dział: moje ciało

Wstydliwe pieszczoty

Śnieżynka
dodano: 2010.09.21
Siedzimy w którymś ze staromiejskich pubów. Wszystkie podobne, cegła z ciemnymi zakamarkami. Piwo też podobne, zwietrzałe i bez wyrazu. Wieje nudą, choć kręcą się mili kelnerzy, studenci.

Jeden właśnie podchodzi do nas, spogląda najpierw na Emilię, potem na nas:


-Czy coś jeszcze będzie? - zaczyna przymilnym tonem.

-Nie, na razie dziękujemy. - machnęłam ręką.


Nawet się za nim nie obejrzałam. Ale widzę, Emilia jakoś tak patrzy spode łba, w końcu zwiesza głowinę, jakby z czegoś właśnie rezygnowała. Ma czerwone policzki, nawet w mroku podziemi je widać.


-Czy coś się stało? - zaczęłam, bo czułam niezręczność tej sytuacji.

-Właśnie – dawaj! Co palisz cegłę? Fajny? - odezwał się nasz kolega. Aktor, więc mówi kilka tonów głośniej od reszty ludzi.

-Nooo, fajny. Fajny...-wreszcie wydukała Emilia. Ale nie o to chodzi. Bo widzicie...mnie się chce seksu. Moje ciało po prostu woła o faceta. Nie wiem, jak to określić – poczerwieniała zupełnie.

-No to go bierz!!! - Aktor prawie wychodził z siebie.

-Kiedy ja...nie mogę – Emilia wycofała się do reszty.


Zapadło milczenie. Patrzę na Aktora, on na mnie.

-A czy robisz sobie dobrze? - wypaliłam w końcu.

-Słucham? - Emilię jakby piorun strzelił.

-No wiesz? Stymulujesz się? Masz wibrator? Pieścisz swoją cipkę?

-O boże...-Emilia zaczęła miętosić podstawkę pod kufel.-Właśnie to chciałam powiedzieć...robię to, ale, ale...wstydzę się.

-No nareszcie to wypowiedziała!!! A dlaczego się wstydzisz? Faceci zawsze to robią, codziennie, jak nie mają z kim. A jak mają, też to robią!!!

-Bo cholera zawsze mi się wydawało, że to złe, takie poniżające!

-Kto Ci to powiedział?! - teraz ja się oburzyłam.

-Nikt, sama to czułam. Zaczęłam właśnie po rozstaniu z tym małym muzykiem, pamiętacie...I nie mogę przestać. Ilekroć widzę jakiegoś przystojnego faceta, ciągle mi to chodzi po głowie. Seks, Seks, Seks.

-No dalej, głośniej! - krzyczał na dobre Aktor.

-SEEEEEEEEEEEEEEEEEEKS – krzyknęłyśmy chóralnie. Aktor zaczął wyśpiewywać to słowo.

-Teraz też się wstydzisz? - zagadnęłam, jak w końcu ochłonęliśmy.

-Przy Was już nie – uśmiechnęła się Emilia.

-Nie myśl, że to złe. Sama to robię, kiedy mam ochotę. Aktor też. Tamci ludzie z rogu sali tak samo. Pieszczenie się jest naturalne, nie powoduje szaleństwa, impotencji, oziębłości. To wszystko bujda.

-Każdy zdrowy pieści rowy – zgodził się Aktor i wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.


 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 4)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12010.09.22, 22:45

Mała Wilczyca
Pytanie tylko, co ten tekst ma sobą wnieść. Mam czasami wrażenie, że niektóre kobiety traktują masturbację jako temat tabu, który trzeba koniecznie wynieść na piedestały. Nie rozumieją, że niektóre kobiety nie chcą o tym mówić, że nie lubią, że mają ciekawsze tematy, że po prostu nie chlapią ozorem o swojej seksualności na prawo i lewo. I zaraz jest posądzanie o zaściankowość, staromodność, zacofanie. Bez poszanowania wolności, inności, odmiennego spojrzenia na daną sprawę. Kobieta ma prawo uważać, że masturbacja jest czymś grzesznym (jeśli jest osobą wierzącą), niemoralnym, wstydliwym, nieodpowiednim. Dlaczego? Bo ma do tego najzwyczajniejsze demokratyczne prawo. Nie zawsze kobieta nie lubiąca masturbacji jest kobietą skrzywdzoną przez los, źle wychowaną itp. Dlatego właśnie nie lubię stronniczości w tego typu artykułach.
# 22010.09.25, 01:25

Voca
A kto kogo posądza? Bo ja nie zauważyłam, żeby któraś którąś o coś podejrzewała :) Dla jednej - chlapanie ozorem, dla innej - w końcu szczera rozmowa. Jeśli jakaś kobieta chce postrzegać masturbację jako zło wcielone, grzech itd - jej wybór. Pytanie tylko - co jej to da? Mi odpowiedź nasuwa się taka: niepotrzebną frustrację, niepotrzebny stres, niepotrzebne poczucie winy itd. Prawda jest taka, że masturbacja to coś instynktownego, więc instynktownie nas do niej ciągnie (jak do seksu). Oczywiście, można o niej nie mówić. Jeśli ktos nie chce mówić, nie chce czytać - niech tego nie robi. Wszelkie teksty w tym serwisie przeznaczone są do dobrowolnego czytania :D Nikogo nie zmuszamy do czytania, tym bardziej podpisywania się pod naszymi publikacjami :) One są tu dla Was, żebyście mogły podyskutować, posnuć refleksję, przedstawić włąsne, często odmienne zdanie. Poza tym - co innego nie lubić masturbacji, a co innego - uważać ją za coś niemoralnego.
# 32010.10.24, 23:04

tomasz
super. . . . .
# 42011.12.23, 23:50

Daria Agnieszka
Jak dla mnie, ten artykuł jest przejawem czegoś, co ja sama często i z przyjemnością praktykuję - dzieleniem się obserwacjami czy opowieścią o wydarzeniu, które z jakiegoś powodu wydało mi się interesujące. A że przy okazji pokazuje w wesoły sposób "odblokowanie" kogoś (co postrzegam bardzo pozytywnie, ponieważ nie zostało zrobione na siłę) - tym lepiej :)

podobne artykuły

Tajniki zmysłowego fellatio, czyli jak zrobić super laskę. Albo loda :P
Złota zasada robienia mężczyźnie dobrze ustami brzmi: rób to tylko wtedy, jeśli naprawdę to lubisz i tego chcesz. Jeśli Ty nie będziesz mieć z tego przyjemności, on też nie będzie jej miał.
 
Mama podarowała mi wstyd seksualności. Aby mnie chronić
Mnie też matka nauczyła wstydu, podarowała mi ten wstyd, bo w tamtym czasie, tamtym miejscu i przy tamtej świadomości, to był jedyny dar, który znała i który mogła mi przekazać, by mnie jakoś chronić.
 
Jak Twoje emocje wpływają na Twój seks?
Jak Twoje emocje wpływają na Twój seks? I co można z tym zrobić?:) Jak Twój język wpływa na Twój seks? Czy kiedy mówisz o seksie ”ciupcianie” i ”pierdolenie”, to kreujesz inny seks, niż wtedy kiedy mówisz ”kochanie się”? :) O co chodzi ze wstydem, skrępowaniem, żalem albo złością? Czy można się wstydzić własnego ciała i mieć udane życie seksualne? :) Zapraszam do posłuchania audycji ”Dobry seks” z radia Tok Fm!
 
Zawstydzanie kobiet i wyśmiewanie wstydu, czyli prosta droga do tego, aby z przeciętnej kobiety zrobić cnotko-idiotkę
Zanim sama zaczęłam się zajmować tematem seksualności, to też uważałam, że coś ze mną jest nie tak. Albo w ogóle – z nami, kobietami. Bo czego my się tak wstydzimy? Co jest tak strasznego i zatrważającego w wypowiedzeniu słowa pochwa? Skąd ten rumieniec, gdy mowa o miesiączce? Rumieniec albo grymas. Atak kaszlu albo paraliż całego ciała. No skąd?
 
Jestem na Księżycu. Piszę to i się wstydzę
Piszę to i się wstydzę.
Nie rozumiejąc do końca, dlaczego. Czy naprawdę jest do tego powód?
Czego się wstydzę, skoro tak naprawdę jestem zadowolona? I to bardzo zadowolona. Chociaż tym razem jest brzydka.
Ona.
Miesiączka.
 

najnowsze artykuły

Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
seksualność kobiet » książki
Czy rodzenie to babska sprawa i ile byś zapłacił położnej?
A przecież, jeśli chcemy dotrzeć do rdzenia seksualności i poznać kobiety w ich seksualnej mocy, to opowieści porodowe będą jednym z tych tematów, w których owa moc najpełniej będzie się manifestować. Dlatego, mężczyzno, jeśli chcesz ujrzeć Boginię w kobiecie, która żyje obok Ciebie, sięgnij po tę książkę!
 
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
seksualność kobiet » tożsamości
Czy ma być do lizania, czy gryzienia? Gastroseksualna
Czy gotowanie dla kobiety to obowiązek i codzienność, a dla faceta to rytuał uwodzenia?
Nie zgadzam się! Kocham gotować i jestem gastroseksualna.
 
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
seksualność kobiet » seks
Sylwestrowe fajerwerki, czyli orgazmy, ejakulacja i nie tylko
Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
 
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
seksualność kobiet » wiadomości
Zabawa w ujawnianie sekretów - rozstrzygnięcie
komentarze (1)
”Znów jestem spóźniona”. Znacie to zdanie? Z czym Wam się kojarzy? Z seksem w tle to jest tylko jedna okoliczność. Dziś jednak nie o nią chodzi, ale o dzień spóźnione rozstrzygnięcie naszej zabawy. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za Waszą cierpliwość!
 
Lubię seks ze sobą!
seksualność kobiet » masturbacja
Lubię seks ze sobą!
Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie - to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?
 









zobacz też

”Kwartet” w Teatrze Nowym - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter