Brak seksu
Moje ciało i wlokący się za nim wizerunek społeczny, stanowiły barierę w tym, aby w ogóle uprawiała seks. Gdybym mogła uchodzić za kobietę, seks z mężczyzną lub kobietą byłby czymś oczywistym. Ale, uchodząc za mężczyznę, czułam, że uprawiając seks, oszukiwałabym i siebie, i partnera/kę. Seks potrzebuje luzu i szczerości. Nie mogłam mieć ani jednego, ani drugiego.
Przez wiele lat nie było więc realnego seks,u a zatem nie było poszukiwań odpowiednich dla mnie sposobów ekspresji seksualnej. Byłam zielona i kompulsywnie trzymałam się bezpiecznego, choć nie do końca komfortowego, seksu ze samą sobą i swoimi wyobrażeniami. Kilkanaście prób, jakie mieliśmy z narzeczoną, nie zmienia tego obrazu. W końcu narzeczona zaproponowała, abyśmy nie uprawiali seksu. Czy to była moja wina? Czy przypadek, że była aseksualna? Nie wiem.
Kiedy jednak po wielu latach pojawiła się osoba która (dziewczyna), która zrozumiała mój transseksualizm i mnie, pojawił się seks. Nie uprawiałyśmy seksu, w którym brałby udział mój penis. Eksperymentowaliśmy. Okazało się, że potrafię dawać orgazm bez użycia penisa i sama go przeżywać nawet bez wzwodu - mój punkt G odnalazłam obok penisa. Źródłem silnych bodźców seksualnych były także dla mnie moje piersi. Było wspaniale. Ale to było wiele lat temu. Potem seksualnie prawie nie istniałam.
Hormony i leczenie, a seks
To nie prawda, że hormonem seksu jest wyłącznie testosteron. Estrogeny, w odpowiednio sporej dawce, też. Wraz z rozpoczęciem kuracji hormonalnej, seks na powrót stał się dla mnie ważny i bardzo pożądany. Z tego powodu, a może także dlatego, że wraz ze zmianą społecznego funkcjonowania, pękła bariera dotycząca potencjalnego kontaktu erotycznego z mężczyzną.
Chciałabym przeżyć realnie, obecny do tej pory w wyobraźni seks z mężczyzną. Teraz myślę o tym i czuję to już nie tylko w marzeniach sennych i wyobraźni. Podobają mi się mężczyźni i postrzegam seks z niektórymi z nich jako coś pożądanego i możliwego. Nie sadzę jednak, aby moje marzenie mogło się ziścić, bo wiem, że z jednej strony brakuje mi erotycznej atrakcyjności, a z drugiej jestem może nazbyt wybredna.
Ale zakochałam się w kobiecie. Chcę być tylko dla niej i tylko z nią. A więc inne opcje odpadają.
Teraz miewam cudowny seks. Nie grozi mi wzwód jako sygnał podniecenia (jestem po operacji SRS). Moja umiejętność przeżywania orgazmu bez wzwodu umocniła się i daje mi cudowne orgazmy. A piersi stale czekają na pieszczoty.
Redakcja portalu Seksualność-Kobiet.pl serdecznie dziękuje Ewie za tę wypowiedź.
transseksualizm, transseksualność - Rozbieżność między psychicznym poczuciem płci a biologiczną budową ciała, połączona z silnym pragnieniem korekty ciała, tak aby odpowiadało ono płci odczuwanej przez daną osobę.
homoseksualność – orientacja psychoseksualna, która charakteryzuje się tym, że podoba się nam osoba tej samej płci, co my.
orientacja psychoseksualna – stały, wewnętrznie odczuwany popęd emocjonalny i seksualny skierowany do osób określonej płci: do tej samej płci: homoseksualność, płci przeciwnej: heteroseksualność: obu płci: biseksualność.
| # 1 | 2010.07.11, 18:38 |
![]() Transka | Nic dodać, nic ująć - dokładnie tak. |
Kobiecość i transseksualność (Kraków i Wrocław)
Kobieta transseksualna
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?