opowiadania
ImieninyI tak mieli dla siebie mało czasu, i spędzanie sobotniego wieczoru na rodzinnej kolacji w sztywnej i niezbyt dobrej restauracji było ostatnią rzeczą, o jakiej marzyła. Nie darzyła jego rodziców żadnym silnym uczuciem, ale te spotkania zawsze sprawiały, że czuła się, jak uczennica. Może dlatego, że jego rodzice oboje byli nauczycielami, a może ze względu na to, że czuła się przez nich nieustannie oceniana. A to przywoływało najgorsze szkolne wspomnienia.
Druga połowakomentarze (3)Z Arturem znałam się już od dłuższego czasu. Poznaliśmy się na studiach, na czwartym roku. Z początku bawidamek, błazen, jednak zyskał przy bliższym poznaniu. Zawsze mogłam na niego liczyć i przyznam szczerze, że był okres, kiedy iskrzyło.
Stworzeniekomentarze (1)Żeby mieć dziecko w krainie Knosis, trzeba było wypełnić kilka warunków. Pierwszy stanowiło udanie się do Źródła. Drugi - uśpienie Czerwonego Smoka. Trzeci zaś, najtrudniejszy, to Tworzenie.
Ja i jaJestem ja i ja. Ja jestem naga i ja jestem naga. Ja leżę na plecach na materacu i ja klęczę nad sobą, między swoimi nogami, wsparta na kolanach i na łokciach.
Ustami pieszczę swoje piersi, dobrze je znam, a jednocześnie sama siebie zaskakuję, nie można samej siebie połaskotać, ale ja właśnie to robię, drażnię swoje sutki, obficie je ślinię, liżę, trącam sztywnym językiem.
Głódkomentarze (2)Zapytała, czy zostanę u niej na noc. Odpowiedziałam, że zostanę, jeśli mi obieca, że sprawi, bym w końcu poczuła, że żyję.