dział: moje ciało

Róża

Kiniama
dodano: 2012.07.29
Wczoraj byłam u tego, a jutro pójdę do tamtego. Życie upływa mi teraz poprzez wąskie ponure korytarze przychodni i szpitali, przelewa się i bulgoce między moimi zimnymi jak zwykle palcami, gdy rzemieślnicy różnej maści zaglądają we mnie i oglądają mnie, ugniatają moje ciało jak kruche ciasto, próbując przywrócić mnie do tak zwanego pionu. A ja - nieustannie powracam do dobrze znanej, ciepłej i bezpiecznej pozycji embrionalnej, skrupulatnie układam się wzdłuż linii horyzontu i zapadam w błogi sen.

Jest już jutro, czyli obu mam daleko poza sobą. Na szczęście. Kula szkarłatnego światła gaśnie poza wygniecioną firanką. Staram się skupić na niej całą moją uwagę, a mimo to, cały czas czuję w sobie ich łapy. Linie papilarne powgniatane w lateks ich rękawiczek, gorące, że aż przeniknęły na drugą stronę, do mnie, wgryzły się we wnętrze mojego ciała i cały czas tam są, obmacują mnie i nie dają mi myśleć o czymkolwiek innym. Ja przez cały czas czuję paluchy postarzałej, ale wciąż kobiecej pani doktor. I tej drugiej, nawet dosyć powiedziałabym niebrzydkiej, ale pozbawionej kobiecości, z niskim poziomem estrogenów w organizmie, której ciało nigdy nie spłata żadnego figla, bo ona przecież doskonale zna jego reakcje. Wie, że jest ono jak precyzyjnie działający mechanizm, że wypróżnia się zawsze o tej samej godzinie, śpi godzin osiem co do minuty, a co dwadzieścia osiem dni wydala równo filiżankę purpurowej krwi, i ani kropli więcej!


Co innego jej pacjentki. Zazwyczaj podstarzałe, zmęczone życiem kobiety, które u ginekologa były dwa razy, raz z pierwszym i raz z drugim dzieckiem. Siedzą ze mną przestraszone, podpierając swoje ogromne biusty rękoma, i wstydliwie, z niekłamanym strachem i z nutką dziwnej, niezrozumiałej dumy w głosie opowiadają, co też za problem mają z piersiami. Guzy, guzki, narośla, raki, czyraki, nowotwory. Świadczą o kobiecości, gdy łona dawno już przekwitły i wiadomo, że nie wydadzą już owoców. Guzy, guzki, narośla, raki, czyraki, nowotwory. Kwitną i płaczą krwawymi łzami przekwitłe, kobiece piersi. Wcześniej wezbrane mlekiem, dziś – obrastające guzami, wydające złe owoce. Co ja robię w tym wszystkim?


Moje sutki, lato życia, dojrzałość nie poparta faktem, ale narzucająca się wprost każdemu, kto je widział. Leżę na kozetce, pani doktor tłamsi je. Mocno. Jak spragniony mężczyzna gumową lalkę z groteskowo rozwartymi wargami, przypominającymi waginę. Chyboce, ugniata, szturcha. Bez kropli współczucia, zimno, aż stawiają się wystraszone sutki. Boli, ja nic nie mówię. Tamta bardziej kobieca, robiła to lepiej. Delikatniej. Jak... mężczyzna zakochany. Myśli i analizuje, widzę to w jej skupionej, lekko pomarszczonej twarzy. Krzywy, orli nos, nozdrza drgają jak chrapy konia.


Wyobrażam sobie, że jeśli ma męża bądź kochanka, to on pewno lubi wodzić po nim językiem. Bo nadaje charakteru jej twarzy. Inaczej byłaby nudna. Brwi zbiegły się w jednym miejscu. Bada. Ja nie mam tam guza. Nie! W mojej lewej piersi rozrasta się czerwona róża, wiem to. Pod palcami czuję jej pączek, a kolczasta łodyga wyrasta gdzieś od serca, czepiając się moich płuc. Lekarka poprzesuwała wszystko, wbiła kolce mocniej, to dlatego teraz nie bardzo mogę oddychać pełną piersią. Kolce szarpią mi ciało, bo każdy chce żyć: nawet róża uwięziona w mojej piersi. Ja chciałabym jej odmówić tego życia, samodzielnie wydrzeć ją z samej siebie, ale nie wiem, jak tego dokonać, żeby nie zniszczyć jej piękna, nie uszkodzić korzenia. To zaledwie pączek, a nie daje mi spokoju. Więc robię z niego coś w rodzaju chorągiewki, czy też proporczyka, wszystkim mówię o tym pączku, chwalę się nim, wielbię go i sławię wszem i wobec, bo wiem, że dodaje mi on kobiecości. I z młódki czyni mnie dojrzałą matroną, kobietą po przejściach, bez dodawania lat.


Grozi śmiercią, która dobrze smakuje z młodym ciałem. Ten probierz kobiecości. Wszystko wtedy jest jak dobre wino. A moje serce dygoce ciągle zakochane w biciu, pompuje zdrową krew pomiędzy łodygami i zielenią liści. Róża dalej wzrasta, sama jedna poprzez moje ciało toruje sobie drogę do światła. Strącając mnie w mrok, wiadomo. Nie ma róży bez kolców. I tak ich zapach rekompensuje wszelkie rany.


Wczoraj ten, jutro tamten. Zaglądają w jamy mojego ciała, wkładają łapy w każdą szczelinę. Oni chcą mojego dobra, wiem to. Tylko dlaczego po każdej wizycie u nich czuję się bardziej chora? Aksamitnie sunie ku mnie zmierzch. Herbata parzy czubek języka. Znowu dziś nie dostałam kuponu na sen spokojny. Miasto umiera po cichu. Razi mnie blask latarni.


Tekst ukazał się w ramach letniego konkursu.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 23)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12012.07.30, 14:28

Marta
Podoba mi się. Za to nie podoba mi się, że lekarze traktują nas tak bezosobowo, jakbyśmy były tylko ucieleśnionym przypadkiem, naszemu ciału też się należy trochę delikatności. Miętoszenie to niektórzy lubią w łóżku, a ja sobie wypraszam.

@Kiniama - świetnie piszesz!
# 22012.07.30, 16:47

mk
ja nie wiem czy autorka jest chora. . . czy cos wykryto. . . ale ja to tak odczytałam. i łzy cisną mi się do oczu. sama rok temu zagrałam w takim horrorze. stadium przedrakowe- nowotwór szyjki macicy. "ma pani dopiero 22 lata. . " wiem. i co z tego? zimne rozwieracze, nienawilżone gumowe rękawiczki, kilka par przypadkowych oczu wpatrzone w mój kwiat podczas setnego badania. a potem kroplówki utulające do snu płaczące z bólu ciało, gigantyczne tampony niedbale wyciągane przez pielęgniarki na wcale nie ginekologicznym fotelu. i jestem zdrowa z nieuleczalnym wirusem. hpv pozdrawia z wnętrza mnie wszystkich napotkanych przy tej okazji lekarzy. . .
# 32012.07.31, 14:44

kiniama
Dziękuję za komplement dot. pisania, staram się ;)) Wykryto wykryto, ale na szczęście niezłośliwie. . . co roku się badam, bo mam geny takie. Co zrobić :D A tekst - autoterapeutyczny, i, mam nadzieję, pomóc komuś może. . . w podjęciu decyzji diagnostycznej ;))
# 42012.08.02, 20:09

mk
o dobra decyzję diagnostyczną trudno podczas, gdy nasz fundusz zdrowia proponuje cytologię co 3 lata. . . tymczasem trzeba ją robić co rok. nie mówiąc już o osobach z grupy ryzyka. . . dużo mówimy o wolności seksualnej, mało o zdrowiu. a ono sprzyja wolności. . . tak sobie myślę.
# 52012.08.04, 06:21

Varja
No właśnie miłe panie. . . ja kobieta dojrzala 50+ , z takimi dramatami na razie, odpukać, nie zetknęłam się. I bardzo mnie sie nie podoba to, że nfz wciska nam, że co trzyletnia cytologia jest wystarczająca. . . A wszędzie, gdzie do tej pory czytałam o zdrowiu kobiety, profilaktyce, zawsze było napisane, by robić to co roku. Nie podoba mnie sie to bardzo. . . . Więc czy mogłybyśmy w jakiś sposób na to wpłynąć? Przecież nie wszystkie kobiety stać na takie badania prywatne.
# 62012.08.04, 07:36

kiniama
. . . z cytologią jest jeszcze insza sprawa, związana głównie ze wstydem niestety i ultrakatolickim trzymaniem kolan razem, niestety kobiety się nie badają, bo się wstydzą obnażyć waginę. Był projekt, żeby cytologia była obowiązkowa, to feministki podniosły gwałt, że nikogo do niczego zmusić nie można, no i tyle, kapa. Pozwolę sobie tego nie komentować.
# 72012.08.04, 19:22

Wilczyca
@kiniama Zmuszanie kogoś do badań zalatuje totalitaryzmem, więc się nie dziwię, że feministki podniosły hałas o to. Wystarczy przypomnieć o plotce, że w razie epidemii będą wszystkich przymusowo szczepić i w internecie zaraz zawrzało. Ja w takim przymuszaniu nie widzę nic dobrego, tylko edukować, edukować i jeszcze raz edukować. Na razie zacisnąć to trzeba zęby i płacić co roku te 21 zł za cytologię. A jakie miały by być kary za nie poddanie się cytologii? Więzienie? Grzywna? Czy wołami kobiecinkę na fotel ginekologiczny by ciągnięto, a potem siłą nogi rozkładali. W Polsce 10% ludności nie myje zębów, a jeśli chodzi o sferę intymną to już szkoda gadać.
# 82012.08.05, 07:52

kiniama
. . . tego nie wiem, a co do edukacji - jest, co z tego, jak od małego setkom kobiet wmawia się, że pod majtkami mają syf, że tam się nie dotyka, nie patrzy, ani o tym nie myśli. I nikt tego myślenia moim zdaniem nie zmieni, jeżeli i one nie będą chciały, a nie chcą. Więc może by je ciągnąć do tego gina nawet na siłę? Bo jak nie - kumpel opowiadał, jak we wrocławskiej klinice widział wyciętego guza macicy, który nie mieścił się w miednicy. . . . takie rzeczy - tylko w Polsce. . .
# 92012.08.05, 12:04

Wilczyca
A zdajesz sobie sprawę jaką traumą dla takiej zahukanej kobieciny byłoby rozłożenie na siłę na fotelu ginekologicznym? Jak dla mnie porównywalne z gwałtem. Edukacja dużo zmienia, wystarczy popatrzeć na inne kraje, my co prawda jesteśmy pół wieku za zachodem, ale jakoś się do tego doczłapiemy. A z ludzką głupotą nic nie zrobisz. Nie interesuje mnie co inne kobiety robią ze swoimi ciałami. Jedyne co robię to wymówki koleżankom i wielkie oczy, gdy mi mówią, że nie miały cytologii od 5 lat, no ale to już ich sprawa.
# 102012.08.05, 14:17

kiniama
Jasna sprawa, że traumą. Zatem winny czekać z badaniem, aż guz macicy nie zmieści się w misce, wtedy pójdą i poddadzą się traumie rozłożenia nóg, z tym, że ich traumę - gwałt prawie - uświęci diagnoza rychłej śmierci, która generalnie jest w opinii "zahukanej kobiety" fajniejsza, niż zdrowe narządy rodne: sorry za agresywny być może komentarz, ale szlag mnie trafia, jak słyszę o "traumie zahukanej kobiety". . . . wszystkie jesteśmy chowane tak, żeby się tak czuć, żeby się wstydzić!! A jeżeli mówisz, ze "z głupotą nic nie zrobisz" - zrobię właśnie! WYMUSZĘ prawnie badanie, dla dobra tych "zgwałconych poprzez fotel" i raz będzie spokój, o! A co do możliwości edukacyjnych w tym zakresie w Polsce. . . mamzdanie. blox. pl/2012/08/Dom-ostoja-seksualnosc-Po-polsku. html
# 112012.08.05, 15:57

Wilczyca
Ale dokładnie tak jest "z głupotą nic nie zrobisz". Ja osobiście nigdy nie byłam tak wychowywana, miałam to szczęście, że nigdy się mojej cipki nie wstydziłam, ani rozłożyć nóg na fotelu ani u kosmetyczki. Wymuszając odniesiesz skutek odwrotny do zamierzonego, bo jak chcesz to niby respektować? Przymus jest zły i tylko edukacja nas zbawi, może się powtarzam. Tak samo jest z tym nie mieszczącymi się w miskach guzami, ich właścicielki same się na nie skazały - będąc osobami dorosłymi odpowiedzialnie podjęły decyzję by się nie badać. Szkoda ich i ich otoczenia, ale takie jest życie. Nie wiem czemu tak ci zależy by zmuszać, a nie tłumaczyć. Nie znasz polskiego myślenia? Skoro już jest tak zahukana, że nie pójdzie na badania, a jeśli pójdzie i lekarz coś znajdzie to będzie mówiła "po co szłam, tylko mi jakaś chorobę wymyślił". Takie jest myślenie tych, których edukacja nie dotknęła.
# 122012.08.05, 18:38

kama
Uważam, że pomysł obowiązkowej cytologii i mammografii w ramach badań okresowych był bardzo dobry. Czasem trzeba myśleć za ciemnotę, rak szyjki macicy we wczesnym stadium jest całkowicie wyleczalny przy stosunkowo niskich kosztach. Jeśli zmuszać do badań nie można, to może brać pisemne oświadczenie, że jeśli choroba zostanie wykryta w zaawansowanym stadium na skutek zaniedbań pacjentki to w takim przypadku ponosi ona koszty leczenia. Dlaczego podatnicy mają sponsorować cudzą głupotę!?
# 132012.08.05, 22:26

V
Zmuszanie kobiet do czegokolwiek uważam za najbardziej poroniony pomysł stulecia. Już wystarczy, że jesteśmy zmuszane do rodzenia przez państwo polskie, które odebrało kobiecie prawo do decyzji w kwestii aborcji.

I naprawdę nie rozumiem skąd tyle pogardy dla kobiet. . . Że się nie badają? Argument o podatnikach jest po prostu wyświechtany. A ja chcę, żeby moje podatki szły na leczenie chorych kobiet i chcę, żeby szły na gejowskie śluby. Bo człowiek chory, i człowiek głupi, i człowiek mądry - to wciąż człowiek.

A "głupia kobieta" powinna być traktowana podmiotowo, jak człowiek, który podejmuje własne decyzje. Nie ważne, czy się komuś podobają, czy nie. Nie można uprzedmiotawiać człowieka "dla jego dobra", bo to nigdy nie jest dla jego dobra. Równie dobrze można by wysyłać gejów na terapię "leczącą z homoseksualizmu" - dla ich dobra. A że będzie to gwałt na ich tożsamości? A niech będzie! Ale nie będą wrzodem na dupie społeczeństwa. I społeczeństwo będzie mogło spać spokojnie. Kolejny problem "rozwiązany". Brawo!
# 142012.08.06, 11:19

kiniama
@kama, myślałam o tym, to jest bardzo fajny pomysł, tak samo powinno być np. z palaczami tytoniu i zażywającymi narkotyki/dopalacze. Jak demokracja, to demokracja, bierz co chcesz, ale ze skutków - o ile będą - lecz się sam.

Brak we mnie pogardy dla kobiet, brak też dla mężczyzn: ale szlag mnie trafia, gdy stykam się z mentalnością, jaka opisałam poniżej, a stykam się często, obserwuję to. I te narzekania na służbę zdrowia, "jaka ona niedobra, jak odległe terminy". :// A metafory dot. terapii gejów - nie rozumiem, na to się po pierwsze nie umiera, a po drugie - miłość w ramach jednej płci wypadła, jak się orientuję, z klasyfikacji chorób :))

Sądzę, że jakby połączyć obowiązek badań cytologicznych z naprawdę dobrą i rzetelnie przeprowadzoną kampanią społeczną, służącą promocji i zmianie podejścia, przestalibyśmy pod tym kątem być Polską, a stalibyśmy się (kiedyś) Skandynawią. . . ale to takie marzonka. . . Czasem - tak mi się wydaje - trzeba jakoś zmusić do działania, te, które się nie badają, mają zwykle pustą głowę, nie są "wyzwolonymi", świadomymi czegokolwiek kobietami, tylko "solą ziemi", z mężem pijakiem i czwórką dzieci pod pachą. . . którym to kurczątkom ciężko będzie, jak zostaną same z "tatusiem". . .

A "przedmiotowe traktowanie" - norma niestety w dowolnej sytuacji medycznej - ale to temat na osobną zupełnie dyskusję. . .
# 152012.08.06, 20:51

kama
Voca Twoja wypowiedź świadczy o p r o g r a m o w o feministycznym podejściu do problemu, a wtręty o homoseksualistach i aborcji są nie na temat. Wiem ile zawdzięczam feministkom, szanuję je za to i jestem wdzięczna, ale na programowe pranie mózgu jestem bardzo oporna i jeśli szanowne panie, za przeproszeniem pieprzą bez sensu, to temu nie przyklasnę. Jeśli obowiązkowe badania mogą dotyczyć płuc, układu krwionośnego, czy wątroby a układ rozrodczy jest równie wartościową częścią ciała to należy o niego dbać!!! Argumenty feministek typu:
"To intymne, ginekologiczne badanie i nikt nie może mnie do niego zmusić", czy: "Łapy precz od moich piersi i innych narządów. . . " świadczą o tym, że sfera seksualności nadal pozostaje dla nich TABU a pochwy należy się WSTYDZIĆ. Pragnę jeszcze dodać, że piersi trzeba pokazać przy zwykłym badaniu EKG, a przed taką np. aborcją trzeba zdjąć majtki. Więc, moim zdaniem oprotestowanie tego pomysłu świadczy o hipokryzji albo, co gorsza, o przepychankach politycznych( dla mnie obrzydliwość!!!) i jest to kompromitacja!!!!!!!
kiniama- dzięki za zrozumienie dla pomysłu, oczywiście powinno to dotyczyć wszelkich form nie dbania o zdrowie i rujnowania go sobie. Dosłownie codziennie stykam się z ludźmi, którzy przez długie lata metodycznie się zabijali a potem mają pretensje do całego świata, i do lekarzy "konowałów", że nie są w stanie ich wyleczyć (oczywiście za darmo, w ramach NFZ). Wszyscy mamy tylko prawa, o obowiązkach mało kto pamięta.
# 162012.08.06, 21:32

V
@Kama - dziwi Cię to?:) Każdy wie, że jestem radykalną feministką, inaczej przecież nie prowadziłabym tego portalu. :)

A tak na serio - wiesz, ja po prostu uważam, że zmuszanie ludzi do czegokolwiek jest złe. I nie działa. Bo napotyka ogromny opór. A im większy przymus, tym większy opór i tym bardziej nie działa. Można się spierać czy to feministyczne, humanistyczne czy po prostu życiowe. Wolę hasło: nic nie muszę, wszystko mogę. Uważam, że tylko nim jest prawdziwa moc. Używanie siły świadczy o bezsilności. Moim zdaniem jest to ogromnie niehumanistyczne, przmocowe i jeszcze raz - złe. A odniesnie do aborcji bierze się z prostego przełożenia: kobieta jest zbyt głupia, nieodpowiedzialna, żeby:
a) podjąć decycję o ciąży - więc lepiej, żeby państwo/lekarze zdecydowali za nią,
b) podjąć decyzję o zdrowiu - więce lepiej, żeby państwo/lekarze zdecydowali za nią.

Nie wiem, jak Ty, ale ja uważam, że sama mogę zdecydować.

I tak, ja też w pierwszej chwili pomyślałam, że pomysł z obowiązkowymi badaniami jest OK. Ale potem chwilę się nad tym zastanowiłam i zmieniłam zdanie. Cel wg mnie nie uświęca środków. Nie ważne, jak jest szlachetny.

Poza tym nie piszę tego, żeby udowodnić swoją rację. Po prostu wyrażam swoje zdanie. Każdy może mieć inne.
# 172012.08.06, 22:20

kama
@Voca- ja również uważam przemoc za zło, ale wywieranie nacisku na pewne sprawy za przemoc uznać nie można. Czy tego chcemy, czy nie, to cały czas jesteśmy poddawani jakiejś presji, od wieków, i z różnych stron. Życie w cywilizowanym społeczeństwie to poddanie się presji tego społeczeństwa! Ja osobiście wszechobecny wyścig szczurów uważam za gwałt na mojej naturze nieporównywalnie większy niż np. obowiązkowa cytologia, którą byłabym skłonna uznać za przywilej a nie element opresji. Nie zapominaj, że np. wprowadzenie obowiązkowych szczepień zlikwidowało już wiele śmiertelnych chorób i było społecznie bardzo korzystne. Patrząc na sprawę z Twojego punktu widzenia powinniśmy mieć wszędzie protesty przeciw przymusowym badaniom różnego typu:):):) Sama przyznasz, że to absurd;)
# 182012.08.07, 09:32

V
@Kama - ja to wszystko rozumiem, tylko nie zawsze to, co korzystne społecznie, jest korzystne dla człowieka jako takiego. :) A co powiecie na obowiązkowe testy np. na HIV? :P Przydałyby się w tym kraju jak nic. :)
# 192012.08.08, 05:25

kam
@ Voca- nie przekonałaś mnie swoimi argumentami, ale szanuję Twój punkt widzenia, masz przecież do niego prawo:):):) Co zaś do obowiązkowych testów, to już są w pewnych okolicznościach obowiązkowe;)
# 202012.08.08, 19:48

kiniama
. . . banalny tekst, i interesująca rozmowa prospołeczna. . . LOVIN IT!! :DDD SERCE ROŚNIE, Voca, dosłać Ci coś jeszcze?? :DDD - Dzięki dziewczęta, jesteśmy wszystkie bez wyjątku boskie!! :-**
# 212012.08.08, 22:47

V
Nie pytać, tylko pisać i wysyłać. Przyjmę absolutnie każdą ilość tekstów do publikacji na portalu. Szczególnie dobrych. :P I serdcznie dziekuję wszystkim piszącym za te nadesłane. :*
# 222012.08.13, 22:04

mk
troche dziewczyny popłynełyscie z tematem. . . krok przed "zmuszeniem" kobiet do badania sie jest zaproponowanie im badań darmowych tak czesto, jak to potrzebne (a nie 3 razy rzadziej niz jest to potrzebne, jak jest obecnie). kOBIETO! PANSTWO SPONSORUJE CI CO 3ECIĄ CYTOLOGIĘ! jupijajej. . . :/

dla mnie absurdem wszechczasow jest wydawanie w ogole jakichkolwiek pieniedzy na leczenie ludzi w kraju, w ktorym dostepne sa papierosy. mowie to oczywiscie przewrotnie. ale spojrzmy- dajmy ludziom trutkę (niech ją kupią), a potem ich leczmy z jej skutków (niech za to zapłacą). no i gdzie tu w takim swiecie wymagac PRAWDZIWEGO dbania o zdrowie. . .
# 232012.08.14, 08:48

kama
Owszem państwo sponsoruje co trzecią cytologię ale większość kobiet nawet i z tego nie korzysta. Może jestem przewrażliwiona ze względu na moją pracę, w której zbyt często zdarza mi się podawać morfinę młodym kobietom umierającym w strasznych męczarniach na raka (najmłodsza miała 24 lata). Świadomość, że można temu tak łatwo zapobiec rodzi frustrację. Młodym kobietom pochłoniętym pełnią życia do głowy nie przychodzi, że to realne, dotyczące każdej z nich zagrożenie a tak właśnie jest. Oto cytat z Wikipedii:

"Żeby skutecznie leczyć pacjentkę z rakiem szyjki macicy, powinna ona trafić do lekarza we wczesnym stadium rozwoju choroby. Objawy nowotworu występują jednak późno, a jeśli nawet pojawią się wcześnie, zwykle są skąpe. Dlatego Unia Europejska proponuje, aby u wszystkich kobiet od 30 roku życia wykonywane były przesiewowe badania cytologiczne przynajmniej raz w roku. Zaleca się, by lekarz pierwszego kontaktu pytał pacjentkę podczas wywiadu chorobowego o ostatnią wizytę u ginekologa oraz wynik badania cytologicznego '.

podobne artykuły

Spełnij marzenie o idealnych piersiach!
Mogłabyś zobaczyć, że wszystkie mamy bardzo różne piersi i bardzo różne ciała. Że te piersi mogą być różnego kształtu i rozmiaru, a my mimo tego czujemy się z nimi dobrze i cieszymy się naszym ciałem, zmysłowością i seksualnością. Że zdejmujemy bluzki ze swobodą i radością. Że od innych kobiet i mężczyzn dostajemy życzliwość, szacunek i akceptację, bez względu na to, jak wyglądamy i na ile nasze ciała wpisują się w kanon urody. Bo to chyba o to chodzi – żeby czuć się ze swoim ciałem dobrze, żeby czuć się przyjętą i zaakceptowaną, taką jaką się jest.
 
Twoje piersi są słodkie
Było słodko. Czy to wystarczy, jako zaproszenie i rekomendacja?
Było słodko, bo piersi mojej partnerki w medytacji były słodkie.
Czułam to z odległości metra. Uderzającą słodycz.
 
Jak powiększyć piersi bez skalpela – wyniki badań
Badania wykazały, że można powiększyć rozmiar i jędrność piersi dzięki wizualizacji. W przeprowadzonych czterech, odrębnych badaniach, kobietom po dwunastu tygodniach stosowania hipnozy piersi nie tylko urosły i zyskały większą jędrność, ale także zmniejszył się ich obwód talii, a niektóre kobiety nawet schudły.
 
Jak ukochujesz swoje piersi?
Pytam moje klientki: „Jak dbasz oswoję piersi?”. Zwykle słyszę: „Kupuję drogie staniki”.
„No dobrze, a jak ukochujesz swoje piersi?” Wtedy zwykle pojawia się zadziwienie. Naprawdę nie wiemy, o co chodzi.
 
Sekrety piersi. Spotkanie w Krakowie
”Co jest bramą do kobiecego serca? Piersi. To one otwierają potencjał głębokiego miłosnego połączenia z sobą samą i z mężczyzną.” Zapraszamy na wykład Soni Bednarek, która opowie o piersiach, wszystko, co najważniejsze. :)
 

najnowsze artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
seksualność kobiet » seks
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
seksualność kobiet » wiadomości
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
Zapraszamy do magicznej podróży, podczas której Freya poprowadzi Cię w uzdrawiającą przestrzeń serca na spotkanie z Ixcocoa - Devą Kakao, odkrywając subtelne moce miłości, błogości i szczęścia.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
seksualność kobiet » kultura
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
komentarze (3)
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 








zobacz też

Orgazmiczna joga. Polecam :)

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter