dział: moje ciało

Trzycentymetrowa erekcja

Wiktor Dynarski
dodano: 2015.02.16
Genitalia wyzwolone – męskie waginy wychodzą z cienia!

W świecie odgórnie zdefiniowanych postaci kobiet i mężczyzn przyjęło się utożsamiać te kulturowo-społeczne wytwory z jasno określonym, absolutnie niezmiennym zestawem genitaliów.


Chłopcy mogą być dumni ze swoich siusiaków, a dziewczynki powinny wreszcie zacząć swobodnie mówić o potrzebach swoich cipek. Tak uczą nas kolejne edukacyjne publikacje i portale zajmujące się ludzką seksualnością. A ci i te z nas, których ciała albo nie odpowiadają tradycyjnym wyobrażeniom o genitaliach, albo są wręcz odwrotne, wciąż próbują zwrócić na siebie uwagę. Bo zarówno męskie waginy, jak i damskie penisy oraz opcje wymykające się fizycznym podziałom, chciałyby zaistnieć w szerszym kontekście.


Temat transpłciowości nie wydaje się już tak obcy, jak dwa-trzy lata temu, kiedy to osoby transseksualne, transwestytyczne, transgenderowe i te poza jakimikolwiek kategoriami płci (cielesnej i kulturowej) bały się zabierać głos we własnym interesie. Na szczęście czasy się zmieniły (tak naprawdę niewiele, ale zawsze...) i oto osoba powszechnie odczytywana przez społeczeństwo jako mężczyzna może pozwolić sobie na genitalny coming out. Kłaniam się w pas. To ja – transmężczyzna – mam męskie imię, nazwisko, a nawet dumne M w dowodzie osobistym, tylko zawartość moich majtek wprawia czasami w zakłopotanie.


Po urodzeniu oznaczono mnie jako dziewczynkę. I słusznie, przynajmniej według dwupłciowego systemu przydzielania dzieciom odpowiednich literek. Nic nie wzbudzało wątpliwości – lekarz, zapewne wprawiony w swojej sztuce, rozpoznał i wargi sromowe, i łechtaczkę, o pochwie nie wspominając. Dobrze mi się żyło z moją genitalną diagnozą. Tylko społecznie i kulturowo się nie podobało. Tożsamościowo było mi wszystko jedno. Ani ze mnie prawdziwa kobieta, ani tym bardziej prawdziwy mężczyzna. Cokolwiek to znaczy. Postanowiłem zatem przejść typowo transseksualną drogę – dostałem diagnozę uroczo zakodowaną jako F 64, na jej podstawie zmieniłem oznaczenie płci w dokumentach i przeszedłem zabieg mastektomii. Transseksualista jednak ze mnie żaden. Przynajmniej w klasycznym rozumieniu. Lubię swoje ciało, zwłaszcza genitalia. Bo co może być lepszego niż wagina?


Od lekarzy często słyszy się, że transmężczyźni (seksuolog prędzej użyje sformułowania k/m albo „z kobiety w mężczyznę”) nie tyle chcą być postrzegani jako mężczyźni przez otaczające ich osoby, ale dokonać wszelkiego typu korekty ciała, aby osiągnąć stan jak najbliższy ideałowi. Zapewne niektórzy tak mają, ale mnie nigdy nie pociągała ta wymuszona zazdrość o fallusa. Zwłaszcza po kilku miesiącach leczenia hormonalnego, kiedy to razem z zarostem na twarzy i zmienioną masą mięśniową na całym ciele, między nogami wyrósł mój własny mikropenis. Tak by go określono, gdyby po moim urodzeniu zdecydowano, że jestem chłopcem. Dziewczynkom w tym wypadku przypada określenie „przerośniętej łechtaczki”. Jedno i drugie wzbudza mój wewnętrzny sprzeciw. W języku polskim wciąż brakuje nazw dla naszych genitaliów. Chociaż i tak będę się upierał, że posiadam i penis i waginę. Kwestia mikro-makro pojawić się może podczas dyskusji z kimś, dla kogo rozmiar jest absolutną podstawą komunikacji. Nie dla mnie.


A jednak, gdy piszę o trzycentrymetrowym wzwodzie, wyobrażam sobie uśmiechy współczucia i zdziwienia (sam się zresztą uśmiecham). Standardy genitalne sięgają bardzo daleko. Także do życia seksualnego. Nienormatywność genitalna to kwestia wciąż rzadko rozpatrywana – być może z powodu niewidzialności, a być może ze względu na kwestię intymności. W świecie, w którym wciąż trzeba konkurować z penisem, gdzie o seksualności kobiet jako takich (tj. osób klasycznie kojarzonych z waginą) wciąż mówi się zdawkowo i to najczęściej jedynie w kontekście zadowalania mężczyzn, bardzo trudno wyjść poza schemat. Męska wagina to wciąż swoista terra incognita. Oby nie na długo.


Tekst ukazał się w ramach konkursu z Lelo.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12011.12.20, 12:24

V
@Wiktor - brawo! :) Bardzo długo czekałam na taki tekst. :) Niezmiernie mi się podoba. :)

No to teraz szukamy nazwy na nienormatywne genitalia, co proponujesz? :)
# 22012.05.30, 12:33

Katarzyna
Gratuluję tekstu :) Oby więcej takich :)

podobne artykuły

Poród i masturbacja. Zamiast nacięcia krocza
Dwie łyżeczki masła orzechowego? Mąż ssący Twoje sutki? A może Twoja przyjaciółka ssąca Twoje sutki? A może masturbacja? Czy to nie brzmi jak dobra impreza? Taniec, świece, masaże, muzyka, pieszczoty piersi i łechtaczki, głaskanie ciała, głęboki relaksujący oddech, wanna pełna ciepłej wody? A może jeszcze orgazm porodowy, który przenika Twoje ciało?
 
Fajny seks a ”brzydkie” genitalia
Jeśli łączymy ze genitaliami emocje takie jak wstyd, zniesmaczenie, obrzydzenie, złość, żal - wtedy te emocje zabieramy ze sobą do łóżka. Do seksu. I to go czyni trudnym.
 
Czy przeszkadza Ci penis?
Pewnie wiesz o tym, że gwałt bywa taktyką wojenną, że setki kobiet są gwałcone przez żołnierzy różnych armii itp. Fakt ten został opisany, potępiony, nakręcono o tym filmy.

Ale jak się to ma do seksu?
I naszych codziennych relacji damsko-męskich?
I nie tylko seksualnych, ale też po prostu społecznych.
 
Obsesyjnie malowałam kobiece ciało
W tym amoku zorientowałam się, że najbardziej w ciele kobiety pociąga mnie wagina. Od tej pory stała się główną bohaterką moich obrazów. Instynktownie ukazywałam ją w ostrych, intensywnych barwach.
 
Piękno waginy
Od zawsze zachwycały mnie owalne kształty. Delikatne, opływowe, miękkie. Było w nich coś boskiego i nieskończonego, co kusiło i ciągnęło. Jako młoda dziewczyna skupiłam się głównie na oczach i ustach, gdy dojrzałam olśniło mnie piękno kobiecego ciała... piersi, krągłe biodra, pośladki i ona... wagina.
 

najnowsze artykuły

Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
seksualność kobiet » wiadomości
Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
komentarze (1)
Ukoj nerwy, zrelaksuj się, zawrzyj nowe znajomości – przytul się z nami i przekonaj, że dotyk to magia! Przytulanie wzmacnia odporność, zmniejsza stres i sprawia, że robi nam się bardzo przyjemnie! Zapisz się na Głaskanki-Przytulanki już dziś i zgarnij bonus o mówieniu NIE!
 
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
seksualność kobiet » miesiączka
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
Angielskie słowo blessing (błogosławieństwo) pochodzi od dawnego bloedsen, czyli „krwawić”.
 
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
seksualność kobiet » wiadomości
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
komentarze (3)
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 







zobacz też

„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter