochotę… na Twoją miłość, pieszczoty, ciało. Ochotę na tę radość, przyjemność, miłość, seks, uniesienia, które sobie dajemy… Jesteś idealną w proporcjach mieszanką czułości i namiętności… przynajmniej jak na mój gust. Piszę do Ciebie tego maila, ale czuję, że podniecenie jest coraz silniejsze, narasta, idzie do góry, jak soki w kwiecie, aby wreszcie dojść do pączka i pozwolić mu się otworzyć…
 
Ciało na godziny
Ciało na godziny
Zwykle nie śpię w ubraniu, ale dzisiaj zdecydowanie zrobię wyjątek. Odcinający się białymi krawędziami kleks nadal pachnie tobą, mimo że minęły już trzy godziny odkąd wyszedłeś, zaraz po tym jak zamówiłam ci taksówkę.
 
Pewna opowieść
Pewna opowieść
komentarze (3)
Nie... Na... Wi... Dzę... Cię!
Krzyczałam, na ile pozwalała mi sytuacja.
 
Królestwo różowości
Królestwo różowości
Chodziła od lustra w łazience do lustra w przedpokoju, poprawiała się przy każdej okazji. Godzinę temu skończyła z nim rozmawiać, w ostatnim wpisie na facebooku powtórzyła zaproszenie i podała adres, teraz mogła tylko czekać. Miał być w godzinę i miał być punktualnie. Umówili się, że nie będzie gadania, nie będzie otoczki tych wszystkich emocji, że zostawią to na inne okazje albo dla kogoś innego. Co za pieprzenie pomyślała. Który to już raz kiedy ma do siebie pretensje o to, co wypisuje komuś jak go nie widzi, nie czuje. Jak nie ma go na wyciągnięcie ręki.
 
Prezentacja
Prezentacja
komentarze (1)
Czekałam na niego, z trudem opanowując drżenie palców. W każdej innej sytuacji przejmowałabym się bardzo stanem swojego zdrowia, lecz niepokój, który obecnie odczuwałam, był w jakiś niezwykły sposób kojący. Czułam się panią sytuacji.
 
Astronom
Astronom
Weekend spędziłam na uczelni całkowicie wyrwana z otaczającej mnie rzeczywistości. Kompletnie nie wiedziałam, jak mam się zachować w stosunku do Piotra, kiedy już się spotkamy. Czy on ma kogoś?
 
Ukojenie
Ukojenie
komentarze (1)
Wyszedł ze spotkania zupełnie wymięty, kilka godzin z tymi ludźmi robi swoje. Normalnie napawałby się myślą o tym, że zaraz spotka się z nią, że ona czeka na niego w mieszkaniu. Nie przewidział tylko zwykłej komplikacji spraw służbowych, która może wprowadzić ciało w odrętwienie. A ból głowy jest doświadczeniem całego ciała...
 
Perły
Perły
komentarze (3)
Chciała zrobić mu dzisiaj niespodziankę. Wykąpana, w kusym szlafroku czekała, aż będzie gotowy, by pójść do łóżka. Wyszedł właśnie z łazienki, w śnieżnobiałym ręczniku na biodrach. Podeszła do niego, wzięła za rękę i poprowadziła do sypialni. Popchnęła na łóżko, wzięła jedną ze swoich pończoch i związała mu z tyłu dłonie. Wyszeptał cicho: „Skarbie...” a ona odpowiadając, położyła mu palec na ustach i dała do zrozumienia, by nic nie mówił.
 
Całość
Całość
Przyjechała do niego późnym wieczorem. Nie widzieli się od kilku dni. Nie mieli dla siebie czasu, zbyt zajęci własnym życiem, rozpaczliwie próbowali zbić te dwa życia w miarę jednolitą całość.
 
Niezręczność
Niezręczność
Mozolne przygotowania dla kilkunastu minut jego przyjemności. Zaczyna od golenia nóg, pach, waginy. Oboje lubią doskonałość. Wklepuje balsam, układa włosy. Makijaż. Seksowna bielizna, nigdy biała, ale też nie wulgarna. Zmysłowe perfumy, starannie przed niego wybrane. Dziś postanowiła dodać temu zbliżeniu trochę pikanterii. Założyła czarną bieliznę, pończochy, szpilki, na to tylko płaszcz. Ostry makijaż i napuszone, wysoko uniesione włosy dodały całości wyrazu. Z zachwytem przejrzała się w lustrze. Piękna, mała kurewka.
 
Śnieżyca
Śnieżyca
Jechali późnym wieczorem po górskiej drodze a za oknem szalała śnieżyca.

Byli w podróży od samego rana, a przed nimi była jeszcze ponad godzina podróży. Nucili oboje piosenki z radia, które na tej wysokości i przy tej pogodzie zaczynało już lekko przerywać i trzeszczeć.

Uwielbiał jej śmiech i gesty wykonywane przy naśladowaniu Tiny Turner. Spojrzał na nią ukradkiem na ułamek sekundy, ale wystarczyło to, by przez myśl przebiegły mu setki pomysłów, jak chciałby ją teraz pocałować. Oblizał dolną wargę i przygryzł ją nieznacznie.
 
Letni wieczór
Letni wieczór
Naprawdę letni wieczór na hotelowym tarasie. Wszyscy już rozluźnieni po pracy, więc zaczynają się uśmiechy, pojawia się alkohol, jedzenie, kontakt. Kontakt przede wszystkim. Wszystko to, co obiecuje wyjazd służbowy, relaks w białym kołnierzyku.
 
Lekcja rysunku
Lekcja rysunku
Nie wiem już teraz, czy Ty tak ustawiłeś sztalugi, czy ja chciałam tutaj stanąć. Pamiętam tylko, że mnie przekonywałeś, że stąd jest też dobry widok.
 
Gorąco
Gorąco
Gorąco. Na zewnątrz 30 i rośnie. W samochodzie obie strefy skręcone na 16 stopni, ale na pewno jest znacznie cieplej. Droga z Giżycka do Mikołajek wiedzie wzdłuż jeziora. Nawet nie pamiętam, jak się nazywało to jezioro. Wzdłuż niego w odległości kilkudziesięciu metrów od siebie stoją keje. Każda kolejna zajęta. Stoją żaglówki, motorówki, na każdej z łódek ludzie. Widać przede wszystkim blask opalonych ciał, Wyróżniają się kolory strojów kąpielowych, szkło drinków. A ja się roztapiam.
 
Internetowa znajomość
Internetowa znajomość
Zupełnie nie wiedziała, czemu się na to zgodziła. Od samego rana, właściwie od przebudzenia żałowała tego, że dała się ponieść, znowu, podała mu kilka informacji, które bez żadnych trudności doprowadzą go do niej, na zawsze zasypią ostatnią granicę, którą między sobą pozostawili, właściwie jedyne, co mogło trzymać ich od siebie z daleka – wirtualność.
 
Powitalna kolacja
Powitalna kolacja
komentarze (5)
Nie widziałam Roberta przez dwa tygodnie. Był w Berlinie, w delegacji - pozyskiwał klientów dla swojej firmy. Napisał wczoraj wieczorem, że spisał się dobrze i wraca już do domu. Umówiliśmy się, że następnego wieczora zjemy powitalną kolację. Jesteśmy w związku dwa lata, a to była pierwsza tak długa rozłąka. Nasz związek jest dobry, dogadujemy się bez większych spięć, ale w łóżku jest trochę nudno, myślimy o wprowadzeniu zabawek albo o zabawach sado-maso.
 
Mówisz o czymś kompletnie nieistotnym
Mówisz o czymś kompletnie nieistotnym
komentarze (1)
Mówisz o czymś kompletnie nieistotnym, przynajmniej w tej chwili. Chyba dobrze wiesz, że nie skupiam się już na sensie twoich słów, tylko na brzmieniu twego głosu. Lekko zachrypły, pewny, wyraźny, niemal nabrzmiały. Z rozbawieniem zauważam, że twoje źrenice są poszerzone - wiem, że to oznaka zainteresowania. Moje chyba już dawno mnie zdradziły, chociaż starałam się nie dać po sobie poznać, jak bardzo jestem podekscytowana.
 
Ja przed lustrem
Ja przed lustrem
Mam w łazience wielkie lustro. To moja zguba, bo ilekroć rozbieram się, by wziąć prysznic, staję przed tym lustrem i zapominam, po co się rozebrałam. Wodzę wzrokiem po linii bioder. Kiedyś myślałam, że są za szerokie, ale teraz twierdzę, że są najbardziej kobiecą częścią mojego ciała. Piersi tak samo - te dla odmiany uważałam za zbyt małe, ale kiedy je pieszczę i sutki uroczo sterczą (czy to aby nie z zimna? Stanie na zimnych płytkach to nie jest zawsze świetny pomysł, muszę kupić sobie jakiś dywanik łazienkowy), wyglądają naprawdę uroczo. Nie są znowu takie małe. W sam raz. Wszystko jest w sam raz.
 
Konsumuję Cię we śnie
Konsumuję Cię we śnie
komentarze (3)
Konsumuję Cię we śnie. Smakujesz jak zaspokajana tęsknota. Nie krzywisz się. Lecz oddajesz się. Któż by odmówił. Takiej słodyczy się nie przechowuje. W szufladzie. Kredensu dużego pokoju.
 
Wyobraź sobie
Wyobraź sobie
Wyobraź sobie, że siedzę przy tamtym stoliku – mówię, wskazując puste miejsce w najciemniejszym rogu sali. – Podchodzisz do mnie i pytasz czy możesz się dosiąść. Przyzwalająco kiwam głową. Wybierasz miejsce naprzeciw czy obok mnie? – unoszę nieco brew również zastanawiając się, które rozwiązanie byłoby lepsze.
 
Intruz zimą
Intruz zimą
Twoja ręka błądzi w moich włosach, niepewnie. Czekam na dalszy ciąg, ale czuję, jakiś opór wewnątrz ciała. Jesteś w końcu obcy. To poruszenie wewnątrz mnie jest połączeniem oporu i pożądania. Napór i odpór. Czuję usta na mojej szyi, w moich lędźwiach rośnie pożądanie. Wciąż jesteś obcy. I nawet nie pamiętam dobrze, jak masz na imię.
 
Pytasz
Pytasz
komentarze (6)
Kobiety nie powinny brać udziału w wojnie. Pytasz, co znaczy dla mnie wojna. Jestem kobietą, przepraszam. Wojny powodujecie Wy. Od zawsze lubiliście zabijać. Im większe łowy, tym większa radość. Krew. Krew. Krew. Lubujecie się w krwi.
 
Upał
Upał
komentarze (18)
Jeden z tych nowych warszawskich autobusów, mały, klimatyzowany, tyle że kierowca oszczędza benzynę i klimy nie uświadczysz. Warszawskie popołudniowe korki, powietrze nad ulicą faluje, robią się miraże. Stoję ściśnięta na środku autobusu, marząc o tym, że będę niedługo w domu. Na razie się na to nie zanosi, odliczam sekundy, słuchając rozmów wokoło. Jest tak ciasno, że nie mogę wyjąć książki, słuchawek, czegokolwiek, by się odciąć od gorąca ciał. Czuję stróżki potu ściekające mi po plecach, pomiędzy pośladkami, po udach. Lekka sukienka klei mi się do skóry.
 
Imieniny
Imieniny
I tak mieli dla siebie mało czasu, i spędzanie sobotniego wieczoru na rodzinnej kolacji w sztywnej i niezbyt dobrej restauracji było ostatnią rzeczą, o jakiej marzyła. Nie darzyła jego rodziców żadnym silnym uczuciem, ale te spotkania zawsze sprawiały, że czuła się, jak uczennica. Może dlatego, że jego rodzice oboje byli nauczycielami, a może ze względu na to, że czuła się przez nich nieustannie oceniana. A to przywoływało najgorsze szkolne wspomnienia.
 
Druga połowa
Druga połowa
komentarze (4)
Z Arturem znałam się już od dłuższego czasu. Poznaliśmy się na studiach, na czwartym roku. Z początku bawidamek, błazen, jednak zyskał przy bliższym poznaniu. Zawsze mogłam na niego liczyć i przyznam szczerze, że był okres, kiedy iskrzyło.
 
Stworzenie
Stworzenie
komentarze (1)
Żeby mieć dziecko w krainie Knosis, trzeba było wypełnić kilka warunków. Pierwszy stanowiło udanie się do Źródła. Drugi - uśpienie Czerwonego Smoka. Trzeci zaś, najtrudniejszy, to Tworzenie.
 
Ja i ja
Ja i ja
Jestem ja i ja. Ja jestem naga i ja jestem naga. Ja leżę na plecach na materacu i ja klęczę nad sobą, między swoimi nogami, wsparta na kolanach i na łokciach.

Ustami pieszczę swoje piersi, dobrze je znam, a jednocześnie sama siebie zaskakuję, nie można samej siebie połaskotać, ale ja właśnie to robię, drażnię swoje sutki, obficie je ślinię, liżę, trącam sztywnym językiem.
 
Głód
Głód
komentarze (2)
Zapytała, czy zostanę u niej na noc. Odpowiedziałam, że zostanę, jeśli mi obieca, że sprawi, bym w końcu poczuła, że żyję.
 













Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter