dział: mówię: nie!

Czy kobieta zawsze musi być piękna i uśmiechnięta?

Ute Ehrhardt
dodano: 2010.05.11
„Popatrz w lustro. Wyglądasz okropnie, kiedy się wściekasz” - mówi mężczyzna. Jego słowa padają na podatny grunt, adresatka od razu próbuje ozdobić twarz uśmiechem. „A teraz? Chyba nie jest tak źle?”


Czy kobieta zawsze musi być piękna?


Złość piękności szkodzi?

Kobiety, które zmieniają się w furie, stanowią zagrożenie zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet. Ale otoczenie znalazło na to sposób. „Popatrz w lustro. Wyglądasz okropnie, kiedy się wściekasz” - mówi mężczyzna. Jego słowa padają na podatny grunt, adresatka od razu próbuje ozdobić twarz uśmiechem. „A teraz? Chyba nie jest tak źle?”


Ten uśmiech pozbawia ją siły, ale nie jest to dla niej istotne. Uroda jest ważniejsza od szacunku do siebie. Najważniejsze, żeby się podobać, nawet jeśli straci się twarz. Więc się uśmiecha, robi się malutka i zgodna, zanim będzie za późno, zanim on zauważy jej skrzętnie ukrywaną szpetotę. Efekt jej uśmiechu jest zdumiewający. Mężczyzna się opamiętuje, pociesza ją i robi, co on chciał. Udało mu się. Już nie musi się bać.


Kobiety – płeć piękna. Ta pułapka czyha za każdymi drzwiami prowadzącymi kobiety do odkrycia w sobie siły, woli, samodzielności i szacunku dla siebie. Za wstęp na to nowe terytorium musiałyby zapłacić swoją kobiecością, swoją urodą. To za wysoka cena. Więc robią się malutkie. Nakładają maskę uśmiechu.


W rezultacie nie są traktowane poważnie, nie mogą pokazać, na co je stać. Rezygnują z władzy i niezależności.


Bądź miła, uśmiechaj się!


Mam już dosyć tego przeklętego uśmiechu!”, krzyczy z wściekłością 34-letnia Riki do swojego odbicia w lustrze. Riki uczestniczy w warsztacie dla kobiet na temat mowy ciała. Ze złością obserwuje własne uśmiechnięte oblicze na monitorze.


Co za idiotyczny grymas! Od trzydziestu lat wykrzywiam się uprzejmie do każdego, niezależnie od tego, jak mnie traktuje.” Riki chce się zmienić: „To po prostu chore, być grzeczną i trzymać fason, nawet jeśli ktoś zachowuje się wobec mnie obrzydliwie”. Do tej pory uważała, że okazywanie, jak bardzo czuje się zraniona czy rozgniewana, jest oznaką słabości. Zaciskała więc zęby i uśmiechała się. „Nie rozumiałam, dlaczego zawsze w takich sytuacjach mój żołądek się buntował. Mogłam być pewna, że wieczorem będę wypłakiwać się w poduszkę, nie wiedząc właściwie, jaka jest tego przyczyna”. Teraz Riki już wie. „To ten przeklęty uśmiech, ta twarz, która oznajmia wszystkim: nie jestem na ciebie zła, proszę, nie odwracaj się ode mnie! A przecież powinnam kląć, krzyczeć, tupać, tłuc naczynia albo odwrócić się na pięcie i odejść na zawsze!”.


Co może oznaczać uśmiech?

Wiele kobiet czuje podobnie. Są świadome, że uległy uśmiech oznacza w rzeczywistości zdradę samych siebie, że uśmiechając się, stają się ofiarami. Nie bronią się nawet wtedy, gdy dzieje im się krzywda. Częściej niż większość z nich by chciała, głęboko skrywany lęk przed odrzuceniem wymusza uśmiech na ich twarzach. Uśmiech ten nie wyraża radości, lecz jest prośba o aprobatę. Mówi: „Kochaj mnie, nie rób mi krzywdy, nie zostawiaj mnie!”.


Fragment pochodzi z książki Ute Ehrhardt „Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą”, Warszawa 2003, s. 32 i 120-121.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 5)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12010.06.13, 00:15

Marta
Zgadzam się, "złość piękności szkodzi" to powiedzienie, które i mi zamykało kiedyś usta. Ale koniec z tym.
# 22011.07.05, 02:43

kminimi
Hm, ten artykuł opisuje raczej niedojrzały typ kobiety. Czytając go przypomniałam się sama sobie jako dziewczynka i nastolatka. Jako dojrzała kobieta jestem już na tyle pewna siebie, że nie muszę ukrywać swoich myśli i emocji za uśmiechem na pokaz. Bardzo współczuję jednak kobietom, które z tego zwyczaju nie "wyrosły", niemniej podejrzewam, że wśród dojrzałych kobiet nie ma ich wiele.
# 32011.08.19, 14:54

Voca
@Kminimi - no, nie wiem. . . Zazwyczaj wiele osób lubi nasze złości obracać w żart, tłumaczyć, że - skoro się złościmy i wściekamy - to jesteśmy dziecinne, niepoważne i najpewniej to mamy okres.
# 42012.10.11, 14:54

mimi
Zawsze uważalam, ze jestem silną kobietą. Ostatnio moj facet powiedzial, ze boi się kiedy się złoszczę. Że nie jestem promienna, uśmiechnięta i czula jak na początku naszej znajomości. Nie jestem, fakt. Zaczęłam mówić mu o sprawach, które mi przeszkadzają, czasem jestem sfrustrowana, miewam zły humor gdy mam okres. Kiedy potraktuję go niesprawiedliwie - przepraszam. Ale zauważyłam, że im częściej ja przepraszam tym bardziej on tego oczekuje. Robi mi wymówki. A ja zaczynam tłumić swoje uczucia negatywne. No bo kobieta powinna "stworzyć dom" (jego słowa), azyl, dobrą atmosferę, czułość. A ja mam na głowie pracę, dom, dziecko, normalne sprawy, tak samo jak on. I jak on bywam zła. Tylko że on jest facetem a ja kobietą. On ma prawo do agresji, szorstkich zachowań itd bo testosteron, walka, geny itd, a ja nie. . . mam być jak księżniczka. . . Jestem coraz bardziej wkurzona i rozżalona. Jestem WŚCIEKŁA WŚCIEKŁA WŚCIEKŁA, kurde. . .
# 52012.10.11, 15:28

V
@Mimi - wściekaj się, nie daj sobie w kaszę dmuchać, jak facet wymaga dobrej atmosfery, to niech ją tworzy, Ciebie na rękach nosi, zajmuje się dzieckiem, gotuje dobre jedzenie i sprząta!

Tak naprawdę nie ma złych emocji, to my im nadajemy wartość, zazwyczaj gniew czy smutek postrzega się jako coś złego, a przecież jesteśmy ludźmi i wszystkie emocje są dla nas! Jeśli czujemy gniew, to bardzo dobrze. Nic lepszego niż zdrowy wściek - to mnóstwo energii, która budzi do życia. :) Inaczej zżaraby nas apatia. :)

Niestety, jako kobiety jesteśmy poszkodowane już od przedszkola, bo już od przedszkola mamy tylko grzecznie się zachowywać i ładnie wyglądać. Nie wolno nam mieć humorów! Tamowanie emocji obraca się przeciwko nam. Im bardziej nam zależy, żeby jakąś emocję z życia wyeliminować, tym częściej będzie powracać. To jak z robieniem porządków - gdy wmiatamy śmieci pod dywan, wcale nie sprzątamy, tych śmieci robi się pod dywanem coraz więcej, a my zaczynamy się o nie potykać. Trzeba je wyrzucić. A emocje trzeba przeżyć - nie upychać je w sobie. Przeżyta emocja nie wraca i nie czyni szkód. Oczywiście, nie trzeba krzyczeć na całą rodzinę, ale można się wykrzyczeć w samotności, drzeć kartki papieru albo boksować poduszki - aż emocje z nas ujdą. I wtedy świat znów będzie wyglądał bardziej przyjaźnie. :)

podobne artykuły

Jak Twoje emocje wpływają na Twój seks?
Jak Twoje emocje wpływają na Twój seks? I co można z tym zrobić?:) Jak Twój język wpływa na Twój seks? Czy kiedy mówisz o seksie ”ciupcianie” i ”pierdolenie”, to kreujesz inny seks, niż wtedy kiedy mówisz ”kochanie się”? :) O co chodzi ze wstydem, skrępowaniem, żalem albo złością? Czy można się wstydzić własnego ciała i mieć udane życie seksualne? :) Zapraszam do posłuchania audycji ”Dobry seks” z radia Tok Fm!
 
Żeby nie wyjść na złośnicę, traktujesz go jak bobasa...
On nie może zobaczyć, że... się złościsz! Że płaczesz, że owładnęły Tobą „negatywne” nastroje. A co by się stało, gdybyś jednak pokazała twarz? Była spójna z tym, co czujesz?
 
Dlaczego mężczyźni kochają zołzy
Chciałabym polecić Wam książkę, na którą natrafiłam przypadkiem, z okazji Walentynek. Oczywiście w księgarni były też świeże egzemplarze „50 twarzy Greya”.
 
Piękna i bestia, czyli o doskonałej maszynie
Moje wąskie łóżko podejmowało dziś wieczór gościa. Z radością zrzuciłam z siebie ubranie. Światło było zapalone. Co z tego, że mój nieproporcjonalnie duży brzuch jest widoczny, myślałam. Mogę widzieć dokładnie jego ciało, które tak straszliwie mnie podnieca.
 
Ciało lalki Barbie
Zamknij na chwilę oczy i wyobraź sobie swoje ciało. Co czujesz, gdy na nie patrzysz? Czy twój biust jest zbyt obfity albo za mały? Tyłek zbyt duży albo za obwisły? A brzuch i uda – za grube? Czy twój nos jest za szeroki? Czy chciałabyś być wyższa lub drobniejsza? Czy masz nadmiernie owłosione ciało?
 

najnowsze artykuły

Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
komentarze (1)
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 
O miesiączce dla mężczyzn
seksualność kobiet » miesiączka
O miesiączce dla mężczyzn
Kochasz kobiety czy może ich się boisz?
Chcesz je lepiej zrozumieć, oswoić się z nimi, pomóc im?
To wszystko jest możliwe!
 
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
seksualność kobiet » macierzyństwo
Poród. Podniecenie większe niż kiedykolwiek wcześniej
Przyszły położne i pomogły mi głęboko oddychać w trakcie skurczów. Głęboki oddech zmniejszał ból. Intensywność skurczów wzrosła i nie byłam pewna, czy wytrzymam. Widząc moje przerażenie, Ina May zasugerowała, żebym w trakcie kolejnego skurczu pocałowała męża.
 







zobacz też

Orgazmiczna joga. Polecam :)

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter