
Jeden właśnie podchodzi do nas, spogląda najpierw na Emilię, potem na nas:
-Czy coś jeszcze będzie? - zaczyna przymilnym tonem.
-Nie, na razie dziękujemy. - machnęłam ręką.
Nawet się za nim nie obejrzałam. Ale widzę, Emilia jakoś tak patrzy spode łba, w końcu zwiesza głowinę, jakby z czegoś właśnie rezygnowała. Ma czerwone policzki, nawet w mroku podziemi je widać.
-Czy coś się stało? - zaczęłam, bo czułam niezręczność tej sytuacji.
-Właśnie – dawaj! Co palisz cegłę? Fajny? - odezwał się nasz kolega. Aktor, więc mówi kilka tonów głośniej od reszty ludzi.
-Nooo, fajny. Fajny...-wreszcie wydukała Emilia. Ale nie o to chodzi. Bo widzicie...mnie się chce seksu. Moje ciało po prostu woła o faceta. Nie wiem, jak to określić – poczerwieniała zupełnie.
-No to go bierz!!! - Aktor prawie wychodził z siebie.
-Kiedy ja...nie mogę – Emilia wycofała się do reszty.
Zapadło milczenie. Patrzę na Aktora, on na mnie.
-A czy robisz sobie dobrze? - wypaliłam w końcu.
-Słucham? - Emilię jakby piorun strzelił.
-No wiesz? Stymulujesz się? Masz wibrator? Pieścisz swoją cipkę?
-O boże...-Emilia zaczęła miętosić podstawkę pod kufel.-Właśnie to chciałam powiedzieć...robię to, ale, ale...wstydzę się.
-No nareszcie to wypowiedziała!!! A dlaczego się wstydzisz? Faceci zawsze to robią, codziennie, jak nie mają z kim. A jak mają, też to robią!!!
-Bo cholera zawsze mi się wydawało, że to złe, takie poniżające!
-Kto Ci to powiedział?! - teraz ja się oburzyłam.
-Nikt, sama to czułam. Zaczęłam właśnie po rozstaniu z tym małym muzykiem, pamiętacie...I nie mogę przestać. Ilekroć widzę jakiegoś przystojnego faceta, ciągle mi to chodzi po głowie. Seks, Seks, Seks.
-No dalej, głośniej! - krzyczał na dobre Aktor.
-SEEEEEEEEEEEEEEEEEEKS – krzyknęłyśmy chóralnie. Aktor zaczął wyśpiewywać to słowo.
-Teraz też się wstydzisz? - zagadnęłam, jak w końcu ochłonęliśmy.
-Przy Was już nie – uśmiechnęła się Emilia.
-Nie myśl, że to złe. Sama to robię, kiedy mam ochotę. Aktor też. Tamci ludzie z rogu sali tak samo. Pieszczenie się jest naturalne, nie powoduje szaleństwa, impotencji, oziębłości. To wszystko bujda.
-Każdy zdrowy pieści rowy – zgodził się Aktor i wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
| # 4 | 2011.12.23, 23:50 |
![]() Daria Agnieszka | Jak dla mnie, ten artykuł jest przejawem czegoś, co ja sama często i z przyjemnością praktykuję - dzieleniem się obserwacjami czy opowieścią o wydarzeniu, które z jakiegoś powodu wydało mi się interesujące. A że przy okazji pokazuje w wesoły sposób "odblokowanie" kogoś (co postrzegam bardzo pozytywnie, ponieważ nie zostało zrobione na siłę) - tym lepiej :) |
| # 3 | 2010.10.24, 23:04 |
![]() tomasz | super. . . . . |
| # 2 | 2010.09.25, 01:25 |
![]() Voca | A kto kogo posądza? Bo ja nie zauważyłam, żeby któraś którąś o coś podejrzewała :) Dla jednej - chlapanie ozorem, dla innej - w końcu szczera rozmowa. Jeśli jakaś kobieta chce postrzegać masturbację jako zło wcielone, grzech itd - jej wybór. Pytanie tylko - co jej to da? Mi odpowiedź nasuwa się taka: niepotrzebną frustrację, niepotrzebny stres, niepotrzebne poczucie winy itd. Prawda jest taka, że masturbacja to coś instynktownego, więc instynktownie nas do niej ciągnie (jak do seksu). Oczywiście, można o niej nie mówić. Jeśli ktos nie chce mówić, nie chce czytać - niech tego nie robi. Wszelkie teksty w tym serwisie przeznaczone są do dobrowolnego czytania :D Nikogo nie zmuszamy do czytania, tym bardziej podpisywania się pod naszymi publikacjami :) One są tu dla Was, żebyście mogły podyskutować, posnuć refleksję, przedstawić włąsne, często odmienne zdanie. Poza tym - co innego nie lubić masturbacji, a co innego - uważać ją za coś niemoralnego. |
| # 1 | 2010.09.22, 22:45 |
![]() Mała Wilczyca | Pytanie tylko, co ten tekst ma sobą wnieść. Mam czasami wrażenie, że niektóre kobiety traktują masturbację jako temat tabu, który trzeba koniecznie wynieść na piedestały. Nie rozumieją, że niektóre kobiety nie chcą o tym mówić, że nie lubią, że mają ciekawsze tematy, że po prostu nie chlapią ozorem o swojej seksualności na prawo i lewo. I zaraz jest posądzanie o zaściankowość, staromodność, zacofanie. Bez poszanowania wolności, inności, odmiennego spojrzenia na daną sprawę. Kobieta ma prawo uważać, że masturbacja jest czymś grzesznym (jeśli jest osobą wierzącą), niemoralnym, wstydliwym, nieodpowiednim. Dlaczego? Bo ma do tego najzwyczajniejsze demokratyczne prawo. Nie zawsze kobieta nie lubiąca masturbacji jest kobietą skrzywdzoną przez los, źle wychowaną itp. Dlatego właśnie nie lubię stronniczości w tego typu artykułach. |
Ewolucja przyjemności
Definicje seksu
Oswajanie ciała i języka
Mroczny Eros. Wina i wstyd
Pochwa, kiep, wstyd i futerał...
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?