dział: moje ciało

Pogodzenie się

Aśka
dodano: 2016.10.08
Choć wcale nie było łatwo, prowadzę teraz bogate i szczęśliwe życie seksualne. Jestem żywym przykładem na to, że zdecydowana większość naszych problemów ma swoje źródło w głowie. Z wewnętrznymi demonami walczy się trudno, ale da się wygrać…

szczesliwa.jpg

Jako mała dziewczynka byłam molestowana seksualnie. Z jednej strony nikt mnie nie obronił, z drugiej jednak nie wpojono mi jeszcze powszechnych przekonań na temat gwałtu. Odbierałam więc całą sytuację bez naleciałości światopoglądowych, przemoc seksualna była dla mnie przemocą jak każda inna, nienaznaczoną wstydem i poczuciem winy. Oczywiście, że czułam się z nią źle, nie chciałam jej, próbowałam unikać, szukać pomocy, bronić się, ale w gruncie rzeczy reagowałam na nią podobnie jak na łaskotanie, którego nigdy nie znosiłam, a które z dziwnego powodu dorośli uważali za zabawne…

Po dziś dzień nie lubię być dotykana przez nikogo spoza kręgu najbliższych, unikam składania życzeń z przytulaniem czy siadania obok kogoś w autobusie, tłok i przypadkowe ocieranie się o siebie wzbudzają we mnie agresję. Kiedy jako nastolatka – już odpowiednio zindoktrynowana – zaczęłam odczuwać popęd seksualny, natychmiast skojarzyłam go z bólem, niebezpiecznie zmierzając w stronę masochizmu. Dość długo po orgazmie miewałam napady złości, zupełnie niezrozumiałe dla moich partnerów.

W końcu spotkałam jednak mężczyznę, z którym zbudowałam głęboką relację. Z czasem jego dotyk stał się kojący i zaczął przywoływać same pozytywne skojarzenia, dawać poczucie bezpieczeństwa i siły. Oboje musieliśmy być cierpliwi, bo trochę trwało zanim złość ustąpiła radości, zanim przyjemność seksualną przestałam kojarzyć z bólem… Dopiero wtedy mogłam naprawdę zacząć odkrywać możliwości, jakie daje moje ciało, w pełni cieszyć się bliskością i drugim człowiekiem. Dopiero wtedy zaczęła się wielka przygoda.

Teraz, po latach, sądzę, że sama nie dawałam sobie przyzwolenia na czerpanie satysfakcji z tej sfery życia, w dużej mierze właśnie dlatego że społeczeństwo nie daje go ofiarom przemocy seksualnej. Zewsząd płynie komunikat, że już zawsze powinnyśmy być okaleczone i nieszczęśliwe, że coś z nami jest nie tak. Tymczasem z nami jest wszystko w porządku, my nie zrobiłyśmy nic złego i wcale nie musimy nosić po kres naszych dni piętna wstydu. Mamy prawo kochać i być szczęśliwe, w pełni uleczyć same siebie. A najlepszym lekarstwem jest oczywiście miłość, ale nie ta, którą może nas ktoś obdarzyć, a ta, na którą możemy pozwolić sobie same…

Artykuł ukazał się w ramach naszej zabawy - Seks i szczerość. Ty też możesz wziąć w niej udział! Kliknij tutaj! 
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 1)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.10.08, 20:36

sele
Dziękuję, faktycznie po tylu latach przy zamykaniu długoletniego związku i dawnym wykorzystaniu było mi to potrzebne by przeczytać tę myśl. Faktycznie dla świata często nie mamy prawa być spełnione w seksualności. Z drugiej strony teraz poznając świat mężczyn po latach tylko 1 związku , przeczytania mnóstwo poradników o seksie, uczuciach i psychologii i spełnieniu iluś fantazji ze zdziwieniem zauważam, że inni mężczyźni mają zahamowania, że czegoś nie chcą. I to mi paradoksalnie pokazuje, że nikt nie ma prawa nikomu mówić jak ma się poczuć. Od kilku dni dojrzewam do myślenia, że to co wydawało mi się najtrudniejsze czyli ponowne poszukiwanie tylko 1 mężczyzny nie może wyglądać jak poszukiwanie konkretnego człowieka. Ale poszukiwanie wśród wielu mężczyzn. Bo wtedy przestaję być ofiarą. To nie facet ma wybrać mnie jak mój oprawca. To ja mam się otworzyć i oglądać mężczyzn, patrzeć co mi się wnich podoba, mieć prawo do siebie samej. Jeszcze raz dziękuję. Własnie mamy prawo być szczęśliwe po latach przeżywania swoich wspomnień i traumy i paradoksalnie gdy sobie na to pozwolimy stajemy się bardziej otwarte po terapii długoletniej niż wiele kobiet, które nie doświadczyły tragicznych przeżyć. I mamy prawo poszukać mężczyzny, który zrozumie nas w pełni. I w pełni będzie nas akceptował.

podobne artykuły

Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z końcem lata we Wrocławiu rozpoczyna się już szósta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Jak dopieścić partnera? Powiedz mu, że uwielbiasz...
Co to za człowiek? Jakie są jego fantazje? Jakie są jego marzenia? Co lubi w łóżku? Czego chce doświadczyć? Czy ujawnił Ci swoje tajemnice?
 
Dlaczego Twoja dziewczyna zmienia się w jędzę?
Heteroseksualni mężczyźni powinni sobie zadać pytanie: „czy chcę mieć za żonę Boginię czy jędzę?”
Bo fizjologia nie przewiduje dla kobiet stanów pośrednich.
 
Wakacyjna Misja na Marsa z Vocą, seks klubami i Świątynią Miłości
Posłuchaj mnie w Misji na Marsa. Z dwoma szalonymi marsjańskimi prowadzącymi rozmawiamy o seksie, skokach w bok i wycofywaniu się z seks-propozycji :)
 

najnowsze artykuły

Kobiety odzyskują głos i wpływ!
seksualność kobiet » wiadomości
Kobiety odzyskują głos i wpływ!
komentarze (1)
Świat się zmienia, a kobiety stają się coraz bardziej odważne i solidarne.
 
Mit monogamicznej samicy
seksualność kobiet » artykuły
Mit monogamicznej samicy
Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest [...] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).
 
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
seksualność kobiet » artykuły
Czy rutynowa mammografia sprzyja zdrowiu kobiet?
komentarze (1)
Zmieńmy konwersację na temat naszych piersi z „jak uniknąć raka piersi i wcześnie go wykryć” na „jak mieć zdrowe piersi i czerpać z nich radość”.
 
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
seksualność kobiet » artykuły
Seks po menopauzie i kobiety zasiewające nasiona mądrości
W kulturach celtyckich młodą dziewicę postrzegano jako kwiat; matkę jako owoc; starszą kobietę jako nasiono. Nasiono niesie wiedzę i potencjały wszystkich zawartych w nim składników. Zadaniem kobiety po okresie menopauzy jest zasiewanie w społeczności tej kwintesencji prawdy i mądrości.
 
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
seksualność kobiet » artykuły
Odsłoń cipkę na Wawelu! O rytuale ana-suromai w praktyce
komentarze (6)
Ana-suromai to starożytny rytuał błogosławienia świata i udzielania mu swojej seksualnej mocy poprzez odsłonięcie kobiecych genitaliów. Tak kobiety błogosławiły świat m.in. w starożytnym Egipcie, o czym możemy przeczytać u Herodota i Diodora Sycylijskiego.
 








zobacz też

„Szybki kurs pisania scenariuszy erotycznych dla kobiet”

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter